Jak tam WOŚP w Płocku ?

IP: *.plock.cvx.ppp.tpnet.pl 12.01.03, 17:27
Czy było zapowiadane wejście Płocka w TVP2 ?
Akurat nie było mnie w domu,więc nie wiem ?
    • mortuus Re: Jak tam WOŚP w Płocku ? 12.01.03, 20:12
      Mogłem się tego spodziewać: KLAPA!!! Płock dostał po raz pierwszy prado do
      wejść na żywo i prawdopodobnie ostatni. :(

      W całe Polsce są łączenia: ludzie pokazują jak tańczą pod sceną, gotują
      hektolitry żuru, bawią się, zbierają pieniądze, licytują. Na kilka minut przed
      20:00 (Światełko do nieba). Owsiak krzyczy,że łączy się z Płockiem! Jest
      połączenie! Co w Płocku???

      Pani Roma Ludwicka cieszy się,że jest impreza w "tym grodzie nad Wisłą, gdzie
      słońce już 3 tysiąclecie wschodzi i zachodzi",a pan Milewski "cieszy się, że
      jest prezydentem gorących płocczan i pozdrawia wszystkich płocczan."

      Nie wiadomo ile kasy zebrano, kto gra na scenie, ile ludzi się bawi, co się
      dzieje.

      ŻENADAAAA!!!
      • Gość: Jano Re: Jak tam WOŚP w Płocku ? IP: 80.48.4.* 12.01.03, 20:38
        Popieram przedmówcę. Do tego niewiele było widać. Dym z zimnych ogni skutecznie
        przysłonił wszystko i wszystkich.
        • Gość: gość Re: Jak tam WOŚP w Płocku ? IP: *.plock.sdi.tpnet.pl 13.01.03, 00:03
          Zgadzm się z powyższym beznadzieja i bicie piany
        • Gość: Strucho Re: Jak tam WOŚP w Płocku ? IP: webcacheP* / *.visp.energis.pl 13.01.03, 00:14
          Według mnie: porażka, przypał, wstyd, upokorzenie. Myślałem że z Płockiem będą
          się łączyć wielokrotnie, na takich samych prawach jak z Gdańskiem, Poznaniem
          czy Krakowem. A ja sie ludziom pochwaliłem, żeby Płock w TV oglądali...
          • Gość: Piotr Re: Jak tam WOŚP w Płocku ? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.01.03, 10:39
            Jesteście "Głupki wioskowe" Ja pochodzę z Płocka, obecnie mieszkam gdzie
            indziej, ale ciepło mi się robiło, jak widziałem te relacja. Czy pamiętacie co
            było przed laty podczas Orkiestry? To była żenujące. Wstydziłem się, że ponoć w
            mieście z czołówki dochodów na 1 mieszkańca w Polsce nie ma komu i za co
            zorganizować fajnej imprezy a licytacja złotych serduszek za jakieś śmieszne
            pieniądze (ok 400 zł) uważałem za karygodne. Teraz widząc tą transmisję byłem
            dumny z tego, że jestem Płocczaninem i że i w moim rodzinnym mieście coś się
            dzieje.
            Gratuluję wszystkim, którzy się włączyli w tą "zadymę"
            • polk1 Re: Jak tam WOŚP w Płocku ? 13.01.03, 13:09
              Gość portalu: Piotr napisał(a):

              > Jesteście "Głupki wioskowe" Ja pochodzę z Płocka, obecnie mieszkam gdzie
              > indziej, ale ciepło mi się robiło, jak widziałem te relacja. Czy pamiętacie
              co
              > było przed laty podczas Orkiestry? To była żenujące. Wstydziłem się, że
              ponoć w
              >
              > mieście z czołówki dochodów na 1 mieszkańca w Polsce nie ma komu i za co
              > zorganizować fajnej imprezy a licytacja złotych serduszek za jakieś śmieszne
              > pieniądze (ok 400 zł) uważałem za karygodne.

