Gość: Krzysztof
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
28.08.06, 23:33
Ostatnie oddziały polskie opuściły Płock 8 września 1939 po południu.
Stacjonujący w Łącku gen. Władysław Anders wydał wtedy rozkaz zniszczenia obu
płockich mostów przez Wisłę (stały wówczas dwie przeprawy, kolejowo-drogowa
istnieje do dziś. Obok był most dla pieszych zbudowany przez Niemców w 1916
roku). Wysadzono je ok. godz. 21. Ładunki zniszczyły przyczółki na lewym
brzegu rzeki.
9 września rano do Płocka wkroczyli żołnierze Wehrmachtu. Wjechali na
motocyklach ul. Dobrzyńską. Natknęli się na głęboki rów, który przecinał
drogę w rejonie, gdzie obecnie stoi akademik studencki "Wcześniak", ale zaraz
zapędzili okolicznych mieszkańców do jego zasypania.
Stąd pojechali prosto na Stary Rynek i na ratuszu zawiesili niemiecką flagę
ze swastyką. "Dla bezpieczeństwa" wchodzących do miasta oddziałów wzięli
grupę stu zakładników, których uwięzili na kilka dni w Hotelu Angielskim przy
Tumskiej.
Potem zaczął się trwający kilka dni szturm na Radziwie i podłąckie lasy,
gdzie bronili się polscy żołnierze z 19. Pułku Piechoty im. Obrońców Lwowa.
www.plock24.pl