Pomnik Krzywoustego na pl. Narutowicza

IP: *.c240.petrotel.pl 14.09.06, 22:16
TO SKANDAL!!!!!!!!!!!!!!! Ziszczony sen idioty.
    • Gość: juro Re: Pomnik Krzywoustego na pl. Narutowicza IP: *.c158.petrotel.pl 14.09.06, 22:28
      glupich podo9bno nie sieja:(((((((((((
    • roman_j Pomnik Krzywoustego na pl. Narutowicza 14.09.06, 22:31
      Mam wizję tego pomnika. Pozakonkursową. Radny Nowak będzie robił za konia, a
      prezydent Milewski, czyli Mirosław I Krzywousty, będzie go dosiadał. Żeby koń
      miał blisko do domu, proponuję pomnik postawić na Radziwiu w obejściu pana
      radnego. Można ewentualnie postawić ich ana placu Narutowicza, ale wtedy powinni
      stać na szalecie, bo będą się z nim świetnie komponowali. ;-))
      • Gość: kazio Re: Pomnik Krzywoustego na pl. Narutowicza IP: *.c158.petrotel.pl 14.09.06, 22:36
        romek super pomysl :))))))))))))
        jednak nowak to za malo przydalby sie jeszcze z jedem kolega mirka
        ostatecznie miro to prezydent a nie byle kto!!!!
      • Gość: Bachleda-Synuś Re: Pomnik Krzywoustego na pl. Narutowicza IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.09.06, 22:41
        Mam wizję... widzę romana_j jako giermka.
        • Gość: lol Re: Pomnik Krzywoustego na pl. Narutowicza IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.09.06, 22:46
          w płocku wszystko wygląda jak w dniu świra...
          • Gość: zd Re: Pomnik Krzywoustego na pl. Narutowicza IP: *.plock.mm.pl 14.09.06, 23:25
            Ten pomnik trzeba postawić na Bramie Bielskiej. Bezsens.Nie Krzywousty o nie,
            tylko idea z kobyłami Don Kichota.
            • Gość: Ania Re: Pomnik Krzywoustego na pl. Narutowicza IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.09.06, 00:20
              Już nie mogę się doczekać kiedy będę mogła podziwiać qnia i dosiadającego go
              Bolesława.
      • Gość: kumoter Re: Pomnik Krzywoustego na pl. Narutowicza IP: *.plock.msk.pl 15.09.06, 09:37
        Romanie_j uważaj, bo jak onegdaj wytną cały wątek ni stąd ni zowąd... a temat
        był o asertywności. Pamiętasz?
        Zachodzę w głowę cóż to był za powód straszny?...
      • marek.martynowski do romana_j 15.09.06, 10:32
        Jak powiedział Mark Twain: "lepiej milczeć i wydawać się głupim, niż odezwać
        się i rozwiać wszelkie wątpliwości".
        • Gość: lolomanolo Re: do romana_j IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.09.06, 11:50
          marek.martynowski napisał:

          > Jak powiedział Mark Twain: "lepiej milczeć i wydawać się głupim, niż odezwać
          > się i rozwiać wszelkie wątpliwości".

          o jejku Pan ma książkę "1000 przysłów na każdą okazję
          by móc zabłysnąć w towarzystwie"
        • teufel7 Re: do romana_j 15.09.06, 12:07
          marek.martynowski napisał:

          > Jak powiedział Mark Twain: "lepiej milczeć i wydawać się głupim, niż odezwać
          > się i rozwiać wszelkie wątpliwości".