              Nigdy,przenigdy nie wylicytowano w Płocku złotego serduszka za 400 zł.
              Po raz pierwszy licytowano je dwa lata temu i poszło za 7000.Na tle krajowym,
              tzn.jak licytowane było owo precjozum w innych miastach, nie było źle.
              Irytację moją budzi fakt,że nie mając wiedzy na ten temat (a można to
              było sprawdzić np.w archiwum Gazety) puszczasz w tłum zwyczajną plotkę i tym
              samym potwierdzasz opinię o płocczanach wiecznie na coś lub na kogoś
              obrażonych,niezadowolonych,chętnie pouczających innych itp.
              Tak rodzi się prowincjonalizm,mimo że, jak mniemam,poczujesz się
              tym dotknięty.







              Teraz widząc tą transmisję byłem
              > dumny z tego, że jestem Płocczaninem i że i w moim rodzinnym mieście coś się
              > dzieje.
              > Gratuluję wszystkim, którzy się włączyli w tą "zadymę"
              • Gość: kei Re: Jak tam WOŚP w Płocku ? IP: *.sgh.waw.pl 13.01.03, 17:17
                polk1 napisał:
                > Po raz pierwszy licytowano je dwa lata temu i poszło za 7000.Na tle krajowym,

                Podziel przez 10 dodaj 100.

                Sam zobacz jak bardzo sie myslisz:
                www2.gazeta.pl/forum/794674,30353,794652.html?f=66&w=4253492&a=4253492&v=2
            • Gość: Jano Re: Jak tam WOŚP w Płocku ? IP: 80.48.4.* 13.01.03, 16:41
              Gość portalu: Piotr napisał(a):

              > Jesteście "Głupki wioskowe" Ja pochodzę z Płocka, obecnie mieszkam gdzie
              > indziej, ale ciepło mi się robiło, jak widziałem te relacja. Czy pamiętacie
              co
              > było przed laty podczas Orkiestry? To była żenujące. Wstydziłem się, że ponoć
              w
              >
              > mieście z czołówki dochodów na 1 mieszkańca w Polsce nie ma komu i za co
              > zorganizować fajnej imprezy a licytacja złotych serduszek za jakieś śmieszne
              > pieniądze (ok 400 zł) uważałem za karygodne. Teraz widząc tą transmisję byłem
              > dumny z tego, że jestem Płocczaninem i że i w moim rodzinnym mieście coś się
              > dzieje.
              > Gratuluję wszystkim, którzy się włączyli w tą "zadymę"

              Sam jesteś "Głupkiem wioskowym".Prostak z Ciebie drogi internauto. Masz
              niezwykle ubogie słownictwo. Każdy ma prawo wyrazić własną opinię. Jeśli jest
              ona nawet niespójna z Twoją, to nie powód do używania obraźliwych słów.
              Nie wiesz chyba, co znaczy "TOLERANCJA" "głupku nie wioskowy".
      • kali77 Re: Jak tam WOŚP w Płocku ? 15.01.03, 12:36
        Miałem podobne odczucia jak wszyscy w tym wątku, dopóki nie poczytałem forum w
        Lublinie. Na tle Lublina wypadliśmy nieźle, chociaż tam jest regionalny oddział
        TVP. Również tam narzekają na amatorszczyznę dziennikarzy i ogólny bałagan.
        Z faktu, że gdzieś było jeszcze gorzej nie wynika dla nas oczywiście żadna
        pociecha ale może popatrzmy odrobinę mniej krytycznie na to, co "działo się"
        tej niedzieli w naszym mieście.
    • Gość: stivi łukaszek IP: *.localdomain / 10.0.0.* 13.01.03, 06:08
      I chwalić Boga Najwyższego, że było tylko tyle wejść...O ile z wypiekami na
      twarzy czekałem (mam nadzięję,ze tak jak większości płockich domów)na
      przedłużający się moment debiutu Płocka w WOŚP, to odliczałm sekundy kiedy się
      to wszystko skończy.Pierwsze wejście ( z Dowborem) nie było popisem super-
      prezentacji ale juz wtedy wisiało w powietrzu coś niedobrego . I stało się.Brak
      obrazu( to co dla przekazu tv.jest grzechem niewybaczalnym), brak dynamiki-tak
      waznej wograniczonym weściu - w obrazie ale przede wszystkim w
      fonii...Wstydziłem się tak, jak wiejski pijaczek śpiący w rowie i wywieziony na
      pastwę losu przez wesołków kilkaset kilometrów dalej od miejscowej
      gospody.Miałem nadzieję ,że ktoś się opamięta i odetnie mikrofony ale niestety
      zabrakło śmiałka-wybawcy."łukaszku, Łukaszku chodż do nas..."było tak
      kompletnie najważnieszą sprawa wówczas,ze wzywanie tego apelu powinnosnić się
      po nocach ntablom odpowiadającym za program tego SZOŁ W TiVi.Mam nadzieję,że
      znajda sie winni tego pożal się Boże widowiskai następnym razem(o ile będzie
      oczywiście) zajmą sie tym profesjonaliści. Żal mi tych wszystki odowiedziałnych
      za wczorajszą oprawę, ele przede wszystkim żal mi człowieka- wolontariusza,
      który wydaje sie być pod "opieką" pani - szołmenki.Biedny Łukaszek...
    • Gość: alfa Re: Jak pieknie wypadł Dowbor IP: *.petrotel.com.pl 13.01.03, 06:53
      Nigdy wiecej telewizji!!!!
      Moje stanowisko jest takie: Orkiestra to kapitalny ruch społeczny , ludzie chcą
      grać razem z nią , bawić się , czuć że chociaż w tym dniu coś od nich zależy.
      Ale TV jest w tym dniu dla naszych władz i szefowej Orkiestry najważniejsza. I
      co się dzieje ?

