Gość: Dobry czlowiek
IP: *.range81-151.btcentralplus.com
07.09.06, 19:59
Nikt nie wspomnial o morderstwie jakie dokonano w niedziele 3 wrzesnia na
jednej z plockich stacji benzynowej.
Ja chce sié wypowiedziec na ten temat gdyz znalam zamordowanego.
Jest mi bardzo przykro ze pracodawcy oszczedzaja na wszystkim szczegolnie ze
zatrudniaja duzo osob ale jedna tylko osoba pracuje na jedná zmiane.
Dla mnie to jest nie dopomyslenia. W wwarszawie jest wiele stacji gdzie np.
na nocki pracuje wiecej niz jedna osoba.
Nawet gdy sa kamery zawsze to razniej gdy w pracy mozemy jeszcze zawolac
kogos o pomoc gdy jest taka potrzeba.
dlaczego moj kolega zmarl?
Byl sam.
Nie obwiniam pracodawce bo to nie on trzymal noz.
Jednak nie moge w tej sprawie nie milczec.
W mojej miejscowowsci byl napad na osobe która po pracy w nocy wracala do
domu.
Sprawcy mysleli ze ma duzo pieniedzy przy sobie i wymierzyli do niej z
pistoletu. Na glowie mieli kombiniarki jak sie nie myle. Jednak ze ofiara nie
miala pieniedzy przy sobie wyposcili ja zywá. To jest motyw - pieniadze.
Pracujac samej w sklepie malutkim na jednej z dzielnic w Warszawie sama
mialam rozmowe z moim szefem który mnie od razu uprzedzil ze gdy tylko ktos
wyciagnie noz lub pistolet to mam mu oddac wszystkie pieniadze.
Taka jest polska rzeczywistosc.
Pracuje teraz w Anglii tu niemal kazdy wiekszy sklep ma kamere. Czuje sie
bardziej bezpieczna wiem ze policja dziala.
Jestem daleko ale bede pamietac mojego kolege. Jego morderstwo to przestroga
dla wszystkich ze nigdzie nie jest bezpiecznie.
Dlaczego morderca nie zostawil mojego kolege zywego tylko go zabil ?
Bo widzial twarz sprawcy, bo znal sprawce?
Powiem wam jedno gdyby na tej stacji bylo dwoch pracownikow a nie jeden moj
kolega moze by teraz zyl.....
nie mam wiecej do powiedzenia wnioski wyciagnijcie sami - mówié tu do was
pracownicy i do was pracodawcy.