tristelle 24.01.06, 09:55 Od kilku miesięcy mieszkam, pracuję, żyję w waszym grodzie i z dnia na dzień czuję się coraz bardziej samotna i zdołowana. Co robicie płocczanie po pracy? Gdzie się poznajecie, nawiązujecie nowe znajomości, przyjaźnie? Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
krzysiek_33 Re: samotność w wielkim/niewielkim mieście 24.01.06, 10:05 No cóż, samotność to paskuda jest. Na Twoim miejscu zacząłbym poznawać bliżej współpracowników, to chyba najlepsza baza znajomości. Twoja firma nie organizuje żadnych imprez integracyjnych? Niestety nasze miasto, to znaczy jego populacja składa się głównie z tzw. elenentu napływowego, który bynajmniej nie charakteryzuje się otwartością :) Odpowiedz Link Zgłoś
ciffan Re: samotność w wielkim/niewielkim mieście 24.01.06, 15:04 krzysiek_33 napisał: > Niestety nasze miasto, to znaczy jego > populacja składa się głównie z tzw. elenentu napływowego, który bynajmniej nie > charakteryzuje się otwartością :) Nie mówiąc o tym, że trudno jest poznać ludzi w lokalach, których baza opiera się albo na ogłuszającym disco albo na wielu ławach, przy których siedzą gromady wspólnych znajomych. Tradycja siedzenia przy stoliku barowym, pogawędki z barmanem i czekaniem na innego samotnika do rozmowy ci u nas nieznana i niepraktykowana, niestety. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: takiowaki Re: samotność w wielkim/niewielkim mieście IP: *.c154.petrotel.pl 24.01.06, 21:42 Ju w Płocku mieszkam od 1976 roku i jestem w takiej samej sytuacji co Ty. W tym mieście tak jest. Tu mieszkają sami smotnicy. Ludzie ci cechują się wielką nieufnością do siebie i zupełnym brakiem zaufania (arcb. Nowowiejski). Wszechpanujący egoizm zabija normalne stosunki towarzyskie. Istniejace wyjątki potwierdzają regułę. Współczuję Ci ale nie jestem w stanie nic pomóc. Ostrzegam przed zawieraniem tzw. "wylewnych" znajomości, które zostaną przerwane w niespodziewany sposób i praktycznie bez powodu. Inaczej jest z agresją. Tu przykłady na tym forum... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Trzcinka Re: samotność w wielkim/niewielkim mieście IP: *.zep.com.pl 25.01.06, 11:27 a moze zorganizujmy pierwsze spotkanie samotnych/singli? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: 14.14 Re: samotność w wielkim/niewielkim mieście IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.01.06, 12:08 PŁOCKowo - to dziwne miasto i znakomity materiał do badań socjo-technicznych. Paradoks polega na tym, że miasto ma ogromny potencjał kulturalno-finansowy, ale stan inicjatyw prawie zerowy (sporadyczne przypadki godne zauważenia). Zamieszkuję tu od 1990 roku i przez te lata, uogólniając wnioski z obserwacji stwierdzam, że marazm społeczno-kulturalny zniechęca ambitnych (z wizją, by nie powiedzieć wizjonerów z zapałem) do śmiałych eksperymentów, ukulturalniających i angażujących Płocczan w życie tego miasta i poniekąd własne. Przykre --> ale prawdziwe. Odpowiedz Link Zgłoś
joanna_darc1 Re: samotność w wielkim/niewielkim mieście 25.01.06, 14:48 przykro to mówić, ale to jest takie miasto, niestety prowincjonalne, ludzie stąd raczej uciekają niż przyjeżdżają mieszkać, ale jeżeli masz ochotę to proszę napisz na skrzynkę, porozmawiamy Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: xxx Re: samotność w wielkim/niewielkim mieście IP: *.pg.com 25.01.06, 14:53 a masz jakies dowody na poparcie swoich slow?chodzi mi o to uciekanie.czy po prostu pieprzysz dla samego pieprzenia. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: moralista Re: samotność w wielkim/niewielkim mieście IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.01.06, 15:04 Kultura niektórych ludzików jest oszałamiająco NISKA. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: 14.14 Re: samotność w wielkim...do XXX IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.01.06, 07:47 potwierdzasz regułę XXX prostacka wypowidzź, pytanie bez sensu , to wszystko na co Ciebie stać. W twoim kurzym móżdżku nawet kilka zwojów mózgowych więcej Ci nie pomoże. Bywaj zdrów ?!? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: olalala Re: samotność w wielkim/niewielkim mieście IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.01.06, 15:37 na tym forum wymieniamy uprzejmości Odpowiedz Link Zgłoś
azii Re: samotność w wielkim/niewielkim mieście 25.01.06, 19:24 ja mieszkam tu całe życie, a mam ten sam problem co Ty. jeśli nie masz znajomych z którymi możesz gdzieś wyjść, to praktycznie porażka. a może wystarczy się dobrze rozejrzeć?? sama nie wiem. pozdrawiam i życze szczęścia Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kaz Re: samotność w wielkim/niewielkim mieście IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.01.06, 23:49 Szczera prawda! Szybciej załapiesz ptasią grypę niż fajną znajomość. I gdzie jej szukać. W pubach królują rozwrzeszczani i napici gimnazjalist-licealiści. A samotne siedzenie w lepszym lokalu jest lekko żenujace czyż nie? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: MArdok Pare porad i sugestie ... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.01.06, 00:31 Ujmę to najprościej jak umiem.. Znajomości w naszym mieście to paradoks nad paradoksami. Ale jeśli już chcesz szukać to proponuje czasem przejść się na basen, na spacer po parku lub jakieś publiczne imprezy może łyżwy "proszę o inne propozycje" i wystarczy śmielszy gest inicjacji rozmowy z byle kim kto wydaje się być interesujący "ale nie tylko w kwestiach łóżkowych ;]" w stylu wyrażenia jakiejś opinii na głos bąć ciekawości na jakiś temat... Sam mam z tym problem bo paradoks polega nie w poznawaniu „choć też tu leży czasem problem choć może to kwestia podejścia i trudu” jak zauważyłem lecz w utrzymaniu bo często te znajomości szybko się kończą z nie wiadomych przyczyn. Czyżby Płock był wizytówką "Po trupach do celu ?" gdzie nie ma miejsca na sentymenty, przyjaźń i inne tego typu? Proponuje jakiś bilardzik ;] na rozgrzewkę Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: 14.14 Re: Pare porad i sugestie ...do MArdok IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.01.06, 08:05 no przykro to stwierdzić , ale nie umiesz ; a najprościej w twoim w twoim wykonaniu to ---> żenada Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Trzcinka Re: Pare porad i sugestie ... IP: *.zep.com.pl 26.01.06, 09:51 :) Odpowiedz Link Zgłoś