Gość: zd
IP: *.plock.mm.pl
14.08.06, 21:02
Zgromadzeni stanowili elitę płockiej prawicy, ale nie było ani cienia
polityki. Ja natomiast mogę powiedzieć, że widząc wśród zebranych,
Osoby prześladowane i więzione za postawy patriotyczne, nie mogłem oprzeć się
wzruszeniu i odczuwałem satysfakcję z spełnionego przeze mnie i moją rodzinę
obowiązku wobec narodu. Czułem wielką jedność ze znanymi mi postaciami,
którzy kształtują również moje życie. Oto jedyny Vip, który zawsze pragnie
być na uboczu wydarzeń, które sam tworzy i łoży na to środki, przybył z
maleńkim synem.
Jakże trudno jest wypełnić Jego wolę bycia zapomnianym, kiedy tak wiele czyni
dla dobra społeczności i zachowania tradycji.
Oto Pani Eliza Jadczak, Płocka Madelen. Wielokrotnie więziona. Cicha, Dobra
i Skromna. Pan Konrad Łykowski, internowany, więziony. Od lat służący
MPNarodowej.
Oto Pan Tadeusz Ścieszko, były poseł. Obrońca grobu Gen. Z.Padlewskiego. Pan
Jan Chmielewski, wielokrotnie więziony za przekonania patriotyczne. Pan Józef
Pełnikowski z Delegatury Mazowieckiego Urzędu Wojewódzkiego, Opiekun Miejsc
Pamięci Narodowej, na własnych ramionach, jak Tomasz, wyniósł Krzyż Bohaterów
Powstania Styczniowego ze stolarni i razem ze mną postawił na nieznanej
Mogile powstańca.
Pan Mirosław Milewski, członek Społecznego Komitetu Ochrony Pomników Pamięci
Narodowej, przy Regionie Płockim „Solidarność”.
Oto Pan Krzysztof Zywer, przewodniczący Regionu „NSZZ Solidarność”,
inicjator budowy w Kościele Św. St.Kostki, Kaplicy poświęconej Powstańcom
Styczniowym. Pan Krzysztof Gołębiewski, dobrze pracujący w MKOPWiM.
Ci wszyscy, bliscy mi ludzie, zebrani w Miejscu Pamięci Narodowej, dają mi
siłę działania i pozwalają mi zaistnieć dla potrzeby społecznej.
Zaiste mają powody do obaw, ci, którzy niszczą polską pamięć narodową.
Upłyną lata i pozostanie po nas dobro albo niepamięć.
Jednak sprawą nadrzędną, jest przekazanie naszym potomnym, fizycznych
grobów, Miejsc Pamięci. Nasi potomni również mają prawo do przeżywania, jak
ja, gorących wzruszeń w miejscach kaźni
naszych przodków. Tak nakazuje prawo HONORU. Prawo miłości BOGA. Prawo
miłości Ojczyzny.
Władający materią, nie mają przystępu do naszej duszy. Ci, którzy żyją w
syndromie Mistrza i Małgorzaty, pójdą na zatracenie.
Naszym zadaniem jest ochrona pamięci. Naszym zadaniem, jest wychować młode
pokolenie w imię miłości życia, do którego mają prawo, jako cel nadrzędny.
Każdy ma prawo do życia i żal mi tych wszystkich, którzy polegli. Mieli prawo
do założenia rodziny, Prawo życia dla bliskich. Mamy jednak obowiązek
wychowania młodego pokolenia tak, żeby korzystając z praw ludzkich, danych
przez Boga, byli gotowi nieść obowiązek oddania życia za Ojczyznę.
Niszczenie postaw obywatelskich, przez nie uznających wymieniony kanon, jest
godne potępienia i szkodliwe dla istnienia Narodu. Zachowanie postawy
bierności, czyni ogromne szkody. Przy milczeniu społeczeństwa, nikną na
zawsze ślady działalności naszych przodków. Nikną fizycznie groby zasłużonych
płocczan.
Czyż pozostanie tylko popiół z kości naszych? A dusza zamieni się w kamień?
Dopuściliśmy do tego, że Bóg cierpieć musi nadal, razem z nami.
Przecież chowanie w cieniu, żyjących uczestników walki o człowieczeństwo,
jest grzechem.
Równanie, postawione miedzy oprawcami a ofiarami, jest podłym postępkiem.
Niech Bóg i potomni, przebaczą fałszerzom historii Polski. Prawda, zawsze
pokona zakłamanie.
Do Was się zwracam, BRACIA SOLIDARNOŚCI. JESTEŚCIE NADAL POTRZEBNI! Kiedy
biedy jest nadal tyle, nadzieję budzi tylko świadomość potrzeby istnienia dla
innych. Zapomnianym nadzieję daje spełnienie obowiązku. Wzbogacono się na
Waszej pracy i cierpieniu, lecz czy ci, którzy nas porzucili, jedzą chleb
czysty?
Pragnieniem moim jest łączność z tymi kolegami, którzy poświęcili życie swoje
i rodzin dla Polski a którzy żyją odtrąceni, bez pracy i opieki, wierząc, że
POLSKA TO ZBIOROWY OBOWIĄZEK – POETA PAMIETA.
DOKĄD IDZIEMY – KIEDY ŻYĆ GODNIE ZAKAZANO…
Kiedy w roku 2002, ksiądz Tadeusz Łepkowski, kapłan Solidarności święcił nowe
Tablice pamięci na KRZYŻU OBROŃCÓW 20 ROKU, powiedział takie słowa;
. … Dobrze, że jesteśmy razem i dobrze ze my pamiętamy, bo formacje
komunistyczne odpowiedzialne za tyle nieszczęść, szybko się szkolą w
warunkach demokracji. Zapominaja jednak o profesorze od przyzwoitości i
szybko biegną w miejsca święte . Zapominaja o przeproszeniu i pokucie….
Pamięć trwa w duszy a szacunek dla przodków nie zgubi naszej drogi. Tyle
pamięci – ile cnót naszych. A wtedy mamy, do czego wracać. Naród jest czysty
w sile Boga i tradycji.
Zenon Dylewski Opiekun Miejsc Pamięci Narodowej.
14 sierpnia 2006r.
Moim prześladowcom powiem; Nasza Ojczyzna jest cwazniejsza od błota pomówień.
Panu zgorszononemu, ze wypowiadam sie autorytatywnie mówię; prosze stanąc
obok mnie, lub samemu podjąć temat tradycji narodowej. Jest moją bo ją
uznaję. Ale należy do całego narodu. Razem będzie nas wiecej.