roman_j 01.01.03, 01:06 ...poświęcam opisom zabaw sylwestrowych. Jak było? Podzielcie się wrażeniami. :-)) Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
moooni Re: Pierwszy wątek w nowym roku... 01.01.03, 01:40 roman_j napisał: > ...poświęcam opisom zabaw sylwestrowych. Jak było? Podzielcie się wrażeniami. : > -)) Witam w 2003 :-) Moje plany rozeszły się po kątach. Niestety... Siedzę zatem wygodnie trochę na kanapie, trochę na stole :), piwo popijam i oglądam "9 i pół tygodnia". Taki fajny film przygodowy, w sam raz na bezsenne noce, noce bez dna :) Pozdrawiam, M. -- moooni@gazeta.pl icq 46479443 Odpowiedz Link Zgłoś
roman_j Re: Pierwszy wątek w nowym roku... 01.01.03, 10:27 moooni napisała: > Witam w 2003 :-) > Moje plany rozeszły się po kątach. Niestety... No ale chyba ten Sylwester na Starym Rynku w towarzystwie Naki wypalił? > Siedzę zatem wygodnie trochę na kanapie, trochę na stole :), piwo popijam i > oglądam "9 i pół tygodnia". To nie jest tak, źle. Przynjamniej nie jesteś skazana na niestrawne i wielokrotnie odgrzewane jarmarczno-biesiadno-góralsko-cygańskie danie, jakie serwował drugi program TV. Oglądałem to kwadrans, po czym zrobiło mi się niedobrze... ;-)) > Taki fajny film przygodowy, w sam raz na bezsenne noce, noce bez dna :) Na bezsenność najlepsze jest podobno ciepłe mleko, ale ja i tak wolę melatoninę. ;-)) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Janusz Re: Pierwszy wątek w nowym roku... IP: 209.234.157.* 01.01.03, 10:35 ja spedzilem sylwestra w domu z rodzina i jak zawsze piec minut przed polnoca wyszedlem na balkon zeby poogladac fajerwerki spod ratusza i jakos za bardzo ich nie widzialem(?) jak ktos byl pod ratuszem to niech napisze jak bylo Odpowiedz Link Zgłoś
hkreuz Re: Pierwszy wątek w nowym roku... 01.01.03, 15:16 Gość portalu: Janusz napisał(a): > ja spedzilem sylwestra w domu z rodzina i jak zawsze > piec minut przed polnoca wyszedlem na balkon zeby > poogladac fajerwerki spod ratusza i jakos za bardzo ich > nie widzialem(?) jak ktos byl pod ratuszem to niech > napisze jak bylo Musiałeś być dobrze przyćmiony. Jakie wynalazki piłeś? Odpowiedz Link Zgłoś
roman_j Re: Pierwszy wątek w nowym roku... 01.01.03, 17:04 hkreuz napisał: > Musiałeś być dobrze przyćmiony. Jakie wynalazki piłeś? Ja nic nie piłem, a też nie bardzo widziałem te ratuszowe fajerwerki. Zazwyczaj było widać, więc chyba w tym roku obniżyli loty. ;-))) Odpowiedz Link Zgłoś
rezyser.hoffander Re: Pierwszy wątek w nowym roku... 01.01.03, 13:14 roman_j napisał: > ...poświęcam opisom zabaw sylwestrowych. Jak było? Podzielcie się wrażeniami. : > -)) Ja byłem na balu i dzisiaj ledwo żyje , popijam piwko i zaraz będę oglądał Małysza.Dzisiaj to tylko Gary Moore i dobre piwko przez cały dzień noworoczne pozdrowienia od reżysera Odpowiedz Link Zgłoś
naka Re: Pierwszy wątek w nowym roku... 02.01.03, 17:35 Czy ktos był pod Ratuszem ???? Powiedzcie jak tam było ???? Bo ja - niestety planowałam !!!! ale wyladowałam w zupełnie innej stronie miasta ( prawie wieś) !!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: luzak Re: Pierwszy wątek w nowym roku... IP: *.plock.sdi.tpnet.pl 02.01.03, 19:42 naka napisała: > Czy ktos był pod Ratuszem ???? Powiedzcie jak tam było ???? Bo ja - niestety p > lanowałam !!!! ale wyladowałam w zupełnie innej stronie miasta ( prawie wieś) ! > !!!! no to ja bylem pod ratuszem. Na ,,Big Cycu" troche skakali, troche spiewali, ogolnie bylo przytupywanie bo zimno chyba z - 15 st. co poniektorzy sie ,,rozgrzewali" ale w miare, jednak kontrole byly i to juz spowodowalo ze ludziska byli bardziej ugodowo do swiata nastawieni. o polnocy byly zyczenia, ale nie bardzo moge tresc powiedziec bo niewiele bylo slychac p.Prezydenta. dopiero pod koniec wypowiedzi ktos wreszcie galką miksera ruszyl i glos zaczal docierac do ludu. potem pokaz fajerwerków - bylo niezle ( nie wiem skad te opinie forumowiczow ze nie bylo widac ??) ja tam widzialem. no i na koniec lupu - cupu przy muzyce, a po 2 godzinie towarzystwo zaczelo sie powoli rozchodzic. zima robi swoje. no i dalej to nie wiem co bylo ....-;););))). pozdr. Odpowiedz Link Zgłoś