Spadek dyscypliny wśród kierowców?

05.02.03, 15:28
Tym razem wyjątkowo nie oczekuję na reakcję, bo chciałbym wzorem Kalego77
zasygnalizować pewien problem. Otóż w ciągu 10 ostatnich dni byłem mimowolnym
świadkiem 4 wykroczeń polegających na przejechaniu przez skrzyżowanie na
czerwonym świetle. 4 zdarzenia w 10 dni to według mnie dużo. Może to zwykły
zbieg okoliczności, ale może przyczyna leży gdzie indziej. Podaję więc tą
kwestię do uprzejmej wiadomości odpowiednich służb. :-))
    • razdwadwanascie Re: Spadek dyscypliny wśród kierowców? 06.02.03, 07:42
      roman_j napisał:

      > Tym razem wyjątkowo nie oczekuję na reakcję, bo chciałbym wzorem Kalego77
      > zasygnalizować pewien problem. Otóż w ciągu 10 ostatnich dni byłem mimowolnym
      > świadkiem 4 wykroczeń polegających na przejechaniu przez skrzyżowanie na
      > czerwonym świetle. 4 zdarzenia w 10 dni to według mnie dużo. >

      Wiecie czego się boję właśnie takich kierowców, i nie dlatego że słabo jeżdżę
      ale właśnie dlatego że dużo jeżdzę i widzę durnotę naszych "miszczów"
      kierownicy. No bo jak takiemu zwrócić uwagę (wiem nie jestem od tego) ale nawet
      kulturalne słowa w kierunku winnych nie skutkują, a wręcz działąją odwrotnie.
      Zatem nie staram się pouczać nikogo gestem, czynem czy słowem.

      > Może to zwykły
      > zbieg okoliczności, ale może przyczyna leży gdzie indziej. Podaję więc tą
      > kwestię do uprzejmej wiadomości odpowiednich służb. :-))

      Przyczyna tego złego stanu leży w "mózgu" każdego z nich (i z nas). Ale
      oczywiście nikt nie jest bez winy w momencie popełnienia błędu. Ale jeśli ktoś
      dostrzega czyjeś błędy to raczej jego "mózgownica" jest nastawiona na myślenie -
      to dobrze przynajmniej jest świadom otaczającego zagrożenia.

      Drogi to pole walki. Dla własnego bezpieczeństwa i tego by racja moja była
      po mojej stronie zacznę wozić z sobą małą kamerkę video - nie zaszkodzi, a
      wręcz pomoże mi przy ewentualnym konflikcie z małozdyscyplinowanym
      użytkownikiem dróg.
    • plockier Re: Spadek dyscypliny wśród kierowców? 06.02.03, 09:28
      > Tym razem wyjątkowo nie oczekuję na reakcję, bo chciałbym wzorem Kalego77
      > zasygnalizować pewien problem. Otóż w ciągu 10 ostatnich dni byłem mimowolnym
      > świadkiem 4 wykroczeń polegających na przejechaniu przez skrzyżowanie na
      > czerwonym świetle. 4 zdarzenia w 10 dni to według mnie dużo. Może to zwykły
      > zbieg okoliczności, ale może przyczyna leży gdzie indziej. Podaję więc tą
      > kwestię do uprzejmej wiadomości odpowiednich służb. :-))

      Osobiste doświadzcenia sugerują mi, że nie jest to "zwykły zbieg okoliczności".
      Codziennie przechodzę przez skrzyżowanie Bielska-Jachowicza. Światła na tym jak
      i kilku innych skrzyżowaniach są ustawione tak, że przez chwilę skrzyżowanie
      jest całe zablokowane przez czerwone światła w każdą stronę. Prawie każdego
      dnia widzę debila(kę), który już na czerwonym wjeżdża na skrzyżowanie. Nie są
      to ci, którzy nie byliby w stanie zahamować - po prostu "bardzo im się spieszy".
      Dokąd - do swojej lub czyjeś śmierci? Myślą że są tak cwani i zawsze zdążą.

      Niestety szanowny kolego z forum - nie jest to jeden tylko rodzaj wykroczenia
      jakie obserwuję.
      • razdwadwanascie Re: Spadek dyscypliny wśród kierowców? 06.02.03, 10:21
        plockier napisała:

        > > Tym razem wyjątkowo nie oczekuję na reakcję, bo chciałbym wzorem Kalego77
        > > zasygnalizować pewien problem. Otóż w ciągu 10 ostatnich dni byłem mimowol
        > nym
        > > świadkiem 4 wykroczeń polegających na przejechaniu przez skrzyżowanie na
        > > czerwonym świetle. 4 zdarzenia w 10 dni to według mnie dużo. Może to zwykł
        > y
        > > zbieg okoliczności, ale może przyczyna leży gdzie indziej. Podaję więc tą
        > > kwestię do uprzejmej wiadomości odpowiednich służb. :-))
        >
        > Osobiste doświadzcenia sugerują mi, że nie jest to "zwykły zbieg
        okoliczności".
        >
        > Codziennie przechodzę przez skrzyżowanie Bielska-Jachowicza. Światła na tym
        jak
        >
        > i kilku innych skrzyżowaniach są ustawione tak, że przez chwilę skrzyżowanie
        > jest całe zablokowane przez czerwone światła w każdą stronę. Prawie każdego
        > dnia widzę debila(kę), który już na czerwonym wjeżdża na skrzyżowanie. Nie są
        > to ci, którzy nie byliby w stanie zahamować - po prostu "bardzo im się
        spieszy"
        > .
        > Dokąd - do swojej lub czyjeś śmierci? Myślą że są tak cwani i zawsze zdążą.
        >
        > Niestety szanowny kolego z forum - nie jest to jeden tylko rodzaj wykroczenia
        > jakie obserwuję.


        dorzucam jeszcze jedną moją wiadomość:
        www2.gazeta.pl/forum/794674,30353,794652.html?f=439&w=4091544
        praktycznie przejeżdżam tamtędy codziennie.
    • roman_j Kolejny przypadek 14.02.03, 14:35
      Skrzyżowanie Bielskiej i Chopina. Stałem na przejściu dla pieszych naprzeciw
      stacji Statoila. Zagapiłem się nieco i nie zauważyłem, kiedy zapaliło się
      zielone światło. Ruszyłem więc na drugą stronę z kilkusekundowym opóźnieniem.
      całe szczęście, bo po kilku krokach przedefilował przede mną samochód, a za nim
      jeszcze autobus. Oba jechały prosto przez skrzyżowanie. Nie wiem, czy pojazdy
      te wjechały na skrzyżowanie na czerwonym świetle, ale wszystko na to wskazuje.
      Jednak ponieważ niczego nie można wykluczyć, więc proponuję, żeby policja
      wystąpiła do MZD z sugestią, żeby przeanalizować cykle świateł na płockich
      skrzyżowaniach i ewentualnie jes skorygować. A jeżeli okaże się, że ze
      światłami jest wszystko OK, to proponuję wziąść się za krzewienie dyscypliny
      wśród kierowców. :-))
Pełna wersja