Gość: kumoter
IP: *.c243.petrotel.pl
18.06.06, 13:26
Milewsi, pomimo wielu, może zbyt wielu sytuacji kontrowerysjnych przez swoję
kadencję zrobił więcej niż cała komuna przez lata od 1945r.
Milewski dla swojego autorytetu powinien wypalić ogniem i kwasem wszystkich
niekompetentych urzędników w magistracie, którzy mataczą, odwlekają,
przeszkadzają i żle interpretują wnioski o wydanie decyzji administracyjnej.
Wykazano,że akceptuję inwestycje na nie przygotowanym przez siebie terenie.
Nie dbają o zachowanie rytmiczności i krótkich terminów w postępowaniach
administracynych. Szkodzą imieniu magistrackiemu. Są to tzw. "paniska" dowodem
na to może byćwymuszanie rozmontowania na placu przed Wydziałem Kumunikacji
połowy swojego samochodu aby zanieść do biura dwie tablice rejestracyjne po
to aby młoda pracownica nalepiła na nie małą nalepkę. Jak twierdzi musi to
zrobić sama ale tylkow biurze. Dlaczego w biurze? Tego nie wiadomo. Ale
wiadomo jaki stosunek do petenta ma tenże Wydział Kumunikacji. Ktoś powie
drobiazg. A ja powiem, że to niepotrzebna uciążliwość. Nie wiadoamo z jakich
przyczyn, dlaczego żle rozwiązują zadania do wykonania. Istniejący nadzór nad
praca urzędu jest pozorny i nie skuteczny. To widać. Krytycznym zjawiskiej
jest zachowanie sie architekta miasta w sprawie inwestycji Polimeni na Nowym
Rynku. Nie wyjaśniono dlaczego tak póżno stawia, byc może słuszne i
oczekiwane, swoje veto.A postawiła i poszła chyba na zwolnienie lekarskie co
oczymś świadczy, także o chorobie... Żle pracuje, a nawet bardzo żle, bo
naraża na dodatkowe, nie uzasadnione straty urząd do spraw zarządania
komunikacją w mieście. Przykładem sa karygodne błędy w oznakowaniach i
niedbalstwo w budowie i utrzymaniu stanu ulic. Innym bardzo żle pracującym
zespołem jest grupa pracująca nad przeprawą mostową, dojazdami czy pobliska
ulica obok cmentarza. Tam nie zna się pojęcia wyprzedania w przygotowaniu
inwestycji. Skandalicznie pracuje planowanie przestrzenne nad rozbudową
miasta. Widać przypadkowość i nie dokońca przemyslane decyzje. Przykładem złym
są manipulacje przy rewitalizacji Starego Miasta i przy jej Agencji. Złe
typowania adaptacji na sztandarowe dla miasta obiekty kultury i sztuki, a
więc dla Domu Kultury, którego obecna siedziba urąga wszelkim wymogom. To
gorzej niż na małej wsi. Galeria wystawienicza sztuki jest poniewierana i
manipulacja nią aż z daleka trąci podejrzeniem czynów zabronionych. Brak
przychylności i współpracy z Wojewodą przy remoncie teatru to następny
skandal. Podobnie jest z zamiarami budowy galerii handlowej na Nowym Rynku
przy istniejących "pustostanach terenu" i wielu miejsc zaniedbanch lokalizacja
wydaje się być tendencyjnie złą. Podobnie jest z spektakularnym zarządzaniem
wolnych terenów przy Wyszogrodzkiej (lewa i prawa strona ulicy) z
przeznaczaniem ich na cele komercyjne i kulturalne. Bardzo niestaranny jest
nadzór inwestorski w budowach obektów (SP nr23, basen Podolonaka, nawierzchnie
ulic, oznakowanie drogowe itp.
To co wymeniłem NIE jest bezpośrednią wina prezydenta ale ekipy która
pracowała nad tymi zagadnieniami i co ważnie NIE informowała społeczność o
istocie trudności wyrażająć ty swoja arogancję. A przecież statutowo urząd ma
służebną rolę wobec obywateli.
Mimo to zdecydowany jestem głosować na Milewskiego gdyż widzę jego wysiłki w
poprawiany błędów swoich współpracowników czy podwładnych. Natomiast nie będę
głosował na nikogo z obecnych członków Rady Miejskiej za warcholskie podejście
do problemów miasta gdzie podczas transmitowanych sesji widać było bezzasadne
swary o tzw. pietruszkę, spory dla zasady i dbanie o swoje interesy
polityczne. RM powinna wyłącznie zajmować się dobrem miasta, a nie ugrupowań
politycznych - do tego zostali przecież wybrani. Moim zdaniem żaden z członków
RM nie zasługuje na to aby jego kadencja została przedłużona na następną.
Szkoda, bo zdobyli jakieś tam doświadczenie. O inicjatywach poszczególnych
radnych sie nie wypowiadam. Nie znam takich.
Ps. Napisałem swoje zdanie na temat przyszłych wyborów. Nie chce aby rozwinęła
się nad nim dyskusja. Nie mam takich ambicji. To zdanie jednego z mieszkańców
miasta, jak to na forum jest przyjęte. Oczywiście nie kandyduję na radnego, bo
któż by mnie poparł...