Pogańscy bożkowie na Mazowszu.

IP: *.plock.msk.pl 30.08.06, 11:00
Nawiązując do treśći notatki umieszczonej tu:
www.plock24.pl/fusion/articlecomments.php?article_id=171
Powstaje pytanie jacy to bożkowie byli czczeni na Mazowszy za panowania
pierwszego wojewody płockiego księcia Macława (Masława)? Jaka to była wiara,
w co wierzono i jakie obrzędy odprawiał kowal na Wzgórzu Tumskim w okresie
przedchrześcijańskim? Czy to był kowal rzemieślnik czy to był kowal w stylu
wolnomularza, masona? ( że w tym drugim członie pytania nie ma sensu - to
wiem). Jaka rolę miał ów kowal, dlaczego kowal?
Kto posiada wiadomości na ten temat? Gdzie można przeczytać na ten temat.
Jakie dzieje Płock miał w okresie pogańskim?
Kto wie?
    • Gość: munio Re: Pogańscy bożkowie na Mazowszu. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.08.06, 11:24
      Pomniki JANA PAWŁA II, obrazy w kościołach.
      • Gość: ruda Re: Pogańscy bożkowie na Mazowszu. IP: *.plock.msk.pl 30.08.06, 11:52
        Czyż musisz zawsze grac debila munio?
        • Gość: munio Re: Pogańscy bożkowie na Mazowszu. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.08.06, 13:20
          czy to już Bogowie, a nie bożkowie? O co ci chodzi?
          • kwisniewski Re: Pogańscy bożkowie na Mazowszu. 30.08.06, 13:40
            W pierwszym wpisie tego wątku zadano ciekawe pytanie - Powstaje pytanie jacy
            to bożkowie byli czczeni na Mazowszy za panowania
            pierwszego wojewody płockiego

            Odpowiedź jest bardzo trudna ponieważ naukowcy zajmujący się tą tematyką
            opisują jak się zorientowałem mitami czy bogami Słowian.
            Możemy dziś przyjąć, że w skład panteonu słowiańskiego wchodziło czterech
            głównych bogów. Bogowi ci znani byli na całym terenie zamieszkałym przez
            plemiona prasłowiańskie.

            Najważniejszy z nich to Dadźbóg Swarożyc. Bóg słońca, ognia, nieba i spraw
            ziemskich. Dadźbóg to ten, który daje szczęście. Słowo bóg oznaczało w języku
            Prasłowian bogactwo. Swar w nazwie Swarożyc oznacza słońce. W różnych rejonach
            zamieszkałych przez Słowian, nazywano tego boga również: Świętowitem,
            Trzygłowem, Stribogiem, Swarogiem. Przedstawiany był jako mężczyzna z obfitym
            wąsem. Jego atrybutem był róg zwierzęcy, który nosił u pasa oraz biały koń.

            Kolejny ważny bóg to Perun, władca błyskawic i pogody. Czasem pełnił funkcję
            boga wojny. Jego imię oznacza to samo, co dzisiaj piorun, grom, błyskawica.
            Perun zamieszkiwał według Prasłowian stare dęby, gaje dębowe lub szczyty
            wzgórz. Jego atrybutem był oczywiście grom.

            Pieczę nad światem zmarłych trzymał bóg Weles. Opiekował się duszami zmarłych
            ludzi (nawiami), strzegł prasłowiańskiej krainy szczęśliwości Nawii.

            Ostatni z bogów to Rod, personifikacja losu i przeznaczenia. Rod pełnił ważną
            rolę podczas narodzi dziecka. To on wyznaczał nowonarodzonemu jego przyszły
            los, szczęście i długie życie lub troski i rychłą śmierć.

            Święta

            Prasłowianie obchodzili cztery główne święta:


            21 Marzec - pierwszy dzień wiosny. Święto Jare poświęcone narodzinom nowego
            życia po mroźnej zimie. W święto malowano pisanki, jajka które były symbolem
            odrodzenia życia. Święto poświęcone bogu Rodowi.

            21-22 Czerwiec - pierwszy dzień lata. Święto Kresu (kupała) obchodzone ku czci
            ognia. To właśnie w noc tego święta rósł legendarny kwiat paproci. W święto
            palono ogniska, puszczano wianki na wodę, chłopcy i dziewczęta łączyli się w
            pary. Święto poświęcone bogu Dadźbóg Swarożycowi.

            23 Wrzesień - Pierwszy dzień jesieni. Święto plonów poświęcone tegorocznym
            zbiorom zbóż. W święto dziękowano bogom za plony i proszono o jeszcze lepsze w
            przyszłym roku. Wróżono przyszłość , a po modlitwach organizowano rytualne
            biesiady. Święto poświęcone bogom Perunowi i Dadźbóg Swarożycowi.

            21-22 Grudzień - pierwszy dzień zimy. Święto zmarłych poświęcone przodkom. W
            święto palono ogniska na cmentarzach by ogrzać zmarłych, organizowano obiaty
            (uczty ku czci zmarłych) by zmarli nie głodowali, na rostajach dróg
            palono "grumadki", drewniane polana. Święto poświęcone bogu Welesowi.

            Demologia

            Słowianie również oddawali cześć wielu innym bogom, bożkom i demonom złym i
            dobrym. Z pośród nich można wymienić kilku najbardziej znanych:


            Mokosz - bóstwo znane na Rusi związane z "matką ziemią wilgotną"
            Perepłut - bóstwo ruskie, prawdopodobnie demon wodny.
            Płanetnik - życzliwy duch powietrzny. Wierzono, że Płanetnik opiekuje się
            chmurami.
            Perperuna - znana wśród Słowian bałkańskich, prawdopodobnie bóstwo żeńskie
            towarzyszące Perunowi.
            Rodzenice - bóstwa losu ludzkiego, pomocnice boga Roda.
            Świętowit - bóg naczelny plemienia Ranów na Rugii. Przez jednych utożsamiany z
            Swarożycem (np. pan Bruckner) przez innych z Perunem (np. pan Gieysztor)
            Ubożę - duch domowy, współczesny skrzat.
            Wampir (wąpierz) - demon pastwiący się nad żywymi, duch osoby zmarłej.
            Wilkołak - ogólnosłowiański demon półludzki - półzwierzęcy.
            Żmij - zły demon, wróg bóstwa nieba.
            Licho - zły demon lasu.
            CHARAKTERYSTYKA WYBRANYCH BOGÓW
            1) Chors- często spotykany na Rusi. Jego posąg postawiono (wg "Powieści
            dorocznej" z 980 roku) w Kijowie z woli ks. Włodzimierza obok posągu Peruna.
            Wskazuje się na irańską etymologię jego imienia. Zdaniem niektórych badaczy
            bóstwo słoneczne, najprawdopodobniej jednak bóg księżyca (V. Pissani). Taką
            interpretację uzasadnia wspomniany w "Słowie o wyprawie Igora" związek Chorsa z
            lunarnymi aspektami wilkołactwa.

            2) Dadźbog (Dadźbog, Dażbog)- zapewne bóg ognia domowego i ofiarnego, a na Rusi
            również opiekun książąt. Imię Dadźboga oznacza dawcę bogactw i pomyślności.
            Wg "Powieści dorocznej" z 980 r. jego posąg stał w Kijowie. Dadźbog jest synem
            Swaroga.

            3) Jarowit- słowiański bóg wojny. Znany z opisów misji św. Ottona z Bamberga na
            Pomorzu Zach. Odpowiednik rzymskiego Marsa. W 1128 r. w Wołogoszczy stała
            świątynia Jarowita, w której przechowywano bogato zdobioną tarczę boga, uważaną
            za talizman miasta.

            4) Lel i Polel- bóstwa rodzime polskie, bliźniaczy synowie Łady, wg Macieja z
            Miechowa analogicznie do greckiego Kastora i Polluksa, synów Ledy. Wspomniani
            następnie w "Kronice polskiej" M. Bielskiego, a jako Lelum i Polelum również
            przez M. Kromera. Pod tymi imionami występują w dramacie J. Słowackiego "Lilla
            Weneda".

            5) Łada- w stworzonym przez Jana Długosza polskim panteonie pogańskim występuje
            jako bogini wojny, lub jako bogini Mazowsza. Wg Macieja z Miechowa Łada to
            matka Lela i Polela, odpowiedniczka greckiej Ledy.

            6) Mokosz(a)- bogini bardzo popularna na Rusi. Wg "Powieści dorocznej" z 980
            roku posąg Mokoszy wraz z posągiem Peruna i wyobrażeniami innych bogów postawił
            w Kijowie ks. Włodzimierz. Być może jest to słowiański odpowiednik znanej w
            wielu religiach postaci Matki Ziemi.

            7) Perun- potężny bóg nieba i piorunów, mąż Perperuny. Posąg Peruna istniał
            prawdopodobnie w Kijowie już w 944 roku. W 980 jego wyobrażenie (oraz podobizny
            innych bogów) ustawił ks. Włodzimierz, zniszczył je po swym chrzcie w 988 roku.
            Sanktuarium Peruna istniało w okolicy Nowogrodu Wielkiego. Ślady kultu Peruna u
            Słowian zachodnich zachowały się tylko w nazewnictwie geograficznym. Znany w
            folklorze i nazewnictwie geograficznym Słowian południowych. Otaczany olbrzymią
            czcią przez Słowian połabskich. Jego posągi charakteryzowały się głową z
            czterema twarzami, rogiem obfitości w dłoniach i niekiedy wyrytą swastyką u
            dołu.

            8) Porenut i Porewit- 2 bóstwa czczone, oprócz Rugiewita, w świątyni w
            Korzenicy (Gardziec Rugijski, obecnie niemiecki Garz) na Rugii, gdzie istniały
            drewniane posągi: Porenuta z 4 twarzami (piątą umieszczoną na piersi) i
            Porewita z 5 głowami.

