Rozmowa o kalendarzach

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.03.06, 09:09
Dziewczyną ???? Chyba 50 lat temu. Fajny temat na artykuł- akty. Lepiej
napiszcie jak skończyła się afera w Izbie Lekarskiej z udziałem dziewczynki-
Sabinki.
    • Gość: RH+ Rozmowa o kalendarzach IP: 193.59.95.* 17.03.06, 09:30
      GW chyba nie ma już o czym pisać, zamiast takich dupereli może lepiej
      zamieścić jakieś zdjęcie z życia miasta.
      O ile wiem to takie wydawnictwa sa legalne a czy ktoś wiesza kalendarz z
      fajną dziewczyną czy z widoczkiem to chyba już kwestia smaku i wyczucia
      miejsca.
      Poza tym argumenty są z kosmosu, a jeżeli chodzi o wzrost ciśnienia to może i
      lepiej, mózg się dotleni i lepiej będzie pracować tym samym może będzie mniej
      durnych wypowiedzi.
      Zastanawiam się jeszcze nad jednym, może to zazdrość przemawia przez niektóre
      osoby, zwłaszcza, gdy porównanie wypada na niekorzyść.
      • Gość: Ja Rozmowa o kalendarzach - beznadzieja IP: *.aster.pl / *.aster.pl 17.03.06, 22:03
        Gazeta beznadziejna
        • ohmygoodnes zla forma wybrana 18.03.06, 10:47
          po co robic z tego kilkustronnicowy wywiad :-) nie moznaby zwyklego jakiegos
          materialu - reportazu?

          Nowy Sposób Podróżowania
          • onioni Re: zla forma wybrana 18.03.06, 12:04
            Lubie wszelką goliznę, ale w miejscach publicznych jest ona dla mnie oznaką
            jakiegoś zacofania - może przez to, że za komuny widziałem takie kalendarze
            prawie wszędzie.


            pzdr
            a-tapety.xx.pl
      • rzabba po to aby oddal tez sperme 18.03.06, 10:55
        • Gość: bond Re: po to aby oddal tez sperme IP: *.netcologne.de 18.03.06, 12:18
          No wlasnie,a sperma droga,oj droga!! pozdrawiam.
    • Gość: adonis taka sobie uwaga IP: *.c153.petrotel.pl 17.03.06, 09:57
      Bzdurny artykuł. Bardzo! Komu przeszkadza widok pięknego ciała, tego cudu natury.
      Nic nie poradzisz Tadeuszu Adamkowski, że żebro Adama było ładniejsze od niego samego. Po to Pan je mu zabrał by mu je pokazać, a wiedział co robi!