      TV przywozi nam prezentera Dowbora , który w trakcie wyblakłej konferansjerki
      mówi o "hejniarzach" grających hejnał, składa gorące podziękowania "Płocku" aż
      wreszcie na wejściu tejże TV -Wszechmocnej z zapałem pozdrawia z gorącego
      Sopotu. Zenada okropna - nasz płocki Thomson przy Dowborze to gwiazda estrady.
      Pomijam fakt że o 12 Dowbor spóźnił się o 1,5 godziny waląc cały harmonogram
      występów. "Gwiazda" świecąca światłem odbitym p.Matki czy co ?

      Około 13 było wejście na wizję . Jak zobaczyłem że w tym celu przestawia się
      zegar na ratuszowej wieży na 14 - zbaraniałem. Przypomniały mi się czasy
      realnego socjalizmu.W końcu naród musi wierzyć że to na żywo -no nie.

      Po południu - kolejne wejście. Ludzie się bawią , na scenie gra kapela. Nagle
      wpadają organizatorzy wyganiają kapelę i oznajmiają że zaraz będzie wejście na
      wizję. Tłum zamiera i wszyscy czekają. Cały Stary Rynek przestaje się bawić i
      wszyscy w milczeniu czekają. A mój ulubiony Dowbor informuje że jeszcze zostało
      tyle a tyle minut do wejścia. I nagle wybucha spontaniczna radość - ale tylko
      na scenie. JEST WEJSCIE> Tylko ludzie dalej patrzą nie rozumiejąc co się stało.

      PO CO TO WSZYSTKO> Po co ten cyrk. Czy telewizja nie mogłą po cichu zrobić
      wejścia i nakręcic prawdę. Ludzie się bawili , może nie byli w amoku ale się
      bawili. CAła reżyseria popsuła tą zabawę. Ze spontanicznego ruchu jakim jest
      Orkiestra nie zostało w tym momencie nic oprócz zrealizowanych lub nie mrzonek
      działaczy.

      Nie ujmuję nic ludziom którz zaangażowali się w organizację tej imprezy. To
      nie jest łatwa sprawa. Ale na Boga - po co to robić pod Telewizję , która
      puszcza dwa czy trzy wejścia po 20 sekund. W pierwszym wejściu z Płocka
      pokazano sanie którymi wjechał mój ulubiony prezenter Dowbor , potem wieżę
      ratusz i ludzi wcinających żurek. A gdzie dzieci marznące od 2 godzin na
      scenie , gdzie informacje o tym co i ile zebrano , gdzie to co dla Orkiestry i
      uczestniczących w niej ludzi najistotniejsze?

