roman_j 17.01.03, 12:36 Jarku, zajrzyj pod poniższy adres. Myślę, że temat Cię zainteresuje: :-)) www2.gazeta.pl/forum/794674,30353,794652.html?f=10440&w=4301487 Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
Gość: rzecznik Re: Do Rzecznika - warte przeczytania ;-)) IP: *.gostynin.sdi.tpnet.pl 17.01.03, 14:11 roman_j napisał: > Jarku, zajrzyj pod poniższy adres. Romku. wbrew pozorom temat wcale nie jest latwy.bo jesli spojrzymy na niego w ten sposob: znamy sprawce wlamania do mieszkania naszej babci, cioci, kogos z rodziny. czy mamy wowczas jakiekolwiek obiekcje przed przekazaniem tej informacji policji? sadze, ze 99% osob odpowie: zadnych. podejdzmy wiec do tematu z innej strony: znamy sprawce wlamania do mieszkania Pana X. czy mamy wowczas jakiekolwiek obiekcje przed przekazaniem tej informacji policji? sadze, ze 99% osob odpowie: dlaczego mam donosic? sadze, ze ja nie powinienem rozpoczynac dyskusji na ten temat, nie chcialbym bowiem w zaden sposob narzucac pewnych argumentow ewntualnym dyskutantom. pozdr JB Odpowiedz Link Zgłoś
roman_j Re: Do Rzecznika - warte przeczytania ;-)) 17.01.03, 15:39 Nie podejmę rozmowy tutaj, skoro temat jest na FR. :-)) Ale odniosę się do jednej sprawy: Gość portalu: rzecznik napisał(a): > sadze, ze ja nie powinienem rozpoczynac dyskusji na ten temat, nie chcialbym > bowiem w zaden sposob narzucac pewnych argumentow ewntualnym dyskutantom. Nie oczekiwałem, że zainicjujesz dyskusję, ale mam nadzieję, że weźmiesz w niej udział, jeśli się rozwinie. Nie wiem, dlaczego akurat Twoje argumenty miałyby mieć inną wagę, niż argumenty innych dyskutantów? (bez urazy) ;-))) Dyskutuj więc bez takich obaw. :-)))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: rzecznik Re: Do Rzecznika - warte przeczytania ;-)) IP: *.gostynin.sdi.tpnet.pl 17.01.03, 16:06 roman_j napisał: > Nie wiem, dlaczego akurat Twoje argumenty miałyby mieć inną wagę, niż argumenty > innych dyskutantów? (bez urazy) ;-))) a gdzie ja napisalem, ze moje argumenty sa wazniejsze? Romku, prosze, nie czytaj miedzy wierszami. nie uwazam, ze moje wypowiedzi sa wazniejsze od wypowiedzi innych forumowiczow. uwazam jednak, ze jestem reprezentantem okreslonego zawodu i jakiekolwiek wypowiedzi akurat na taki temat moglyby byc i zapewne bylyby odbierane przez pryzmat mojego zawodu. pozdr JB Odpowiedz Link Zgłoś
roman_j Re: Do Rzecznika - warte przeczytania ;-)) 17.01.03, 18:33 Gość portalu: rzecznik napisał(a): > roman_j napisał: > > > Nie wiem, dlaczego akurat Twoje argumenty miałyby mieć inną wagę, niż > argumenty > > innych dyskutantów? (bez urazy) ;-))) > > a gdzie ja napisalem, ze moje argumenty sa wazniejsze? Romku, prosze, nie > czytaj miedzy wierszami. nie uwazam, ze moje wypowiedzi sa wazniejsze od > wypowiedzi innych forumowiczow. A gdzie ja napisałem, że Twoje argumenty będą ważniejsze? Napisałem, ze będą miały INNĄ wagę. Co wcale nie znaczy, że WIĘKSZĄ. :-))))))))))))) > uwazam jednak, ze jestem reprezentantem okreslonego zawodu i jakiekolwiek > wypowiedzi akurat na taki temat moglyby byc i zapewne bylyby > odbierane przez pryzmat mojego zawodu. I bardzo dobrze. Masz na pewno na tą kwestię nieco inne spojrzenie, co wynika właśnie z sytuacji, z jakimi spotykasz podczas wykonywania swojego zawodu. To mogłoby wnieść do