      A czy kalendarze z chłopakami? Czemu nie skoro są z maszynami, statkami, samochodami, garnkami, deskami podłogowymi, materiałem budowlanym, kołami zębatymi, samolotami i czołgami,budynkami, lasami itd. itd. to mogą być i z chłopakami...
      Ja i inni wolimy z kobietami. Nawet tam gdzie się krew leje!
      • Gość: mk Malkontentów wszędzie pełno, s.p.ier.da.la.ć stąd IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.03.06, 12:09
      • Gość: realista Re: taka sobie uwaga IP: *.devs.futuro.pl 18.03.06, 13:49
        nie cudu natury tylko cudu programow komputerowych
    • slayer_fan Tym artykułem GW upodabnia się do "Nowego Dnia" 17.03.06, 18:39
      oby z tym samym skutkiem :)
      • Gość: cibe Re: Tym artykułem GW upodabnia się do "Nowego Dni IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.03.06, 10:51
        Lubię gazety w których mogę poczytać o wszystkim. Ciekawostki i błache tematy
        urozmaicają życie i jeżeli zajmują miejsce proporcjonalnie do rangi tematu
        wszystko jest OK. Ten artykuł był zamieszczony w dodatku regionalnym a to
        jeszcze inna para kaloszy i nie na ten post. Uważam, że GW jest jednym z
        najlepszych polskich dzienników. Na forum zawsze znajdzie się jakiś borsuk
        frustrat, który sobie ulży i się wysra w nieodpowiednim miejscu ale to nie
        zmieni faktów. Jak się komuś nie podoba, może sobie poczytać "Nasz Dziennik" i
        to sobie w Polsce cenię.
        • Gość: honorowykrwiopijca Re: Tym artykułem GW upodabnia się do "Nowego Dni IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.03.06, 22:00
          Jestem za, nie wszystko musi być opisane śmiertelnie poważnie.
    • Gość: finevibe_NYC z fikolkami :))))) IP: *.agencysacks.com 17.03.06, 18:40
      to mi sie podoba. ma humor kobiecina.
    • Gość: ja Re: Rozmowa o kalendarzach IP: *.gdynia.mm.pl 17.03.06, 18:47
      Pierwsze slysze, nie zarejstrowalem. Wydumany temat, rzecz cala nadaje sie
      raczej do szafek stoczniowcow i innych fizycznych talentow.
      • emeryt21 Re: Rozmowa o kalendarzach 18.03.06, 08:05
        Temat zastepczy!?
    • callafior Ciekawe czy na plebaniach też takie wiszą. 17.03.06, 18:50
      Widziałem w wielu miejscach takie "kwiatki" i jestem zdania, że na takie coś
      jest miejsce w domu, jak ktoś jest pasjonatem pornografii. W miejscach
      publicznych trochę nie wypada.
      • Gość: pstryk Re: Ciekawe czy na plebaniach też takie wiszą? IP: 129.81.192.* 17.03.06, 23:12
        Nie przesadzajmy, nie przesadzajmy "kalafiorze" -
        kalendarz z rozebrana panienka to NIE jest jeszcze
        zadna pornografia (spotykalo sie takie i w czasach
        pseudo-komunistycznych...)! Chyba, ze teraz
        (w Katolandzie) zmienily sie kryteria?
        • callafior Re: Ciekawe czy na plebaniach też takie wiszą? 19.03.06, 20:07
          > kalendarz z rozebrana panienka to NIE jest jeszcze
          > zadna pornografia
          A czym jest przedstawianie nagości? Nie tak to się zwie?
          • Gość: greg0,75 Re: Ciekawe czy na plebaniach też takie wiszą? IP: *.net.autocom.pl 20.03.06, 07:48
            Gdybyś tak sprawdził w słowniku słowo "akt" ("pornografia" na wszelki wypadek też)?
      • Gość: mis w Dani w biurze IP: *.76.classcom.pl 18.03.06, 08:49
        Pracując u instytucji komunalnej w "seksualnie wyzwolonej" Dani, powiesiłam w
        moim pokoju biurowym (moim własnym) plakat przedstawiający młodego,
        atrakcyjnego mężczyznę, nie, nie nagiego. Miał tylko rozpięte 4 pierwsze guziki
        koszuli. Na drugi dzień zostałam poproszona przez dyrekcję o zdjęcie plakatu.
        Argumenty: miejsce publiczne, ten plakat nie przyczynia się do pozytywnego
        wizerunku firmy, firma będzie kojarzona z lekko ubranym mężczyzną (mogę
        powiesić krajobrazy), może kogoś urazić (i chyba już uraził) i w ogóle jest
        niesmaczny.
        A naprawdę był ładny!!!
        • callafior Re: w Dani w biurze 19.03.06, 20:06
          Na tzw. "zachodzie" jest to tępione, u nas wręcz przeciwnie. I jakoś "zachód"
          się "nieco" lepiej rozwija... ciekawostka no...
    • Gość: zzz na 100 krwiodawcow, pan jest 5??? IP: 151.204.99.* 17.03.06, 19:14
      nie moge uwierzyc ze to az tak... myslalem ze kobiety wyzwolily sie juz na
      wszystkich frontach...
    • Gość: gryka Re: Rozmowa o kalendarzach IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.03.06, 19:15
      zgadzam sie !! zdecydowannie za mało jest kalendarzy (albo wcale ich nbie ma)
      z ''rozneglizowanymi panami!!!.Co jest ..takie kobiety juz nie
      podniecja...odeszły do lamusa..wszedzie jest ich pełno....
      • Gość: janko muzykant Kalendarze.... IP: 12.150.181.* 17.03.06, 19:31
        Moim zdaniem (to wcale nie jest moja pruderia - daleki jestem od tego)
        kalendarze z rozebranymi dziewczynami/facetami mozna sobie wieszac w prywatnych
        miejscach a nie w szpitalu, banku, urzedzie czy innym publicznym miejscu. W
        "normalnym" i "cywilizowanym" kraju taki kalendarz moglby wisiec w szpitalu
        pewnie tylko przez 5 minut. Ale Polska przeciez nie jest normalnym i
        cywilizowanym krajem. Niestety....
    • jajko69 Dyskryminacja kobiet - w RP norma 17.03.06, 19:33
      W sumie normalnie - w reklamach biusty, numerki z blondynkami, kalndarze z
      golymi kobietami w miejscach publicznych - a to sie przeklada na zycie Polek,
      ktorym co rusz mowia mezczyzni, ze maja ladne nogi lub co innego - w
      domysle "niezly z ciebie towar". Czy ktos powidzial kiedys facetowi, ze ma
      niezly tylek? Czy sa pornole dla kobiet? Dlaczego mezczyzni sie nie maluja i
      nie nosza ubran z dekoltami, zeby pokazac miesnie? Dlaczego tylko kobiety maja
      byc towarem?
      • Gość: ml Re: Dyskryminacja kobiet - w RP norma IP: *.66.14.17.67.gte.net 17.03.06, 20:11
        co za koltunstwo....dno
        w kazdym cywilizowanym kraju takie kalendarze wieszaja sobie w domach kaleki,
        ludzie uposledzeni, itp - a w PL w pracy???

