Wytłumaczcie mi, jak można...

19.10.06, 16:11
Wytłumaczcie mi, jak można wiarę w prawo karmy łączyć z wiarą w dogmaty
Kościoła Katolickiego? Dla mnie to jest przykład religijnej schizofrenii.
Prawo karmy zakłada przecież reinkarnację, czyli ciąg wcieleń, a to jest
sprzeczne z nauką Kościoła o Zmartwychwstaniu i z punktu widzenia tej nauki
może być określone jedynie mianem herezji. Tymczasem są ludzie, i to ludzie
publicznie deklarujący swoje przywiązanie do Kościoła (a więc chyba też do
Jego nauki), którzy nie widzą sprzeczności w wierze w Słowo i w prawo karmy.
Czy to obłuda czy zagubienie? :-))
    • Gość: Brabant Re: Wytłumaczcie mi, jak można... IP: *.c244.petrotel.pl 19.10.06, 18:13
      To proste, taki człowiek uważa się za nawiedzonego "mądrością" życiową. Jeszcze
      krok i będzie uważał się za proroka.
    • Gość: wiem znane Re: Wytłumaczcie mi, jak można... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.10.06, 19:04
      Czy ty kolego nie miałeś czasem dziadka w Wermachcie? ;-)))
    • Gość: Gutek Re: Wytłumaczcie mi, jak można... IP: *.c158.petrotel.pl 19.10.06, 19:19
      czyzbys pił do Zenona? Mówiąc o karmie on nie ma zielonego pojecia o czym mowi
      :D Mowiac karma - mysli kluski z twarogiem :D
      • Gość: Gutek Re: Wytłumaczcie mi, jak można... IP: *.c158.petrotel.pl 19.10.06, 19:31
        aha i chciałem dodać, Ty Romek weź już nie kłam, bo sugerujesz, że prezydent
        ogladal nie ten film co potrzeba :D chyba ze filmy zamienily specsluzby przy
        wsparciu szarej sieci i redaktorow z tvn :DDDD
    • kawka Re: Wytłumaczcie mi, jak można... 19.10.06, 19:29
      Można. Szczególnie jeśli robi to osoba zdradzająca ostry zespół
      urojeniowo-maniakalny. W takim przypadku można raz płakać nad losem Żydów,
      naszych sąsiadów przedwojennych wymordowanych przez Niemców, raz otwarcie ziać
      wrogą nienawiścią. Można też uwierzyć, że jakieś wraże siły wymazują napisany na
      komputerze tekst. I że jest się kimś, kto jedyny w mieście coś zrobił dla
      społeczności i ma moralne prawo oceniać i wartościować innych. I można też
      wystukiwać na klawiaturze chaotyczny, analfabetyczny bełkot bez najmniejszej
      wartości poznawczej, historycznej, naukowej czy literackiej i obwiniać cały
      świat, że nie chce się zachwycić tymi... hm... pracami. Można, bo dokąd taki
      osobnik nie stanie się agresywny fizycznie, tak naprawdę jest nieszkodliwy.

      Ale jeśli możesz, odpowiedz na moje pytania:
      Jak można być na tyle ślepym, żeby nie widzieć, że chłam jest chłamem i nie ma
      nic wspólnego z prawdziwym działaniem społecznym, naukowym itp. Jak można z
      pełnym zapałem przyłączać się do szalonego chóru i wołać o jeszcze - o więcej
      beznadziejnych i nudnych filmików, o więcej bełkotu itp.
      Ja mam swoją teorię. Chodzi o PATRIOTYZM. To magiczne polskie słowo, czy żul
      spod budki z piwem, szalikowiec najpodlejszego kalibru, uczeń, student,
      naukowiec - każdy wie, że miłość do Ojczyzny..., że groby przodków..., że krew
      przelana..., czerwone maki... I nawet jeśli czyta wypociny ksenofobicznego,
      chorego człowieka, pełne nienawiści do wszystkich, to na wszelki wypadek mówi,
      że ten człowieczek budzi nasz szacunek, na wszelki wypadek nie chce być obcym,
      wręcz Żydem, nie chce stanąć po tej drugiej stronie, tam gdzie ZOMO. I daje z
      siebie robić idiotę, bo zgubił w sobie dawno to dziecko, które zwyczajnie
      powiedziało, że król jest nagi. Tylko czy to patriotyczne robić z siebie
      karykatury, zamiast wykazać się zdrowym rozsądkiem?

Inne wątki na temat:
Pełna wersja