kamilunek 22.11.06, 22:40 Tak to już bywa z "uprzejmością" dyspozytorek Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
Gość: Uff Re: Pogotowie przeprasza IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.11.06, 00:51 Uprzejma, nie uprzejma, ważne że zrobili to co trzeba czyli zadziałali. Po pierwszych zadaniach artykułu myślałem, że będzie inaczej, na szczęście ulżyło mi jak doczytałem do końca. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: dd Re: Pogotowie przeprasza IP: *.c247.petrotel.pl 23.11.06, 01:09 gośc oczywiście był nawalony Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: k.w. Re: Pogotowie przeprasza IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.11.06, 09:31 taka pani już powinna nie pracować ! nazwisko mógł podać pierwsze lepsze , nie wiem , czy jest to w takim przypadku najważniejsze Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Morlow Pogotowie przeprasza IP: *.pw.plock.pl 23.11.06, 12:21 Grzeczność dyspozytorki to jedna sprawa. Ale jest i dryua: "GRATULUJE" odwagi temu człowiekowi (który bądź co bądź zareagował szlachetnie). Czy miał brzydkie nazwisko? czy coś na sumieniu? Zmieniać świat na lepsze trzeba zaczynać od siebie! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mk Re: Pogotowie przeprasza IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.11.06, 12:27 A może znajomość nazwiska ułatwiła by zlokalizowanie gościa - Pytasz się gdzie mieszka Pan X i sąsiedzi wskazują - a jak podasz numer to nikt nic nie wie Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: awam Pogotowie przeprasza IP: *.c246.petrotel.pl 23.11.06, 15:09 Wszędzie panoszy się urzedniczy terror, niedługo babcia klozetowa nie wpuści do kibla jak nie podasz danych osobowych - bo możesz coś ukraść, nabrudzić albo coś zepsuć - vicedyrektor pogotowia zamiast ratować człowieka, martwi się ewentualnymi problemami policji i prokuratury! Zgroza i hańba! Dyrektor natomiast jeśli ma poczucie honoru powinien ukarać dyspozytorkę i swego zastępcę. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: andzik Pogotowie przeprasza IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.11.06, 16:08 TO NIE PIERWZSY TAKI PRZYPADEK SAMA SPOTKAŁAM SIĘ Z PODOBNĄ SPRAWĄ W UBIEGŁYM ROKU NA ULICY GŁOWNYM SKRZYRZOWANIU JEDNYM Z NIEBEZPIECZNYCH NA ,,ROGATKACH,, CZEKAŁAM 15 MIN NAPOGOTOWIE DO OSOBY KTORA MIALA ATAK EPILEPSJI PANI DYSPOZYTOR DOSTAŁA WYRAŻNE WSKAZUWKI CO I JAKIE SA OBIAWY A JEDNAK NA SETKI PYTAŃ TRZEBA ODPOWIADAC I ZNOSIĆ BESZCZELNOŚĆ PRACOWNIKÓW . PANI STWIERDZILA ŻE JAK DOSTANIE KARETKĘ WOLNĄ TO WYSLE . TO O POMSTĘ DO NIEBA WOŁA Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Misieek Re: Pogotowie przeprasza IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.11.06, 22:12 Ciężko na jednym wdechu przeczytać te Twoje wypociny. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zdziwiona Re: Pogotowie przeprasza IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.11.06, 15:11 boże jakie błędy , może dlatego pogotowie nie mogło zrozumieć ! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kierowca!! Re: Pogotowie przeprasza IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.11.06, 17:27 człowieku w płocku jest mało karetek i każda ma swój rewir !! a mogło sie tak zdażyc także wszystkie karetki byłu u pacjentow .!! pomyślcie!! ludzie haruja a innnie potrafią tylko opie..... ale coz na to poradzić. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: prawnik Pogotowie przeprasza IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.11.06, 18:41 Niestety Panie Dyrektorze! Nazwisko jest rzeczą zupełnie marginalną i formalną w przypadku Waszej działalności. Niech się Pan nie martwi w pierwszej kolejności dochodzeniem prokuratorskim. Czy odkładanie w tym przypadku słuchawki było w procedurze? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ponury Re: Pogotowie przeprasza IP: *.c241.petrotel.pl 23.11.06, 22:09 co Wy możecie wiedzieć o przcy w pogotowiu! Jeśli na jednej zmianie odbiera się takich telefonów przynajmniej 100 gdzie chłopcy chcą tylko usłyszeć kobiecy głos, a połączenie jest za darmo to cholera bierze jak słyszy się takie pierdoły. z resztą jeśli ktoś chce udzielić pomocy to co za problem jest podać swoje nazwisko w przypadku ratowania życia ludzkiego - ja byłbym dumny że komuś pomogłem przeżyć !!!!!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kamilla Dyspozytorzy IP: *.pai.net.pl 25.11.06, 21:36 Latem jechałam jako pasażer samochodu przez miejscowość Góry koło Płocka. Na skrzyżowaniu było czerwone światło. Staliśmy jako pierwsi przed światłami, a za nami był sznur innych aut. Gdy pojawiło się zielone, ruszyliśmy i po przejechani kilkudziesięciu metrów, ja kątem oka zobaczyłam nogi wystające z odchodzącej od jezdni dróżki po prawej stronie. Nie mogliśmy się zatrzymać, bo za nami jechały samochody, które też ruszyły ze skrzyżowania i były dość blisko. Zadzowniłam i na pogotowie, przedstawiłam się, a pani oczywiście również zapytała mnie czy osoba jest pijana, przytomna itd. Ja powiedziałam jej że nie wiem, bo dzwonię z jadącego samochodu. A ona zamiast spytać o szczegóły, gdzie jest osoba, itd, zapytała, czy zadzwoniłam, żeby lepiej się poczuć. I jaki ze mnie człowiek, że nie udzieliłam pomocy tej osobie. Przez jej komentarze zgłoszenie trwało kilka minut. W tym czasie, mój mąż, który jest lekarzem, w okolicach Grabiny zdołał zawrócić i dojechaliśmy w miejsce gdzie nadal leżał ten człowiek. Okazało się, że w krzakach obok niego siedzi pies - wyglądał jak pitbul i warczy. Mimo prób nie dało się go odgonić, a człowiek ten nie reagował. Pogotowie przyjechało po około 12 minutach, nie licząc gadania dyspozytorki. Pies zaatakował też lekarza pogotowia, ale po czasie udało się go odepchnąć. Okazało się że facet był kompletnie pijany, pies go pilnował, bo to był jego pan, a w jednym domku, do którego prowadziła dróżka, siedziała jego żona, która mimo wołania mojego męża miała to wszystko gdzieś i śmiała się z nas, że się wogóle zatrzymaliśmy. Nie mniej jednak dyspozytorka zachowała się karygodnie, nigdy nikt przy zgłoszeniu mnie tak nie potraktował. A dzwonię często, zawsze, kiedy widzę że ktoś jest np. pijany, a jest zimno lub idzie jezdnią, bo myślę że w ten sposób uda się te osoby uchronić przed np. wypadkiem. Odpowiedz Link Zgłoś