        a co na to same kobiety? co za ponizenie:(((

        dno dno dno
    • Gość: Nie rozumiem... Re: Rozmowa o kalendarzach IP: *.c240.petrotel.pl 17.03.06, 20:30
      Najpierw poczytałam posty i zaciekawiłam się, jaki to temat wzbudził tyle
      niechęci do Gazety, autora itp. Rzuciłam się czytać artykuł i nie rozumiem.
      Przecież to fajny tekst, na luzie, zabawny, daleki od wulgarności. Ktoś chciał
      zamiast tego - zdjęcia z życia miasta. Przecież to jest z życia miasta! Płocka
      lekarka w płockim punkcie krwiodawstwa, płoccy dawcy krwi. Autor nie pała
      świętym oburzeniem, nadaje rozmowie lekki, wesoły ton. Czemu napadacie na ten
      artykuł? Mam taką teorię, że to wyznawcy Kaczyńskiego za wszelką cenę i na oślep
      negują wszystko, co pojawia się w tej gazecie. Hej smutasy! Świat nie składa się
      tylko z wielkich idei i marnej polityki! W życiu jak u cioci na imieninach -
      trochę polityki, trochę wspominania i trochę o d... Maryni :-))) A gazeta jest
      właśnie o życiu, nawet takim z kalendarzami w tle :-))) Uśmiechij się, zaczął
      się weekend :-)))
      • Gość: ml Re: Rozmowa o kalendarzach IP: *.66.14.17.67.gte.net 17.03.06, 21:09
        czego nie rozumiesz?
        to nie chodzi o kaczynskich, mohery, pis i co tam jeszcze - ja NIE rozumiem co
        do tego ma polityka?

        co ma "usmiechnij" sie do tego jak traktowane sa kobiety? jako przedmiot,
        chetnie ponizany (nagi) - i wieszany na publicznym miejscu.
        tylko takie koltunstwo - jakie jest w PL moze to traktowac jako dobra zabawie,
        fajny tekst, luzik..
        brr...
        tylko takie ograniczenie umyslowe moze tak sobie to tlumaczyc..

        ktos kto nigdy nie byl/nie wie w cywilizowanym kraju gdzie SZACUNEK nie pozwoli
        na takie rzeczy - szacunek do spoleczenstwa i siebie samego - nie moze sobie
        uzmyslowic w ciasnej buraczanej lepetynie ze nie wystawia sie golych
        kobiet/mezczyzn/dzieci - na widok publiczny
        • Gość: nie rozumiem bez przesady :-) IP: *.c240.petrotel.pl 17.03.06, 21:36
          Gość portalu: ml napisał(a):

