Gość: Jarek
IP: 193.59.95.*
08.09.06, 08:34
Cud jakiś chyba, albo ktoś przeczytał mój post na Forum, który był
odpowiedzią na artykuł z 29.08. "Koszmar na łuku trwa". Tak czy inaczej
myślę, że skierowanie tranzytu z "pribałtyki" już w Goślicach na drogę
wojewódzką do Ciółkowa i dalej do Płocka ma sens. Jeden warunek: nowa droga
tranzytowa powinna zostać czytelnie i jednoznacznie oznakowana. Już w
Goślicach powinna pojawić się informacja o zakazie przejazdu TIR-ów przez
centrum Płocka. Należy oznakować skrzyżowanie w Ciółkowie tak by kierowcy z
daleka widzieli gdzie i kiedy mają skręcić. I rzecz najważniejsza - między
Goślicami a Ciółkowem - w Męczeninie - jest SZKOŁA. W pobliżu szkolnego
przystanku należy pomyśleć o wystawieniu patrolu policji. Dobrze by było,
gdyby kierowcy TIR-ów od samego początku przyzwyczaili się, że tam TRZEBA
zwolnić. Dobrym przykładem są Czerwińsk czy Emolinek na trasie Płock -
Zakroczym. Kto tamtędy jeździł - wie co mam na myśli. Osoby ze Starostwa -
odpowiedzialne za oznakowanie tej drogi powinny same pojechać w teren i
ocenić sytację. Żeby nie wyszło jak z nazwami nowych przystanków KM linii 29
na ulicy Korczaka i Grabówka. Jedynie przy nowym moście i przy szkole są
poprawne tablice. Pozostałe "się pomieszały". To na marginesie. A wracając do
tematu - objazd ma sens - ale jest rozwiązaniem tymczasowym. Docelowym i
najlepszym pozostaje jak najszybsza budowa nowej, dwupasmowej drogi łączącej
Goślice ze skrzyżowaniem dojazdów z mostu na Wyszogrodzkiej. Wszystko inne
jest jedynie delokalizacją korków, które usunięte ze skrzyżowania
Bielska/Jachowicza, przeniosły się już na skrzyżowanie Piłsudskiego/Otolińska.
Pozdrawiam.