            9) Prowe- wg "Kroniki Słowian" bóg szczególnie czczony przez obodrzyckie plemię
            Wagrów. Miejscem jego kultu był gaj dębowy pod Stargardem Wagryjskim,
            zniszczony w 1156. W obecności księcia i kapłana odbywały się tam sądy i
            zapewne wiece plemienne Wagrów. Imię boga, zapisane Prove lub Prone próbuje się
            odczytać jako Prawo (=personifikacja prawa).

            10) Radogost (Redigost)- bardzo ważny bóg dla plemienia Lutyków, którzy jego
            sanktuarium wystawili w Radogoszczy. "Chronica Slavorum" Helmolda wspomina, iż
            Radogost był uważany m.in. za boga ziemi u Obodrytów. W Radogoszczy mieściła
            się potężna świątynia w kształcie trójkąta, w której stało wiele posągów bóstw
            (m.in. Radogosta) z napisanymi (wg kroniki Thietmara) u dołu imionami (kolejny
            dowód na istnienie pisma Słowian). Tę olbrzymią świątynię zniszczyli
            prawdopodobnie Sasi w 1068 roku. Wg innych źródeł istniała jeszcze do początku
            XII wieku.

            11) Rod i Rodzanice- Rod- słowiański bóg narodzin i płodności, nowego życia.
            Rodzanice- wspomniane w źródłach ruskich boginki lub demony losu i ludzkiej
            doli. Znane też Słowianom południowym. Rod jako bóstwo bliski jest także
            personifikacji Doli. Podobno kobiety w czasie porodu wzywały Roda i Rodzanice,
            by ulżyły w cierpieniu i sprowadziły na świat zdrowe dziecko. Rodzanice
            rozstrzygały o losie człowieka zaraz po narodzinach.

            12) Rugiewit- bóg wojny szczególnie czczony przez Rugian. Posąg Rugiewita o 7-
            miu twarzach znajdował się w świątyni w Korzenicy (Gardziec Rugijski, obecnie
            niemiecki Garz), było to też miejsce kultu Porenuta i Porewita. Porównywany do
            rzymski
            • kwisniewski Re: Pogańscy bożkowie na Mazowszu. 30.08.06, 13:47
              ciąg dalszy
              12) Rugiewit- bóg wojny szczególnie czczony przez Rugian. Posąg Rugiewita o 7-
              miu twarzach znajdował się w świątyni w Korzenicy (Gardziec Rugijski, obecnie
              niemiecki Garz), było to też miejsce kultu Porenuta i Porewita. Porównywany do
              rzymskiego Marsa.

              13) Simargł- jego posąg wystawił w 980 roku ks. Włodzimierz w Kijowie. Bóg ten
              jest pokrewny perskiemu Senmurwowi (skrzydlatemu potworowi o psiej głowie,
              który był stróżem drzewa życia). Kolejny dowód na irańskie korzenie Słowian?

              14) Strzybóg- zapewne słowiański bóg wiatru. Wg "Powieści dorocznej" z 980 roku
              jego posąg postawił ks. Włodzimierz w Kijowie. W "Słowie o wyprawie Igora"
              wiatry są zwane "stribożymi wnukami". Poza Rusią istnienie kultu Strzyboga
              potwierdza nazewnictwo geograficzne, np. wieś Strzyboga koło Skierniewic.

              15) Swarożyc- bóg ognia ofiarnego i domowego. Bardzo czczony przez Lutyków w
              świątyni w Radogoszczy, gdzie istniała jego wyrocznia (do wróżb używano
              poświęconego mu konia). Krwawe ofiary ludzkie dla Swarożyca wspomina list
              Brunona z Kwerfurtu do Henryka II. Na Połabszczyźnie Swarożyc wykazywał cechy
              bóstwa wojennego. Bóstwo poświadczone w nazewnictwie geograficznym, np.
              Swarzędz.

              16) Swaróg- zapewne słowiański bóg Słońca. Wg pisemnych danych z 1114 roku
              odpowiednik greckiego boga Hefajstosa. Jego synem był Dadźbog porównywany z
              greckim Heliosem.

              17) Świętowit (błędnie Światowid, Swantewit)- bóg wojny i urodzaju. Główny
              ośrodek kultu mieścił się w Arkonie na Rugii, gdzie w świątyni znajdował się
              ogromnych rozmiarów czterogłowy, drewniany posąg Świętowita, z rogiem obfitości
              w dłoniach, corocznie napełnianym nowym winem (w święto Libacji). W Arkonie
              istniała również słynna wyrocznia, dzięki której kapłan decydował o polityce
              plemienia (do wróżb wykorzystywano konia poświęconego bóstwu i rzucanie losów),
              oraz skarbiec świątynny pełniący funkcję skarbu publicznego Rugian. Kapłan
              dysponował też drużyną boga liczącą 300 konnych.

              18) Trzygłów- poświadczone ośrodki jego kultu: Szczecin, gdzie w głównej
              świątyni miasta znajdował się jego posąg o 3 głowach, i Brenna (dzisiaj
              Brandenburg w Niemczech). 3 głowy szczecińskiego Trzygłowa miały symbolizować
              jego władzę nad niebem, ziemią i światem podziemnym (dlatego uważany jest przez
              niektórych za głównego praboga Słowian). Przy szczecińskiej świątyni hodowano
              czarnego konia poświęconego Trzygłowowi, używanego do wróżb. Składano w niej
              dziesiątą część łupów, co pozwala przypuszczać, iż istniał tam skarbiec. Być
              może w swoim czasie Trzygłów był największym i najważniejszym bogiem dla
              starożytnych Słowian.

              19) Ubożę- w wierzeniach staropolskich duch domowy dbający o pomyślność domu i
              opiekujący się domem. Wg kazania pochodzącego z XV wieku dla Uboża zostawiano
              resztki z obiadu. Podobne istoty czczono na całej Słowiańszczyźnie. Na Rusi
              zwany domowym.

              20) Weles (Wołos)- bóg magii, klątwy i wiecznego natchnienia, być może opiekun
              zajęć gospodarskich. Wg "Powieści dorocznej" z 907 i 971 roku wraz z Perunem
              wzywany na gwaranta przysiąg strony ruskiej w traktatach z Bizancjum. Weles był
              również opiekunem zmarłych i świata podziemnego, słowiańskiego raju- Nawii.

              PANTEON
              A teraz pragnę przedstawić bardzo ciekawą interpretację genealogii słowiańskich
              bóstw, o której wcześniej zacząłem. Wg tej teorii u Słowian nie było henoteizmu
              lecz czysty politeizm. Jak już wspomniałem we wstępie, religia Słowian jest
              religią indoeuropejską. A wszystkie te religie mają jedną, bardzo ważną, cechę.
              Jak pamiętacie z mitologii zarówno Greków jak i Rzymian, był jeden bóg i
              bogini, którzy mieli siedmioro (ta liczba jest stała zawsze!) dzieci, z których
              najsilniejszy syn pozbawił ojca władzy (jak Zeus). Tak więc teoria ta twierdzi,
              iż takie coś miało miejsce i w naszej starej religii. To jest bardzo śmiałe
              stwierdzenie, lecz nie pozbawione podstaw. Tak więc takim Prabogiem i Ojcem
              Bogów u Słowian miał być (powtarzam- wg tej konkretnej teorii) prawie
              zapomniany Trzygłów (Triglav)- Pan nieba, ziemi i piekła. Miał On 7 dzieci:
              Wołosa, Swaroga, Chorsa, Strzyboga, Ładę, Peruna i Mokoszę. Poniżej
              przedstawiam ich charakterystykę:

              -Wołos (Weles)- władca magii, klątwy, przysięgi, zaświatów, bydła i raju (czyli
              Nawii).

              -Swaróg- bóg Słońca. Miał 3 synów: Swarożyca (ogień ofiarny i domowy), Dadźboga
              (dawca bogactw), Radogosta (Redigosta lub Radosta- np w Górach Świętokrzyskich
              jest Góra Radostowa).

              -Chors- bóg Księżyca. Miał córkę Łunę.

              -Strzybóg- bóg pogody i klimatu. Miał trójkę dzieci: Płanetnika (bożka chmur,
              którego dziećmi były demony Wiatry), Godę i Pogodę (która była matką Śwista i
              Pośwista). Płanetnik często wciągał młodych ludzi w chmury w czasie burzy.

              -Łada- bogini wojny. Ma trójkę dzieci: bliźniaków Lela i Polela oraz córkę Bodę.

              -Perun- odpowiednik mitycznego Zeusa gromowładnego, najpotężniejszy z bogów,
              pan nieba i piorunów. Jego żoną jest Perperuna i mają trzech synów (bardzo
              ważnych dla Słowian): Świętowita (boga wojny i urodzaju), Jarowita (bóg wojny i
              zwycięstwa- przed wyprawą składano mu konia w ofierze) oraz Rugiewita (również
              boga wojny. Rugiewit miał 2 synów: Porenuta i Porewita)

              -Mokosz(a)- bogini (inne źródła mówią o bogu) natury, Matka Ziemia (jak Demeter
              u Greków). Miała czwórkę dzieci: Jaryłę (boga rolnictwa), Dolę (bogini
              ludzkiego losu), Roda (boga płodności i narodzin dziecka. Pomagały mu w tym
              jego liczne córki- Rodzanice- które brały pod opiekę ludzki los) oraz Ubożę
              (dobry duch domowy).

              Tyle jeśli chodzi o panteon bogów Słowiańskich (tych głównych) wg teorii ściśle
              politeistycznej. Oprócz nich mamy jeszcze szereg innych bóstw nie wchodzących w
              skład gromowładnej rodzinki. Są to m.in. różnego rodzaju Skrzaty, dobre duszki
              lasu, bóg prawa i sprawiedliwości Prowe, czy bóg Simargł. Jednak życie nigdy
              nie jest usiane płatkami róż i zawsze jest ta ciemna strona mocy. Tak było i u
              naszych przodków. Jednak ciężko wyróżnić odpowiednika szatana, bo określenie
              DIABEŁ jest sporne i może pochodzić od Chrześcijaństwa. Najbardziej bliskim mu
              ciemnym charakterem jest Żmij- odwieczny wróg nieba, który nienawidzi Peruna.
              Według innych źródeł postać pozytywna walcząca ze smokami i bazyliszkami
              (przypomnij sobie polskie mity z bajek!!!). Do innych "złych" należą Czarnobóg,
              Wilkołaki, Wampiry (Wąpierze), Rusałki, Chochliki, Licha, Topielce, a także bóg
              najprawdopodobniej odrzucony od rodziny królewskiej- Perepłut- który rządzi
              żywiołem wody. Jednak nie jest on całkowicie ciemnych charakterem, bo zsyła
              deszcze, rodzi ryby i daje czystą wodę. Niebezpiecznym bożkami są też Regr i
              Poregr.

              Przedstawiłem tutaj 3 główne teorie: henoteistyczną, "wielopostaciową" oraz
              politeistyczną. Osobiście opowiadam się za tą pierwszą ze względu na jej
              najbardziej uniweralny charakter i osobiste uczucia duchowe. To jest oczywiście
              moja prywatna opinia, z którą nie koniecznie każdy może się zgodzić. Jednak
              nasi rodzimi Bogowie są tak arcyciekawi, że z pewnością niejednego z Was
              zainteresują! W końcu to nasze dziedzictwo narodowe i duchowe.

              Co się jednak działo ze Słowianami po śmierci? Nasi przodkowie często (acz nie
              zawsze!) nie urządzali sobie pięknych grobowców. Początkowo zwłoki zmarłego
              palono na stosie (jeśli to był mężczyzna, to wraz z nim czasem jego żonę). W
              późniejszym okresie grzebano do ziemi, ale bez żadnych dodatkowych ozdób jak to
              miało miejsce u Germanów. Wierzono, iż dusza (zwana nawią) idzie po zgonie do
              nowego świata- zwanego również Nawią. I szli tam nie tylko dobrzy- w
              słowiańskiej krainie zmarłych było miejsce dla wszystkich, bo opiekę i rządy
              nad nimi sprawował bóg Wołos (Weles), który oczywiście grupował dusze według
              ich zasług i podstępków i dawał im albo szczęście, albo męki.
              • kwisniewski Re: Pogańscy bożkowie na Mazowszu. 30.08.06, 13:52
                Bogowie żywiołów płci żeńskiej

                * Lesza- lub Borana w mitologii słowiańskiej bogini lasów i borów, żeński
                odpowiednik Borowiła. Jeden z jej przydomków Pomiana odnosi się do
                starosłowiańskiego słowa pomian określającego echo. Określenie Borruna odnosi
                się do lasu jak i runa. Przy czym słowo runo odnosi się tu też do rejenia i
                ruji. Bogini ta wymieniana była przez Rudolfa z Rud w XIII wieku w Katalogu
                magii jako Lachesis. Do imienia tej bogini odnoszą się też męskie imiona Leszek
                i Lech.

                * Wąda- Wąda w mitologii słowiańskiej bogini sprawująca władzę nad wodnymi
                odmętami. Do imienia tej bogini nawiązuje stara legenda o Wandzie, która nie
                chciała Niemca poślubić i rzuciła się w otchłań rzeki. Wąda określana też jako
                Wanda jest w mitologii siostrą – żoną Woda. Jej czcicielami byli m.in. Nurowie,
                u których nosiła miano Wądy-Nurty oraz prawdopodobnie Wenedowie.

                * Sporza- Sporza lub Śrecza w mitologii słowiańskiej to bogini powodzenia i
                szczęścia. Jej męskim odpowiednikiem jest Spor. Ośrodki jej kultu to Śrem nad
                Wartą oraz uroczysko na Litwie nad rzeką Sermas. Nazwa tej bogini odnosi się
                także do środy, środka czy serca.

                * Siem- według Aleksandra Brücknera, Sim, czyli Siem, to bóstwo rodzinne,
                chroniące dom i domowe ognisko. Wydaje się to raczej błędem w odczytaniu
                imienia Simargła przez Brücknera.
                Według Czesława Białczyńskiego Siem czyli Matka Ziemia to w mitologii
                słowiańskiej bogini utożsamiana z Ziemią, żeński odpowiednik Sima. Bogini ta
                określana była prawdopodobnie także jako Lęga czyli bogini lęgu, związana z
                łożyskiem, leżem i łonem. Określana także jako matka karmicielka.
                Prawdopodobnie kult Siemi albo Sima przyczynił się do zakorzenienia się kultu
                maryjnego sprowadzonego przez chrześcijan na ziemiach zajmowanych przez Słowian.

                * Perperuna- postać z wierzeń starożytnych Słowian, pierwotnie prawdopodobnie
                partnerka Peruna; przyjmuje się, że imię utworzono przez reduplikację rdzenia
                per-, może jednak - upostaciowiony wynik działań Peruna (patrz: Perun) –
                „ciskania skałą” (per-perun-a ?), czyli deszcz – analog. ind.
                Pardźania „(wtórnie) chmura, deszcz” to tylko przydomek Indry. Imię zachowane
                jako nazwa uczestniczek obrzędu (zanotowanego w folklorze pdsł.) przyzywania
                deszczu, zwanych też dodolami, dudulami (por.: lit. Perkūnas – Dundúlis, łot.
                Dundusélis oraz grec. Dodona); gdyby zidentyfikować perperuny - dodole z
                bereginiami (*perkynjami), mielibyśmy do czynienia z zespołem nazw – teonimów
                obejmujących zakresem znaczeniowym zjawisko kultu płodności: Mokosz („Matka
                Ziemia”) – Perkynia/Pergynja („Święty Las – Dąbrowa” / „Góra” – na podst.
                analogii ind. także: „Chmura, Deszcz”) – Perperuna (partnerka Peruna, na podst.
                analogii het. także: „Skała”) ściśle powiązane z „męskim” kultem Gromowładcy -
                Peruna. Hipostazą bogini była prawdopodobnie żmija (wąż) opiekunka (-n) domu –
                žmija čuvakuća, žmija kučarica (pdsł); patrz też: Peri.

                * Swara- w mitologii słowiańskiej bogini ognia, żaru a także upału i suszy.
                Jest ona żoną – siostrą Swaroga. Ze słowem swar wiążą się takie określenia
                wartkość, warzenie i wrzawa, a także warta. W sanskrycie svar oznacza blask i
                słońce.

                * Stryja- w mitologii słowiańskiej bogini wiatru, będąca małżonką i siostrą
                Strzyboga. W języku staropolskim słowo stryj oznaczało wiatr. Ze słowem tym
                wiążą się też takie pojęcia jak stryczek (w podaniach ludowych nagły, silny
                wiatr wieje wówczas, gdy ktoś popełnia samobójstwo przez powieszenie) czy
                strojeniem, struną, stroną i sterowaniem. Bogini ta też ma dawać oddech czy
                dech, z czym związany jest jej przydomek Dma.

                * Daboga- lub Dobra w mitologii słowiańskiej bogini związana z dniem (dobą),
                dobrocią i pięknem (nadobnością). Z imieniem tym związane też jest słowo dąb.
                Prasłowiańskie słowo debeł oznaczało wielki, a dobj dzielny. Jej męskim
                odpowiednikiem jest Dażbóg.

                Bogowie żywiołów płci męskiej

                * Borowił- Borewit, Porewit, Porenut to w mitologii Słowian bóg lasów, razem z
                Dziewanną opiekujący się zwierzętami i lasem. Przedstawiany jako kozioł stojący
                na dwóch nogach lub brodaty mężczyzna, który ma na głowie rogi jelenia,
                symbolizujące płodność natury. Posiada także duże genitalia, tak samo jak inne
                europejskie bóstwa leśne (patrz np. grecki Pan). Potrafi zmieniać swój wzrost
                zależnie od tego, gdzie się porusza - gdy idzie koło drzew, jest wysoki jak
                one, a gdy idzie koło grzybów, potrafi być tak niski, że sięga im do kapeluszy.
                Wierzono, że opiekuje się też wędrowcami zabłąkanymi w lesie. Biada jednakże
                temu, kto las zniszczył, na przykład bezmyślnie łamał gałęzie lub zrzucał
                ptasie gniazda - wierzono, że rozgniewany Borewit mścił się wtedy, prowadząc
                szkodnika nie do domu, ale na bagna, lub zrzucając na niego kłody drzewa.
                Według Czesława Białczyńskiego żona i sostrą tego boga (określanego jako
                Borowił) jest nie Dziewanna, lecz Lesza, znana jako Borana, ku których czci
                Słowianie piekli rytualny chleb z ziół i dzikich leśnych traw, zwany borysem.
                Bóg ten znany był też jako Borowił – Darzbor. Z jego imieniem wiąże się słowo
                barć i dawna profesja bartnika, który prawdopodobnie pełnił funkcję zbliżoną do
                szamana w innych kręgach kulturowych.
                Zwany także Leśnym, utożsamiony przez kościół chrześcijański z diabłem, został
                zdegradowany do diabła Boruty.
                * Wodo- w mitologii słowiańskiej bóg wody. Jego imię związane jest zarówno z
                wodą jak i z wodzeniem czy ze zwodzeniem. Jego żoną – siostrą jest Wąda.
                Określany jest też jako Wodo ndash; Bełt, co oznacza, że jest też panem fal i
                panuje nad mieszaniem się wód. Ze słowem Bełt związane jest określenie Bałtyk
                czy Bałkany, a także błoto, błąkanie się, biel i błękit.

                * Spor- w mitologii słowiańskiej bóg obfitości. Jego siostrą i żoną jest
                Sporza. Według projektu rekonstrukcji mitologii słowiańskiej przedstawionej
                przez Czesława Białczyńskiego jest to bóg wielki i gruby (spory), sprośny,
                tryskający siłami życiowymi, rubaszny, lecz wcale nie łagodny, raczej kapryśny,
                skory do sporów.

