Gość: Strucho
IP: *.pt-2.petrotel.pl
26.11.02, 12:58
Często chodzę w rejonie nowowybudowanych ścieżek rowerowych na ul.
Łukasiewicza i drażni mnie jedna nagminna kwestia - ludzie masowo łażą po
ścieżkach rowerowych, podczas gdy 2 metry obok jest chodnik. Rozumiem, że
chodnik jest w dużo gorszym stanie niż ścieżka, ale to chyba nie zwalnia z
konieczności używania chodnika do ruchu pieszego. Sądzę, że spora część
społeczeństwa jeszcze do ścieżek nie dorosła, więc to policja powinna
mobilizować takie osoby, najpierw przez ostrzeganie, a potem przez karanie
finansowe. Przecież nikt normalny nie chodzi np. po ulicy, a jeśli tak -
powinien być karany.
Jak ścieżki rowerowe mogą dobrze pełnić swoją funkcję, kiedy więcej ludzi
jest na nich niż na chodnikach?