Gość: jak
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
23.08.06, 10:26
Chodzi o Morelową dla mIlewskeigo i Kulpy - jeszcze nie mieli pobudowanego
domu a już mieli drogę do domu. A wokół ziemia i kałuża. Ale coż - prywata
ponad wszystko
Imielnica i Borowiczki
Hubert Woźniak
2002-07-05, ostatnia aktualizacja 2002-07-05 18:40
Brak kanalizacji oraz polne i nierówne drogi między ciasno ustawionymi domkami
- to obraz Imielnicy i Borowiczek, jednych z najbardziej zaniedbanych przez
miasto osiedli Płocka.
ZOBACZ TAKŻE
• Cukrownia Borowiczki (05-07-02, 18:47)
• Gdzie się leczyć (05-07-02, 18:49)
• Bezpieczeństwo (05-07-02, 18:44)
• Zdaniem proboszcza, godziny mszy, kancelaria parafialna (05-07-02, 18:41)
• Osiedlowa statystyka (05-07-02, 18:39)
Mieszkańcy Imielnicy i Borowiczek nie wiedzieli nawet, że stają się
płocczanami. Decyzja o przyłączeniu tych osiedli zapadła tuż przed
wprowadzeniem stanu wojennego, a weszła w życie 1 stycznia 1982 roku. -
Pamiętam, że ni stąd, ni zowąd dostałem informację, że mam się przemeldować,
bo mieszkam już w Płocku - wspomina wieloletni płocki radny i mieszkaniec
Imielnicy Tomasz Kolczyński.
Przyłączenie do Płocka nie przysłużyło się mieszkańcom tych osiedli. W latach
90. sąsiednia gmina Słupno (do której mogli należeć) zrobiła się nagle bogata.
Wszystko za sprawą nieruchomości PERN-u, od których do gminnej kasy płynie
duży podatek. W efekcie Słupno inwestuje w infrastrukturę, gazyfikuje się,
drogi zyskują tu asfaltowe nawierzchnie oraz oświetlenie. A w Imielnicy i
Borowiczkach - marazm.
Wprawdzie płoccy radni zainwestowali tu ostatnio w ciągle zalewaną ulicę Gmury
(podnieśli jej poziom), zbudowali ul. Żelazną i halę sportową przy szkole
podstawowej, ale w skali obu osiedli przedsięwzięć tych jakby nie widać.
Mieszkańcy jeżdżą po polnych drogach - tak dziurawych, że zawieszenie można
urwać. Po deszczu zamieniają się one w błotne grzęzawiska. Jest tak na
Czereśniowej, Widnej, Orzechowej, Śliwowej, Wiejskiej czy Warmijskiej. Z 80
kilometrów nieutwardzonych płockich dróg znaczna ich część przypada właśnie na
Imielnicę i Borowiczki.
Tu wciąż są szamba, a kanalizacja w Imielnicy powstaje w ramach społecznego
komitetu budowy od ...1997 roku. Kolczyński, który przez kilka lat walczył o
miejskie pieniądze na budowę kolektorów ściekowych, ma nadzieję, że jesienią,
najpóźniej wiosną kanalizacja w Imielnicy zacznie działać.
Zupełny przypadek sprawił, że nieco poprawi się sytuacja na imielnickich
ulicach. Kiedy okazało się, że program udrożnienia komunikacyjnego Płocka jest
nieprzygotowany i w dużej części legł w gruzach - radni zaczęli przeznaczać
pieniądze na ulice osiedlowe. Traf chciał, że gotowy był projekt budowy ul.
Morelowej - największej osiedlowej ulicy Imielnicy, na której panuje iście
księżycowy krajobraz. Lada moment powinien być wyłoniony wykonawca i budowa
ruszy. Wokół Morelowej nadal pozostaną polne drogi.
Największą szansą dla Imielnicy i Borowiczek jest budowa oczyszczalni ścieków
wraz z siecią kanalizacyjną. Wszystko wybuduje nowo powstała spółka Inwestycje
Płock, która obiekty będzie dzierżawić Wodociągom Płockim przez 15 lat. Dzięki
inwestycji w infrastrukturę osiedli wzrośnie atrakcyjność gruntów.
Sytuacja Borowiczek i Imielnicy zmieni się również po wybudowaniu ul.
Grabówka. Dzięki niej mieszkańcy zyskają bezpośredni dojazd do centrum Płocka.
Ale i tu jest przeszkoda - w rejonie Cholerki obsuwa się skarpa i hamuje
budowę drogi.
Radni z Borowiczek i Imielnicy
Zofia Kaczkowska, Krzysztof Kania, Tomasz Kolczyński, Barbara Puszcz, Elżbieta
Żurek (okręg wyborczy, z którego zostali cztery lata temu wybrani, obejmował
również osiedla Ciechomice, Pradolinę Wisły i Radziwie)