Nieudana odsiecz - PKN Orlen

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.09.06, 20:50
Inwestycja PKN Orlen na Litwie miała tylko jeden cel: zlikwidowanie
konkurencji w północno-wschodniej Polsce. Paliwo w tym regionie było nawet do
30 proc. tańsze niż w reszcie kraju właśnie dzięki konkurencji litewskiej
rafinerii.

PKN Orlen zapłacił za rafinerię w Możejkach horrendalną cenę (2,5 mld USD plus
1 mld USD obiecanych inwestycji) licząc na to, że jej koszt odbije sobie na
klientach. Trudno przypuszczać, aby Rosjanie chcieli wydobyć PKN Orlen z
kłopotów, w które się wpakował. Inwestycję PKN Orlen na Litwie otoczono
medialnym parasolem ochronnym. Oto Polska - jak przed wiekami - śpieszy na
pomoc Litwie, aby wspomóc ją w walce z rosyjską agresją. Ta ładnie brzmiąca
teza jest w całości nieprawdziwa. Faktycznie opór rosyjskiej ekspansji PKN
Orlen mógłby stawiać mając własne złoża ropy. Jeżeli zakup rafinerii w
Możejkach zostanie sfinalizowany, to PKN Orlen przez długie lata będzie
niezdolny do zakupu złóż. Poza tym ucierpi jeszcze gospodarka, bo monopolista
- teraz jeszcze większy - będzie drenował nasze kieszenie. Aby zobaczyć
mechanizm tego drenażu wystarczy spojrzeć na ceny ropy naftowej. Chociaż
ostatnio spadły, to ceny paliwa na stacjach pozostały bez zmian. A przecież
wcześniejsze podwyżki uzasadniano właśnie wzrostem cen ropy. Brak sensu
ekonomicznego w inwestycjach PKN Orlen (także w Niemczech i Czechach) nasuwa
na myśl opinię jednego z bohaterów komedii "Miś", który zapewniał, że nie
chodzi o to, żeby kupić tanio i wziąć mały procent, ale żeby kupić drogo i
wziąć przyzwoity procent.
Pełna wersja