roman_j
19.10.06, 16:11
Wytłumaczcie mi, jak można wiarę w prawo karmy łączyć z wiarą w dogmaty
Kościoła Katolickiego? Dla mnie to jest przykład religijnej schizofrenii.
Prawo karmy zakłada przecież reinkarnację, czyli ciąg wcieleń, a to jest
sprzeczne z nauką Kościoła o Zmartwychwstaniu i z punktu widzenia tej nauki
może być określone jedynie mianem herezji. Tymczasem są ludzie, i to ludzie
publicznie deklarujący swoje przywiązanie do Kościoła (a więc chyba też do
Jego nauki), którzy nie widzą sprzeczności w wierze w Słowo i w prawo karmy.
Czy to obłuda czy zagubienie? :-))