roman_j
12.11.06, 23:22
Miło powspominać. Przetańczyłem w Zespole 12 z 18 pierwszych lat mojego życia.
I to w czasie, kiedy zespół funkcjonował w ciasnej siedzibie nad kinem
"Przedwiośnie", w porównaniu, z którą dzisiejsza siedziba jest szczytem
luksusu. Dziś tamtej siedziby już nie ma. A teatr, w którym miałem pierwszy w
życiu występ, też zmienił się nie do poznania. Tylko Zespół niezmienne trwa z
niezmordowanym druhem Wacławem. Niech działa co najmniej następne 60 lat. :-))