Gość: inka
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
29.09.06, 12:05
Każdy normalny człowiek zorientuje się, że z igły zrobiono widły. Prawie
każdy ochłonie i przemyśli to co PO i SLD wciska ludziom. Jeśli przyjąć za
normę, że namawianie posłów jednej partii do poparcia drugiej (co jest zgodne
z prawem i prawie zawsze ma swoją cenę --> patrz stanowisko Tuska i
Komorowskiego przy negocjacjach koalicyjnych z PiS-em, a żądali więcej niż ta
Mata Hari) jest korupcją polityczną, to żądanie stanowisk jest zwykłym
szantażem politycznym. Idąc dalej wg tego schematu następujące, również
legalne: płacenie rachunku za energię elektryczną jest korupcją energetyczną,
płacenie za telefon - korupcją telekomunikacyjną, prponowanie podwyżki
wynagrodzenia - korupcją płacową itd itd. Takie mylenie pojęć to obłęd.
Korupcja to pojęcie okreśłone Kodeksem Karnym a nie negocjacje dotyczące
utworzenia większości parlamentarnej. A taką właśnie obłędną sensację
spreparowano przed wyborami samorządowymi. Najwyraźniej PO chce rządzić z
SLD. Gratuluję tym co głosowali na Platformę realizacji marzeń.