Gość: WALDEMAR
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
11.08.06, 10:17
Produkt trafi do sklepów 28 sierpnia. Tego dnia ksiądz Henryk Jankowski
spotka się w Krynicy Zdrój z dziennikarzami. Zaprezentuje nowość firmy
Cechini z Muszyny - wodę w szklanych butelkach o pojemności 0,33 litra oraz
plastikowych (0,5 i 1,5l). Cena od 1,50 zł do 2 zł. Na etykiecie prałat w
koloratce z łańcuchem przyozdobionym orderami. Nazwa: Jankowski. Na próbę 20
tysięcy butelek.
- To będzie hit, zobaczycie - zaciera ręce Grzegorz Kalicki, menedżer firmy
Cechini, od 2001 roku produkującej wodę mineralną Cechini Muszyna.
Zysk prałat chce przeznaczyć na budowę ołtarza bursztynowego. Biznesowym
pomysłom księdza Jankowskiego od lat sprzeciwia się metropolita gdański abp
Tadeusz Gocłowski.
- Nie zgadzam się, by dochód z wody szedł na kościół czy ołtarz - zaznacza od
miesięcy abp Tadeusz Gocłowski. - Kapłanowi handel jest zabroniony. Dziwię
się, że ktoś w ogóle wpada na takie pomysły. Nie podejmę jednak żadnych
kroków, dopóki nie zweryfikuję, na co idą pieniądze ze sprzedaży.
Cechini to nie przeraża.
Grzegorz Kalicki: - Nie jesteśmy politykami, tylko biznesmenami. Zasługi
prałata dla kraju są niepodważalne. Zaszczytem jest współpraca z
kapłanem "Solidarności". Nie przerażają nas nawet sugestie, że miał rzekomo
donosić Służbie Bezpieczeństwa o szczegółach delegacji "S" do Watykanu.
Ksiądz Jankowski nie jest pierwszym polskim patriotą, który przechodzi przez
mękę oskarżeń.
Woda to nie pierwszy kontakt księdza z biznesem. W 1992 roku ze sprzedaży
firmowanych swoim nazwiskiem szampanów prałat sfinansował budowę organów w
kościele św. Brygidy. Natomiast półtora roku temu zadebiutowało wino
Monsignore (prałat). Stołowe czerwone i białe - cena 25 zł. Abp Tadeusz
Gocłowski wydał wtedy dekret, w którym zabronił duchownemu przeznaczać
pieniadze z wina na budowę ołtarza.
Arcybiskup karał prałata w ciągu ostatnich kilkunastu lat wielokrotnie. M.in.
w 1995 r. po tym, gdy podczas kazania stwierdził, iż "gwiazda Dawida wpisana
jest w symbole swastyki oraz sierpa i młota". W ubiegłym roku ks. Jankowski
stracił natomiast probostwo za "uczynienie z ambony trybuny politycznej" i
tolerowanie "niewłaściwego" zachowania ministrantów na plebanii. Od tego
czasu w św. Brygidzie jest tylko rezydentem. Od ponad roku ma poważne
problemy ze zdrowiem, choruje na cukrzycę.