Gość: przedsiębiorca
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
10.09.06, 21:42
Jakiś czas temu głośno było w mediach o piekarzu, który rozdawał za darmo
chleb. Korzystało z tego wielu biednych i bezdomnych ludzi. Wydawałoby się,
że takiego człowieka wszyscy powinni nosić na rękach. Przecież na co dzień
nie spotyka się aż tak wielu ludzi dobrej woli. Niestety, innego zdania był
urząd skarbowy, który nakazał hojnemu darczyńcy zapłacić od rozdanego
pieczywa podatek VAT i dochodowy.
Wydawało mi się wtedy, że po nagłośnieniu sprawy fiskus trochę się opamięta i
umorzy ten absurdalny podatek. Dziś jednak ze zdumieniem przeczytałem w
Gazecie Wyborczej, że pomagający przez szereg lat innym Waldemar Gronowski
obecnie sam jest bezrobotnym i potrzebującym pomocy człowiekiem. Swoją
piekarnię musiał bowiem sprzedać, aby zaspokoić roszczenia pazernego fiskusa.
Wygląda więc na to, że w naszym zbiurokratyzowanym systemie nie warto pomagać
ludziom, gdyż za dobre serce trzeba płacić słoną cenę. I pomyśleć, że żyjemy
w kraju rządzonym przez partię mającą w nazwie takie pojęcia jak prawo i
sprawiedliwość.