                * Sim- w mitologii słowiańskiej według niektórych hipotez, bóg siemji
                (rodziny), albo siemja (nasion, ziarna) w mitologii słowiańskiej, wymieniany
                razem z Regłem.

                * Perun- najwyższy bóg panteonu słowiańskiego, modelowy przykład Gromowładcy,
                według klasyfikacji G. Dumezila, bóg I funkcji (władza prawna) i II funkcji
                (siła fizyczna i militarna), klęli się na jego imię członkowie drużyn (rus.);
                atrybuty: góra, dąb, niebo (w językach indoeuropejskich łączące się z pojęciem
                kamienia – „kamienne sklepienie”), koń, wóz, broń kamienna potem metalowa
                (młot, topór, strzała), ogień.
                Ssł. per-unъ „słow. bóg Perun, piorun” < *per-oun-os (gr. keraunós „t.s.”),
                imię „mówiące” (stanowiące jądro mitologicznego zespołu powstałego wokół
                pojęcia Gromowładcy), opisujące czynność dystynktywną dla tego
                bóstwa: „ciskanie skałą” (per- perun-a ?); ssł. pьr-a-ti < *per-a-ti „prać,
                uderzać, bić”; ssł. pьr-e-ti < *per-ti „przeć, popychać, naciskać silnie”; lit.
                per-ti „uderzać, bić, biczować”; trac. per(u) „skała”; het. peruna(š) „t.s.,
                bogini Perunaš”.
                Mit – odtwarzany na podst. danych folklorystycznych: walka Peruna z demonicznym
                przeciwnikiem (głównym - Żmijem ? Wołosem ? Smokami (Wijem) powietrznymi i
                czeredą pomniejszych duchów: biesów, czartów, latawców, porońców itp.)
                zawłaszczającym wody, bydło, partnerkę boga (patrz: Perperuna), kryjącym się
                przed gniewem Gromowładcy pod/w człowiekiem, koniem, krową, drzewem, kamieniem,
                w końcu w wodzie. W walce pomagają Perunowi płanetnicy, chmurnicy, obłocznicy
                (pol.), stuhy, zduhy, stuhače, zduhače, vjetrogon
                • kwisniewski Re: Pogańscy bożkowie na Mazowszu. 30.08.06, 13:54
                  ciąg dalszy

                  Mit – odtwarzany na podst. danych folklorystycznych: walka Peruna z demonicznym
                  przeciwnikiem (głównym - Żmijem ? Wołosem ? Smokami (Wijem) powietrznymi i
                  czeredą pomniejszych duchów: biesów, czartów, latawców, porońców itp.)
                  zawłaszczającym wody, bydło, partnerkę boga (patrz: Perperuna), kryjącym się
                  przed gniewem Gromowładcy pod/w człowiekiem, koniem, krową, drzewem, kamieniem,
                  w końcu w wodzie. W walce pomagają Perunowi płanetnicy, chmurnicy, obłocznicy
                  (pol.), stuhy, zduhy, stuhače, zduhače, vjetrogonje, jedogonje (serb.) oraz, po
                  przeniesieniu nazwy z demonicznego przeciwnika, zmaje, zmĕje (bułg.) i żmije
                  (pol.) (duchy, ludzie żywi - duchem lub ciałem - wznoszący się ku niebu podczas
                  burzy, a nawet zwierzęta) walcząc ze smokami (pol.), zmĕjami (rus.), aždahami
                  (pdsł. z pers. Aži Dahaka), (ch)ałami (pdsł.).
                  Peruna przedstawiano ze srebrnymi włosami i złotymi wąsami (rus.). Bronią były:
                  kamienie, kamienne strzały - ich pozostałościami wg wierzeń ludowych są
                  fulguryty i belemnity, a czasem archaiczne narzędzia, wszystkie one występują
                  jako: kamień piorunowy, gromowy, klin piorunowy, strzała piorunowa,
                  piorunowiec, iskra pérunova, palec diabła, czarta, ale i palec Boży, a nawet
                  palec Matki Boskiej (pol.) (por. żmudzkie: „palec Berkuna” – sic!) - potem
                  także młot i topór. Kamienie piorunowe bywają przenoszone z powrotem do nieba
                  (przez wiatr lub płanetników). Broń Perunowa chroniła przed nieszczęściem,
                  złymi mocami, chorobą i samym piorunem.
                  Roślinną hipostazą bóstwa był dąb (o czym wspomniano wyżej), szczególnie
                  wyróżniający się (nastarszy, największy, rosnący na wzgórzu) – powszechne
                  miejsce kultu i składania ofiar (z byka, wołu, barana, koguta, jaj); dęby
                  znaczone stały na granicach wiejskiej wspólnoty, „stacje” te obchodzono podczas
                  święta wsi późną wiosną i latem (pdsł.) (por. Iupiter Quernus, patrz też:
                  Perkunas). Z Perunem wiązano także inne rośliny o nazwach: perunika, perin
                  (serb., rus.).
                  Przykłady toponimów: Perun, Perunac, Perunovac, Perunika, Perunićka Glava,
                  Peruni Vrh, Perunja Ves, Peruna Dubrava, Perunuša, Perušice, Perudina,
                  Perutovac (pdsł.), Prohn, Pronstorf (połab.; z Peron ?). Trudny do wyjaśnienia
                  stopień pokrewieństwa (etymologicznego)z niemal identycznym: Perkūnas.
                  Prokopiusz z Cezarei uważa go za głównego boga Słowian w swoich kronikach
                  pisze: Uważają bowiem, że jeden tylko bóg, twórca błyskawicy, jest panem całego
                  świata i składają mu w ofierze woły i wszystkie inne zwierzęta ofiarne. O
                  przeznaczeniu nic nie wiedzą, ani nie przyznają mu żadnej roli w życiu ludzkim,
                  lecz kiedy śmierć im zajrzy w oczy czy to w chorobie, czy na wojnie, ślubują
                  wówczas, że jeśli jej unikną, złożą bogu natychmiast ofiarę w zamian za ocalone
                  życie, a uniknąwszy, składają ją, jak przyobiecali, i są przekonani, że kupili
                  sobie ocalenie za tę właśnie ofiarę.

                  * Swaróg- słowiański bóg nieba, słońca, ognia i kowalstwa (porównaj:
                  sanskryckie svarga - niebo, irańskie xwar (czyt. chwar) – słońce, blask),
                  związany etym. ze *svariti 'kuć, wykuwać, skuwać coś na gorąco'. Prawdopodobnie
                  synem Swaroga był bóg ognia domowego Swarożyc, wg niektórych teorii identyczny
                  z Dażbogiem Swarożyc.
                  Swaróg był przez R. Jakobsona porównywany z ptakiem rarogiem Raróg,
                  płomiennookim sokołem, co miałoby być jednym z jego imion tabuizowanych. Według
                  innych hipotez, był boskim kowalem, ojcem pozostałych bogów i stwórcą słońca,
                  który przebywa w niebie i jest bezczynnym bogiem (deus otiosus).

                  * Strzybog- W mitologii Słowian Strzybóg, Stribog to bóg wiatru oraz bogactwa i
                  dobrobytu.

                  * Dażbóg- albo Dabog w mitologii słowiańskiej bóg słońca, syn Swaroga. Jest to
                  też bóg bogactwa i władzy, dający (obdarzający) władzą i bogactwem. Jego
                  przydomki (Darzbog, Dadźbog, Dawgbog) odnosiły się do szczęścia, dawcy i boga
                  podkreślając jego pozytywne cechy. Być może popularne w folklorze zwroty Daj
                  Boże…szczęście, zdrowie itd. związane są z modłami lub zaklęciami kierowanymi
                  do tego właśnie boga.
                  • kwisniewski Re: Pogańscy bożkowie na Mazowszu. 30.08.06, 13:56
                    ZAKOŃCZENIE

