Gość: Znawca
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
29.09.06, 17:42
Od pierwszych Piastów do XVI wieku.
Początki „koncentracji” Żydów na naszych ziemiach giną w pomroce dziejów.
Jedynymi Żydami przed i po 966 roku byli handlarze niewolników, sprzedający
Słowian Arabom hiszpańskim. Dlatego też na samym wstępie zdyskredytować
należy twierdzenia niektórych kół żydowskich, nawiązujące do niezbyt
szczytnej tradycji, jakoby w Polsce pogańskiej znajdowały się już zwarte
skupiska żydowskie i dać zdecydowaną odprawę wysuwanym stąd wnioskom, że na
terytorium Polski siedzą tak dawno jak my; a więc winni mieć te same
prawo , co Polacy. Rzecz wygląda akurat odwrotnie. Polska pogańska,
piastowska, a nawet jagiellońska aż po wiek XVI jest od większych skupisk
żydowskich najzupełniej wolna. Jeżeli przebywali na naszych ziemiach, to w
bardzo małej liczbie lub jako przejezdni kupcy. Po prostu nie opłacało im się
u nas osiedlać, gdyż gospodarka naturalna nie dawała możliwości uprawiania
lichwy. Obecność żydów w Polsce rozpoczyna się dopiero właściwie rozbiciem
dzielnicowym, kiedy to nasz kraj został kompletnie zrujnowany przez najazdy
tatarskie. Wówczas opustoszałe miasta zaczęli zajmować Niemcy i Żydzi.
Najstarsza historyczna wzmianką o żydach jest wiadomość o dobroczynnej
działalności matki Krzywoustego, wykupującej niewolników chrześcijańskich z
rąk żydowskich. Tradycja przypisuje Władysławowi Hermanowi przyjęcie
żydowskich zbiegów z zachodu, w okresie pierwszej wyprawy krzyżowej.
Mimo swej małej wówczas liczebności dali się żydzi od razu ludności polskiej
we znaki. Ich opiekunami byli książęta, którzy siedzieli w kieszeni
żydowskich lichwiarzy. Odbijało się to fatalnie na poddanych i na państwie,
że już wówczas zaczęły się pierwsze pogromy. Powodem ich było pobieranie
przez żydów od 100% do 300% rocznie. O tym okrutnym wyzyskiwaniu ludności
pisze już Wincenty Kadłubek w swojej kronice.
Kamieniem jednak węgielnym stopniowego zalewu Polski przez żydów stał się
dopiero smutnej pamięci przywilej żydowski „ Magna Charta Libertanum”-
nadany w 1264 roku przez Bolesława Pobożnego, księcia kaliskiego. Są w nim
punkty , ułatwiające żydom koniokradztwo, paserstwo, a nawet fałszowanie
monet, uprawianie lichwy i ochronę ich przed ewentualnym ekscesami
zrozpaczonej ludności polskiej. Jednakże i w tym nieszczęsnym przywileju
znalazł się artykuł XXV , który bronił podstaw bytu Polaków - zakazywał
bowiem żydom pożyczania pieniędzy pod zastaw nieruchomości, ochraniając w ten
sposób nieruchoma własność miejską i wiejską chrześcijan. Artykuł ten został
zachowany w mocy przez Kazimierza Wielkiego, który ów przywilej zatwierdził w
1334 roku. Król ten nie był bynajmniej filosemitą, jak to u nas dziś żydzi
usiłują wmówić, więcej, bo nawet przywileje żydowskie ograniczył: obniżył
mianowicie procent do 54% wobec dawnego, dochodzącego do 300% od sto.
Żydzi jednak nie dali za wygraną i by łatwiej Polskę opanować, sfałszowali
przywilej kaliski, usuwając ów XXV artykuł i preparując trzy nowe przywileje,
nadane im rzekomo przez Kazimierza Wielkiego. Poznał się jednak na tym
Władysław Jagiełło i za radą Zbigniewa Oleśnickiego, przywilejów owych nie
zatwierdził.
Tymczasem w życiu polityczno-gospodarczym Polski zachodzą duże zmiany. Przez
odzyskanie w 1466 Pomorza otworzyły się przed szlachtą ogromne możliwości
zbytu zboża za granice. Z tym wiąże się przejście od dawnej gospodarki
naturalnej do gospodarni folwarczno-pieniężnej. Wzrosło zapotrzebowanie na
kredyt i kapitał, a więc krótko mówiąc zapotrzebowanie na Żydów. Ci ostatni
zaczynają się teraz w ówczesnej sytuacji orientować. Wypędzenie w 1492 z
Hiszpanii zmusiło ich do znalezienia sobie nowej „siedziby narodowej” .
Wobec zaś sprzyjających dla nich warunków wybór padł na Polskę. Skutki tego
nie dały długo na siebie czekać.
Od zalewu Polski przez Żydów do rozbiorów.
