Prawa autorskie a studia

17.02.06, 21:08
Witam wszystkich "naukowców".

Studiowałem już na dwóch uczelniach.
Teraz studiuję na trzeciej i po raz pierwszy spotkałem się z zakazem (prośbą)
wykładowcy do nagrywania wykładu (wcześniej tylko o tym szłyszałem od kolegów
z innych kierunków studiów).

Czy wykładowca może zakazać nagrywania wykładu?
Zasłąniając się np prawem autorskim??

Dodam że inni wykłądowcy z tego kierunku studiów bez problemu wysyłają swoje
prezentacje w wordzie czy power poincie.

Prosze o opinie zarówno wykładowców jak i studentów
i pozdrawiam
Grzegorz
    • Gość: żak Re: Prawa autorskie a studia IP: *.c155.petrotel.pl 19.02.06, 12:09
      Przecież dozwolone jest utrwalanie wiadomości podczas wykładu. Można to robić różnie np. notując, stenografując, pobierająć stosowne skrypty. Moim zdaniem nagrywanie jest także dopuszczalne jeżeli ma za zadanie dopomóc studentowi w utrwaleniu czy przyswojeniu treści wykładu. Napewno utrwalonego wykładu nie wolno kolportować, powielać w celach komercyjnych.
      Pozostaje pytanie czy wykładowcy nie przeszkadza fakt nagrywanie bo np. może go peszyć, wprowadzać w stres (trema), może obawiać sie ośmieszenia na skutek przejęzyczenia itp.
      • g.dziwota Re: Prawa autorskie a studia 21.02.06, 09:03
        Zastanawiałem się czym pod względem prawa autorskiego różni się nagranie tekstu
        na dyktafon od zapisania tekstu słowo w słowo na papierze?
        Możnaby rzec, że jeśli nie ma wyszczególnionej żadnej różnicy, to z tego
        wynikałoby, że wykładowca może równie dobrze zakazać robienia
        dokładnych notatek z wykładu.
        • pawles Re: Prawa autorskie a studia 21.02.06, 10:59
          Nigdy nie uda Ci się zrobić tak dokładnych notatek z zajęć - słowo w słowo.
          Tak więc Twoje notatki są twórcze, natomiast teskt nagrany - i przepisany słowo
          w słowo - jest już dokładną kopią wykładu. I rozpowszechnianie go dalej (np.
          przekazywanie kolegom)- byłoby łamaniem praw autorskich.
          Chociaż z drugiej strony wiadomo, że przecież nie bedziesz tego publikował, ani
          rozpowszechniał. Chyba, że ten wykładowca spotkał się już z czymś takim - i
          stąd ta jego ostrożność.

          Może studenci, wiedząc, że wykład się nagrywa - wykazują mniejsze
          zainteresowanie i skupienie podczas zajęć?

          A może wykładowca obawia się, że pewnego dnia zamiast studentów zastanie w
          ławkach same dyktafony ? :)


    • Gość: troll On się obawia tylko jednej rzeczy IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.02.06, 11:03
      Dowodu na to, że nie ma pojęcia o tym co wykłada, a jego tytuły to pic, o czym
      on najlepiej wie.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja