geronimooo
18.02.03, 08:12
Chcielibyście? Ja też!
Właśnie tak odpowiedziałem pewnej pani, która mnie zaczepiła na Grodzkiej.
- Ale w jaki sposób pytam?
- To może wymienimy się numerami telefonów i ja panu wszystko wyjaśnię w
jakieś miłej kafejce. - Odpowiedziała pani.
Na próbę dowiedzenia się czegoś więcej usłyszałem tylko: - wie pan, na ulicy
nie będziemy o tym rozmawiać.
Nie zgodziłem się podać swojego numeru telefonu, więc pani sobie poszła.
Trochę mnie zdziwiła ta sytuacja, ale cóż - pomyślałem, że przecież świat
pełen jest oszołomów. Później dowiedziałem się, że pewna znajoma także
została zaczepiona.
Czy ktoś z Was wie może o co chodzi?