dyskusji wiele świeżości (o ile jakakolwiek dyskusja się rozwinie...). Nie daj się więc prosić. :-)) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: RoughBoy Re: Do Rzecznika - warte przeczytania ;-)) IP: *.plock.sdi.tpnet.pl 17.01.03, 18:12 Romanie ! Ja zupełnie off topic ! Tyel mówisz o "odpowiedzialności obywatelskiej", o tym, że jeśli przyjdzie do konkretów to ludzie milczą, a sam robisz podobnie :) Czekam na Twoją odpowiedź ( dokładniej na konkretne zarzuty ) na post poniżej, na temat jazdy pod teatrem ! Czekam i czekam 2 dni i się doczekać nie mogę :) Łatwo jest kogoś oczernić, bez konkretów... czekam więc na nie Odpowiedz Link Zgłoś
roman_j Odpowiedź dla RoughBoy'a (pierwsza i ostatnia) :-) 17.01.03, 19:49 Gość portalu: RoughBoy napisał(a): > Romanie ! Ja zupełnie off topic ! Tyel mówisz o > "odpowiedzialności obywatelskiej", o tym, że jeśli > przyjdzie do konkretów to ludzie milczą, a sam robisz > podobnie :) > > Czekam na Twoją odpowiedź ( dokładniej na konkretne > zarzuty ) na post poniżej, na temat jazdy pod teatrem ! > Czekam i czekam 2 dni i się doczekać nie mogę :) Łatwo > jest kogoś oczernić, bez konkretów... czekam więc na nie Jeszcze długo sobie poczekasz. I już tłumaczę dlaczego. :-)) Nie jest dla Ciebie zapewne tajemnicą, że na wiele osób na naszym forum mam zdecydowanie negatywny wpływ. Wywołuję w nich najgorsze uczucia, różne schorzenia, itp. rzeczy, o czym wiem, bo skarżą się potem na forum, jaki to ja jestem dla nich niestrawny. Zazwyczaj w takich wypadkach zalecam im prostą terapię: nie czytać moich wpisów. A żeby dać innym dobry przykład, sam też stosuję tę metodę. Mam swoją prywatną listę osób, których wpisów nie czytam (z różnych powodów) i naprawdę polecam innym ten sposób. Chyba domyślasz się już, dlaczego nie odpowiadam na jakieś Twoje zarzuty? Po prostu jesteś na mojej liście. :-)) Oczywiście zdarzają mi się wypadki przy pracy, jak teraz, kiedy rozwinąłem cały wątek i z rozpędu przeczytałem też Twoją wypowiedź. Ale nie ma tego złego, co by na dobre nie wyszło, bo przynajmniej wyjaśniliśmy sobie to i owo. :-)) Możesz nie odpowiadać, bo tej odpowiedzi już nie przeczytam. Jeżeli zaś bardzo zależy Ci na poznaniu mojego stanowiska w jakichś konkretnych sprawach, to zawsze możesz napisać do mnie maila. Nie gwarantuję, że odpowiem ale na pewno go przeczytam. :-)) Mam nadzieję, że moja deklaracja nie sprawi, że poczujesz się dyskryminowany (ja bym się wręcz ucieszył, gdyby niektórzy zadeklarowali, że nie będą czytać moich wpisów). :-)) O ile jesteś rozsądnym człowiekiem, to na pewno się ze mną zgodzisz, że nie muszę się interesować tym, co każdy ma do powiedzenia na jakiś temat. I nie mieszajmy do tego obywatelskiej odpowiedzialności. To raczej kwestia prawa do wolnego wyboru. :-)) Pozdrawiam ozięble. :-)) P.S.: Moja jedyna wypowiedź w wątku o treningach przed teatrem dotyczyła osobnika o nicku "kierowca" i jemu podobnych. Nie przypominam sobie, żebym kogoś w nim oczerniał poza idiotami za kółkiem, których spotkać na drodze można niestety zbyt często. Jeżeli to w ich obronie stanąłeś, i chcesz poczytać o konkretach, to poproś o nie Rzecznika, bo ja nie prowadzę na własny użytek żadnych zapisków, choć nie wykluczam, że zacznę to robić, jeśli będziesz bardzo nalegał. :-)) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: RoughBoy Re: Odpowiedź dla RoughBoy'a (pierwsza i ostatnia IP: *.plock.sdi.tpnet.pl 17.01.03, 22:38 Po 1. Wydaje mi się, że nie odpowiesz na moje pytanie, bo nie znasz na nie odpowiedzi, ale cóż każdy pretekst jest dobry. 