Gość: podpowiadacz
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
23.08.06, 15:41
Gazeta.pl > Warszawa > Aktualności
A A A Wyślij Wydrukuj Podyskutuj na forum RSS Warszawa - Gazeta.pl
Tory prosto na wybory
Krzysztof Śmietana
2006-08-23, ostatnia aktualizacja 2006-08-22 23:07
Ponad pół tony cukierków z flagą Unii Europejskiej, kubeczki, ogłoszenia w
prasie, radiu, telewizji i internecie oraz specjalny film - to wszystko akurat
przed wyborami ma promować remont linii tramwajowej w Al. Jerozolimskich,
który właśnie przełożono na wiosnę
Zobacz powiekszenie
Fot. Albert Zawada / AG
Akcji promocyjnej z takim rozmachem Tramwaje Warszawskie dotychczas nie
prowadziły. Dlatego zaczęły właśnie szukać firmy, która zajmie się
rozreklamowaniem przebudowy linii między Gocławkiem a ul. Banacha na Ochocie.
Prace miały się zacząć w wakacje, ale urzędnicy zbyt późno ogłosili przetarg,
pojawiły się protesty i z remontu nici. Na razie udało się tylko wymienić
krótki fragment torów na Grójeckiej. Przy okazji inwestycji, na którą niemal
połowę pieniędzy - czyli blisko 100 mln zł - wykłada Unia, Warszawa kupi 15
niskopodłogowych tramwajów. Pierwsze pojawią się jednak dopiero wiosną
przyszłego roku.
A już jesienią ma wystartować ogromna akcja promująca cały projekt. Wybrana
firma musi m.in.: * przygotować i zamówić ogłoszenia w prasie, radiu i
internecie; * zamówić 400 tys. ulotek; * nagrać i wyemitować
dziesięciominutowy reportaż telewizyjny; * dostarczyć 600 kg cukierków w
papierkach z flagą unijną; * wykonać 500 kubków porcelitowych. Co ma się
znaleźć w ogłoszeniach? M.in. informacja, że przebudowa torów przyspieszy
podróż. W reklamach trzeba też określić, kto finansuje prace, a na kubkach -
tak jak na cukierkach - musi się znaleźć m.in. flaga Unii i jakiś rysunek
odnoszący się to projektu.
Krzysztof Karos, prezes Tramwajów Warszawskich, zapytany o powody
organizowania takiej kampanii odpowiada: - To Unia Europejska żąda, żeby
promować inwestycje, do których się dokłada. Za samą kampanię też zresztą w
połowie płaci Bruksela - mówi. Czy akcja musi być jednak zakrojona na tak dużą
skalę? - To też jest ściśle określone w zasadach promowania, które wyznaczyła
Unia - twierdzi prezes Karos. Na pytanie, dlaczego promocja ma zacząć się już
teraz, choć wciąż nie widać robót, odpowiada, że tak duży projekt trzeba
zacząć reklamować odpowiednio wcześnie.
Pracownicy Tramwajów Warszawskich zarzekają się, że nie zajmują się promocją
czegoś, czego jeszcze nie ma. Niedługo chcą wybrać wykonawcę tzw. systemu
informacji pasażerskiej. Wiosną na niektórych peronach pojawią elektroniczne
wyświetlacze, które będą odliczać czas do przyjazdu tramwaju konkretnej linii.
Co ciekawe, cała kampania promocyjna ma się zacząć tuż przed wyborami
samorządowymi. - To czysty przypadek. My się w wybory nie angażujemy - mówi
szef Tramwajów Warszawskich.