Gość: biuro organ.
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
13.09.06, 09:48
Wspólny start w wyborach parlamentarnych i samorządowych oraz do Parlamentu
Europejskiego przewiduje m.in. podpisana przez prezesa PiS Jarosława
Kaczyńskiego i lidera PSL-Piast Zdzisława Podkańskiego umowa o partnerstwie
politycznym.
Zdaniem prezesa PiS premiera Jarosława Kaczyńskiego, podpisanie umowy
koalicyjnej z PSL Piast to ważny akt, "odnoszący się do integracji polskiej
sceny politycznej jak i do integracji polskiego społeczeństwa i narodu".
To zawarcie sojuszu z ugrupowaniem, które ma wszelkie szanse, by stać się
podstawową organizacją polityczną polskiej wsi, z ugrupowaniem, które z
jednej strony kontynuuje to, co w polskim ruchu ludowym było najlepsze,
najsilniejsze (...), a z drugiej strony z ugrupowaniem, które jest w stanie
być formacją nowoczesną - powiedział Jarosław Kaczyński na poniedziałkowej
konferencji prasowej po podpisaniu umowy. Brak nam było tego rodzaju
formacji - powiedział.
Liczymy na to, że formacją polskiej wsi (...) stanie się PSL Piast. Chcemy w
tym pomóc, ale na zadzie partnerstwa - podkreślił premier. Ocenił, że PSL
Piast "zerwało z praktyką izolacjonizmu formacji ludowych". Jak dodał, jest
głęboko wdzięczny liderom tej partii, że zdecydowali się na podpisanie
porozumienia.
Prezes PSL Piast Zdzisław Podkański ocenił, że podpisana w poniedziałek z PiS
umowa koalicyjna jest "szansą dla wsi i miast". Polski ruch ludowy wraca na
drogę patriotycznej tradycji, na drogę służby narodowi i państwu, na drogę
poszanowania najważniejszych wartości (...), którymi są Bóg, honor i
Ojczyzna - powiedział Podkański na wspólnej z prezesem PiS konferencji
prasowej.
Podkański stwierdził, że PSL Piast we współpracy z PiS widzi "ogromną szansę"
realizacji programu naprawy Rzeczpospolitej oraz poprawy warunków pracy i
życia na wsi. Podkreślił też wagę tworzenia nowych miejsc pracy dla młodych
ludzi oraz powszechnego dostępu do edukacji.
Inny z liderów PSL Piast, eurodeputowany Janusz Wojciechowski poinformował,
że partia liczy około 2000 członków. Jak podkreślił, jest kilku
parlamentarzystów PSL, których widziałby w swoim ugrupowaniu. Nie chciał
jednak mówić o konkretnych nazwiskach. Zadeklarował za to wolę współpracy z
Samoobroną, podkreślając, że PSL Piast nie jest straszakiem na partię
Andrzeja Leppera.
Andrzej Lepper zapewnił, że podpisania umowy PiS z PSL Piast nie traktuje
jako afrontu w stosunku do Samoobrony. Życzę PSL Piast jak najlepiej, życzę
im, żeby zdominowali na polskiej wsi PSL Waldemara Pawlaka, Samoobronę
Andrzeja Leppera i PiS - powiedział Lepper. Zapewnił, że nie mówi tego
ironicznie, ale szczerze.
Szef Samoobrony zapewnił jednocześnie, że Samoobrona nie umieści swych
kandydatów w wyborach samorządowych na listach PiS, tak jak PSL Piast. PSL
Piast będzie największą partią wsi polskiej na listach PiS - zaznaczył.
PSL Piast zostało powołane w maju tego roku przez eurodeputowanych i byłych
działaczy PSL - Zbigniewa Kuźmiuka, Zdzisława Podkańskiego i Janusza
Wojciechowskiego. Według założycieli, partia utworzona została "dla odbudowy
sił ruchu ludowego oraz w przekonaniu, że Polska potrzebuje silnego ruchu
politycznego o obliczu chrześcijańsko-ludowym".
Zdaniem prezesa PSL Waldemara Pawlaka, trzej eurodeputowani podpisując umowę,
zdecydowali się "pójść na służbę" do PiS. Zapewnił jednocześnie, że
Stronnictwo nie obawia się konkurencji na wsi ze strony PSL Piast.
PSL Piast, to po prostu paru sfrustrowanych ludzi, którzy poszli na służbę do
Jarosława Kaczyńskiego. Myślę, że PiS nie będzie takich ludzi cenił -
podkreślił Pawlak. Jak ocenił, jeśli prezes PiS chce bazować na - jak to
określił - "magikach" jak Zdzisław Podkański, to - jego zdaniem - jest to
początek końca PiS.
Podpisana w poniedziałek umowa zakłada, że PiS i PSL Piast będą działać
wspólnie na rzecz naprawy państwa i budowy podstaw IV RP oraz współpracować
we wzmacnianiu instytucji państwa, przeciwdziałaniu korupcji, ochronie
interesu narodowego i solidarnej ochronie najsłabszych. PiS i PSL Piast mają
też działać na rzecz rozwoju gospodarczego, rozwoju wsi, przeciwdziałać
przestępczości.