Multimedilna historia Plocka czyli Kralka forever

IP: *.plock.cvx.ppp.tpnet.pl 11.04.03, 22:03
Gazeta na Mazowszu opublikowała ostatnio Multimedialna historie Płocka.
Pomyśl bardzo ciekawy, jednak niedopracowany. Z CD - Romu można wywnioskować,
pewnie słusznie, ze życie muzyczne Płocka to K. Kralka i s-ka. Ogólnie bardzo
mało można dowiedzieć się o płockim życiu muzycznym. Wiadomo, że nie jest z
nim najlepiej, ale najgorzej też chyba nie, a już na pewno nie ogranicza się
ono do w/w postaci. Wiem, Pan Kralka miał prawo wyprodukować muzykę do
prezentacji i zrobili to. Momentami lepiej, choć częściej niedbale i jakby
trochę w pośpiechu. Aranżacje banalne, jakby żywcem wzięte z elektronicznych
keyboardow, a wersja Hymnu Polskiego brzmi po prostu paskudnie. Jednak nie to
jest najważniejsze. Wydawca płyty nie zadbał o to, aby na CD – Romie znalazły
się ilustracje muzyczne innych zespołów czy orkiestr niż te z otoczenia Pana
Kralki. I tak na płycie możemy usłyszeć: Vox Clamantis – dawny zespól p.
Kralki (czy nie można było wybrać nagrania, w którym śpiewacy śpiewają nieco
czyściej?), Loft – obecny zespól p. Kralki, Pueri Cantores Plocenses – chór,
z którym p. Kralka ściśle współpracuje (aż strach pomyśleć, że gdyby nie ta
współpraca na płycie nie usłyszelibyśmy najznakomitszego płockiego chóru),
pozostaje Wiktor Bramski – nagrany przez p. Kralke.
Tak wiec Kralka forever.
    • Gość: tesc Re: Multimedilna historia Plocka czyli Kralka for IP: *.plock.sdi.tpnet.pl 12.04.03, 09:37
      Gość portalu: tango napisał(a):

      Pueri Cantores Plocenses R
      > 11; chór,
      > z którym p. Kralka ściśle współpracuje (aż strach pomyśleć, że gdyby nie ta
      > współpraca na płycie nie usłyszelibyśmy najznakomitszego płockiego chóru),

      Nie przesadzajmy, nie neguję tu ciezkiej pracy chórzystów i prowadzących, ale
      jako chór chłopiecy w swojej specyfice w miescie może i tak - ale płocki ?
      Są chóry w miescie prezentujace znacznie lepszy warsztat wokalny i poziom
      artystyczny, nie maja moze takiej sily przebicia w mediach, ale to chyba nie
      powinien byc miernik poziomu. Co najwyżej - popularności.Tym łatwiejszej do
      uzyskania w tym przypadku ,ze jej kreowanie dotyczy wizerunku chóru w którym
      spiewaja dzieci.

      Z reszta wypowiedzi się zgadzam.

    • Gość: MKM Re: Multimedilna historia Plocka czyli Kralka for IP: *.plock.sdi.tpnet.pl 14.04.03, 10:17
      Jak zawsze cenne są inicjatywy, nie popełnia błedów ten kto nic nie robi,
      szkoda, że tak po macoszemu została potraktowana teraźniejszość w tym
      wydawnictwie. A czasy mamy interesujace. Zajmuje się zawodowo marketingiem, ale
      w przypadku tego wydawnictwa zabrakło smaku, gustu i gracji w przedstawieniu
      sponsorów. W gwoli ścisłości Krzysztof zgdonie z informacjami na okładce
      udźwiekowił płytę, zaś Pan Borkowski jest osobą, która zadbała o kształt tego
      wydawnictwa, tak wynika z metyki autorskiej. trzeba mieć nadzieję, że jest to
      sprawa rozwojowa i kolejna edycja bedzie po prostu lepsza, czego życzę
      Wszytskim autorom i sponsorom. Michał Kublik
    • Gość: bobby Re: Multimedilna historia Plocka czyli Kralka for IP: 81.15.161.* 14.05.03, 09:49
      No cóż, o ile szanuję merytoryczne uwagi (te o błedach ortograficznych,
      faktograficznych itp), o tyle nie rozumiem zwykłego czepiania się. Kralka był
      jedynym muzykiem, który się podjął tego na taką skalę. Po za tym nie ujmując
      innym pracom tego typu, MHP jest lepiej przygotowana od większości innych bo
      nie jest właśnie opękana jedną może trzema melodiami z gotowców, tylko zawiera
      ok 180 różnch sygnałów opartych na płockim hejnale. Jeżeli coś żle brzmi, to
      tylko wina kompresji dzwięku lub głośniczków komputera.

