Zawisza ma proces o pobicie

13.09.06, 08:42
Artur Zawisza, poseł Prawa i Sprawiedliwości, przewodniczący sejmowej komisji
śledczej tropiącej afery w sektorze bankowym, ma proces o pobicie. Jednak choć
sprawa toczy się już od 4 lat, prawomocnego wyroku nie ma, bo poseł nie
pojawia się w sądzie - pisze "Dziennik Zachodni".

Zawisza jest oskarżony z powództwa prywatnego przez Ryszarda K., mieszkańca
Jaworzna, o to, że w maju 2002 r. uderzył w głowę K. podczas awantury przed
przejściem granicznym w Łysej Polanie. Polityk PiS tłumaczył po wszystkim, że
to była tylko "energiczna gestykulacja", jednak K. twierdzi, że Zawisza
"zachowywał się jak karateka". W czerwcu 2005 r. polityk Prawa i
Sprawiedliwości został uniewinniony przez Sąd Rejonowy w Jaworznie, ponieważ -
jak uznała sędzia prowadząca sprawę - "jego zeznania są szczere".

Państwo K. złożyli apelację, ale Zawisza ponownie został parlamentarzystą i
sprawa utknęła w miejscu. Od ponad roku proces nie może ruszyć z miejsca, bo
oskarżony w sądzie się nie stawia i przysyła usprawiedliwienia, tłumacząc
nieobecność obowiązkami w Sejmie. Co więcej, na kolejnych rozprawach nie
pojawia się także pełnomocnik Zawiszy.

- Sprawiedliwość jest różna dla różnych ludzi - żali się Ryszard K. Gdyby
poseł został skazany, nie mógłby m.in. zasiadać w komisji śledczej ds. banków
i nadzoru bankowego, której jest szefem. Tymczasem za półtora roku sprawa
Zawiszy przedawni się.

- Złożyliśmy w końcu skargę w Sądzie Okręgowym w Katowicach na przewlekłość -
mówi Sławomir Kania, adwokat Ryszarda K. Zaskakujące jest także to, że przez
cztery lata nie udało się ustalić nazwiska polskiego strażnika granicznego,
który był świadkiem zajścia z maja 2002 r. O dokonanie takiego ustalenia
wnosili państwo K.

Czy stało się tak dlatego, że w sprawie interweniował sam Ludwik Dorn, szef
MSWiA, kolega partyjny Zawiszy, który był świadkiem posła na procesie w Jaworznie?

Zawisza jest zdziwiony. - Nic o nowej sprawie nie wiem. Nie dostaję od sądu
żadnych wezwań, a jedyne, co mniej więcej kojarzę, to fakt, że Sąd Okręgowy w
Katowicach chciał przenieść sprawę - ze względu na dogodność dla świadków - do
Sądu Okręgowego w Warszawie - mówi Artur Zawisza.

(PAP)
    • Gość: wer Re: Zawisza wam porobi procesy zdrajcy i złodzieje IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.09.06, 09:00
      to pewne
Pełna wersja