          > czego nie rozumiesz?
          > to nie chodzi o kaczynskich, mohery, pis i co tam jeszcze - ja NIE rozumiem co
          > do tego ma polityka?
          >
          > co ma "usmiechnij" sie do tego jak traktowane sa kobiety? jako przedmiot,
          > chetnie ponizany (nagi) - i wieszany na publicznym miejscu.
          > tylko takie koltunstwo - jakie jest w PL moze to traktowac jako dobra zabawie,
          > fajny tekst, luzik..
          > brr...
          > tylko takie ograniczenie umyslowe moze tak sobie to tlumaczyc..
          >
          > ktos kto nigdy nie byl/nie wie w cywilizowanym kraju gdzie SZACUNEK nie pozwoli
          >
          > na takie rzeczy - szacunek do spoleczenstwa i siebie samego - nie moze sobie
          > uzmyslowic w ciasnej buraczanej lepetynie ze nie wystawia sie golych
          > kobiet/mezczyzn/dzieci - na widok publiczny

          Po pierwsze - moje "nie rozumiem" dotyczyło krytyki artykułu jako tekstu nie
          zawierającego problemu i zbyt miałkiego jak tęgie głowy forumowych
          intelektualistów (uwaga!,to ironia). Ty zaś podejmujesz problem golizny i jej
          roli na widoku publicznym, co obraża niby społeczeństwo. Przyznaję, większej
          bzdury nigdy nie czytałam... to znaczy czytałam, ale nie znam osobiście nikogo,
          kto by takie coś wygłaszał. Przypominam, że cała kultura antyku to nagość (vide
          rzeźba Dawida czy Apolla Belwederskiego). Malarstwo średniowieczne - dużo
          golizny, także w kontekście biblijnym, sakralnym. Renesans - zarówno sztuka
          świecka jak i sakralna - goła (choć kazano czasem poprawiać po mistrzach i na
          gołych biodrach domalowywać przepaski). Itd, itp.
          Tak więc wizerunki nagich kobiet i mężczyzn to naprawdę nie zgorszenie, ale
          ukłon w kierunku Stwórcy, który ludzi stworzył nagich i nagi każdy się rodzi.
          Mam jednak wrażenie, że w niezwykle nieprecyzyjny sposób protestujesz przeciwko
          komercyjnemu, merkantylnemu wykorzystywaniu golizny i kojarzy ci się ona z
          wykorzystywaniem seksualnym,prostytucją i pornografią. Tu można by oczywiście
          dyskutować... pod warunkiem, że powiesz, o co naprawdę ci chodzi ;-)
          • Gość: ml Re: bez przesady :-)?? IP: 70.88.171.* 18.03.06, 01:04
            wiesz co - jezeli ty porownujesz szmatlawe kalendarze do sztuki dawida.
            malarstwem sredniowiecza czy nawet dzielem STWORCY... - to rzeczywiscie o czym
            my rozmawiamy??
            proponuje walnac sie mlotkiem. obojetnie w co. na pewno nie zaboli
            • Gość: nie rozumiem... Re: bez przesady :-)?? IP: *.c157.petrotel.pl 18.03.06, 23:34
              ... jak to możliwe, że ktoś posługujący się komputerem, w 21. wieku nie umie
              czytać ze zrozumieniem. To się nazywa wtórny analfabetyzm. Albo to skutek
              jakiegoś spustoszenia w mózgu, może autor sam zbyt często stosuje młoteczek na
              główkę (albo słucha jakiegoś radyja czy cóś...)? No dobra, i ja idę się walnąć,
              empirycznie zbadam, jak to działa. Jak dobrze pójdzie, zacznę pisać takie posty,
              jak większość na tym forum - DEBILNE :-)))
      • Gość: man Re: Rozmowa o kalendarzach IP: 8.3.* / *.proxy.aol.com 18.03.06, 18:18
        z ust mi to wyjoles (a moze wyjeles, juz sam nie wiem) lol
    • Gość: ciekawy Re: Rozmowa o kalendarzach i nie tylko IP: *.sympatico.ca 17.03.06, 20:33
      "kalendarze z golymi modelkami wisza po to...zeby sie podnosilo"
      czyzby oprocz krwi - pobieraja rowniez tam nasienie?
    • Gość: Ewa Re: Rozmowa o kalendarzach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.03.06, 21:26
      W moim biurze jestem jedyną kobietą. Na początku roku panowie
      przytargali "rozebrany" kalendarz i koniecznie chcieli powiesić go przed moim
      biurkiem twierdząc, że to sztuka. A mnie ta sztuka nie odpowiadała. Modelki
      były "przyozdobione" folią, sreberkami, papierami i tym podobnymi materiałami.
      Wyglądały jak warzywa na straganie. Przeglądając strony kalendarza czułam jak
      te materiały piłują mnie tu i ówdzie. Zaprotestowałam przeciw takiemu dręczeniu
      mnie. Taki obrazek razi moje odczucia estetyczne. Uważam, że dom lub klub jest
      miejscem odpowiednim na eksponowanie swoich upodobań, a nie miejsce pracy, w
      którym muszę być ja i moi współpracownicy. Te miejsca powinny być neutralne.
      Inna sprawa, że dla mnie atrakcyjniejszy byłby obrazek przedstawiający pięknie
      zbudowanego chłopaka na tle jakiegoś fajnego widoczku lub samochodu. Ale
      artyści nie wychodzą tu na przeciw moim oczekiwaniom. Chyba sama zajmę się
      sztuką. Modeli nie powinno mi braknąć. Gorzej z czasem i umiejętnościami
      fotograficznymi.
    • Gość: Maxim Re: Rozmowa o kalendarzach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.03.06, 21:54
      No oczywiście jak zwykle trzeba upodlić kobietę. Głupie baby dają się
      sfotografować, a potem ślinią się nad nimi faceci. Faceci nie są tacy głupi żeby
      paradować z gołą dupą przed kobietami bo to ich poniża, a głupia kobieta zrobi
      wszystko za marny grosz i twierdzi debilka, że ją to dowartościowuje. Pózniej
      narzekają, że faceci ich nie szanują a same się o to proszą.
      • Gość: Walek Re: Rozmowa o kalendarzach IP: *.aster.pl / *.aster.pl 17.03.06, 22:04
        Walnij se konia
      • Gość: pstryk Re: Rozmowa o kalendarzach... IP: 129.81.192.* 17.03.06, 23:22
        "Upodlic kobiete?" Co za bzdury! A moze to mieszanka
        hipokryzji i pruderii przemawia tu przez niektorych?