      Co do zarzutu, że nie wykorzystano materiałów innych twórców. Powód jest
      prozaiczny. Każdy z nich jak się dowiedział do czego zostanie wykorzystana
      muzyka, zaczął wołać o takie pieniądze jakby był przynajmniej Watersem. Każdy
      zaczyna myśleć, że takie przedsięwzięcie to właściwie istnieje tylko dzięki
      akurat jego wkładowi. Kralka jest niestety wszechstronny i ma niewielką
      konkurencję w Płocku, co da sie słyszeć w reklamach, kiedy właściwie 75% spotów
      to jego robota. Może przez to irytować.
      • Gość: bobby Re: Multimedilna historia Plocka czyli Kralka for IP: 81.15.161.* 14.05.03, 10:01
        "błendy" ortograficzne to moja specjalnosc takze korekta ich nie byla w stanie
        wszystkich usunac, po prostu sie nie da
      • Gość: teść Re: Multimedilna historia Plocka czyli Kralka for IP: *.plock.cvx.ppp.tpnet.pl 14.05.03, 23:24
        Gość portalu: bobby napisał(a):

        > No cóż, o ile szanuję merytoryczne uwagi (te o błedach ortograficznych,
        > faktograficznych itp), o tyle nie rozumiem zwykłego czepiania się. Kralka był
        > jedynym muzykiem, który się podjął tego na taką skalę.

        A komu jeszcze przedstawiona była ta propozycja ?

        > Po za tym nie ujmując
        > innym pracom tego typu, MHP jest lepiej przygotowana od większości innych bo
        > nie jest właśnie opękana jedną może trzema melodiami z gotowców, tylko
        zawiera
        > ok 180 różnch sygnałów opartych na płockim hejnale. Jeżeli coś żle brzmi, to
        > tylko wina kompresji dzwięku lub głośniczków komputera.

        Nie przesadzajmy, u mnie sprzet chodzi jak nalezy i niestety braki dzwiekowe
        sa. Dobrze ze dowiedziałem sie ze to oparte na hejnale i ,,180 sygnalach".
        Jakoś w ,,produkcji" tego nie slychac. Trzeba sie mocno ,,wsluchac". Sprobuje.

        > Co do zarzutu, że nie wykorzystano materiałów innych twórców. Powód jest
        > prozaiczny. Każdy z nich jak się dowiedział do czego zostanie wykorzystana
        > muzyka, zaczął wołać o takie pieniądze jakby był przynajmniej Watersem.

        Nie wiem do kogo sie zwracano, ale na pewno nie byla to szeroka oferta. Gdyby
        tak bylo to na pewno znalazloby sie wielu muzykow i zespołow ( roznych !) aby
        wziac udzial w tym przedsiewzieciu

        >Każdy
        > zaczyna myśleć, że takie przedsięwzięcie to właściwie istnieje tylko dzięki
        > akurat jego wkładowi.

        Tu bym sie zgodzil - niektorzy maja manie wielkosci , ale to domena ,,artystow"
        mozna jednak sobie z tym poradzic.

        >Kralka jest niestety wszechstronny i ma niewielką
        > konkurencję w Płocku, co da sie słyszeć w reklamach, kiedy właściwie 75%
        spotów to jego robota. Może przez to irytować.

        To ze mogl i podjal sie tego wyzwania nalezy uznac za pozytyw. Trudno jednak
        nie zgodzic sie z faktem ze uzyl do tego prawie wylacznie wlasnej tworczosci
        ktora niewatpliwie jest ,,wszechstronna" ale oparcie sie tylko na niej to
        jednak spore wypaczenie tematu.
      • Gość: tango Re: Multimedilna historia Plocka czyli Kralka for IP: *.plock.cvx.ppp.tpnet.pl 22.05.03, 22:53
        Gość portalu: bobby napisał(a):

        Jeżeli coś żle brzmi, to
        > tylko wina kompresji dzwięku lub głośniczków komputera.

        Lub slabych aranzacji. W tym przypadku aranzacje sa bez polotu i ciekawego
        pomyslu, sa po prostu toporne. Ale czy moga byc inne jesli p. K. produkuje
        tyle bzdur muzycznych jak niegdys Modern Talking?

        > Co do zarzutu, że nie wykorzystano materiałów innych twórców. Powód jest
        > prozaiczny. Każdy z nich jak się dowiedział do czego zostanie wykorzystana
        > muzyka, zaczął wołać o takie pieniądze jakby był przynajmniej Watersem.

        Kto dostal taka propozycje i od kogo? No i po co ktos ma zarobic, jak
        moga "wszyscy znajomi kroliczka" i sam "kroliczek".

        Każdy
        > zaczyna myśleć, że takie przedsięwzięcie to właściwie istnieje tylko dzięki
        > akurat jego wkładowi.

        Łubu dubu, łubu dubu, niech nam zyje.....!!!!!!!!!!


        >Kralka jest niestety wszechstronny

        niestety

        >i ma niewielką konkurencję w Płocku, co da sie słyszeć w reklamach, kiedy
        >właściwie 75% spotów to jego robota. Może przez to irytować.

        No z ta konkurencja, to bym nie przesadzal. Znalazlo by sie jeszcze paru,
        ktorzy robia podobne gnioty. Pomijajac sfere muzyczna - pomysly reklam, sa tak
        ciezkie, ze to moze faktycznie irytowac. Chociaz pamietam, kiedys przypadkowo
        sluchalem spotow (nie wiem, kto je produkowal, ale skoro p. K. robi 75%) w
        obecnosci kolegi z Krakowa, ze ten (kolega) bardzo zalowal, ze nie moze nagrac
        ich, bo tak bardzo przypominaly mu klimat Konopielki;-)))



Pełna wersja