          Ano, ano, Panie Marku...A poza cytatem? Już nic? Dostrzega Pan mądrze,że stare
          prawdy to broń obosieczna?
    • Gość: komancz Re: Pomnik Krzywoustego na pl. Narutowicza IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.09.06, 00:29
      A może monumentalny pomnik-fontanna. To bardzo trendy w Płocku. A może pomnik-
      fontanna-pisuar. Wkomponować w to z pewną taką nieśmiałością złoty sedes
      przyznany panu M i powstałoby cudeńko na skalę wręcz europejską. Już widzę
      oczami wyobraźni te pielgrzymki turystów z całego świata.
      • Gość: Jasio Re: Pomnik Krzywoustego na pl. Narutowicza IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.09.06, 18:23
        Tylko żeby go komuchy nie ukradły.
    • Gość: Andrzej Re: Pomnik Krzywoustego na pl. Narutowicza IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.09.06, 00:37
      A co na tę lokalizację ma do powiedzenia pani konserwator Jaszczak? Tyle uwagi
      poświęciła całkiem współczesnym płytkom na Starym Rynku po wywierceniu w nich
      kilku dziurek, że bez jej wiedzy, konsultacji itp. W artykule ani słowa o jej
      opinii o nowym pomniku w strefie ochrony konserwatorskiej.
      • Gość: Rafał do Andrzeja IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.09.06, 09:20
        A co na tę lokalizację ma do powiedzenia pani konserwator Jaszczak? Tyle uwagi
        > poświęciła całkiem współczesnym płytkom na Starym Rynku po wywierceniu w nich
        > kilku dziurek, że bez jej wiedzy, konsultacji itp. W artykule ani słowa o jej
        > opinii o nowym pomniku w strefie ochrony konserwatorskiej.
        To przeczytaj uważnie - jej opinia jest w komentarzach
    • Gość: K.R.P. Pomnik Krzywoustego na pl. Narutowicza IP: 195.33.116.* 15.09.06, 06:25
      Plac Narutowicza to najlepsze i najbardziej eksponowane miejsce dla pomnika
      Krzywoustego. Dotąd nie słyszałem racjonalnych powodów dlaczego miałby tam nie
      stać. Kiosk należy wogóle zlikwidować (pasuje na tym placu jak wół do karety)
      Szalet można zasłonić (posadzić wysokie tuje) a pomnik ustawić w centrum placu
      zdala od szaletu.
      • Gość: zd Re: Pomnik Krzywoustego na pl. Narutowicza IP: *.plock.mm.pl 15.09.06, 07:41
        Wiele juz napisano o tym szlecie pod oknami Biskupa. .Czy nadal ma tam tkwic
        razem z kobyłą? Jak bedzie pieknie. A Padlewskiego ? do smietnika ... Chłopy
        sie bawia.
      • teufel7 Re: Pomnik Krzywoustego na pl. Narutowicza 15.09.06, 07:43
        Spokojnie! Na szczęście nasi "wizjonerzy" z ratusza nie zdążą już o niczym
        zadecydować.Temat pomnika dzisiaj, to taki bąk przedwyborczy, który się komuś
        wypsnął.Kto się da na to wszystko jeszcze nabrać?
        Przed podjęciem decyzji o lokalizacji proponuję zadać gimnazjalistom i
        licealistom temat wypracowania - "Dlaczego w Płocku powinien stanąć pomnik
        Bolesława Krzywoustego". Zrobi się z tego takie quasi referendum a jednocześnie
        wzrośnie wśród mieszkańców świadomość historyczna.
        • Gość: Rafał do diabła IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.09.06, 09:23
          dziękuję Teufel7 - masz całkowitą rację. Przywróciłeś mi spokój i ostrość
          widzenia. Może jeszcze zdążą z portem jachtowym, kolejką linową i hotelami na
          Sobótce? ;-))))))))))))))))) Dzięki Bogu już tylko niecałe 2 miechy
    • Gość: kumoter Stawaj waści! A nuże! IP: *.plock.msk.pl 15.09.06, 09:31
      Zaiste, dyskusja gdzie ma stanąć pomnik najważniejszej figury miasta trwa
      katastrofalnie długo. (Pomijam tu temat pomnika Jana Pawła II bo jest ponad
      wszystko, co jest oczywiste). Nie ma miejsca na dla JKM Krzywoustego? Toć
      jest Stary i Nowy Rynek, Plac Narutowicza też jest, są obydwie Aleje, wreszcie
      Tumska. Jest wiele miejsc. Nie stawiajcie go wstydliwie w krzkach jak
      Krzywickiego.
      I jeszcze jedno, mając na uwadze ten fragment informacji:
      "...Należy do artystów, którzy sztukę chcą połączyć z nauką i metafizyką.
      Inspiracji szuka w teorii Einsteina i innych wybitnych fizyków. Dąży do
      połączenia w rzeźbach abstrakcyjnych form z figuralnymi i metaforycznymi
      skojarzeniami..."
      A to ci dopiero. Nie dość, że Krzywousty był nędznego wzrostu i krzywogębny to
      jeszcze może być "naukowy, metafizyczny, einsteinowy lub teoretycznie wybitnie
      fizykalnym (sic!)ale także abstrakcyjny w swojej formie figuralnie i
      matafizycznie skojarzonej (uff!). Czyli zamiast głowy może mieć matafizyczną
      bryłę z cyrklem, a u pasa będzie mu dyndać wachadło lub inna metafora czasu, w
      ręku zaś może trzymać cewkę ...indukcyjną , zaś na tarczy rycerskiej będzie
      napis E=mc2.
      O! Ludzie! Coś się szykuje "awangardowego". Być może jakaś szkarada trudna
      do przełknięcia bo kolczasta od artystycznych wizji.
      Czyż nie można postawić na granitowym postumencie naszego praziomka w
      swojej ochędożonej składnie szacie, godnej, bogatej zbroi, i pięknej
      świetlistej, złotej koronie? I w godnym, widnym miejscu stać?
      Wszak to nasz dawny władca i Pan Mazowsza. On ci nasz jest i przez szacunek
      dla nas musi godnie w spiżu lub brązie sie prezentować. Będzie na nas
      spoglądał z granitowej opoki przez długie lata i oby bez wyrzutu w oczach.
      Gadam "na zaś" bo strach mi trzewia toczy, że stanie się być może coś
      bardzo "ambitnego", a nie godne podziwu przez nas, prostych ludzi dzieło.
      A jak w nocy, Krzywousty będzie schodził z postumentu i za krzywdę swoją
      wołać: " Sam tu, a nuże! Stawaj waści na twardym bom gore i honoru bronić
      będę!"? To co wtedy? Któż jest przy mieczu dzisiaj?
      Przyznaję, że ciężkie czasy czekają mazusiową komisję. Zmierzyć się z
      Krzywoustym? Trudne to dzieło, zapewne.
      -------------------------------
      A dzień jest piękniejszy od wczorajszego.
      • Gość: zd Re: Stawaj waści! A nuże! IP: *.plock.mm.pl 15.09.06, 09:38
        Dlaczego koronę? Z resztś masz racje. Dopóki nie rozejdzie sie skład UM, taki
        los bedzie zawsze.
        • Gość: kumoter Re: Stawaj waści! A nuże! IP: *.plock.msk.pl 15.09.06, 09:56
          Dlaczego koronę?
          Panie Zenonie i to pan zadaje to krępujące pytanie?
          Cóż mam odpowiedzieć? Stoję zażenowany wobec oczywistej rzeczywistości.
          -----------------------------
          A dzień i tak jest piękny!
          • Gość: zd Re: Stawaj waści! A nuże! IP: *.plock.mm.pl 15.09.06, 10:15
            Dlatego pytam, bo teraz jest jednak inaczej z Krzywoustym. Prosze sprawdzic.
      • kawka Re: Stawaj waści! A nuże! 15.09.06, 12:51
        Przeczytałam artykuł i wpisy na forum. I taką mam refleksję, że wszystko to są
        krzyki na wyrost. Artykuł zaczyna się tak:

        Ratusz wciśnie pomnik Bolesława Krzywoustego między szalet, kiosk Ruchu i
        zaniedbaną zieleń na placu Narutowicza.

        A w połowie tekstu jest napisane:

        Przy okazji budowy pomnika (ratusz) chce rozpętać dyskusję o docelowym
        zagospodarowaniu placu Narutowicza. Jego zdaniem sąsiedztwo pomnika tak jak
        sądów wymusi zmiany, np. likwidację szaletów, przebudowę kiosku Ruchu.

        Czy to jakaś pomyłka, czy zamierzona niekonsekwencja? Nie jestem fanką aktualnej
        płockiej władzy, ale uczciwość nakazuje, by wysłuchać i rozumieć, co mówi, a nie
        krytykować na oślep. Poza tym nie ma jeszcze ani pomnika, ani jego projektu,
        więc rozumiem, że prezentowane niegdyś straszydło - bardziej wyglądające jak
        ilustracja do "Don Kichota" niż wizerunek polskiego władcy - jednak nie przejdzie.
        Poza tym uważam, że pomników mamy mało i dobrze, że powstanie nowy. Krzywousty
        nie jest najbardziej promienistym przykładem z polskiej historii, ale jeśli
        Płock chce uczynić atut z tego, że ongiś miasto to pełniło rolę stołeczną, taki
        pomnik dla wizerunku miasta będzie doskonałym dopełnieniem.
        A co do lokalizacji :-))) Uważam, że świetnie dobrana, sąsiedztwo sądów jest jak
        najbardziej adekwatne :-))) Wszak Temida jest ślepa, a nasz władca z krzywym
        obliczem miał szczególne zacięcie do oślepiania swoich adwersarzy :-)
        • Gość: Rafał do kawki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.09.06, 13:08
          > Ratusz wciśnie pomnik Bolesława Krzywoustego między szalet, kiosk Ruchu i
          > zaniedbaną zieleń na placu Narutowicza.
          >
          > A w połowie tekstu jest napisane:
          >
          > Przy okazji budowy pomnika (ratusz) chce rozpętać dyskusję o docelowym
          > zagospodarowaniu placu Narutowicza. Jego zdaniem sąsiedztwo pomnika tak jak
          > sądów wymusi zmiany, np. likwidację szaletów, przebudowę kiosku Ruchu.