        P.S. Nawet w USA, czy w Kanadzie feministki (znacznie
        lepiej zorganizowane i aktywniejsze nizli ich
        polska odmiana) od dawna NIE probuja juz walczyc
        z pismami typu "Playboy" (w ktorym od ponad
        50 lat ukazuja sie zdjecia rozebranych
        modelek)!
        • Gość: Reijo Re: Rozmowa o kalendarzach... IP: *.telia.com 19.03.06, 21:31
          Playboy to nie porno. Nic tam ciekawego nie ma.
          A tym panom po oddaniu krwi na pewno przyjemnie,
          jak sobie popatrza na piekne cialo kobiety.
          Na pewno sie nie podnieca, ale sobie przypomnia
          mile chwile, i oddanie kwri bedzie im sie przyjemni
          e kojarzyc.
    • Gość: figiel Re: Rozmowa o kalendarzach IP: *.net.autocom.pl 17.03.06, 22:07
      jestem kobietą krwiodawcą. gdybym coś takiego zobaczyła w swoim punkcie to krew
      by mnie zalała. Ten artykuł wpisuje się w trwający od lat sposób na utrwalanie
      tematów tabu których w Polsce cały tabun! Zauważono problem, ale opiniotwórczej
      debaty brak. a feminizm dalej oczywiście jest śmieszny, nie?
      • Gość: ernie Re: Rozmowa o kalendarzach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.03.06, 22:53
        > jestem kobietą krwiodawcą. gdybym coś takiego zobaczyła w swoim punkcie to krew
        > by mnie zalała.

        no i wtedy trzeba tylko podstawić jakiś pojemniczek na tą krew :)
    • Gość: FreakyMisfit Re: Rozmowa o kalendarzach IP: *.dialog.net.pl / *.dialog.net.pl 17.03.06, 22:29
      Nie rozumiem tego. Ilość krwi w organiźmie jest stała. Klient patrząc na takie zdjęcie podnosi sobie ciśnienie, ale w prąciu, w mózgu i reszcie pewnie spada (bo ilość krwi jest stała) Gdzie tu logika?
      • moped W kazdej dziedzinie brak profesjonalizmu! 17.03.06, 22:49
        Brak profesjonalimzu w Polsce jest tak widzoczny na kazdym kroku,
        iz dla kazdego przyjezdnego to prawie tak jak dostac "mlotkiem w glowe"...

        Niby panowie Polacy tacy sa gentlemeni:)))
        a jak traktuja swoje rodaczki w miejscach pracy!

