Gość: gil
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
07.08.06, 17:14
gdy patrzy się (prawie oficjalnie) podejrzliwym, wręcz wrogim okiem na
tysiące Polaków, a i prawie ich opluwa, tych, którzy oddali i ryzykowali swe
życie walcząc o Polskę w szeregach Armii Czerwonej, I i II Armii Wojska
Polskiego. A z drugiej strony, wynosi się pod niebiosa człowieka, który
faktycznie był szpiegiem na rzecz obcego wywiadu, mam wrażenie,
że "antykomusza", "opozycyjna" paranoja osiąga swe apogeum i objawia się jako
głębokie, grupowe upośledzenie o charakterze schizofrenii narodowej z
obsesjami maniakalnymi... Brakuje tu jeszcze dosłownie kilku działań, by
wmówić młodym pokoleniom, że "Adolf H. był osobodzicielem Polski od
zagrożenia bolszewią".
wiadomosci.onet.pl/1367208,11,item.html