                    Nikt nie jest pewien, kto był głównym Bogiem Słowian, ponieważ nasi przodkowie
                    przestawiali Jedynego Boga pod wieloma postaciami. Najbardziej "popularnymi"
                    imionami były Perun oraz Świętowit(osobiście opowiadam się za tą drugą
                    alternatywą). W związku z tym, iż nazwa Perun pochodzi od pioruna, większość
                    naukowców uznaje właśnie Peruna jako głównego Boga. Tak więc najogólniej
                    powiedzieć można, iż Perun (lub Świętowit) był znany w całej Słowiańszczyźnie
                    niekiedy pod trochę zmienionymi nazwami. Jego posąg istniał m.in. w Kijowie już
                    w 944 roku. W 980 jego wyobrażenie (oraz podobizny innych bogów) ustawił ks.
                    Włodzimierz, jednak zniszczył je po swym chrzcie w 988 r. Sanktuarium Peruna
                    istniało także w okolicy Nowogrodu Wielkiego. W Polsce (acz nie całej) znany
                    był jako Pierun (głównie Małopolska), gdyż zmiękczanie liter G i P było tutaj
                    bardzo powszechne. Gdzie indziej (też w Polsce) nazywano go Pieronem. Dzisiaj
                    ta nazwa ma całkowicie pejoratywne znaczenie. Przypomnijmy sobie pewne
                    wyrażenie z naszego codziennego języka. Gdy nam coś wychodzi nie tak jak
                    powinno, głośno mówimy: “Pieron jasny!”, prawda??? Wyobraźcie sobie, iż ok.
                    1000 lat temu to sformułowanie znaczyło tyle, co dzisiejsze “Boże drogi!”.
                    Powiedzenie “Pieron jasny” zostało spejoratyzowane przez Kościół by odciągnąć
                    od niego ludność. Nic więc dziwnego, iż dzisiaj dla nas to po prostu (brzydko
                    mówiąc): “Kurde!”. Religia Słowian była religią przyrody, dlatego też kolejne
                    które podam określenie Najpotężniejszego Boga przodków nikogo chyba nie
                    zaskoczy- nazywano go także... po prostu Piorunem. Tyle co do Polski. W
                    zasadzie słowo Perun w odniesieniu do Boga było znane na całej
                    Słowiańszczyźnie, lecz były miejsca, gdzie czczono najwyższego pod inną nazwą.
                    I właśnie tu trzeba powiedzieć, iż Perun był jedynie wcieleniem, jedną z wielu
                    postaci, Najpotężniejszego Świętowita. Imię Świętowit to skót od Świętowity. W
                    dawnej polszczyźnie powszechne były formy typu zabit, martw, chorowit. Tak więc
                    Świętowity to ta sama forma językowa co np. chorowity. Czyli Świętowit to po
                    prostu "Ciągle Święty". Przestawiłem tu oczywiście jedną z wielu koncepcji.
                    Wnioskować z niej można, iż religia naszych przodków była ściśle hentoistyczna.
                    Bogiem Jedynym był Świętowit, a inni bogowie są Jego charakterami. Czyli gdy
                    Słowianin chciał się pomodlić do Słońca, zwracał się do Świętowita poprzez jego
                    postać-Swaroga. Tę ideę uważam za najtrafniejszą. Przyjął ją m.in. Rodzimy
                    Kościół Polski. Jest jednak bardzo wiele różnych podejść i pomysłów
                    interpretowania panteonu. Kolejny z nich głosi, iż wszystkie imiona
                    odpowiedników Świętowita są nazwami INNYCH bogów (np. Jego synów, braci). No
                    ale zanim przedstawię dokadnie ten pogląd, zaprezentuję (dla formalności)
                    wersję powszechnie przyjmowaną przez historyków: otóż wiele osób twierdzi, iż
                    połabskimi odpowiednikami Peruna byli na przykład Świętowit (błędnie nazywany
                    Światowitem, Swantewitem lub, kompletnie ignorancko, Światowidem). Świętowit to
                    bóg wojny i urodzaju Ranów (jednego z plemion połabskich na terenie
                    dzisiejszych Niemiec- wyspa Rugia) tożsamy z Perunem i Rugiewitem. Głównym
                    ośrodkiem kultu Świętowita była Arkona, gdzie w świątyni znajdował się
                    ogromnych rozmiarów czterogłowy, drewniany posąg z rogiem obfitości w dłoniach,
                    corocznie napełniany winem w trakcie święta zwanego Libacją (i znów mamy
                    przykład zmienionego, na pejoratywne, znaczenia; dzisiaj libacja to popijawa).
                    W Arkonie istniała słynna wyrocznia, dzięki której kapłan decydował o polityce
                    plemienia (do wróżb wykorzystywano konia poświęconego bóstwu i rzucanie losów),
                    oraz skarbiec świątynny pełniący funkcję skarbu publicznego Ranów (zwanych też
                    Rugianami). Kapłan dysponował też drużyną Boga liczącą 300 konnych. Jak już
                    wspomniałem wg większosci historyków innym utożsamieniem Peruna był Rugiewit.
                    Był on bogiem wojny Rugian. Jego posąg o 7-miu twarzach znajdował się w
                    świątyni w Korzenicy (Gardziec Rugijski, obecnie niemiecki Garz), było to też
                    miejsce kultu Porenuta i Porewita. Rugiewit był czczony też pod imionami
                    Świętowita i Peruna jak już wcześniej podałem. Dodać należy, iż połabski
                    Jarowit też może być z nim utożsamiany, lecz nie wszyscy badacze są co do tego
                    zgodni. Tak więc wszystkie wytłuszczone nazwy w powyższym tekście odnoszą się,
                    wg większości badaczy, do Jednego Głównego Boga Słowian- Peruna (jak głosi
                    oficjalna teoria- wg mnie błędna).

                    KONIEC
                    • kwisniewski Re: Pogańscy bożkowie na Mazowszu. 30.08.06, 14:03
                      STWORZENIE ŚWIATA

                      Nikt nie jest pewien, kto był głównym Bogiem Słowian, ponieważ nasi przodkowie
                      przestawiali Jedynego Boga pod wieloma postaciami. Najbardziej "popularnymi"
                      imionami były Perun oraz Świętowit(osobiście opowiadam się za tą drugą
                      alternatywą). W związku z tym, iż nazwa Perun pochodzi od pioruna, większość
                      naukowców uznaje właśnie Peruna jako głównego Boga. Tak więc najogólniej
                      powiedzieć można, iż Perun (lub Świętowit) był znany w całej Słowiańszczyźnie
                      niekiedy pod trochę zmienionymi nazwami. Jego posąg istniał m.in. w Kijowie już
                      w 944 roku. W 980 jego wyobrażenie (oraz podobizny innych bogów) ustawił ks.
                      Włodzimierz, jednak zniszczył je po swym chrzcie w 988 r. Sanktuarium Peruna
                      istniało także w okolicy Nowogrodu Wielkiego. W Polsce (acz nie całej) znany
                      był jako Pierun (głównie Małopolska), gdyż zmiękczanie liter G i P było tutaj
                      bardzo powszechne. Gdzie indziej (też w Polsce) nazywano go Pieronem. Dzisiaj
                      ta nazwa ma całkowicie pejoratywne znaczenie. Przypomnijmy sobie pewne
                      wyrażenie z naszego codziennego języka. Gdy nam coś wychodzi nie tak jak
                      powinno, głośno mówimy: “Pieron jasny!”, prawda??? Wyobraźcie sobie, iż ok.
                      1000 lat temu to sformułowanie znaczyło tyle, co dzisiejsze “Boże drogi!”.
                      Powiedzenie “Pieron jasny” zostało spejoratyzowane przez Kościół by odciągnąć
                      od niego ludność. Nic więc dziwnego, iż dzisiaj dla nas to po prostu (brzydko
                      mówiąc): “Kurde!”. Religia Słowian była religią przyrody, dlatego też kolejne
                      które podam określenie Najpotężniejszego Boga przodków nikogo chyba nie
                      zaskoczy- nazywano go także... po prostu Piorunem. Tyle co do Polski. W
                      zasadzie słowo Perun w odniesieniu do Boga było znane na całej
                      Słowiańszczyźnie, lecz były miejsca, gdzie czczono najwyższego pod inną nazwą.
                      I właśnie tu trzeba powiedzieć, iż Perun był jedynie wcieleniem, jedną z wielu
                      postaci, Najpotężniejszego Świętowita. Imię Świętowit to skót od Świętowity. W
                      dawnej polszczyźnie powszechne były formy typu zabit, martw, chorowit. Tak więc
                      Świętowity to ta sama forma językowa co np. chorowity. Czyli Świętowit to po
                      prostu "Ciągle Święty". Przestawiłem tu oczywiście jedną z wielu koncepcji.
                      Wnioskować z niej można, iż religia naszych przodków była ściśle hentoistyczna.
                      Bogiem Jedynym był Świętowit, a inni bogowie są Jego charakterami. Czyli gdy
                      Słowianin chciał się pomodlić do Słońca, zwracał się do Świętowita poprzez jego
                      postać-Swaroga. Tę ideę uważam za najtrafniejszą. Przyjął ją m.in. Rodzimy
                      Kościół Polski. Jest jednak bardzo wiele różnych podejść i pomysłów
                      interpretowania panteonu. Kolejny z nich głosi, iż wszystkie imiona
                      odpowiedników Świętowita są nazwami INNYCH bogów (np. Jego synów, braci). No
                      ale zanim przedstawię dokadnie ten pogląd, zaprezentuję (dla formalności)
                      wersję powszechnie przyjmowaną przez historyków: otóż wiele osób twierdzi, iż
                      połabskimi odpowiednikami Peruna byli na przykład Świętowit (błędnie nazywany
                      Światowitem, Swantewitem lub, kompletnie ignorancko, Światowidem). Świętowit to
                      bóg wojny i urodzaju Ranów (jednego z plemion połabskich na terenie
                      dzisiejszych Niemiec- wyspa Rugia) tożsamy z Perunem i Rugiewitem. Głównym
                      ośrodkiem kultu Świętowita była Arkona, gdzie w świątyni znajdował się
                      ogromnych rozmiarów czterogłowy, drewniany posąg z rogiem obfitości w dłoniach,
                      corocznie napełniany winem w trakcie święta zwanego Libacją (i znów mamy
                      przykład zmienionego, na pejoratywne, znaczenia; dzisiaj libacja to popijawa).
                      W Arkonie istniała słynna wyrocznia, dzięki której kapłan decydował o polityce
                      plemienia (do wróżb wykorzystywano konia poświęconego bóstwu i rzucanie losów),
                      oraz skarbiec świątynny pełniący funkcję skarbu publicznego Ranów (zwanych też
                      Rugianami). Kapłan dysponował też drużyną Boga liczącą 300 konnych. Jak już
                      wspomniałem wg większosci historyków innym utożsamieniem Peruna był Rugiewit.
                      Był on bogiem wojny Rugian. Jego posąg o 7-miu twarzach znajdował się w
                      świątyni w Korzenicy (Gardziec Rugijski, obecnie niemiecki Garz), było to też
                      miejsce kultu Porenuta i Porewita. Rugiewit był czczony też pod imionami
                      Świętowita i Peruna jak już wcześniej podałem. Dodać należy, iż połabski
                      Jarowit też może być z nim utożsamiany, lecz nie wszyscy badacze są co do tego
                      zgodni. Tak więc wszystkie wytłuszczone nazwy w powyższym tekście odnoszą się,
                      wg większości badaczy, do Jednego Głównego Boga Słowian- Peruna (jak głosi
                      oficjalna teoria- wg mnie błędna).

                      2)
                      Religia naszych przodków wywodzi się z rdzenia indoeuropejskich religii
                      politeistycznych. Jak sama nazwa wskazuje wierzono w wielu równorzędnych bogów
                      bądź też w Jednego głównego oraz resztę jako Jego uosobienia (czyli henoteizm).
                      Niektórzy dla danego plemienia byli ważniejsi ze względu na rodzaj wykonywanej
                      pracy. Dla np. rolników znaczenie miała gleba, dla rybaków woda itp. Wynika
                      także stąd fakt, iż nasi przodkowie boską siłę upatrywali w przyrodzie. Dlatego
                      też religia naszych przodków była tzw. religią naturalną opartą na prawach
                      przyrody. My wszyscy (tj. Polacy) jesteśmy Słowianami, przodkami tych wielkich
                      wojowników. Jednak Słowianie to nie tyko Polacy. Słowian w świecie jest blisko
                      pół miliarda, co stanowi ponad 5% ziemskiej populacji- to bardzo dużo.W ciągu
                      ostatniego tysiąca lat Słowianie przestali być jednym narodem i podzielili się
                      na szereg mniejszych. Na początku było ich 3- na zachodzie, wschodzie i
                      południu. Dlatego też dzisiaj dzieli się Słowian właśnie na te trzy grupy. Do
                      narodów Słowian zachodnich należą: Polacy, Czesi, Słowacy, Łużyczanie (jest to
                      najmniejszy naród słowiański zamieszkujący Łużyce w Niemczech). Do Słowian
                      wschodnich należą: Rosjanie, Ukraińcy, Białorusini, Łemkowie (ci też nie mają
                      własnego kraju). Do Słowian południowych należą: Słoweńcy, Chorwaci, Bośniacy,
                      Serbowie, Czarnogórcy, Macedończycy, Bułgarzy.

                      • kwisniewski Re: Pogańscy bożkowie na Mazowszu. 30.08.06, 14:16
                        SŁOWIAŃSKIE BESTIE

                        Borowy, opiekun lasu i zwierzyny leśnej, zwany inaczej Lasowym, Leszym albo
                        zwyczajnie, Leśnym Dziadem.
                        Widuje się go pod dwoma postaciami bądź to niedźwiedzia bądź też dziadka o
                        nienaturalnie bladej twarzy, którego wzrost zmienia się w zależności od
                        wysokości drzew obok których przechodzi - im wyższe i potężniejsze drzewo tym
                        wyższy i potężniejszy staje się Borowy.
                        Jego charakter można określić jako neutralny, zaś usposobienie wobec ludzi w
                        dużym stopniu zależy od tego jaki jest ich stosunek do lasu.
                        Potrafi wciągnąć wędrowca głęboko w głąb puszczy i zgubić go w gęstwinie lub na
                        moczarach ale zdarza się też, że wyprowadza z lasu zabłąkanych ludzi, prowadząc
                        ich do najbliższej ludzkiej osady.
                        Dzieciom z kolei wysypuje z koszyków grzyby i jagody ale jednocześnie chroni
                        przed atakami zbójów i dzikiej zwierzymy. Zdarza się też, że czasami po prostu
                        wypędza człowieka z lasu, wygrażając swoim sękatym kijem i rzucając w niego
                        kłodami.

                        Domowiki , zwane inaczej Domowymi, Domownikami, Domowojami lub też
                        Gospodarzami, są demonami opiekuńczymi gospodarstwa domowego. Mieszkają w izbie
                        za piecem, pod progiem albo na strychu.
                        Mają postać małych, ubranych po chłopsku dziadków z siwą brodą i długimi
                        włosami. Gdy chcą mogą się zmieniać w psy albo koty.
                        Dobrze traktowane, pomagają w gospodarstwie, chronią zabudowania i zwierzęta
                        domowe, opiekują się dziećmi. Zaniedbywane na zawsze opuszczają nieprzyjaznych
                        gospodarzy zaś dotkliwie obrażone mszczą się tłukąc naczynia, strasząc
                        mieszkańców a nawet bijąc dzieci. W skrajnych przypadkach sprowadzają złe moce
                        jak strzygi i zmory.
                        Grając na swoim grzebieniu, Domowik zwiastuje rychły ślub w rodzinie zaś jego
                        śmiech obwieszcza nadejście dostatniego roku. Szybko zżywają się ze swoimi
                        gospodarzami i jeśli ci przenosząc się do nowego domu poproszą o to Domowika,
                        ten przeprowadzi się razem z nimi.

                        Dworowy to demon opiekuńczy obejścia, ochraniający podwórze, stajnie, chlewy,
                        obory, pasieki, kuźnie, przydomowe ogródki itp., itd.
                        Tak jak inne domowe demony ma postać ubranego po chłopsku małego dziadka. Cechą
                        charakterystyczną jego wyglądu są różnokolorowe włosy.

                        Dworowy uwielbia być obdarowywany świecidełkami,. miękką owczą wełną i dobrym
                        chlebem. Nie znosi natomiast zwierząt o białej sierści, na które sprowadza
                        choroby i wszelkie nieszczęścia.

                        Gumienniki , to małe demony domowe, zamieszkujące w gumnach, czyli miejscach
                        przechowywania snopów zboża przed młóceniem. Mają postać małych, metrowych
                        dziadków z wąsami, brodą i długimi włosami. Mogą się jednakowoż zmieniać w
                        kota. Potrafią szczekać jak psy zaś ich oczy świecą w ciemnościach.
                        Tak samo jak inne demony, Gumienniki nie są ani dobre ani złe. Z jednej strony
                        pilnują zbiorów przed ogniem i szkodnikami z drugiej mogą to samo zboże
                        podpalić lub zanieczyścić jeśli ludzie wezmą się za młóckę podczas silnego
                        wiatru albo w dzień świąteczny.
                        Są też Gumienniki wyjątkowo wrażliwe na brak szacunku. Najłatwiej ze wszystkich
                        demonów się obrażają i najtrudniej jest je potem przebłagać (zanim narobią
                        strasznej szkody). Należy pamiętać, że Gumiennikowi należy się tradycyjnie
                        pierwszy talerz owsianki z ziaren nowego zbioru.

                        Latawice, są istotami eterycznymi, przybierającymi postać powabnych panien aby
                        uwodzić żonatych mężczyzn. Ich cechami charakterystycznymi są długie, złote,
                        rozplecione warkocze, świecące, widmowe skrzydła oraz maleńkie, gwiaździste
                        oczy, którymi zniewalają swoje ofiary.

                        Latawice pojawiają się w nocy, kiedy ofiara śpi i rozkochują ją w sobie do
                        szaleństwa. Potem przybywają co noc i pieszczotami po woli doprowadzają ją do
                        obłędu. Kochanek latawicy traci zainteresowanie światem, ucieka od ludzi i
                        zabaw wyczekując tylko czasu ponownego spotkania. Ludzie tacy nie żyją długo
                        gdyż trawieni nienaturalną miłością i pożądaniem szybko się wypalają i
                        umierają.
                        Kiedy latawica zbyt długo zwleka z odejściem i w ten sposób doczeka świtu,
                        traci warkocz i skrzydła a po siedmiu dniach i trzech godzinach umiera jak
                        zwykły człowiek. Kochanek latawicy nie jest jednak i wtedy wolny od jej uroku i
                        umiera z żalu wkrótce potem.
                        Niewielu jest w stanie oprzeć się urokowi latawicy. Pewną szansę na uwolnienie
                        się od niej daje okadzanie ciała dymem z krowiego łajna oraz picie i nacieranie
                        się naparu z ziół: woniei, stulika i lastowniczka.
                        Czasem zdarza się, że poruszona wielką miłością męża latawica sama odstępuje od
                        swojej ofiary, są to jednak przypadki bardzo rzadkie.
                        Znane są też męskie latawice czyli Latawce, urodziwi młodzieńcy o długich,
                        złotych włosach, widmowych skrzydłach i gwiaździstych oczach jak u latawic.



                        • kwisniewski Re: Pogańscy bożkowie na Mazowszu. 30.08.06, 14:21
                          SŁOWIAŃSKIE BESTIE Ciąg dalszy

                          Licho, jest złośliwym demonem lubującym się w niszczeniu wszelkiego szczęścia
                          oraz dobra. Niewiele osób widziało Licho na własne oczy, ci zaś którzy tego
                          doświadczyli opowiadali o strasznej, brzydkiej kobiecie z jednym tylko okiem,
                          które to oko psuło wszystko na co tylko spojrzało.
                          Licho wędruje po całym świecie, szukając miejsc w których ludziom się dobrze
                          wiedzie aby sprowadzić na nich głód, biedę i choroby. Najczęściej zwyczajnie
                          podkłada ogień pod ich dobytek ale zdarza się też, że zostaje z ludźmi na
                          dłużej, męcząc gospodarzy mniej lub bardziej uciążliwymi psotami. Sprowadza
                          wtedy parchy na warzywa a na owoce czarne plamy, otrząsa liście z drzew i
                          obejmując je z całych sił powoduje usychanie, maltretuje zwierzęta hodowlane
                          strasząc kury, wiążąc kotom ogony a koniom plotąc grzywy. Niszczy też ludzki
                          dobytek - naczynia, narzędzia, zapasy na zimę. Nierzadko nastaje nawet na
                          ludzkie życie i zdrowie, nadłamując szczeble w drabinie, obluzowując ostrza
                          siekier na toporzysku i tym podobne.
                          Rzeczą z której Licho jest najlepiej znane to kuszenie. Szuka ono ludzi
                          szlachetnych i prawych aby sprowadzić ich na złą drogę i w ten sposób
                          zniszczyć. Szepce do nich różne kłamstwa, w dzień i w nocy, tak że człowiekowi
                          zdaje się, że rozmawia ze swoimi myślami i że rozważa własne pomysły, podczas
                          gdy w rzeczywistości słucha jedynie zgubnych podszeptów Licha.
                          Licho nigdy nie śpi, stale węszy gdzie by tylko więcej szkód wyrządzić. Tym,
                          którzy na cudzą szkodę działają chętnie pomaga ale zaraz potem ich samych
                          niszczy, tak że często nie zdążą się nawet nacieszyć skutkami własnych
                          postępków.
                          Na Licho nie ma innego sposobu jak tylko cierpliwie znosić psoty i
                          niewzruszenie trwać w cnocie uczciwości aż w końcu demon widząc, że nic tu nie
                          zdziała sam odejdzie. Czasem trzeba na to czekać latami a czasem już po kilku
                          tygodniach Licho wie, że nic nie poradzi wobec niezachwianej ludzkiej woli
                          trwania przy tym, co dobre i odstępuje, zanim jeszcze narobi poważniejszych
                          szkód.