          Stąd problem - najpierw zbudują pomnik, wciskając go pomiędzy szalek, kiosk
          ruchu i kikuty drzew, a przy okazji "rozpętają dyskusję". To nie pomyłka, czy
          zamierzona niekonsekwencja. To sposób działania władz miasta, którzy w dodatku
          podejmują tę decyzję by pozbyć się uciążliwych spotkań z namolnym Panem
          Wilkiem. Mnie nawet poezja Hemara w takich przypadkach nie poprawia nastroju
          • kawka Do Rafała 15.09.06, 18:38
            No niby tak, ale... może choć raz mogłoby być normalnie... Podobno głupota jest
            nieograniczona, ale może... :-)))
    • Gość: mesalka Pomnik Krzywoustego na pl. Narutowicza IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.09.06, 10:24
      super pomysl z likwidacja szaletow-pozostana murki i krzaczki na Tumach-a nie
      ma to jak dorodna kupa przy nowym amfiteatrze.....:-)))))))))))
      Rozumiem, ze Krzywousty nie mial potrzeb.....
      • Gość: zd Re: Pomnik Krzywoustego na pl. Narutowicza IP: *.plock.mm.pl 15.09.06, 10:48
        Zaczęło sie pieknie ale jak to Płocku skończyło sie na kupie. Teraz taki poziom
        cywilizacji technicznej, ze taki problem bez trudu moze byc rozwiazany.
        Niekoniecznie pod okanmi Biskupa. Wpis ww to zła energia...
        • Gość: mesalka Re: Pomnik Krzywoustego na pl. Narutowicza IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.09.06, 11:17
          Ja tam wole szalet niz pomnik-szalet przynajmniej zyje i ma energie-pomnik
          zionie trupem.



