A mnie się żyje lepiej w Płocku.

25.09.06, 11:03
Pisałem to jako odpowiedź w temacie "Analiza. Jakim prezydentem był Mirosław Milewski" ale chyba tam nie pasuje, bo to nie tylko jego zasługa, więc wklejam oddzielnie i zapraszam do opisywania Waszych wrażeń (najlepiej bez politycznych podtekstów):

A mnie się żyje lepiej niż parę lat temu, bo jest o niebo bezpieczniej, lepiej zorganizowane ulice i lepsza ich jakość, zdecydowana poprawa wizerunku starego miasta dzięki imprezom i bezpieczeństwu, poprawa i wyeksponowanie terenów rekreacyjnych nad Wisłą od zoo do sobótki włącznie. Teraz wielu znajomych po odwiedzinach komentuje i kojarzy Płock z ładnym miastem i pięknymi widokami na Wisłę (szczególnie o zachodzie słońca), a nie z kominami kombinatu.

Nie wiem czy to zasługa pana MM, ale jakby nie było oblicze Płocka jest o wiele pogodniejsze i nie trzeba się już za nie wstydzić. Jeszcze 2-3 lata temu chciałem się wynieść za wszelką cenę do Warszawy, teraz wręcz przeciwnie... jeszcze trochę rozwinąć kulturę i sklepy z różnych branż i naprawdę nie jeden przyjezdny zakocha się w naszym mieście.

Więc przestańmy narzekać jak to u nas jest beznadziejnie...

Aha, no i jeszcze przydałaby się jakaś urozmaicona i przemyślana architektura na starym mieście dla rowerowców, skejterów, rolkarzy, parkour i innych wyczynowych sportów amatorskich dla młodzieży. Myślę, że jeszcze poprawiłoby to bezpieczeństwo, a dodatkowo byłoby na czym oko zawiesić jak się spaceruje.
    • Gość: Igal Re: A mnie się żyje lepiej w Płocku. IP: *.cargill.com 25.09.06, 11:36
      Przede wszystkim to by się przydało trochę miejsc pracy dla około 2000-3000
      płocczan. Póki co kto tylko może, wyjeźdza za pracą do Warszawy lub nawet dalej.
      Przy takim podejściu władzy do potencjalnych inwestorów, możemy o tym zapomnieć,
      aby w najbliższym czasie coś miało się zmienić na lepsze.
      Chciałbym również jak Ty, być pełnym entuzjazmu do zmian w naszym mieście, ale
      nie do końca przemawiają do mnie Twoje argumenty. Pozdrawiam
    • Gość: zielonyjarek Re: A mnie się żyje lepiej w Płocku. IP: *.plock.msk.pl 25.09.06, 11:43
      Dobra! Mnie także się żyje lepiej w tym mieście. Jestm jednym z pionierów na
      Podolszycach Północ (wtedy tylko Podolszyce) i wiadziałem jak ta część miasta
      się rozbudowała. Chodziłem po cegłach w błocie do przystanku. Zaopatrywałem
      dom w żywność kupioną w barakowizie. Dookoła beznadziejny widok nagich pól i
      ten nękający wiatr, który pamiętam do dzisiaj. Obecnie sobie wejdę, a jakże do
      Auchanu, pochodzę sobie w śród ludzi, a jakże i mogę nic nie kupować ale się
      napatrzę. Wejde po żarówkę do OBI, mam dwie stacje benzynowe do koloru i
      wyboru. Chodzę na spacer do Parku Północnego i widzę jak rosną tam pięknie
      drzewa, a jak pachnie! Posyłałem dzieci do "23", a potem do gimnazjum i na
      basen. Teraz uczą się w liceum i w Politechnice. Chodzę sobie na spacerek z
      psem na "duże koło" (Al. Jana Pawła II i AK). Będę schodził nad Wisłę obok
      Starego Cmentarza. Sa kościoły. Gapię się jak budują dojazdy na most. Czekam
      co zbuduje Zasada obok OBI. Mamy już Straż Pożarną i karetkę pogotowia,
      pocztę i banki, a także bankomaty. Będzie komisariat policyjny. Mamy ładne domy.
      Wcale nie ciągnie mnie do śródmieścia. Tu mam wszystko (prawie). I tyle. Aż
      tyle! Co mi tam...
      A prezydent? Niech sie stara. Ja mu nie wadzę.
Pełna wersja