                          Mamuny, nazywane czasem Dziwożonami, lęgną się z dusz zabitych lub porzuconych
                          nieślubnych dzieci, także z umyślnie poronionych płodów.
                          Z zemsty za uczynią im krzywdę prześladują położne i ciężarne kobiety, które
                          uprowadzają do swoich ukrytych nor i jaskiń. Nieślubne dzieci zamieniają z
                          kolei w poczwary, gdy te znajdują się jeszcze w brzuchu matki. Zjawiają się też
                          czasem w dniu porodu aby porwać nowo narodzone dziecko, które potem samo
                          zmieniają w mamunę. Czasami w miejsce zabranego podrzucają swoje, brzydkie,
                          tępe i krnąbrne.
                          Mamuny mają postać chudych, pokracznych, owłosionych na całym ciele kobiet z
                          nienaturalnie długimi obwisłymi piersiami, które to piersi dla wygody zarzucają
                          sobie na ramiona lub plecy. Często noszą na głowach czerwone czapeczki do
                          których są bardzo przywiązane.
                          Mieszkają w wydrążonych w brzegach norach a tam gdzie to możliwe w jaskiniach,
                          zawsze w pobliżu wody. Po zachodzie słońca przesiadują w rzekach pluszcząc się
                          i piorąc bieliznę używając zamiast pralników własnych piersi. Biada dzieciom,
                          które znajdą się wtedy w ich okolicy gdyż mamuny zrobią wszystko aby je utopić

                          Płanetnicy, zwani też Chmurnikami lub Obłocznikami są ludźmi wciągniętymi na
                          niebo przez chmury podczas burzy. Tam trudnią się przenoszeniem chmur z miejsca
                          na miejsce, gromadzeniem wody na deszcz oraz jego puszczaniem w wyznaczonym
                          miejscu.
                          Są to ludzie młodzi ale rośli i silni ponad swój wiek. Oznaką, że
                          przeznaczeniem chłopca jest zostać chmurnikiem są maleńkie, skrzydełka, które
                          wyrastają pod pachami na rok lub dwa przed wciągnięciem na niebo.
                          Kiedy chmury wiszą nisko nad ziemią, można usłyszeć nawoływania płanetników a
                          także dostrzec ich ogromne kapelusze lub liny którymi przeciągają po niebie
                          chmury. Zdarza się też, że podczas burzy płanetnik spadnie na ziemię i przez
                          jakiś czas żyje wśród zwykłych ludzi.
                          Istnieje też inny, choć mniej powszechny rodzaj płanetników, którzy stale
                          mieszkają na ziemi a jedynie na czas burzy są wciągani na niebo zaś po
                          wszystkim są odnoszeni przez chmurę na miejsce skąd zostali zabrani.

                          Polewiki , nazywane też Polewojami, są demonami polnymi, polującymi na ptaki
                          oraz doglądającymi i chroniącymi zboża w którym mieszkają. Mają około metra
                          wzrostu i czarną, ziemistą skórę. W miejsce włosów, brody i wąsów wyrastają im
                          kłosy zbóż i trawy. Ubrane są zaś w prostą białą tunikę, takież spodnie i
                          słomiane buty.
                          W południe i o zachodzie słońca wychodzą na miedze gdzie najczęściej trafiają
                          na ludzi. Spotkanie z Polewikiem nie należy do przyjemnych - śpiących poddusza
                          albo depcze, włóczęgów zaś wodzi na manowce. Biada pijanym, którzy się na niego
                          napatoczą, gdyż łatwo mogą przypłacić to życiem.
                          Gdyby ktoś chciał uniknąć takiego spotkania może umieścić na miedzy niezdolnego
                          do piania koguta oraz dwa jajka - w ten sposób zniechęci Polewika do
                          opuszczania zboża ale też czyniąc to zbyt często, niechybnie narazi się na jego
                          gniew.
                          Z początkiem żniw zaczyna się dla Polewika ciężki okres. Całymi dniami umyka
                          przed ostrzami sierpów aby w końcu ukryć się w ostatnim zebranym snopku.
                          Rozsądni ludzie traktują więc ostatni zebrany z pola snop z szacunkiem a
                          nierzadko wśród śpiewu i z pełnymi honorami wnoszą do osady gdzie zostawiają na
                          całą zimę w kącie stodoły aż do kolejnych zasiewów, dając w ten sposób
                          Polewikowi możliwość przetrwania do następnej wiosny.



                          • kwisniewski Re: Pogańscy bożkowie na Mazowszu. 30.08.06, 14:32
                            SŁOWIAŃSKIE BESTIE Ciąg dalszy

                            Południce, są demonami, pojawiającymi się na polach w upalne letnie dni w
                            okolicach południa. Mają postać ubranej na biało kobiety ze złotym sierpem
                            zatkniętym za pas. Zazwyczaj towarzyszy im sfora siedmiu czarnych psów.
                            Południce słyną ze swojej niechęci do dzieci, które porywają z pola, szczują
                            swoimi psami albo łapią i zakopują żywcem w ziemi. Na przebywających w południe
                            w polu dorosłych sprowadzają natomiast omdlenia, bóle głowy i mięśni. Śpiących
                            potrafią tak obić we śnie, że gdy się obudzą nie są w stanie samemu podnieść
                            się z ziemi.
                            Niektóre południce lubują się w zadawaniu cudacznych zagadek od których
                            uzależniają życie swoich ofiar. Młodych żniwiarzy kuszą zaś obietnicami zabawy
                            i rozkoszy a następnie zmuszają do iskania się z wszy i zjadania robactwa.
                            Południce lęgną się z dusz kobiet, które zmarły już po swoich zaręczynach ale
                            przed ślubem lub krótko po nim. Latem snują się po polach lub przesiadują na
                            miedzach, które są ich ulubionym miejscem. Po żniwach można je spotkać w
                            snopkach zżętego zboża ale wraz z pierwszymi chłodami rozwiewają się na wietrze
                            aby powrócić dopiero następnego lata.

                            Rusałki, znane też jako Boginki lub Brzeginie, mają postać pięknych,
                            przystrojonych kwiatami młodych dziewcząt o jasnej karnacji skóry i długich,
                            ciemnych włosach, które po bliższym przyjrzeniu się okazują się być zielone.
                            Zwykle nie noszą żadnego odzienia albo mają na sobie tylko luźne białe suknie.
                            Uwielbiają muzykę, tańce i śpiewy w równym stopniu co towarzystwo młodych
                            chłopców, których najpierw wabią do siebie a następnie załaskotują na śmierć.
                            Rusałki lubią też bujać się na gałęziach drzew zaczepiwszy się o nie swoimi
                            długimi warkoczami a ich donośny śmiech niesie się na całe mile. Zdarza się
                            też, że pilnują ukrytych skarbów.
                            Rusałki lęgną się z dusz utopionych dziewcząt. Poza Rusałkami Wodnymi, żyjącymi
                            w pobliżu zbiorników wodnych są też Rusałki Leśne, Które mieszkają w
                            wydrążonych pniach drzew. Jedne i drugie nie lubią piołunu i raczej nie
                            zbliżają się do osób, które mają go przy sobie.

                            Strzygi oraz ich męskie odpowiedniki - Strzygonie są ludźmi, którzy przyszli na
                            świat z dwoma sercami, dwoma duszami oraz podwójnym szeregiem zębów, z czego
                            drugi nie jest zwykle dobrze widoczny, przynajmniej na pierwszy rzut oka. Z
                            tego powodu nazywa się je również dwudusznicami lub dwudusznikami.
                            W pierwszym życiu są w zasadzie nieszkodliwe i nie wiele różnią się od innych
                            ludzi. Zwykle nie znają nawet swojego prawdziwego przeznaczenia a gdy wyjdzie
                            ono na jaw często cierpią z powodu swej odmienności. Są często przepędzane z
                            ludzkich siedzib, bywa że jeszcze jako małe dzieci, lub wręcz zabijane na
                            miejscu. Ale nawet pozostawione w spokoju, nieczęsto dożywają dojrzałego wieku
                            i przeważnie umierają jako dzieci lub młodzieńcy.
                            Po śmierci Strzygi, tylko jedna dusza opuszcza zwłoki, druga zaś żyje nadal, na
                            nowo ożywiając ciało zmarłego. W swoim drugim życiu Strzyga aby przetrwać musi
                            polować na innych ludzi i żywić się ich krwią. Są samotnymi myśliwymi, nie
                            łączą się w gromady i nie mają innych żądz niż zaspokojenie głodu, może tylko
                            poza ewentualną zemstą za krzywdy doznane w pierwszym życiu. Przepędzone bowiem
                            za pierwszego życia Strzygi, stają się szczególnie okrutne i głodne ludzkiej
                            krwi. Wiele z nich potrafi zamieniać się w sowy.
                            W przeciwieństwie do Upiorów, ukąszenie Strzygi nie musi oznaczać śmierci
                            ofiary ani też zamienienia się tejże w Strzygę. Przez jakiś czas mogą się one
                            też zadowalać krwią zwierzęcą.
                            Aby się pozbyć Strzygi, należy odnaleźć ciało dziecka z którego się wylęgła a
                            następnie przebić mu serce osinowym kołkiem albo odciąć głowę i ułożyć między
                            nogami, najlepiej twarzą do dołu.

                            Upiory , zwane też czasem Wąpierzami lub Wampirami, są ludźmi wstającymi po
                            śmierci z grobu aby pastwić się nad żyjącymi. Nie jest do końca jasne w jaki
                            sposób powstają, prawdopodobnie lęgną się między innymi z dusz samobójców oraz
                            czarowników.
                            Nocami nawiedzają domostwa i wysysają z ludzi krew. Zazwyczaj zaczynają od
                            swojej rodziny, później zabierają się za sąsiadów i tak dalej. Cudza krew jest
                            im niezbędnie potrzebna do życia, bez niej słabną zaś ich ciało zaczyna się
                            rozkładać. Osoby przez nie pokąsane same stają się po śmierci wąpierzami.
                            W przeciwieństwie do strzygoni, upiory często łączą się w grupy i w sposób
                            zorganizowany najeżdżają ludzkie siedziby. Czasami udaje im się nawet pozyskać
                            pomoc żywych, których przeciągają na swoją stronę poprzez zastraszenie lub
                            obietnicę potęgi a w końcu zamieniają w upiory.
                            Upiory nie znoszą światła dziennego i od zmroku do świtu kryją się we własnych
                            mogiłach. Tam łatwo je odnaleźć i unicestwić poprzez wbicie osinowego kołka w
                            serce lub odcięcie głowy i umieszczenie jej pomiędzy nogami. Upiora można też
                            próbować zabić nocą, gdy poluje, wtedy jest to jednak znacznie trudniejsze ze
                            względu na nadludzką siłę jaką ten dysponuje. Pewną ochronę przed upiorami dają
                            poświęcone przedmioty.
                            Niektórzy czarownicy stają się wampirami z własnej woli. Są oni potem w stanie
                            rozkazywać stworzonym przez siebie wampirom, które we wszystkim są im
                            posłuszne, jednak giną w chwili śmierci swojego pana.

                            Utopce , są demonami wodnymi lęgnącymi się z dusz niektórych topielców oraz
                            poronionych płodów.
                            Mają wygląd wysokich, niezwykle chudych ludzi o zielonej, oślizgłej, oblepionej
                            błotem skórze, dużej głowie i ciemnych włosach. Na brzeg wychodzą tylko w
                            czasie nowiu. Można ich wtedy zobaczyć suszących się lub iskających.
                            Czasami oddalają się od zbiorników wodnych ale bez względu na to jak daleko
                            odejdą wiecznie ociekają wodą zaś w miejscu gdzie zatrzymają się choć na chwilę
                            pozostaje po nich potężna kałuża.
                            Podobnie jak wodniki, utopce uwielbiają wciągać pod wodę kąpiących się ludzi.
                            Potrafią ich także przywoływać w taki sposób, że ci nie mogą się oprzeć chęci
                            wejścia do wody i w rezultacie topią się sami. Nie gardzą także
                            przeprawiającymi się na drugi brzeg zwierzętami.
                            Utopce są także miłośnikami zagadek a im zagadka trudniejsza tym bardziej ich
                            interesuje. Nie znoszą jednak oszustów, których karzą natychmiast i bez litości.

                            Wodniki są demonami opiekuńczymi dużych i małych śródlądowych akwenów wodnych.
                            Zamieszkują we wszelkiego rodzaju rzeczkach, jeziorach, stawach a nawet w
                            studniach i przydrożnych rowach.
                            Są to ludziki wysokości nieco ponad pół metra z rybimi, zabarwionymi na zielono
                            oczami, pomarszczoną twarzą i długimi, rozczochranymi włosami. Palce u rąk i
                            nóg mają zrośnięte błoną pławną a każdy z nich kończy się lekko zakrzywionym
                            szponem. Ubierają się zazwyczaj na czerwono i w taki sposób, że czasem trudno
                            ich odróżnić od małego człowieka. Gdziekolwiek zaś staną zostaje po nich kałuża
                            wody.
                            Wodniki słyną ze swojego zwyczaju topienia ludzi. Czasem robią to osobiście a
                            czasem tylko prowokują nieostrożnych, rozwieszając po trzcinach kolorowe
                            wstążki dla dzieci albo zaczepiając na wodorostach świecidełka dla panien.
                            Wodniki lubią wygrzewać się na brzegu albo przesiadywać na wszelkiego rodzaju
                            kładkach i mostkach. W takich przypadkach lepiej omijać ich z daleka a już w
                            żadnym razie nie próbować wchodzić do wody.

                            Zmory , nazywane też czasem Kikimorami, Wieczornicami lub też Dusidłem Nocnym,
                            są istotami eterycznymi, duszącymi w nocy śpiących ludzi.
                            Szczególnie chętnie wybierają sobie dzieci i młodych ze względu na ich czystą i
                            świeżą krew. Dostawszy się do domu siadają okrakiem na piersi swojej ofiary i
                            dociskając ją kościstymi kolanami powodują uderzenie krwi do głowy. Wtedy piją
                            wyciekającą z nosa krew tak długo aż nasycą swoje pragnienie.
                            Ofiary Zmory, w przeciwieństwie do innych krwiopijców - Upiorów, nie umierają
                            ani same nie zamieniają się w zmory. Tracą jedynie siły i energię, które jednak
                            z czasem odzyskują w naturalny sposób. Może się jednak zdarzyć, że wyjątkowo
                            wygłodzona zmora dop
                            • kwisniewski Re: Pogańscy bożkowie na Mazowszu. 30.08.06, 14:37
                              SŁOWIAŃSKIE BESTIE Zakończenie

                              Zmory , nazywane też czasem Kikimorami, Wieczornicami lub też Dusidłem Nocnym,
                              są istotami eterycznymi, duszącymi w nocy śpiących ludzi.
                              Szczególnie chętnie wybierają sobie dzieci i młodych ze względu na ich czystą i
                              świeżą krew. Dostawszy się do domu siadają okrakiem na piersi swojej ofiary i
                              dociskając ją kościstymi kolanami powodują uderzenie krwi do głowy. Wtedy piją
                              wyciekającą z nosa krew tak długo aż nasycą swoje pragnienie.
                              Ofiary Zmory, w przeciwieństwie do innych krwiopijców - Upiorów, nie umierają
                              ani same nie zamieniają się w zmory. Tracą jedynie siły i energię, które jednak
                              z czasem odzyskują w naturalny sposób. Może się jednak zdarzyć, że wyjątkowo
                              wygłodzona zmora doprowadzi swoją ofiarę do śmierci.
                              Osoba dręczona przez zmorę głośno jęczy przez sen i oblewa się zimnym potem.
                              Jeśli da radę sama się obudzić i zerwać z posłania zmora natychmiast ucieka.
                              Ratunek może też przynieść osoba trzecia, zagarniając niewidzialne dla niej
                              dusidło lewą ręką od głowy do stóp, prosto do trzymanej tam w prawej ręce
                              butelki. Butelkę tą trzeba natychmiast zakorkować i jak najszybciej wrzucić do
                              wody. Przez wiele dni będzie wtedy słychać z nad wody kwilenie małego dziecka
                              ale nie należy na nie reagować.
                              Zmory mają postać wysokich kobiet o nienaturalnie długich nogach. Przez ich
                              niemal przeźroczyste ciało dokładnie widać wszystkie kości. Znane są również
                              Zmory Końskie i Zmory Bydlęce, męczące nocami zwierzęta wiejskie i
                              sprowadzające na nie pomór.

                              www.plock24.pl starał się jak mógł najobszerniej i w sposób wg nas
                              zrozumiały przekazać jak najwięcej informacji by zaspokoić potrzebę więdzy pana
                              o nicku ciekawski. Nie ukrywamy że zadsanie które postawił internauta było
                              trudne do wykonania, ale bardzo pasjonujące. Wszystkie informacje zostały
                              znalezione w sieci internet
                              • Gość: Rafał Re: Pogańscy bożkowie na Mazowszu. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.08.06, 14:49
                                bardzo ciekawa lektura. Dziękuję serdecznie
                                • Gość: munio a wszyscy święci IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.08.06, 20:39
                                  Czym są wszyscy święci?
                                  Bogami czy bożkami?
                                  Ludzie się modlą do nich i co Bóg na to?
                                  Czy to pozostałoś pogaństwa?
                                  Bóg podobno jest jeden i zazdrosny bardzo.
                    • Gość: ciekawski Re: Pogańscy bożkowie na Mazowszu. IP: *.plock.msk.pl 30.08.06, 15:07
                      To niesamowite! Przeczytałem cały ten wykład jednym tchem i stwierdzam, że
                      znane mi były pewne wymienione tu fakty, zdarzenia, nazwy i imiona. Nie
                      jestem juz młody i pamiętam wiele ze słów moich dziadków. Ich opowiadania,
                      przestrogi (zabobony i zaklęcia w pewnych okolicznościach?) właśnie miały
                      związek w wymienionymi tu imionami bogów, bożków i duszków mimo, że byli (moi
                      przodkowie) bardzo i czynnie uczestniczyli w życiu parafialnym.
                      Wydaje się, że ta epoka jest bardzo odległa w czasie i uległa zapomnieniu, a
                      jednak nie, nie zatarła się całkiem w opowiadaniach i gadkach tamtych ludzi.
                      Zdumiało mnie i zastanowiło takie karkołomne skojarzenie, a mianowice:

                      >Czyli Świętowit to po prostu "Ciągle Święty".
                      W Biblii na pytanie Bóg odpowiada: "Jam jest, który jest!" Czyli wiadomo, że
                      jest napewno Bogiem i to jest oczywiste! Tak jak oczywiste jest "jest", a
                      więc "ciągle"! Zdumiewające!

                      Zwróciłem uwag także na wystepującą cechę "indo-" w naszej "prahistorii".
                      Dzięki za ten bardzo ciekawy wykład.
Pełna wersja