          ---------------
          jestem lesbijka
          -----------------
        • teufel7 Re: Pomnik Krzywoustego na pl. Narutowicza 15.09.06, 11:26
          Sam Pan napisał,Panie Zenonie - "chłopy się bawią..." A chłopom łacniej mówić o
          kupie, niż szlachcie, która zapewne z powagą, godnością i zatroskaniem
          pochyliłaby się nad pomnikiem księcia, czyż nie? Tylko - gdzie ta szlachta?
          Wymarła jak dinozaury, albo dała się wystrzelać, jak ulubiony przez Pana
          Z.Padlewski.Mam nadzieję,że w końcu władze miasta uczczą w godny sposób miejsce
          śmierci Padlewskiego i sprawa się skończy.Problem rozliczeń z historią
          pozostanie jednak na zawsze.
          Ja na ten przykład nie wiem, czemu chcemy uhonorować pomnikiem Krzywoustego a
          nie jego ojca, Hermana.Kto dziś jednoznacznie rozstrzygnie,który więcej był
          wart? Za Hermana rządził Sieciech, którego przepędził Bolko ze Zbyszkiem.Potem
          Bolko pogonił Zbyszka won, choć z dzisiejszej perspektywy - tamten był bardziej
          proeuropejski.Potem Bolko oślepił brata i skutecznie go zamęczył w jakimś
          lochu...Następnie ukorzył się przed niemieckim cesarzem, aż wreszcie podzielił
          polskie księstwo na parę mniejszych, co niczego dobrego nie przyniosło.Wzorce
          warte rozpowszechniania? Chyba,że chcemy w osobie Bolka złożyć hołd władzy jako
          takiej...Coś mi się jednak nie chce wierzyć. Już bardziej do charakteru
          narodowego Polaków pasuje Z.Padlewski, niezłomnie (lecz bardzo krótko)
          wcielający w życie hasło "kupą,mości panowie, kupy nikt nie ruszy!"
          Ruszyli.Rosjanie.
          Przypomina się bard Okudżawa - "wielokroć nad naszymi zwycięstwami stają
          pomniki wyższe od tych zwycięstw"
          Zastanówmy się - czy koniecznie Krzywousty? Kto właściwie zadecydował,że ten
          pomnik ma być na jego chwałę? Pan Wilk?
          A nie lepiej byłoby postawić "łagodniejszy" pomnik Mirze Zimińskiej?
          Kobiety łagodzą obyczaje a Pani Mira była Aniołem, uosobieniem
          taktu,kultury,ciepła, humoru...Myślę,że kochała Płock.Może zamiast na
          granitowym postumencie mogłaby siedzieć na ławeczce na różanym skwerku? Czy
          naprawdę w dzisiejszych zbójeckich czasach trzeba nam pomnika średniowiecznego
          zbója i krwawego rozrabiaki? Może nie był ani lepszy ani gorszy od sobie
          współczesnych...
          • Gość: zd Re: Pomnik Krzywoustego na pl. Narutowicza IP: *.plock.mm.pl 15.09.06, 11:45
            Ma Pan duzo racji. Mira była ciekawą osoba.Ale słowa których nie chce tu
            powtórzyc przy Padlewskim? Był dobrze wychowanym, ujmujacym człowiekiem. Prosze
            czytac pamietniki jrgo siostrzeńca. Matka, siostra,dobrzy ludzie, współczujacy
            innym. Padlewski nie był awanturnikiem jak Pułaski. Jego brat wziął na
            wychowanie chłopskie dziecko, wykształcił. To byli dobrzy ludzie, bardzo ciepli
            rodzinnie.
            Padlewski romantyczny...
            Będąc tak znacznym w ubiorze, był celem Moskali. Ubierał się jak zwykle w
            kożuszek biały, barankowy, jasnem suknem podszyty, w białej konfederatce z
            białym piórem i białym koniu jeździł. Nim kosynierzy za nim dopadli, Moskale
            zestrzelali mu całe ubranie, chorągiew kulami porozdzierali, nawet drzewiec od
            chorągwi w połowie odleciał. Jeden żołnierz tak blisko do niego broń wymierzył,
            że gdyby nie przytomność jednego oficera od strzelców, który Moskala zarąbał,
            Zygmunt byłby niezawodnie zabity. Adiutant jego Kuczborski, młody chłopaczek,
            za poły od sukni go chwytał, za cugle od konia, chcąc Zygmunta zwrócić z tak
            niebezpiecznego miejsca, nie mogąc jednak go uprosić, zasłonił go sobą. Rolski
            był wtedy wielką pomocą Zygmuntowi ze swoją odwaga i zimną krwią, jako tez
            Jodłowski, który strzelców w bój poprowadził...
            Widzimy tu wyraźnie postać prawie ze literackiego bohatera romantycznego.
            Pamiętajmy jednak, ze to byli ludzie wychowani w kulturze tradycji, która miała
            moc sprawczą dającą wielką moc wewnętrzną dozwalająca walczyć i znosić bez
            szemrania niewygody fizyczne dla dobra potrzeb wyższego rzędu. Gotowości ofiary
            dla Ojczyzny. Czasy nowoczesnej myśli wojskowej, znane z działań choćby w
            okresie II Wojny Światowej, jeszcze nie nadeszły. Jednak wiemy, ze zarówno
            Marszałek J.Piłsudski, jak i specjaliści od systemu szkolenia cichociemnych,
            wiele nauczyli się analizując sposoby walki powstańców styczniowych.
            Nie musiały być tak złe, skoro jak wiemy w Warszawie pod bokiem tajnej policji
            carskiej, znakomicie działał CKN i żaden z Polaków nie zdradził siedziby
            Rządu....
            Ma Pan rację, że to stawiany POMNIK WŁADZY. Równe przyciaga równe. Ta władza to
            marzenie ludzi z nicości.
            • teufel7 Re: Pomnik Krzywoustego na pl. Narutowicza 15.09.06, 12:04
              Wie Pan, Panie Zenonie, ja sam jestem romantykiem. Tak zostałem ukształtowany w
              młodości, chociaż nie szlacheckiej, nie.Tej cechy swojego charakteru nie
              traktuję jednak jako zalety.Romantyczne "mierzenie sił na zamiary" w rezultacie
              niczego dobrego naszej Ojczyźnie nie przyniosło. Oczywiście,zachowaliśmy honor
              i nie całkiem darmo przelewano krew w kolejnych powstaniach...Myślę jednak, że
              dzisiejsze czasy wymagają zmiany "optyki".Dzisiaj nie trzeba przelewać krwi,
              ani uczyć postaw, które w tym przelewaniu widzą główny sposób poświęceń dla
              Ojczyzny.Już wtedy, w XIX w.byli tacy, którzy usiłowali dla rodaków zrobić coś
              w inny sposób.Hrabia Wielopolski jest na to doskonałym przykładem.I tylko
              przemożnemu w naszej narodowej historiografii "trendowi romantycznemu"
              przypisuję, że określa się go jako postać wielce kontrowersyjną a nawet
              tragiczną.Mówił - "dla Polaków jeszcze można coś zrobić, z Polakami już
              nie".Czy nie wydaje się Panu,że to uniwersalny pogląd, mimo upływu czasu?
              Zdaje się,że historia lubi zataczać koła i my znowu potrzebujemy raczej
              pozytywistów, niż romantyków.
              Czcijmy więc, stawiajmy na piedestałach pracowitych i mądrych Polaków.Jestem
              pewien,że w "razie czego" ( nie daj Boże)bez trudu znajdziemy w sobie
              wystarczająco dużo testosteronu,żeby pokazać ewentualnym agresorom
              naszego "romantycznego ducha".
              Pozdrawiam.
              • Gość: ZD Re: Pomnik Krzywoustego na pl. Narutowicza NIE IP: *.plock.mm.pl 15.09.06, 12:40
                Nie chce Pana zameczyć i Forumowiczów. Jedno nie przeczy drugiemu. To niedobre
                uczenie histori wyrobiłi współczesnym niejasny obraz naszych przodków.
                Tu nie ma żadnej sprzeczności z wymaganiami zycia. Ojciec Padlewskiego, sam
                przeciez powstaniec listopadowy, w swoim majątku chodował zasze kilkaset koni.
                Sprzedawał je wojsku carskiemu w okresie pokoju. Z góry uprzedzam malkontentów,
                że był złym Polakiem. Opisze jeden z faktów historycznych. Po Powstaniu
                Listopadowym i represjach, załozył rodzinę ale zawsze był obserwowany przez
                władze. Pewnego razu na majatek w Czerniawce małej najechali kozacy. Tu zaczyna
                sie historia jakby do filmu. Ojca Padlewskiego przywiązano do drzewa. Jego syn
                Zygmunt maiał około 3 lat. Kozacy na ich oczak bili pejczami babcię Zygmunta,
                chcąc wymusić zeznania. Na oczach przywiązanego syna , kozacy batami zabili
                matke. W takiej sytuacji, Rodzina nie mogła tylko tak sobie żyć. Syn został
                człomkiem CRN i wojewoda płockim. Ojciec został rozstrzelany w Kijowie, za
                udział w powstaniu zwanym później Styczniowym.
                Dlaczego ponownie otym pisze a Polska tych faktów nie znała wczesniej...
                Nie ma potrzeby uważać polską szlachtę i wywodzącą sie z niej inteligecję za
                ludzi bezrozumnych.
                Wystarczy tylko uswiadomić sobie, że to byłó nakaz tradycji szlachy; obrona
                kraju była wpisana w całe jestestwo powinności szlacheckiej. GOTOWOŚĆ do obrony
                Polski, naszej Ojczyzny. I tylko tyle. Zycie człowiecze, jakie los przynosi i
                cechy osobowości I piękne i złe. Jak to u ludzi. Zasze tak było i będzie.
                Ludzie naturę maja wszelaką. Jednak , kidy złamali Prawo Honoru, nie byli
                tolerowani przez spo9łeczność w śród której zyli. Dlatego Pułaski musiał z
                kraju wyjechać... Ci ludzie z których powinnismy byc dumni, byli skazywani na
                Sybir. Głodowali, chorowali, umierali tam. Ale kiedy kończył sie czas Sybiru
                nawet po 25 latach , wracali . Powracali do swojego zycia, obyczajów, bawili
                sie jak mieli za co . Zawsze gotowi stawic sie w Potrzebie. To byli inni
                ludzie. To była tradycja Narodu polskiego. Opisywany namiestnik łamal to Prawo
                i był po prostu zdrajca narodu i nie on powiedział te słowa o których Pan pisze.
                Jego postawa nie miała nic wspolnego z praca organiczna tak teraz chwaloną.
                Jego utopijna współpraca z carem poniosła klęskę. Znakomicie opisał to Bogdan
                Urbankowski w swojej sztuce teatralnej " Płonące Cyfry 1863" Mam nagrane 2
                wystawienia tej sztuki. Jedną razem z potomkiem Rodziny Generała , oglądaliśmy
                z młodzieżą Liceum Kupieckiego w Teatrze Płockim, gdzie młodzież biła brawa a
                my płakaliśmy...
                Dzisiaj ludziom wydaje sie, że jest pwena grupka nawiedzonych, którzy żadaja
                milionów na jakieś stare groby. A tu raptem wychodzi raz w roku odrobina
                pamieci...
                To co makiawelli opisał w swoim ksieciu niezłomnym nie jest godne
                człowieczeństwa. Za wszelka siłe nic nie powstani i każdy podły uczynek dla
                pozyskania zysku, zawsze brdzie potępiany
                Nalezy po prostu żyć jak potrafimy, mając tylko w pamieci, ze moze przyjdzie
                czas próby. Jak o tym pisał i broniewski. A pochodzenie z innej klasy
                społecznej, dzisiaj sie zatarło, poniewaz nie było komu podtrzymać TRADYCJI
                NARODU. Zabrakło głowy przewodzącej narodowi. O chłopach juz pisałem Chłopi to
                mieszkańcy wsi utrzymujący sie z pracy na roli. To jest natiralne życie , pełne
                pięknej kultury , pieśni, taca, poezji. Tak cięzko pracujący fizycznie ludzie
                nie zatracili swojego człowieczeństwa . To tylko to co naztwamy CHŁOPSTWEM, zła
                strona ludu wiejskiego, okrucieństwo, zawciętośc , brak spolegliwości, to sa
                złe cechY. Ale przecież każdy z nas ma dobre i złe cechY. Ale trzeba mieć do
                czego WRACAĆ , nawet po upadku. Dlatego tez zycie obecne nie powinno byc w
                kolizji z pamięcia narodową, chocby jeden raz w roku. Pozdrawiam.
            • kawka Anty-bohater! 15.09.06, 12:35
              Ciekawa jestem, skąd pochodzi ten opis Padlewskiego. Ze zdumieniem i niesmakiem
              czytam:

              "Padlewski romantyczny...
              Będąc tak znacznym w ubiorze, był celem Moskali. Ubierał się jak zwykle w
              kożuszek biały, barankowy, jasnem suknem podszyty, w białej konfederatce z
              białym piórem i białym koniu jeździł. Nim kosynierzy za nim dopadli, Moskale
              zestrzelali mu całe ubranie, chorągiew kulami porozdzierali, nawet drzewiec od
              chorągwi w połowie odleciał. Jeden żołnierz tak blisko do niego broń wymierzył,
              że gdyby nie przytomność jednego oficera od strzelców, który Moskala zarąbał,
              Zygmunt byłby niezawodnie zabity. Adiutant jego Kuczborski, młody chłopaczek,
              za poły od sukni go chwytał, za cugle od konia, chcąc Zygmunta zwrócić z tak
              niebezpiecznego miejsca, nie mogąc jednak go uprosić, zasłonił go sobą. Rolski
              był wtedy wielką pomocą Zygmuntowi ze swoją odwaga i zimną krwią, jako tez
              Jodłowski, który strzelców w bój poprowadził...
              Widzimy tu wyraźnie postać prawie ze literackiego bohatera romantycznego."

              Bohater romantyczny? Toż z tego opisu wyłania się obraz głupca i bufona, którego
              należałoby postawić pod sąd wojenny za narażenie swoich ludzi, a i sprawy
              powstańczej! Jaki to strateg, jaki przywódca, który wystawia się tak jawnie na
              cel, pozwala, żeby dla jego dobrego wyglądu ktoś go zasłaniał własnym ciałem?!
              Wojna to nie pokaz mody i urody, ale znojna, brudna walka. Tu trzeba się kryć,
              smarować w barwy ochronne, a nie paradować pod ostrzałem w białej baranicy! To
              ma być bohaterstwo? Powtarzam - buta i głupota, karygodna!

              Mam jednak nadzieję, że ten opis jest jedynie wytworem fantazji autora,
              zafascynowanego właśnie literaturą. Niestety, nasi poeci i pisarze wyrządzili
              wiele szkody wizerunkowi Polaka, czyniąc z niego półgłówka, "który się kulom nie
              kłaniał". Choćby nasz Broniewski, który pisał - z historycznego punktu widzenia
              - wierutne bzdury:
              "Szli z bagnetem na czołgi żelazne,
              ale przeszły, zdeptały na miazgę".
              A prawda była taka, że polska kawaleria w 1939 r. naprawdę nie była tak
              bezmyślna, żeby szarżować na czołgi. Inna sprawa, że bywało, iż nieraz
              NIEOCZEKIWANIE dochodziło do spotkania np. polskich taborów z wojskami
              pancernymi najeźdźcy i nasi byli bez szans.
              U nas przyjęło się, że ten bohater, kto poległ, choćby jak idiota sam na siebie
              śmierć sprowadził, a i na innych przy okazji. Bohater! Przelał krew! Dla
              Ojczyzny! Pomniki, fanfary, hura!
              Pamiętamy dandysa księcia Pepi, bo zginął. A jego kuzyna, Stanisława
              Poniatowskiego (drugiego bratanka Stanisława Augusta) polska pamięć historyczna
              nie przechowała, choć ten o wiele był mądrzejszy, bardziej wykształcony i
              zamiast wojaczki wolał budować potęgę ekonomiczną Polski (przeczytajcie np.
              "Nieznany książę Poniatowski" Brandysa). Niestety, od magnackich sobiepanków i
              on usłyszał, że "Balcerowicz musi odejść". Jak ja bym chciała, żeby ta przeklęta
              polska historia przestała się powtarzać!
              • Gość: zd Re: Kawka zły przykład młodzieży. IP: *.plock.mm.pl 15.09.06, 13:24
                Kawko to co napisałaś pozostanie. Takie głupoty pisac o księciu Józefie
                Poniatowskim. Widac nauka poszła w las. Ja wiem inne rzeczy o Bohaterze Polski
                i marszałku Francji. Jesteś wrogiem naszego narodu. Ciągle piszesz przeciw nam.
                Czy Brandys to twój ziomek? Mam książke z 1905 r. wydana poza Rosją i tam
                mozna pozyskać wiele wiedzy. Teraz nowemu pokoleniu przekazujesz nieprawdziwa
                historię narodu polskiego. Czy ktoś cibie do tego namawiał? Czy to tak ma byc
                pisana wasza historia Polski? Minister, wicepremier, opluwany tu przez twego
                ziomka, własnie po to chce uczyć polskie dzieci polskiej historii, żeby nie
                było takiej potwarzy jaka piszesz. Twoja nienawiśc do Polaków wskazuje na
                pochodzenie opisane przez przewodniczącego pewnej organizacji zajmującej sie
                CZŁOWIEKIEM ale chyba nie tych tych poza III klasą społeczna. Czytałem twoje
                przecinki w wypowiedzi o młodzieży. Żalosne wywody złego człowieka.
                Rzeczywiście nauczyłaś sie składni ale meritum było fałszywe, bo prezentowało
                twoje wnętrze.
                Najlepiej napisz swoja wizje historii ale nas zostaw w spokoju. Sami sobie damy
                rade.
                • kawka Re: Kawka zły przykład młodzieży. 15.09.06, 14:36
                  > Kawko to co napisałaś pozostanie.