        Kazde odezwanie sie, uwaga czy nawet lubiezne spojrzenie lub komentarz
        w kazdym cywilizowanym kraju skonczyl by sie sprawa sadowa za "sexual harasment"

        Do dnia dzisiejszego nie moge sie uspokoic jak znajoma lekarka opowiadala o
        chorobie dziecka swoich znajomych...to karygodne zlamanie tajemnicy, zaufania
        pacjent lekarz!

        I tak jest na kazdym kroku..od kalendarzy z golymi kobietami w urzedach
        publicznych skonczywszy na prywatnych rozmowach !!

        Chej te... Polskie tygrysy !!!! :)))))
        daleko wam jeszcze do cywilizowanych krajow..
    • mika_p Re: Rozmowa o kalendarzach 18.03.06, 01:11
      Hehehe... Swego czasu jak oddawałam krew, rozmawiałam z personelem na temat
      kalendarzy i ustaliłyśmy, że jeśli tylko przyniosę plakat z ładnym panem, to
      zostanie powieszony. Niestety, nie udało mi się takiego zdobyć, ale za kilka
      miesięcy powracam do krwiodawstwa i może uda się coś zrobić także w temacie
      równouprawnienia :)))
      • mniklas5 [...] 18.03.06, 02:46
        Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • Gość: Ktoś Żeby krwiodawcy ciśnienie skoczyło IP: *.slkc.qwest.net 18.03.06, 06:04
      • Gość: uburama Na widok golizny krew zbiera się w wiadomym miejsc IP: *.acn.waw.pl 18.03.06, 10:45
        u - wtedy mloda pielegniarka wbija gruba igle - mniej wiecej w polowie wysokosci
        i sciaga bez zadnego trudu 5 litrow.
    • Gość: emma mysle ze ta pani fajna i z poczuciem humoru :-) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.03.06, 07:38
      pozdrawiam .
    • Gość: szpaku Re: Rozmowa o kalendarzach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.03.06, 08:47
      zamiast pisac o potrzebie oddawania krwii to pisza o takich bzdurach-żenujące. A
      krwiodawcow ubywa, pewnie dziennikarze myslą, że krew do operacji to się w
      sklepie kupuje??
      pozdrawiam szpaku - 8litrow
    • Gość: joris Re: Rozmowa o kalendarzach IP: *.speed.planet.nl 18.03.06, 08:54
      Przy okazji moze byc dawca nasienia, jezeli to dozwolone w katolickim kraju.
    • arahat1 oddalbym krew gdyby pielegniarki pracowaly tooples 18.03.06, 09:47
      i dlatego podnosze sobie cisnienie krwi z nzryzczona
    • milena.rl achacha ;) 18.03.06, 11:48
      nawet tam panowie muszą mieć swoje maskotki; widząc igłę zaczynają nerwowo
      wodzić oczkami po ścianie - to i musieli coś powiesić.
    • Gość: sponsor Re: Rozmowa o kalendarzach IP: *.icpnet.pl 18.03.06, 12:09
      witam, mimo zenujacych postow pod artykulem o kalendarzach, dodam swoja
      wypowiedz.
      otoz, gdyby ktos z wypowiadajacych sie czekal na krew (sam nie musialem, ale
      wiem, ze deficyt tej "cieczy" daje sie we znaki w naszym kraju), nie mialby
      chyba nic przeciwko temu, ze ratuje go krew oddana przy plakacie z
      rozneglizowana pania. poza tym - opanujcie sie, ludzie!!! mowa o honorowych
      krwiodawcach (i niech nikomu nie przyjdzie do glowy porownywac honoru z
      plakatem).
      jesli ktos widzi problem w takich plakatach, w takim miejscu, to niech sam
      sobie utoczy krwi i nikogo nie bedzie juz meczyl swoimi wypocinami.
      a jesli przeszkadza to krwiodawcom, zawsze moga zazyczyc sobie oddawania krwi w
      otoczeniu pozbawionym plakatow...
    • emeryt21 Re: Rozmowa o kalendarzach 18.03.06, 12:34
      Dlaczego w kalendarzach umieszcza sie nagie ogiery?Czy to nie piekny
      obrazek.Taka kwestie podnosi ktos wyjatkowo zmeczony w pracy.Wyraznie niema co
      robic tylko zastanawiac sie nad trescia kalendarza na scianie.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja