11 września dał Amerykanom ...

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.09.06, 14:05
... prawo do atakowaia jakiegokolwiek kraju na kuli ziemskiej ( a jk znajda to i
w zaświatach) o którym można powiedzieć, że przejawia sympatie terrorystyczne.

jakoś tak sie dziwnie zawsze składa, że dotyczy to państw, w których są złoża
ropy naftowej (po co wydobywać więcej u siebie jeśli za baryłkę nierafinowanej
ropy płacą tylko parę $) - gdyby zarzewie terroryzmu znalazło sie np w Afryce
(!) to cóż - są to konflikty wewnątrzplemienne, nic nam do tego; a gdyby taka
Islandia stała się światową potęgą terrorystyczną - cóż, dopóki nic nie mówią o
Izraelu...

11 września uwiarygodnił prawo do zabijania cudzych armii ale przede wszystkim
cywili, kobiety, itede.

a niechby się ktoś zapytał: gdzie zaopatrują się w broń armia izraelska i
hezbollach? w jakim kraju?
no cóż, pecunia non olet...

w wtc zginęło prawie 3,000 ludzi - i czywiście szkoda każdego - nie oni winni
są temu, że głowy ich krajów nie potrafią, nie chcą się porozumieć, ci ludzie
byli własnie w pracy, ale niech ktos mi odpowie: ilu cywili zginęło w
Afganistanie, a ile ginie w ciągu tygodnia/ miesiąca w Iraku? przemnożone
przez lata ...
Pełna wersja