                  A jak admin wytnie, to co? Niepowetowana strata :-)

                  Ciągle piszesz przeciw nam.
                  > Czy Brandys to twój ziomek?

                  Oho, znowu zostałam Żydówką. Spokojnie, przyzwyczajam się. Pragnę tylko
                  zauważyć, że jako obelga to w ogóle na mnie nie działa :-)

                  Teraz nowemu pokoleniu przekazujesz nieprawdziwa
                  >
                  > historię narodu polskiego.

                  O kurczę, nie widziałam, że moje pisanie na regionalnym forum jest działaniem na
                  niwie krzewienia wiedzy wśród młodego pokolenia. Co do "fałszywości", to jest
                  oczywiście poza dyskusją :-)

                  Minister, wicepremier, opluwany tu przez twego
                  > ziomka, własnie po to chce uczyć polskie dzieci polskiej historii, żeby nie
                  > było takiej potwarzy jaka piszesz.

                  Chodzi o tego endeka z nazistowskimi naleciałościami? Ktokolwiek byłby tym moim
                  ziomkiem, wspomnianym powyżej, dobrze czyni, że chce go trzymać z daleka od
                  edukacji naszych dzieci.

                  Twoja nienawiśc do Polaków wskazuje na
                  > pochodzenie opisane przez przewodniczącego pewnej organizacji zajmującej sie
                  > CZŁOWIEKIEM ale chyba nie tych tych poza III klasą społeczna.

                  No tak, znowu Żydówka, no cóż, może byc :-)

                  Czytałem twoje
                  > przecinki w wypowiedzi o młodzieży. Żalosne wywody złego człowieka.

                  O, kochaneńki, trzeba było czytać całość, z samych przecinków niewiele można
                  wywnioskować. Inna sprawa, że wypowiedź bez przecinków często staje się
                  nieczytelnym bełkotem.

                  > Rzeczywiście nauczyłaś sie składni ale meritum było fałszywe, bo prezentowało
                  > twoje wnętrze.

                  Bardzo przepraszam, że stosuję poprawną składnię, ortografię itp. :-))) No tak
                  mnie uczono w moim domu, a i w szkole. I stąd mi się wzięło pewnie fałszywe
                  wnętrze :-)))

                  > Najlepiej napisz swoja wizje historii ale nas zostaw w spokoju.

                  No i proszę, nareszcie doszliśmy do sedna! Czyli "Jude raus!". Oczywiście autor
                  wcale nie jest ksenofobem ani antysemitą...

                  Sami sobie damy
                  >
                  > rade.

                  ZD, jakoś marnie dajecie sobie radę. Wy, ZD, tylko lamentujecie, a tu ci, którzy
                  znają przecinki, takie fajne strony internetowe o historii Płocka robią. I to
                  pod nosem Was, ZD, który od tak długiego czasu chyba nawet śpi przy komputerze.

                  A tak na poważnie i poza złośliwościami: Historia to fakty, jeśli próbuje się te
                  fakty podporządkować jakiejś ideoologii lub etosowi, robi się ogromną krzywdę
                  kolejnym pokoleniom. Bo historia magistra vitae est. A nie można uczyć się życia
                  na romantycznie zakłamanej (nie)prawdzie.
                  • Gość: zd Re: Kawka zły przykład młodzieży. IP: *.plock.mm.pl 15.09.06, 18:49
                    Słuchajcie kawko; Z okazji osłabienia praw Polaków, coraz wyraźniej widac
                    napaści na polskich Bohaterów narodowych. Z.Padlewski był Polakiem. To nie był
                    jeszcze czas czołgów ze spychaczami. Zresztą był Człowiekiem Honoru i rzeczy
                    niegodnych nie czynił. Za potepianie księcia Józefa Poniatowskiego,
                    Z.Padlewskiego, polskich żołnierzy i celowe poniżanie historii Polkaków,
                    udzielam ci kawko słów pogardy do 4 pokolenia.
                    • kawka Re: Kawka zły przykład młodzieży. 15.09.06, 18:54
                      Cha,cha,cha,cha,cha...!
                      • Gość: grubyziut Re: Kawka zły przykład młodzieży. IP: *.plock.msk.pl 16.09.06, 15:31
                        Kawuniu, a dlaczego nie tak: hahahaha, hihihihih, huhuhuhuh, heheheheh,
                        hyhyhyhyh
                        prrrrrrrrrrrrrrrrrryyyyyyyyyyyyt!
                        Tylko taka odpowiedż byłaby najsłuszniejsza. A wogóle to po co wdajesz sie w
                        takie dysputy?
          • Gość: Rafał do teufela IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.09.06, 13:01
            > Zastanówmy się - czy koniecznie Krzywousty? Kto właściwie zadecydował,że ten
            > pomnik ma być na jego chwałę? Pan Wilk?
            Tak właśnie było - to wynika z artykułu - Kolczyński zdecydował o lokalizacji
            pomnika bo był nachodzony przez tego uciążliwego upierdliwca, który chce sobie
            wznieść pomnik
    • Gość: mesalka Re: Pomnik Krzywoustego na pl. Narutowicza IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.09.06, 13:37
      Wszystko ładnie, pięknie, historię mamy wzuszającą, tylko na walec ten
      pomnik?!!!
      • Gość: Bukoszczak Re: Pomnik Krzywoustego na pl. Narutowicza IP: *.c241.petrotel.pl 15.09.06, 16:01
        A ja uważam,że to dobrze iż sprawa pomnika władcy Bolesława drgnęła z niebytu !
    • Gość: Piotr Re: Pomnik Krzywoustego na pl. Narutowicza IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.09.06, 20:55
      w Plocku brak jakiegos wielkiego pomnika-monumentu w nowszej czesci miasta np w
      Alejach Kobylinskiego-Jachowicza na pasie rozdzielajacym droge-czegos w stylu
      warszawskiej Nike-ja bym widzial pomnik BOHATEROW 1920 ROKU OBRONCOW PLOCKA/
      Moze pomysl z postawieniem na pasie miedzy jezdniami nie najlepszyale jesli na
      placu przed teatrem mialaby nie powstac galeria handlowa Polimeni Group to moze
      tam??Wielki monumentalny pomnik ktory bylby atrakcja dla turystow i przy nim
      laweczki,fontanny-ja bym to tak widzial.
      • Gość: SoundBlaster Re: Pomnik Krzywoustego na pl. Narutowicza IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.09.06, 21:28
        Tak, ten pomnik na pewno rozwiaze wiele problemow trapiacych Plock :)
        • Gość: Piotr Re: Pomnik Krzywoustego na pl. Narutowicza IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.09.06, 21:38
          Tu akurat nie chodzi o problemy trapiace Plock
      • Gość: zd Re: Pomnik Krzywoustego na pl. Narutowicza IP: *.plock.mm.pl 15.09.06, 21:34
        Piękny pomysł i jak każde marzenie w naszym mieście umrze zanim się zacznie.
        Ale Bóg sprawił, że sa jescze ludzie myślcy i pragncy dla miasta jak najlepiej.

        Myslałem, ze nowy powiew zaczał sie z tematem Archiwum. Tam jest bogactwo
        wiedzy. Ale wiem, ze dopoki zyje pokolenie pamietajce lata komunizmu, nic sie
        nie zmieni. Ale jak czynić, zeby te nowe pokolenia miały jeszcze co ogldac i
        odczuwać tak potrzebę. Dziekuję Piotrowi. To było czyste i dało chwile radości.
    • Gość: Piotr Re: Pomnik Krzywoustego na pl. Narutowicza IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.09.06, 21:51
      a jeszcze jedno-czy przyciagniecie mas turystow nie tylko imprezami typu
      audioriver ale i wlasnie pomnikami i nowymi muzeami to nie jest rozwoj Plocka>
      Jednoczesnie upamietniajac historie Plocka moznaby przyciagnac turystow.
      jak bardzo mnie wkurza marginalizowanie roli Plocka przez dziennikarzy i
      historykow rowniez w calej historii Polski,zarowno w sredniowieczu jak i w
      1920 roku i pozniej.
      Srednowiecze-tyle sie mowi o Krakowie,Wroclawiu i innych miastach a o Plocku
      niemalze nic a przeciez to byla prze iles tam lat faktyczna stolica Polski.to w
      Plocku jest najwieksza katedra w Polsce,najstarsza w polsce i w europie do dzis
      dzialajaca szkola srednia (1180),
      1830 i 1863-praktycznie brak wzmianek o roli Plocka w tym czasie-a byla ona
      wielka.
      1920-totalne marginalizowanie Plocka-mowi sie Cud nad Wisla,Bitwa Warszawska-a
      tak faktycznie to ten Cud rozegral sie w plocku i okolicach a jesli chodzi o
      warszawe to okolice Kampinosu.

      To samo II wojna swiatowa i bitwa nad Bzura-Bzura daleko ale bitwa zachaczala o
      Plock.

      Wielu z Plocczan nie wie ze idac np Tumska,Grodzka lub jedzac pizze w pizzeri
      obok Placu !3 straconych obcuja z historia pod ich stopami-Dlaczego?bo tam byly
      cmentarze kiedys-jestem pewien ze o ile polikwidowano nagrobki to szczatki nie
      zawsze i nie wszystkie wykopano...Ale jak ktos tu wyzej napisal ze co to da
      miastu.Otoz jestem za tym zeby nie ograniczac rozwoju miasta poprzez
      historie,ale mozna to umiejetnie polaczyc,wykorzystac i promowac miasto wlasnie
      przez historie.Tego w naszym miescie brak,cos sie moze i probuje robic ale
      odnosze wrazenie ze bardziej po to zeby ktos taki jak ja zwykly szary
      Plocczanin od pokolen nie mogl powiedziec ze nie robi sie nic...
      • Gość: Piotr Re: Pomnik Krzywoustego na pl. Narutowicza IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.09.06, 21:54
        aha,i przepraszam za bledy-literowki w moim poscie-szybko pialem i nie
        sprawdzilem .Ale dla chcacego i tak wiadomo o co chodzi...
        • Gość: ZD Re: Pomnik Krzywoustego na pl. Narutowicza IP: *.plock.mm.pl 15.09.06, 22:05
          Taki i kiedys byłem. Miasto nie potrafi i nie chce rozwizać problemu z 5
          letnimi egzekucjami żołnierzy niemieckich w Płocku. A przecież moznaby razem z
          Niemcami i partneskim miastem Darmstadt wyremontowac pomnik na cmentarzu
          wijskowym, ałożyc tablice w miejscach egekucji. Przyjeżdżaliby Niemieccy
          turysci i inni. Wytyczony byłby szlak pamieci. Przyjeżdzałyby rodziny
          żołnierzy, wszak to jeszcze trwa w pamieci rodzin. MOZNABY...
          • Gość: Piotr Re: Pomnik Krzywoustego na pl. Narutowicza IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.09.06, 22:14
            Cztyal Pan Panie Dylewski zapewne kilka dni temu o tym jak Rosjanie(!)
            zarabiaja na miejscu bitwy Stalingradzkiej-obecnie Wołogograd.Zarabiaja na
            Niemcach wlasnie-zrobili dokladnie to o czym Pan napisal w poscie wyzej-
            wyremontowali cmentarz niemiecki,zalozyli tablice i Niemcy wala tabunami
            zwiedaac to miejsce gdzie poleglo wielu z ich rodzin.A za Niemcami idzie twarda
            waluta-euro...A zolnierz to zolnierz-zwykl zolnierz nie ma nic do powiedzenia i
            nie wybiera gdzie go dowodcy rzuca i z kim ma wlaczyc,on tez chcialby zyc w
            pokoju a przede wszystkim przezyc i wrocic do domu do rodziny.Bedac dwa lata
            temu w Niemczech staruszek ponad 80-letni opowiadal mi jak w II wojne swiatowa
            byl zolnierzem Wermachtu,i musial isc na wojne bo inaczej kula w leb,ale zabil
            tylko raz,w obronie wlasnej,a bedac w pacyfikowanej Warszawie on i wielu jego
            kolegow nie strzelali do ludzi a w tzw niebo,bo dobrze wiedzieli ze to sa
            ludzie tacy sami jak oni,z jedna roznica,oni mieli karabiny.Nie rozgrzeszam
            niemcow,ale byli jednak i tacy jak ten staruszek.On przezyl ale wielu zginelo.
            • Gość: zd Re: Pomnik Krzywoustego na pl. Narutowicza IP: *.plock.mm.pl 15.09.06, 22:23
              Mój film "Pamiętać Aby Żyć" mówi o tym, co Pan pisze. Ale pisz na Berdyczów.
              Prosze nie zwracać uwagi na przeobrazanie sie dudusia. Wali tak samo ale
              niestety szkodzi. W rozmowach z Niemcami, zawsze podkreślali oni konieczność
              dobrych stosunków zwykłych mieszkańców. Tyle jest tej pracy.
              • Gość: Piotr Re: Pomnik Krzywoustego na pl. Narutowicza IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.09.06, 22:34
                dudus-ania nie moze przebloec Panu spodni-nie zlapal/a sie?Ten komentarz
                oczywiscie napisalem w konwencji przesmiewczego zartu.....
                • Gość: zd Re: Pomnik Krzywoustego na pl. Narutowicza IP: *.plock.mm.pl 15.09.06, 22:46
                  Już o tym pisałem. Kierowniczka BR. poprosiła nas o wymiary. Byłem ja i inni
                  zielony w obyczajach. Wszystko było za zgoda Przewodniczcego . Potem była
                  wizyta w nowo otwartym Levisie. Tam jako suwenir dano nam spodnie. Nie wział
                  ich MM. Nie znałem zwyczajów ale na codziń do dzisiaj wymieniane sa np świezo
                  wydane ksiażki itp. Nawzajem. Wnert nauczylismy sie zasad i taka historia nie
                  powtórzyła sie.Nie pisze zeby sie tłumaczyc ale tak było i ktoś kiedys może
                  opisze nasza rade. Była pierwotnie czysta i bezinteresowana. Tak było.
                  Życze Panu i nowotworzonego Stowarzyszenia dobrej pracy a moja rada; zróbcie
                  to jak najszybciej , bo umieraja ludzie, którzy moga do kamery opowiedzieć
                  niejedn historię, jak ta co ja mam nagrane o ostniej drodze generala
                  niemieckiego przez most. Pochowaniu cial żołnierzy niemieckich w tym jednej
                  pilotki, w tym samym dniu, kiedy Niemcy spalili ludzi na Sienkiewicza. No ale
                  tego nikt odemnie nie chciał... Pozdrawiam
    • Gość: zielonyjarek Re: Pomnik Krzywoustego na pl. Narutowicza IP: *.plock.msk.pl 16.09.06, 16:05
      Co tu gadać jakieś dyrdymały. Krzywousty jest kojarzony z Płockiem od razu, na
      tzw. pierwszy rzuk oka! I żadne takie tam gadania nie są tu na rzeczy. Jak się
      gada o pomniku,opanie dzieju, to wiadomo, że o Krzywoustym jaki by on nie był.
      A jak sie gada o grobach to wiadomo, że zaraz o Padlewskim...
      Wiele jest spraw "nie rozliczonych" i niech czekają sobie w kolejce. Potrzeba
      tzw. "woli" aby zoś zrobić w tym mieście.Tu nie zna się tej prawdy, że
      stawiając pomniku zasłużonym - sobie sie stawia. Ale któż miał nauczyć pewnych
      prawidłowości. Taki świat...
      Przy okazji. Hasło "pomnik" zaraz wywołuje wściekłość u niektórych. A to, że
      kibel, a to, że krzaki, a to, że Narutowicza plac itp. A czy na tym placu taki
      kibel sie nie przydaje? Lepiej chodzić w bramę lub obszczywać katedrę? Ludzie!
      Co wam jest? Stoi kibel to może i stac pomnik. A kiosk, to stare żródło
      komuszej kultury powszechnej dawno powinno sie rozpierniczyc. Tylko gdzie wtedy
      będzie można kupić gazetę? W spożywczym najbliżęj...
    • Gość: ter/. Re: Pomnik Krzywoustego na pl. Narutowicza IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.09.06, 19:56
      wreszcie głos rozsądku sie odezwał zielonegojarka
      Płock nigdy nie był stolica Polski a Krzywousty królem
      czy zrobił on coś dla Płocka ?
      • Gość: Wojsław Re: Pomnik Krzywoustego na pl. Narutowicza IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.09.06, 19:07
        Naucz się szacunku do tego z czego mozesz byc dumny, zanim skrytykujesz i
        obrzucisz błotem wszystkoto to co nie przynosi tobie bezpośredniej korzysci. Nie
        wszystko da się przeliczyc na pieniadze. Lepiej napisz co masz do zarzucenia
        osobie Krzywoustego.
    • Gość: HISTORYK X,Y,Z Re: Pomnik Krzywoustego na pl. Narutowicza IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.09.06, 23:04
      JESTEM ZDUMIONY. PRZEZ DŁUGIE LATA NIE CHCIANO KRZYWOUSTEMU STAWIAC POMNIKA,
      GDYŻ DLA ZDOBYCIA WŁADZY ....ZABIŁ WŁASNEGO BRATA - ZBIGNIEWA. CZYLI DE FACTO
      POMNIK ZOSTANIE POSTAWIONY ..MORDERCY. NO CHYBA, ŻE MA TO BYĆ PRZYPOMNIENIE DLA
      DZISIEJSZYCH CZASÓW JAK SIĘ JĄ ZDOBYWA??!! TO CO OD KILKU DNI WIDAC W
      TELEWIZJI, TO JESTEŚMY OD TEGO NIEDALEKO..
      • Gość: menel Re: Pomnik Krzywoustego na pl. Narutowicza IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.09.06, 15:44
        Włączam się późno, ale nie mogłem wcześniej.
        1.Rozpatrywanie koncepcji docelowego kształtu i zagospodarowania placu przy
        okazji wyboru projektu pomnika - taką kolejność mogli wymyślić tylko zupełni
        ignoranci lub ignorant mający decydujący głos. Kolejność powinna być odwrotna ,
        bo może się okazać, że na tym placu nie powinno być żadnego pomnika, zwłaszcza
        władcy Bolesława K.
        2. Koncepcja programowa, architektoniczna i zagospodarowania placu to nie jest
        zadanie dla rzeźbiarza - ten ma zaprojektować i wykonać wyłącznie rzeźbę
        spełniającą warunki wynikające z koncepcji i programu placu.
        3. Wątpliwe, aby jakakolwiek pomnik w Płocku miał decydujący wpływ na ruch
        turystyczny i skalę przyjazdów do Płocka. Przecież obecnie mamy w Płocku
        absolutny unikat (prawdopodobnie jedyny taki obiekt w Polsce i w Europie-na
        wschód od Buga )a mimo to nieznany większości Płocczan. Jest to pomnik
        W.I.Lenina na prywatnej posesji przu ul. Popłacińskiej. Nie zauważyłem tam
        żadnego ruchu turystycznego, ani miejscowego ani przyjezdnego.
Pełna wersja