2.Taktyke segregacji obrałeś dobrą heiheihei, podobnie jak wielu działaczy SLD, słuchasz tylko tych głosów któr Ci przyklaskują. Pogratulować dobrego samopoczucia :) 3.Zarzucasz ( w poprzednim poście na temat "treningu", że ktoś może spowodować zagrożenie, a nie podajesz konkretnie jakie. Bo naprawdę długo się zastanawiałem jakie zagrożenie można spowodować na pustym placu o powierzchni kilkuset metrów kwadratowych. To, że jest on w centrum miasta o niczym nie przesądza, gdyż cały jest ogrodzony i obmurowany. Mój główny zarzut pod Twoim adresem, to że piętnujesz innych za niekonsekwencję a sam jesteś taki. 4. Sam sobie zaprzeczasz, mówiąć że nie będziesz czytał moich postów, po czym kilka linijek niżej piszesz, że jeśli bardzo będę nalegał to mi coś wyjaśnisz, więc jednak będziesz czytał :))) z mojej strony EOT Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kierowca Re: Odpowiedź dla RoughBoy'a (pierwsza i ostatnia IP: 212.244.82.* 19.01.03, 15:45 RoughBoy - pozdrawiam Cie. Olej gościa on nigdy nie zrozumie o co nam chodzi. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: axtc Re: Odpowiedź dla RoughBoy'a (pierwsza i ostatnia IP: *.bc.hsia.telus.net 18.01.03, 19:11 roman_j napisał: > > Jeszcze długo sobie poczekasz. I już tłumaczę dlaczego. :-)) > Nie jest dla Ciebie zapewne tajemnicą, że na wiele osób na naszym forum mam zde > cydowanie negatywny wpływ. Wywołuję w nich najgorsze uczucia, różne schorzenia, > itp. rzeczy, o czym wiem, bo skarżą się potem na forum, jaki to ja jestem dla > nich niestrawny. > Zazwyczaj w takich wypadkach zalecam im prostą terapię: nie czytać moich wpisów > . A żeby dać innym dobry przykład, sam też stosuję tę metodę. Mam swoją prywatn > ą listę osób, których wpisów nie czytam (z różnych powodów) i naprawdę polecam > innym ten sposób. Chyba domyślasz się już, dlaczego nie odpowiadam na jakieś Tw > oje zarzuty? Po prostu jesteś na mojej liście. :-)) > Oczywiście zdarzają mi się wypadki przy pracy, jak teraz, kiedy rozwinąłem cały > wątek i z rozpędu przeczytałem też Twoją wypowiedź. Ale nie ma tego złego, co > by na dobre nie wyszło, bo przynajmniej wyjaśniliśmy sobie to i owo. :-)) Możes > z nie odpowiadać, bo tej odpowiedzi już nie przeczytam. Jeżeli zaś bardzo zależ > y Ci na poznaniu mojego stanowiska w jakichś konkretnych sprawach, to zawsze mo > żesz napisać do mnie maila. Nie gwarantuję, że odpowiem ale na pewno go przeczy > tam. :-)) > Mam nadzieję, że moja deklaracja nie sprawi, że poczujesz się dyskryminowany (j > a bym się wręcz ucieszył, gdyby niektórzy zadeklarowali, że nie będą czytać moi > ch wpisów). :-)) O ile jesteś rozsądnym człowiekiem, to na pewno się ze mną zgo > dzisz, że nie muszę się interesować tym, co każdy ma do powiedzenia na jakiś te > mat. I nie mieszajmy do tego obywatelskiej odpowiedzialności. To raczej kwestia > prawa do wolnego wyboru. :-)) > Pozdrawiam ozięble. :-)) > > P.S.: Moja jedyna wypowiedź w wątku o treningach przed teatrem dotyczyła osobni > ka o nicku "kierowca" i jemu