      Poprzednie Orkiestry grały lepiej. Bardziej naturalnie i serdecznie.
      egoroczną zepsuła TELEWIZJA. A mój ulubiony prezenter
      • Gość: Janusz Re: Jak pieknie wypadł Dowbor IP: 130.94.107.* 13.01.03, 10:08
        tylko plocczanie nie zawiedli, od rana do wieczora przez
        rynek przewinely sie tlumy, zawiodlem sie tylko tym co
        slyszalem co to za muzyka byla ?!! a co do relacji w TVP
        to nie przesadzajmy mam wszystko nagrane widac tlumy
        plocczan, narzekacie ze inni tanczyli itp. ale jak
        patrzylem to duzo relacji bylo ze studia a u nas w
        Plocku bylismy pod ratuszem no i zadnej fajnej muzyki
        tylko to mam do zarzucenia

        BRAWO PŁOCCZANIE ZA CHOJNOSC MOZE POBIJEMY REKORD
        UBIEGLOROCZNY !!!
        PRECZ Z TAKA MUZYKA !!!
        • Gość: JaQb Re: Jak pieknie wypadł Dowbor IP: *.plock.sdi.tpnet.pl 13.01.03, 11:54
          Wszystko jest kwestią gustu. Dla mnie muzycznie to była najlepsza orkiestra na
          jakiej byłem w Płocku. Dobór kapel rewelacyjny. Mi się podobało i mam
          nadzieję , że równie fajnie będzie w przyszłym roku...
      • Gość: Wiki Re: Jak pieknie wypadł Dowbor IP: *.plock.sdi.tpnet.pl 13.01.03, 18:00
        przede wszystkim, zeby cos sie udalo w takich imprezach to musi bys jasny
        scenariusz . jeden ! a nie kilka. i wszystko odpowiednio przemyslane,
        puszczenie pewnych spraw ,,na zywioł" - dotyczy w szczególności przygotowań do
        imprezy i bałagan w samym kierownictwie spowodowało to , ze wypadlo to wlasnie
        tak..no właśnie - nijak. TV ma swoje prawa i jesli chce sie w tym brac udzial
        to nalezy pewnym sprawom sie podporzadkowac. i nie ma co biadolic ze TV zabawe
        psuje. doceniam wysilek organizatorów, ale w pewnym momencie, trudno bylo nie
        oprzec sie wrazeniu, ze to nie idea jest wazna tylko sami organizatorzy starali
        sie w ten sposób maksymalnie wypromowac swoje osoby, a tv dala im do tego tylko
        sposobnosc. szkoda też że nikt nie zainteresowal sie tym , co dzialo sie w
        miescie poza glowna scena, - niektore propozycje jak np.w MDK , SDK , czy
        Muzeum Mazowieckim zaslugiwaly na uwage.
        • Gość: alfa Re: Jak pieknie wypadł Dowbor re: do Wiki IP: *.petrotel.com.pl 13.01.03, 21:16
          Wiki. Ja nie biadolę że telewizja psuje. Ona po prostu popsuła. Zgadzam sie ze
          powinien obowiązywać jeden scenariusz - ale stary umówmy się że przy takim
          tłumie i mniej lub bardziej zaplanowanych wejsciach na antenę scenariusz zawsze
          moze wziąć w łeb. Tak było i tym razem.
          I wtedy jest potrzebny ktoś kto potrafi ludzi ruszyć , zabawić ich tak aby nie
          trzeba było stać 15 minut i czekać na wejście. To się nazywa dobra
          konferansjerka i fachowiec radzi sobie w takich sytuacjach. Trzeba do tego
          trochę polotu i doświadczenia. Zabawny dialog z tłumem , pośmianie się z
          kogoś , niewielki konkursik na scenie i naród się bawi. Wtedy jest sygnał że
          jesteśmy na wizji i można "dać" głos notablom którzy tak naprawdę po to
          przyszli.

          Pamiętaj że idea tego ruchu (mówię o WOŚP) nie była zaplanowana a na pewno nie
          działała według scenariusza. Przy takiej imprezie zawsze trzeba iść na żywioł -
          a to czy się uda czy nie zależy od fachowców od prowadzenia imprezy.

