Michálek nafciarzem. Geworgian odejdzie?

IP: *.c153.petrotel.pl 27.07.06, 21:37
Czy to już nie przesada ?
    • Gość: Kajbo Re: Michálek nafciarzem. Geworgian odejdzie? IP: *.c153.petrotel.pl 27.07.06, 22:43
      Ja też uważam że to LEKKIE przegięcie! Ja się zapytuje gdzie Ci nasi juniorzy,
      przyszłość Płocka i Polski... przecież parę lat temu mieliśmy paru młodych
      zawodników w Reprezentacji Młodzieżowej. Wan i Rachwał muszą pozostać! Ps. Ja
      za free mogę byś scoutem dla Wisły Płock i znajdę nie gorszych utalentowanych
      chłopaków co trochę kpią w naszych 4-5 ligach...... :-)
    • Gość: gimbo Re: Michálek nafciarzem. Geworgian odejdzie? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.07.06, 23:11
      Oczywiście, że przesada! Tylko co my możemy zrobić? Naprawdę się cieszę z
      sukcesów Wisły, ale to chyba nie o to chodzi, żeby trofea dla nas zdobywali
      Serbowei i Czesi pod wodzą czeskiego trenera :/
    • Gość: fish Re: Michálek nafciarzem. Geworgian odejdzie? IP: *.gprsbal.plusgsm.pl 28.07.06, 00:09
      a dla mnie ok, skoro sukcesy gwarantują zawodnicy zagraniczni grajmy takimi
      zawodnikami. ostatnie sezony to najlepsze osiągnięcia w historii wisły. polskie
      pseudogwiazdy nigdy nie grały w płocku, nie identyfikowały się z klubem. na
      młodych wychowanków mam nadzieje też przyjdzie czas, mają się od kogo uczyć,
      jeśli tylko będą chcieli. a wymagania kibiców odnośnie sukcesóe i tak są zawsze
      na teraz. czas pokaże czy polityka klubu jest słuszna.
    • Gość: Fasy Re: Michálek nafciarzem. Geworgian odejdzie? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.07.06, 08:27
      Czechów jest rzeczywiscie sporo, ale równocześnie młodzi Polscy zawodnicy też dostają szansę. (Styranowski, Narodzonek, Grzelak, Mierzejewski, Peszko) itd. Inna sprawa, że nie zawsze potrafią ją wykorzystać. Przecież Csaplar nie bedzie ich wytawiał do pierwszego składu tylko dlatego, że są młodzi! Niech pokażą, że nie są gorsi i na pewno będą grać...
    • Gość: trzeźwy Re: Michálek nafciarzem. Geworgian odejdzie? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.07.06, 08:33
      Ja myślę, że:
      1. Sport zawodowy to już dawno nie jest zabawa dla kolegów z podwórka, z ulicy,
      z osiedla czy miasteczka, a nawet jednego kraju.
      2. Przy dziś stawianych przed zawodnikami wymaganiach walki z innymi drużynami,
      które składają sie z Brazylijczyków, Słowaków, Czechów, Węgrów, Serbów,
      Francuzów, Senegalczyków, Nigeryjczyków itd. itp., chłopcy z podwórka, z ulicy,
      z osiedla czy miasteczka, a nawet jednego kraju nie mają szans.
      3. Oczywiście my (jak to Polacy) możemy mieć swoją oryginalną, lepszą od
      wszystkich, najmądrzejszą drogę do sukcesu i (jak to Polacy) iść "pod prąd"
      tego, co robi cały świat z "liberum veto" na ustach !!!
      TYLKO PO CO ??? DOKĄD TO NAS ZAPROWADZI ???
      Czy nam się to podoba czy nie, świat to globalna wioska i uleganie światowym
      trendom nam nie ubliża, choć nie znaczy to wcale, że trzeba wszystko
      bezkrytycznie, małpio naśladować.
      P.S.
      Daleki jestem od peanów na cześć Csaplara, ale coś mi się wydaje, że wie o co
      chodzi w tej zabawie, a że nie gra Polakami - no cóż choć to przykro i
      niepatryiotycznie zabrzmi (Romanie G. - sorry)Czesi często (choć nie zawsze) są
      po prostu lepsi.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja