Gość: jabco
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
20.02.06, 11:45
W Platformie Obywatelskiej szykuje się zamach na Donalda Tuska. Głównym
rozgrywającym jest Paweł Piskorski, kiedyś szef warszawskich struktur PO,
teraz europarlamentarzysta w Brukseli, który forsuje na szefa partii
Bronisława Komorowskiego.
Tusk usunął się z pierwszej linii PO, a role dyżurnych komentatorów przejęło
kilku posłów, prym wiedzie właśnie Komorowski. Ten polityk może zagrozić
Tuskowi i po zjeździe partii przejąć przywództwo. To plan maksimum - mówią
mazowieccy działacze związani z Pawłem Piskorskim, którego kariera załamała
się wraz z rozbiciem tzw. układu warszawskiego.
Plan minimum to odsunięcie od władzy Grzegorza Schetyny, sekretarza
generalnego PO i zaufanego Tuska. Patronem planu jest Paweł Piskorski, który
w Warszawie ma zgraną i sprawną ekipę. W styczniu ta ekipa odniosła sukces,
bój o Warszawę przegrała namaszczona przez Tuska Hanna Gronkiewicz-Waltz.
Uległa działaczce kojarzonej z Piskorskim.
Problem przywództwa
Jan Artymowski, jeden z ludzi Piskorskiego, forsuje zmianę zasad wyboru
delegatów na zjazd PO. Chce wzmocnić rolę regionów, by tą drogą zbudować na
majowy zjazd opozycję wobec Tuska i Schetyny. Pierwszą bitwę wprawdzie
przegrał, ale jak słychać na sejmowych korytarzach - to początek batalii,
która ma ruszyć z Mazowsza. - Liczymy szable - mówi jeden z działaczy.
Piskorski widzi rzecz tak: - Klęska wyborcza PO była przykrą niespodzianką i
objawiła słabość partii, która wielu przyciągała pokusą wejścia do rządu. Czy
z tymi rozczarowanymi poradzi sobie Donald Tusk?
Lider zmęczony
Na Tusku ciąży odmowa wejścia w koalicję z PiS. Lokalni działacze, którzy
przed wyborami dzielili stanowiska i wpływy, musieli obejść się smakiem. W
sejmie Tusk ma życzliwą większość, ale trzeba pamiętać o PiS-owskich próbach
werbunków i pogłoskach, że nie wszystkim posłom PO odpowiada bycie w opozycji.
Tusk z aktywnością PiS radzi sobie średnio. Kolejne zagrywki Jarosława
Kaczyńskiego, który to kusił koalicją, to brutalnie atakował, wyraźnie go
zmęczyły. Po tym, jak wezwał do obywatelskiego nieposłuszeństwa wobec PiS,
spakował się i pojechał na narty, nie czekając na dyskusje i występy w roli
czujnego wodza opozycji.
Tymczasem przed PO spore wyzwania. Trudno podejrzewać by PiS zrezygnował z
osłabiania Platformy, szczególnie przed zbliżającymi się wyborami
samorządowymi. - Musimy grać grupowo. Tusk tego nie gwarantuje - tłumaczy
działacz mazowieckiej PO.
Z kim gra Tusk
Partyjni koledzy nie szczędzą Tuskowi komplementów - że miły, kulturalny. Ale
zarazem ma kłopoty z podejmowaniem decyzji, trzyma ludzi na dystans i
najlepiej czuje się wśród przyjaciół z Kongresu Liberalno-Demokratycznego, z
którymi zaczynał karierę. Jego powiernikiem jest Grzegorz Schetyna. - Jest
dla Tuska jak Mietek Wachowski dla Wałęsy - mówi się w PO.
Bo Schetyna dba o komfort lidera. - Gdy Donald chce zapalić kubańskie cygaro,
to wyciąga je z kieszeni Schetyna. Gdy ma ochotę na lampkę włoskiego wina,
przynosi je Grzesiek. Szykuje mu teksty przemówień, ustala strategię -
opowiada jeden z polityków PO. Spędzają razem dużo czasu. - Planują działania
i oglądają mecze - opowiada jeden z działaczy. - Nazywam ich "frakcją
sportową" - precyzuje poseł PO.
W zamian Schetyna może liczyć na spokój w partii, choć wlecze się za nim nie
do końca jasna sprawa agencji reklamowej prowadzonej przez żonę. Agencja
zarabiała na pośrednictwie z klubem sportowym posła. Żadna inna osoba nie
może liczyć na podobną wyrozumiałość Tuska - plotkują w PO.
Paweł przeczekał
Taką "inną osobą" jest Paweł Piskorski. Gdy był prezydentem, warszawscy
politycy PO łączyli działalność biznesową i publiczną. Gdy sprawa wyszła na
jaw i Piskorski stał się dla PO niewygodny, partia wysłała go do Brukseli. -
Przeczekał to i teraz zaczyna kierować z tylnego siedzenia - twierdzą
działacze. Na kierowcę lansowany jest Bronisław Komorowski. Lubią go media, z
PiS radzi sobie świetnie. Dotąd nie miał silnego zaplecza, a to oferuje mu
Piskorski, który o Komorowskim wyraża się w superlatywach: - Bronek to
polityk, którego cenię niezwykle wysoko: bezkonfliktowy, odpowiedzialny i
nigdy nie sprzeniewierzył się wyborcom. Sprawdził się już wiele razy i teraz,
gdy jest wicemarszałkiem Sejmu i twarzą PO, również.
Byle do maja
- Na zjeździe z pewnością będzie więcej kandydatów niż jeden Donald Tusk.
Uważam, że Komorowski będzie doskonały - mówi Andrzej Smirnow, poseł PO. Jan
Artymowski dorzuca: - Jeśli pan Komorowski zdecydowałby się na kandydowanie,
uważam, że ma szanse.
Jeśli przewrót się nie powiedzie, będzie walka o detronizację Schetyny. Tu PO-
wcy liczą na Jana Rokitę. Bo o ile nie jest zainteresowany rozgrywkami o
przywództwo w partii, to ze Schetyną ma na pieńku. - Schetyna był motorem
wycinania ludzi Janka z list wyborczych. Tusk obiecał odsunąć go po wyborach,
ale się z tego nie wywiązał - mówi jeden z działaczy.