          Wybacz - ale przestawianie zegara na wieży ratusza o 1,5 godziny zakrawa mi
          po prostu na kpinę. Albo jest to spontaniczna zabawa - albo fikcja. TV ma swoje
          prawa ale nie są to prawa które musimy przyjmować bezkrytycznie. Tego kogoś kto
          wpadła na ten pomysł trzeba było po prostu wyśmiać.Jak nie wierzysz zapytaj
          Jurka Owsiaka. On na bank by to zrobił...

          pozdrawiam
    • Gość: erer Re: Jak tam WOŚP w Płocku ? IP: *.plock.sdi.tpnet.pl 13.01.03, 14:49
      to wejscie na wizje to byla jedna wielka kpina. wszyscy stoja w ciszy i
      skupieniu i nagle krzycza bo ktos powiedzial ze na wizji jestesmy. ale
      przypal.wszytsko robiobe pod publiczke. ci rycerze jacys stali na tej scenie
      cos pospiewali i zeszli. o co chodzilo z nimi w ogole? zespoly to byl jeden
      wielki cyrk. jak zaczynaly spiewac to ludzie wychodzili jak konczyly to ludzie
      wracali:) gosciu wyskakuje i krzyczy pozdrawiamy Grudziadz!!!!!! wypdaloby
      wiedziec gdzoe sie gra/ prowadzacy Thompson tez niezly. wyskakuje z textem ze
      kapela zagra za 42 godziny !!! chyba wypil za duzo na rozgrzanie.no coz ale
      propaganda sukcesu jest.ale wg. mnie to nie bylo nic cudownego. a prowadzacy
      Dowbor to chyba zeslany do Plocka zostal za kare.
    • Gość: kei Relacje z WOSP - jedna wielka mistyfikacja? IP: *.sgh.waw.pl 13.01.03, 17:28
      No wlasnie, do tej pory myslalem, ze te relacje sa calkowicie spontaniczne,
      tzn. tlum bawi sie caly czas przy muzyce, nikt nawet nie zwraca uwagi na to czy
      akurat w tej chwili jest transmisja czy nie. Myslalem tak bo jeszcze nigdy nie
      bylem w miejscu z ktorego WOSP robila trnasmisje. Zobaczylem to co sie dzialo w
      Plocku i sie bardzo zawiodlem: w momencie kulminacyjnym calej imprezy, na kilka
      chwil przed swiatelkiem do nieba, organizatorzy "zdejmuja" wszystkich ze sceny,
      stawiaja tam gromadke przebranych dzieci, szefowa sztabu, prezydenta,
      telewizyjnego prezentera (hejniarzy to ja mu chyba nie wybacze) w tlum ida
      anioly i tak wszyscy stoja przez dobry 15 min bo juz zaraz bedzie transmisja.

      Bardzo, bardzo sie na tym wszystkim zawiodlem. Jezeli tak jest we wszystkich
      miastach to chyba jednak to nie ma sensu - chodzi mi oczywiscie o te relacje, a
      nie o WOSP - zeby byla jasnosc WOSP jest dla mnie super, bezprecedensowa akcja.