By jednak akcje taką przeprowadzić trzeba było najpierw zjednać sobie
społeczeństwo polskie, zniszczyć w nim zdrowy instynkt samozachowawczy i
zdobyć wpływ na opinię publiczną. Do wykonania tego zadania zostały
odkomenderowane tajne związki humanistyczne. Te judaizujące i kabalizujące
stowarzyszenia rozwineły się szczególnie silnie w północnych Włoszech.
Stamtąd zaszczepił je w Polsce dwór królowej Bony, a przedtem jeszcze Filip
Buonacorsi Kallimach. Wpływa on na Kazimierza Jagiellończyka, Olbrachta a
zwłaszcza na swojego wychowanka , Zygmunta Starego. To też, jak pisze
historyk żydowski Graetz: „Banici z Niemiec, Austrii i Węgier znajdowali nad
Wisłą życzliwe przyjęcie”. Rozwijają się też w Polsce nauki judaistyczne i
pojawiają się, jak niegdyś w Hiszpanii, wielcy talmudyści.
Teraz już wszystko idzie szybko: w 1538 roku ma miejsce zniesienie cechów. W
1539 roku żydzi z poddanych króla przechodzą pod jurysdykcję szlachty, co
oczywiście zmienia jej do ich stosunek: a anty staje się ona filosemicką. W
rzeczywistości jednak nie szlachta ma swoich żydów, ale żydzi swoją szlachtę.
W 1565 roku przeforsowali oni na Sejmie ustawę , na mocy której nie wolno
było Polakom przywozić i wywozić towaru za granicę. (Zakaz trudnienia
się „Łokciem i miarą” pod groźbą utraty szlachectwa.) I ustawa ta bynajmniej
nie pozostawała na papierze, za zajmowanie się handlem został pozbawiony
szlachectwa podskarbi litewski Józefowicz. W ten sposób cała ówczesna
międzynarodowa wymiana towarów w Polsce dostała się w ręce żydów i
cudzoziemców. Szczytowym punktem uprawnień żydów w Polsce stał się
zorganizowany w 1583 roku samorząd żydowski. Składał się on z samorządu
lokalnego (kahały czyli gminy) i sejmu żydowskiego, tzw. „waad arba aracoth” –
sejm czterech ziem, który przez żydowskiego historyka Graetza nazwany
został „państwem w państwie”.
Wpływy żydowskie były wówczas tak silne, że nawet kilku magnatów przeszło na
judaizm (M. Lubomirski, M. Radziwiłł, W.Potocki). Ogromne możliwości
polityczne dało im także wygaśnięcie dynastii Jagiellonów i epoka królów
elekcyjnych. Teraz już pieniądze żydowskie zdolne są nawet osadzić swego
kandydata na tronie. I tak np. żyd Salomon Askenazy, zausznik wielkiego
wezyra tureckiego, narzuca Polsce Henryka Walezego. Do armii żydowskiej
zaliczyć należy jeszcze jeden niepośledni czynnik : pozornych neofitów.
Istniał taki zwyczaj, że żyd ochrzczony mógł się łatwo nobilitować, mając zaś
pieniądze, elementy te wnikały do najwyższych warstw naszego narodu,
rozsadzając go i demoralizując od wewnątrz.
W zbliżającym się roku 1649 widzieli żydzi początek ery mesjańskiej, czyli
ery panowania nad światem. Byli tego tak pewni, że z całą bezwzględnością
uderzyli w narody chrześcijańskie. Jak już wiemy, we Francji wywołali wojny z
hugenotami, w Niemczech wojnę trzydziestoletnią. Polskę zaś przy pomocy
ościennych państw protestanckich postanowili poddać rozbiorom. Wstępem do
nich był bunt Chmielnickiego, który jako ostateczny wynik przyniósł nam
stratę wówczas polskiej Ukrainy. Jakie zaś były jego rzeczywiste przyczyny,
to dowiemy się najlepiej od, samego Chmielnickiego, który
pisał: „Rozzuchwaleni żydzi takie nam zbytki czynią, że i w tureckiej niewoli
n epodobna, aby chrześcijanie takie biedy ponosić mieli”. Magnaci bowiem
wydzierżawiali pobór podatków plenipotentom żydowskim, ci zaś tak gnębili
ludność kresową że ta porwała za broń.
Z drugiej strony – wraz z tajnymi związkami – są żydzi ukrytą sprężyną
najazdu szwedzkiego. To też, po pobiciu wojsk Karola Gustawa, cały naród
obrócił się przeciwko żydom. Setki ich musiał powiesić Czarniecki, za zdradę
kraju; sejm zaś w 1658 roku obradował nad sprawą wypędzenia ich z Polski.
Pieniądze żydowskie nie dopuściły jednak do tego, by zaszło u nas to samo, co
miał miejsce po wypędzeniu Arabów z Hiszpanii.
„Potop” – tak jak najazd Tatarów w XIII wieku – przyniósł z