Gość: kumoter
IP: *.plock.msk.pl
01.10.06, 17:43
Nazwisko von der Goltz zaczęło kształtować się w XIII wieku, kiedy to Andrzej
von Dienheim osiedlił się na prawym brzegu Wisły w okolicach dzisiejszego
Płocka. Później wraz z rodziną przeniósł się na ziemię wałecką i wybudował
pierwsze na tamtym terenie miasto- Drawno. Posiadłość siemczyński to jedna z
wielu jakie książę Bolesław Krzywousty nadał temu wielkiemu rodowi. Wszyscy,
bowiem mężczyźni z familii von der Goltz byli żołnierzami w służbie polskiego
księcia- często piastowali bardzo wysokie stanowiska wojskowe. Po zakończeniu
wojny północnej i wygaśnięciu zarazy czarnej śmierci Henryk Bernard von der
Goltz zaczął zbierać środki na nową siedzibę dla swojej wielkiej rodziny.
Dość duże dochody uzyskał ze sprzedaży części majątków. Na budowę pałacu
potrzebował aż 9 tysięcy talarów niemieckich. W bardzo szybkim tempie powstał
imponujący 3-kondygnacyjny budynek otoczony przepięknymi ogrodami. Budowa
pałacu siemczyńskiego zajęła zaledwie 4 lata- od 1722 do 1726 roku. Niestety-
Henryk Bernard nie nacieszył się swoim dziełem zbyt długo- 8 lat po
zakończeniu budowy zmarł, a majątkiem zajęła się jego żona, Katarzyna Eliza.
Kilka lat później powrócili z wojny jej synowie- najmłodszy z nich, Joachim
Kazimierz sprzedał pałac i przynależące do niego tereny pruskiemu prawnikowi
Augustowi von Arnim. Ten właściciel dobudował do obiektu dwa skrzydła. W
prawym umieścił pokoje sypialne i pomieszczenia dla gości, do lewego
przeniósł mieszkającą dotąd w piwnicach służbę. W tym też czasie powierzchnia
pałacu wzrosła do 2744m kwadratowych. Ponadto August von Arnim zmienił nieco
obejście pałacowe- za jego rządów powstała stojąca do dziś, przepięknie
wyremontowana stajnia i zachwycająca Aleja Grabowa rosnąca za prawym
skrzydłem pałacowym. Po rodzinie von Arnim pałac przejmowały kolejne osoby i
rody- w tym familia von Borcke- jedna z największych panujących na tym
terenie. W 1907 roku do pałacu wprowadziło się małżeństwo Maszy i Hartwiga
von Bredow. Nowi właściciele zmienili stolarkę drzwiowo-okienną,
przekształcili też park z francuskiego na bardziej romantyczny. Po 20 latach
pan von Bredow zmarł w kwiecie wieku po długiej i ciężkiej chorobie. Pracował
jako sędzia okręgowy. Jego żona Masza- z pochodzenia Żydówka, oddając część
swego majątku po dojściu Hitlera do władzy, wykupiła sobie prawo do życia w
pałacu. Ale nadszedł rok 1945- do Siemczyna wkroczyły wojska radzieckie i
pani von Bredow musiała uciekać. Nadeszły ciężkie dla pałacu czasy- w latach
50. otworzono w nim szkołę podstawową i ośrodek kolonijny dla dzieci z
Bydgoszczy. Nawet zamknięcie placówki nie uratowało resztek pozostałości po
czasach świetności tego obiektu. Nową nadzieją dla pałacu są obecni
właściciele- to oni w 1998 roku wykupili zabytek i zaczęli renowację terenów
wokół niego. Kto wie- może w ich rękach pałac nabierze dawnego blasku
(www.epitafium.aircity.pl/siemczyno/historia.html) - tam możecie
zobaczyc tajemniczy zamek w Siemczynie i być zaproszonym.
Czy ktoś coś wie o protoplaście Goltz`ów Andrzeju von Dienheim,
który "osiedlił się na prawym brzegu Wisły w okolicach dzisiejszego Płocka"?