podobnych. Nie przypominam sobie, żebym kogoś w ni > m oczerniał poza idiotami za kółkiem, których spotkać na drodze można niestety > zbyt często. Jeżeli to w ich obronie stanąłeś, i chcesz poczytać o konkretach, > to poproś o nie Rzecznika, bo ja nie prowadzę na własny użytek żadnych zapisków > , choć nie wykluczam, że zacznę to robić, jeśli będziesz bardzo nalegał. :-)) > DUDE!!! YOU HAVE GOT TO BE THE BIGGEST IDIOT ON THE PLANET....WHY, OH WHY, DO YOU INSIST ON MAKING YOUR POINT? NO ONE IS LISTENING TO YOU BUDDY! YOU NEED YOUR OWN FORUM TO COMPENSATE FOR SOMETHING? YUP, TIME TO GET YOUR DICTIONARY OUT YOU COMMIE! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: hevelius Re: Odpowiedź dla RoughBoy'a (pierwsza i ostatnia IP: *.plock.sdi.tpnet.pl 19.01.03, 17:16 roman_j napisal: Zazwyczaj w takich wypadkach zalecam im prostą terapię: nie czytać moich wpisów. A żeby dać innym dobry przykład, sam też stosuję tę metodę. z mila checia bym zastosowal ta terapie ale musze z przykroscia stwierdzic ze jest to niemozliwe gdyz twoje wpisy sa wszechobecne - podejmujesz kazdy temat nawet jesli nie masz w danej sprawie nic sensownego do powiedzenia - ale jakbys mogl dopuscic zeby nie bylo tam twojego wpisu ... :-/ oczywiscie domyslam sie ze tego nie skomentujesz poniewaz zapewne jestem na twojej "liscie" - i dobrze mi z tym a co do tej listy .... to smieszny jestes - kiedys juz ci chyba powiedzialem ze czytasz tylko to co chcesz przeczytac - poza tym smiac mi sie chce gdy czytam kolejny twoj wpis w stylu "kochany jarku ..." - wiecej wazeliny :-/ Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kierowca Re: Do Rzecznika - warte przeczytania ;-)) IP: 212.244.82.* 19.01.03, 15:41 Nie wdajac sie w zbytnia dyskusje (mam inne zajecia w przeciwienstwie do romana)zgadzam sie z Rzecznikiem. Co innego jest powiadomic o wlamaniu, rabunku, czy innych powaznych sprawach a co innego kablowac na kogosc kto zrobil kilka kółek na placu teatralnym i nikomu nie zaszkodzil. Sam bedac swiadkiem wlamania do samochodu w Lodzi powiadomilem natychmiast policje ale nie bede spisywal i kablowal na goscia ktory szybciej ruszy spod swiatel albo zakręci "na ręcznym". Ludzie opanujcie sie ! Trzeba zwalczac przestepstwa, jazde po pijanemu ale nie do przesady. Mysle, ze jak taki potencjalny, zakompleksiony donosiciel spotkałby się w cztery oczy z kims, kto zapłacil 100 zł lub 200 zł za kilka kółek pod teatrem przez jego zgloszenie, to wierze, ze ten ktoś od razu by go z tych kompleksów wyleczyl - na miejscu. Ja przynajmniej zadbał bym aby go wyleczyć. P.S. Jestem czynnym kierowcą od kilkunastu lat. Tysiące kilometrow ktore przejechalem w roznych warunkach i roznymi samochodami sprawiaja ze moge powiedziec ze mam doswiadczenie, choc czlowiek uczy sie cale zycie. Nie spowodowałemz zadnego wypadku i nigdy nie placilem mandatu. Ciesze się ze moge do niektórych spraw podejsc z dystansem i ocenic z perspetktywy mojego doświadczenia. Chroni minie to przed wypisywaniem takich rzeczy jak roman i inni "wszechwiedzacy i niezadowoleni". Pozdrawiam kierowcow, jeździjcie i myślcie, uważajac na niedzielnych kierowcow jezdzacych lewym pasem 40 km na godzine i uwazajacych ze jada bezpiecznie i patrzacych ze zlościa jak ich ktos wyprzedza prawym pasem. Odpowiedz Link Zgłoś