      To nie ma sensu bo jest to po prostu jednak wielka mistyfikacja. Mysle, ze bez
      tej calej TV w Plocku byloby duzo fajniej.
      • mortuus Re: Relacje z WOSP - jedna wielka mistyfikacja? 13.01.03, 21:33
        kei - jakbyś miał mamusię która pracuje 100 lat w telewizji, to też
        robiłbyś "oszałamiająca" karierę. Też w tym roku dowiedziałem się,że wejścia na
        żywo nie są na żywo i zgadzam się z Tobą, że to jest kaszana. Albo się robi na
        żywo i wybacza się jakieś drobne pomyłki na wizji (ale podkreślam: DROBNE),
        albo się nagrywa i wszystko robimy PERFEKT!!! Wybrano najgorszy warian -
        sztuczność nagrania i błędy "żywca". :(
    • Gość: Strucho Re: Jak tam WOŚP w Płocku ? IP: webcacheP* / *.visp.energis.pl 13.01.03, 22:56
      Być może też to Gazeta Wyborcza podsyciła nieco za bardzo nasze oczekiwania.
      Ja np. odebrałem to w ten sposób, że relacje będą odbywać się tylko z miast
      wojewódzkich, a Płock jest jedynym miastem niewojewódzkim, z którego będzie
      prowadzona transmisja (pisano że jest jedynym w którym nie ma ośrodka
      regionalnego a będzie relacja). Byłaby to niewątpliwie nobilitacja i doskonała
      promocja miasta, tak się jednak nie stało. Od początku były relacje z masy
      miasteczek z którymi łączyły się ośrodki lokalne, a tymczasem o Płocku nic nie
      było słychać. Sądziłem, że będziemy razem z największymi miastami pokazywani
      podczas każdego wejścia jak równi z równym. Niestety nie udało mi się obejrzeć
      żadnej relacji z Płocka, najprawdopodobniej miałem pecha, bo siedziałem dość
      długo ale pod wieczór miałem już dość :(
    • zofiazosia Re: Jak tam WOŚP w Płocku ? 15.01.03, 09:05
      Ta TVP to jedna wielka ściema.Nikt nic nie wie ,pięciu reżyserów i każdy rządzi
      swoje,a już głupotą było przestawianie zegara na 13.58 ,bo o tej godz. miało
      być wejście( tak naprawdę opóźniło się o kilka minut i po 14.00 cała Polska
      zobaczyła ,że w Płocku jest 13.58 i z tej okazji grany jest hejnał,którego w TV
      prawie w ogóle nie było słychać.)Chyba do Płocka przywieźiono sprzęt jeszcze z
      19 wieku, bo ciągle coś się psuło, robili dable i w efekcie wyszło
      śmiesznie ,bo Janerka w "powtórce " wywiadu , który w TV był jako wejście na
      żywo poowiedział :"jak już wcześniej mówiłem" (wcześniej tzn. kiedy?).Osobną
      sprawą jest pan Dowbor( hejniarze, żegnamy z Sopotu),ale każdy wie ,że pracę w
      TV dostał bynajmniej nie za umiejętności.
    • Gość: Mika_P Re: Jak tam WOŚP w Płocku ? IP: *.plock.sdi.tpnet.pl 18.01.03, 00:33
      Jako mama przedszkolaka donoszę: zbiórke zarządzono o 11:20, bo o 11:30 miało
      byc WEJŚCIE. Nie było, dopiero po kilkudziesięciu minutach dowiedzielismy się,
      że dzieci (ze skrzydełkami) mają wejść na scenę. Moje Pisklę juz po chwili
      miało dość - tłok, przepychanie się, ślisko. No, niefajnie, ogólnie.
      Rozglądam się wokół, kilka osób gapi się w górę, no to ja też. Hejnalista na
      ratuszowej wieży stoi, skrzydła ma - o jak fajnie, orkiestrowo. Spuszczam wzrok
      na dziecko i znów na górę - hm... wydawało mi się, że mineła 12, a nie dochodzi
      13 - oj, spóxnimy sie do mamusi na niedzielny obiadek. Znów na dziecko i znów
      do góry - czy mnie na oczy pada, czy wskazówki się ruszają ? Stanęły w końcu na
      14. Hejnał.
      I tu moim zdaniem powinno być jedno z dwojga - albo hejnalista powinien zagrac
      hymn Orkiestry, albo kapela hejnał. Tak dla złączenia tych na dole z tym na
      górze. Ale to tylko moje zdanie i mój żal.
      Najbardziej mi żal mojego Pisklęcia, które od piątku żyło Orkiestra i
      skrzydłami, a ostatecznie zostało wcisnięte w tłok jako ozdobnik dla krzyczącej
      pani. Jak ja teraz mam mu przekazać, ze WOŚP to cudowna sprawa, skoro tak się
      zawiodło ?
      Na wizji nas nie było, zwinęliśmy się około 12 czasu rzeczywistego.

      Albo ja, albo TVP - więcej nie pokazę się na Rynku, jesli ma byc telewizja.
      Szkoda nerwów.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja