Dodaj do ulubionych

Prawdziwy płocczanin-kto to taki?

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.07.06, 20:20
Obserwuj wątek
    • Gość: płocczanin. Re: Prawdziwy płocczanin-kto to taki? IP: *.plock.mm.pl 02.07.06, 20:43
      Określ sie sam. A może odpowiedz przyjdzie sama.
    • Gość: nono Re: Prawdziwy płocczanin-kto to taki? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.07.06, 09:36
      prawdziwy płocczanin? hmm, to taki z pejsami, a płocczanie to reszta.
      • Gość: plocczanin Re: Prawdziwy płocczanin-kto to taki? IP: *.plock.mm.pl 03.07.06, 10:49
        i jak wam potem pomagac jezeli sami prowokujecie
        • Gość: Radziwiak Re: Prawdziwy płocczanin-kto to taki? IP: *.c157.petrotel.pl 03.07.06, 11:00
          Prawdziwy płocczanin mieszka po prawobrzeżnej stronie Wisły
          • Gość: asd Re: Prawdziwy płocczanin-kto to taki? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.07.06, 12:10
            KAzy kto urodzil sie i mieszka w Plocku jest prawdziwym ploczczaninem
            • Gość: płocczanin Re: Prawdziwy płocczanin-kto to taki? IP: *.plock.mm.pl 03.07.06, 12:20
              nie
              • Gość: obcy - obserwator Re: Prawdziwy płocczanin-kto to taki? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.07.06, 23:45
                To typ ,który nie wpuści żadnego samochodu oczekującego na włączenie do ruchu z
                podporządkowanej ulicy , zatrzyma się na środku skrzyżowania na drodze głównej ,
                na skrzyżowaniu ze strzałką dla prawoskrętów zajmie prawy pas , zablokuje go, a
                potem będzie wyprzedzał po prawej stronie , bo musi być pierwszy i jeszcze wiele
                możnaby wpisać . Na jezdniach króluje chamstwo , brak zwykłej życzliwości i
                kultury .Myślę ,że w firmach są podobne układy i kołtuństwo zwycięża . Taki
                obraz płocczanina widzi się na codzień . Nie macie się czym pochwalić .
                • Gość: stare miasto Re: Prawdziwy płocczanin-kto to taki? IP: *.c149.petrotel.pl 04.07.06, 09:10
                  Zgadzam się. Jednak trzeba pamiętać że 90 % mieszkańców to ludzie (lub ich
                  potomkowie) z okolicznych wsi (czworaków i PGR-ów). Dlatego też trudno wymagać
                  od nich kultury i życzliwości(pomimo formalnego wykształcenia).
                  • Gość: gawron Re: Prawdziwy płocczanin-kto to taki? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.07.06, 19:44
                    Wybielasz towarzystwo . Panowie okupujący Tumską , wystający od rana w bramach
                    Starego Miasta to przecież płocczanie z dziada pradziada , tylko ta wiocha
                    wykształcona i pracowita ich zdystansowała . Mam w pracy podobne sytuacje , gdzie
                    " rodowici" tubylcy nie dorównują wiedzą przybyszom ( również z innych miast o
                    dużo wyższej kulturze) i tu zaczynają się podjazdowe świństwa , intrygi itp.
                    bo przecież swojaki muszą się wspierać. Taki jawi się płocczanin wielu ludziom.
                    Lepiej tu nie osiedlać się , bo po obu stronach Wisły mieszkańcy są podobni,
                    chociaż wielu odcina się od Radziwiaków , uważa się za lepszych.
                    • Gość: Zenon Dylewski Re: Prawdziwy płocczanin-kto to taki? IP: *.plock.mm.pl 04.07.06, 20:20
                      Chłopi przybyli do miasta, rugująć wszystko. Zdobyli wykształcenie w większości
                      w PRLu. To stało sie ich szansą. Znaczna część ją wykorzystała. Jednak
                      znajomość przecinków i składni nie idzie w parze cywilizacją. Stanisław
                      Staszic, mieszczanin przecież, pisał o polskich chłopach jako istotach z
                      obłędem w oczach, bez przynależności narodowej. Nie byli jej świadomi. To
                      zaniedbanie cywilizacyjne nie jest możliwe do przekształcenia w jednym
                      pokoleniu. Do miasta przybyli najlepiej wyselekcjonowani ludzie. Silni, nie
                      bijący się wyzwań. Władza ludowa wmówiła tym ludziom bez tradycji, że śa opkoą
                      systemu. Takie tam mowy o sprawiedliwości dziejowej itd. Wmówiono tym biednym
                      ludziom, ze sa dobrzy, nie muszą chodzić do kościoła. Wmówiono też, że każdy,
                      który skończył uczelnię, jest już inteligentem. POsiało inteligencją. Zwłaszcza
                      w Warszawie, gdzie przybyło tych nowych 70 %. Dochodziło do dramatycznych scen
                      przekształceń. Przybyłe z jajkami matki albo chodziły pod okanmi mieszkań
                      swoich dzieci, aż goście wyszli, lub byli przedstawiani jako gosposie.
                      Nie przewróci się żywota nagle. W Płocku ludność mieszkała w trudnych warunkach
                      bytowych. Miastonie rozwijało się. Istniejąca POdkowa była łącznikiem między
                      wsią a miastem. W dni targowe oczekiwali siebie nawzajem. Miasto z racji
                      napłwu ludności wiejskiej jeszcze przed budową Kombinatu a o tym Nowi nie chcą
                      pamiętać, miało swoje nawyki. Były przypadki, że młode małżeństwo na osiedlenie
                      się w miescie, otrzymywało zwyczajowe wiano - krowę. Cóż robiła ta krowa w
                      mieście.m Trzymana była w stajenkach i jak na wsi wypędzama na płockie
                      lotnistko. Wracały te krowy wieczorem. To był Płock. Mijały lata. Kombinat
                      pozwolił dobrze przeżyć. Dorosło nowe pokolenie. Krowy nie były potrzebne a
                      najchętniej jak by nie było ich i umysąłch nowych mieszkańców. Powtórzyła się
                      historia z Warszawy. Ludność to już paniska. Niewiele z was wie, że rodowici
                      mieszkańcy Płocka musieli znowu poczekać. Do Kombinatu sprowadzano ludność
                      celem naprawienia szkód burżuazji. MPłocczanin musiał podpisywać zgodę na nie
                      ubieganie sie mieszkania!. !9 rodzin z domu Bzurego, nie doczekało sie poprawy
                      losu aż do dzisiaj. Urodziło sie kolejne potomstwo, dojrzało i spróbójcie
                      powiedzieć do niego - jesteś ze wsi PRZYPIEPRZY natychmiast. Prosze sie nie
                      oburzać na brzydkie słowo. Ci z kolejnego pokolenia rozwojowego, potrafią
                      więcej... łatwo się podśmiewac z ludzi ulicy. Oni szansy w blokach nie dostali.
                      Ta nowa ludność, wykształcona i wszystko jeszcze przed nimi, pracuje na
                      urzędach. Nie czując ani krzty miłości do miasta, podpiszą każdą zgodę na
                      wycinkę zielonego, zaasfaltują wszystko, rozbiora wszystko, sprzedadzą
                      wszystko, powsadzaja patyki z reklamą interesu. Sa po prostu sobą.
                      A teraz powiedzcie sobie sami, ktojest płocczaninem.
                      • Gość: płockier Re: Prawdziwy płocczanin-kto to taki? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.07.06, 20:41
                        Brawo Zenek, mało się nie popłakałem. Cha cha
                      • Gość: płocczanka Kochany Panie Zenonie... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.07.06, 21:04
                        ...co byśmy bez pana zrobili? Kto broniłby ducha tego miasta i naszych relikwii?
                        Dobrze kochanieńki tym popaprańcom pogoniłeś kota. Niech pamiętają skąd ich ród,
                        a nasze piękne miasto zostawią w spokoju. Niech lepiej dziadkom drogę zrobią lub
                        kanalizację w tych rodzinnych pipidówach, które jeżdżą grabić w każde wakacje.
                        • Gość: Z.d. Re: Kochany Panie Zenonie... IP: *.plock.mm.pl 04.07.06, 21:27
                          Nie chodzi o żadnego kota, tylko o to, żebyśmy jakoś spokojnie żyli. Świadomość
                          swoich niedostatków wymusi tolerancję. Żyć przecież musimy nadal. Krzyki nowej
                          populacji trzeba przeczekać. Groźniejsza jest sprawa decydentów na urzędach,
                          którzy nie czują nic do miata podejmują złe decyzje. Przcież jak na chłopski
                          rozum mozna sprzedać Mogiły 1863 czy Mogiłę kopiec Bratnia Mogiła? A jednak tak
                          się stało. Do tego dochodzi hipoteczna V Kolumna, kóra zaraz wrzeszczy
                          Nacjonalizm. Po prostu czasy są ciężke. Wiemy, że przemiany nie dokonają się
                          nawet w tym 3 pokoleniu, które chodzi łyse i roznosi je moc zywotności YYY.
                          Płocczan jest tak mało, że miasto ma już swoje kolejne oblicze. Normalna kolej
                          rzeczy.
                          • Gość: Euro Re: Kochany Panie Zenonie... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.07.06, 21:31
                            Najlepiej uwazac ze sie wszystkie rozumy pozjadalo i jest sie pepkiem swiata.
                            • Gość: z.d. Re: Kochany Panie Zenonie... IP: *.plock.mm.pl 04.07.06, 21:48
                              Tak, jeżeli w zależności od potrzeb raz się jest Polakiem, raz Europejczykiem a
                              raz odbiera nagrodę za Żyda roku. Wraca z powrotem i jątrzy. Płocczanin to
                              zameldowany w Płocku i tu urodzony mieszkaniec. Jak w naszej Konstytucji. A co
                              z tego wynika to już inna sprawa.
                      • Gość: olgierd Re: Prawdziwy płocczanin-kto to taki? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.07.06, 00:31
                        Zenon idź się lecz, bo szkoda mi cię troszkę
                        • Gość: ja Re: Prawdziwy płocczanin-kto to taki? IP: *.class147.petrotel.pl 05.07.06, 13:35
                          No właśnie odezwał się obecny płocczanin .
Inne wątki na temat:

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka