Sztuka naiwna i art brut

26.01.07, 21:24
Zarządzanie naszą galerią jest naprawde na niskim poziomie.
Może wrto pomyśleć o redukcji pru zł na ten cel.

Pozdrawiam św. Romana_j.
    • Gość: kabak Re: Sztuka naiwna i art brut IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.01.07, 13:38
      zarządzanie naszą galerią jest na wysokim poziomie, tylko płocczanie nie są
      przyzwyczajeni do takiego zarządzania. przez wszystkie lata funkcjonowania tego
      przybytku chyba wszyscy zapomnieli, że do galerii nie przychodzi się na ciastka
      i wino i nie stoi się tyłem do ekspozycji. jak pojawił się ktoś, kto otworzył
      się na cały płock, wywiesił bilboardy informujące o wystawach, zrobił warsztaty
      dla młodych i pokazuje w końcu na dużej przestrzeni wystawowej coś wartego
      uwagi,to my nagle nie wiemy co z tym zrobić i " z czym to się je"... proszę się
      przejechać do paru galerii i muzeów w innych miastach poza swoją dziurą i
      dopiero wtedy się wypowiadać o poziomie prowadzenia takiej placówki.
      najwyraźniej wiele osób w tym mieście boli fakt, ze w ogóle ta galeria została
      powołana, a nakłady finansowe na sztukę (przecież nie potrzebne, jak wielu
      myśli) nie spływają do ich kieszeni. a tak jak już jesteśmy w temacie forum, to
      życzę kolekcji "oto ja" jeszcze większych sukcesów i w końcu jakiejś wypasionej
      siedziby! pozdrawiam.
      • Gość: Płocczanin. Re: Sztuka polska IP: *.plock.mm.pl 27.01.07, 14:24
        A kiedy otworzycie galerię wystawową dla Polaków. Może po PSSie?. Do mykwy nie
        pójdę.
        • Gość: Hero_nim Oj Zenek Zenek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.01.07, 14:27
          Ale ty jestes drań. Szkoda słów.

          Antysemita do nieskonczonosci.

          Co ci przeszkadza, ze galeria jest w dawnej mykwie?
        • roman_j Re: Sztuka polska 27.01.07, 18:14
          Gość portalu: Płocczanin. napisał(a):

          > Do mykwy nie pójdę.

          Nie chodź. Bez kontaktu ze sztuką też da się żyć. :-))
    • Gość: fan Re: Sztuka naiwna i art brut IP: *.c153.petrotel.pl 29.01.07, 14:12
      Wystawa "oto Ja" bardzo fajna, o niebo lepsza od wątpliwego Chagalla w płockiej
      galerii sztuki. Polecam. Nie zdziwię się, jeśli kolekcja Oto ja wyjedzie z tego
      magicznego miasta tam, gdzie ją docenią.
      • teufel7 Re: Sztuka naiwna i art brut 29.01.07, 14:27
        Sam widziałem obrazy podopiecznych DPS-ów. Niektóre są genialne! Muszę jednak
        wtrącić tu swoje trzy grosze. Szlag mnie trafia, kiedy tacy z pozoru mili,
        przyjacielscy, kochajacy tych "mniej sprawnych" ludzie, nie potrafią wyzbyć się
        w swoim postępowaniu nuty(?) poczucia wyższości. Założyli stowarzyszenie? OK!
        Zaprosili "mędrców"? OK! Już chcą organizować warsztaty terapii zajęciowej, już
        ktoś się na tym będzie doktoryzował, a wszyscy mlaszczą z przejęcia, jakie to
        piękne, jak to trzeba wspierać. Bo MY to wiemy najlepiej! Nie zniżę się do
        brzydkich podejrzeń o koniunkturalizm PT Ojców Założycieli i Mlaskaczy.
        Powtarzam - ci ludzie ( i gó.. komu do tego, czy Artysta jest "normalny" czy
        nie!!!) tworzą Sztukę! Odp ..cie się od nich ze swoją nadopiekuńczością! Kupcie
        im farby, pędzle, blejtramy, dłuta i wszystko, czego potrzebują, skoro ich nie
        stać! Nie róbcie dla nich warsztatów, bo ze swoją "wiedzą" i delikatnością
        nosorożca zrobicie z nich kaleki! Dajcie im święty (albo zwyczajny) spokój! Nie
        dmijcie w durne trąby!Bądźcie staromodni. Dajcie Artystom prawo do cierpienia i
        tworzenia. Howgh!!!
        • Gość: Zenon Dylewski Re: Sztuka naiwna i art brut IP: *.plock.mm.pl 29.01.07, 16:15
          i tak będą się zachwyca poi ten poszkodowany nie poprosi o chleb, o leki. Norma
          wróci Naychmiast. ) pomocy, lekarz a 6 miesiecy ale.... urosnie nowy
          fantastyczny , z Talentem...
        • kawka O rany, diabełku...!!!! 29.01.07, 22:08
          Ależ się wkurzyłeś! Nie poznaję Cię, widać smoła nie chciała się smażyć jak
          należy :-)))
          Wiesz, nie całkiem się z Tobą zgadzam. Znam niektórych ludzi ze Stwoarzyszenia i
          wiem, że stowrzyli je po to, o co właśnie apelujesz! Czy wiesz, jak wygląda
          codzienność w Domach Pomocy Społecznej? I jak wyglądała jeszcze kilka,
          kilkanaście lat temu? Żadnych zajęć aktywizujących, żadnego działania
          terapeutycznego, tępe patrzenie w ścianę i ganianie co sprawniejszych ruchowo do
          roboty w polu czy chlewni. Dopiero przygotowani w miarę profesjonalnie terapeuci
          dali tym ludziom pędzle, farby, kredki. Gdyby nie to, nie byłoby może tej
          "naiwnej" wystawy, a Nikifor zostałby zjawiskiem jednostkowym.
          Pani Markiewicz powiedziała, że Stowarzyszenie chce organizować warsztaty dla
          instruktorów - by ich nauczyć pracy w pracowniach plastycznych z osobami
          niepełnosprawnymi. I cóż w tym złego? Tu nie ma nierównego traktowania, a raczej
          następuje równouprawnienie. Kształci się nauczycieli dla dzieci w "normalnych"
          szkołach, to dlaczego mniej sprawni nie mieliby mieć kształconej kadry? Są kółka
          plastyczne i grupy malarskie zdrowych ludzi, dlaczego nie miałoby być warsztatów
          terapii zajęciowej dla niepełnosprawnych?
          Mam w domu obraz namalowany... głową. Autorem jest dwudziestoletni chłopak
          niemający rąk i nóg. Maluje w ten sposób, że na głowie ma umieszczaną specjalną
          opaskę z przymocowanym pędzlem i maluje ruchami głowy, w dodatku sam miesza
          farby i dobiera kolory. Ja mam nieco abstrakcyjny widoczek -niby same plamy, a
          układają się w polną drogę wśród zbóż, która kończy się gdzieś w niebie pełnym
          granatowych gniewnych chmur i lekkich obłoków w dali. Śiczny, klimatyczny
          widoczek. Ten chłopak jest niesłychanie wdzięczny, że dano mu szansę nauczyć się
          tak malować, że przyjęto go na takie warsztaty, że nie musiał tkwić w klatce z 4
          ścian. Stał się artystą, a był... kaleką, także w sensie psychicznym.
          Ta sztuka jest naprawdę bardzo fajna i zasługuje na swoje wernisaże i na
          sympozja i na to, żeby ktoś się na niej doktoryzował. Skoro można zrobić
          doktorat z wycinanych woreczków żółciowych czy z zachowań szczurów, to tym
          bardziej z tego, że każdy człowiek, nawet chory czy niepełnosprawny ma w sobie
          duszę artysty. Nie złość się, popatarz na to bardziej optymistycznie :-)))
          • teufel7 Re: O rany, diabełku...!!!! 30.01.07, 14:30
            Odpowiadasz na :
            kawka napisała:

            > Ależ się wkurzyłeś! Nie poznaję Cię, widać smoła nie chciała się smażyć jak
            > należy :-)))
            Aaaa... bo mi się nawet przypaliła!..:))) Rzeczywiście, piekielnie
            emocjonalnie zareagowałem, ale bardzo wyczulony jestem na sytuacje, kiedy tacy
            co to zawsze wiedzą lepiej, z "miłości" zagłaszczą artystę na śmierć! Artysta
            to jest bardzo szczególne indywiduum. Jemu, jak napisałem, trzeba nawet dać
            pocierpieć i za bardzo mu się nie wtrącać w to, co robi.Pomóc, dać na absynt i
            farby... itp. No cóż, mam skrzywienie. Fakt. Nie chciałem deprecjonować tak
            totalnie pracy tego stowarzyszenia..jak mu tam...
            Doooooooobraaa...odpuszczam..:))) Strasznie uległy jestem wobec kobiet, a wobec
            czarnopiórych, to ho, ho!...:)) Jeśli przypadkiem ktoś z pomocników Artystów z
            DPS przeczyta to diabelskie kajanie, niech tylko pamięta, jak dusza Artysty
            różni się od "normalnej" i niech mu przede wszystkim nie przeszkadza być
            sobą!:) Kochajmy artystów! Kochajmy sztukę!
            • teufel7 Re: O rany, diabełku...!!!! 30.01.07, 14:45
              PS. Zwróćcie uwagę, kumotrzy, jak mnie pieszczotliwie nazwała...:0) Ostatnio,
              to chyba ze 456 lat temu...
          • Gość: zielonyjarek <a href="http://www.szachewicz.orora.org/" target="_blank">www IP: 80.48.4.* 31.01.07, 17:06
            Bardzo cenię nie tylko ja wszelką pomoc ludziom dotkniętym przez ciężki los.
            Kawka opisuje co ci ludzie potrafia. Przytacza jako przykład artyzm pewnego
            człowieka malującego głową. Na tym forum miałem już okazję pochwalić się
            przyjażnią z poetka i malarką malującą ...ustami panią Dorotą Szechewicz. Nigdy
            bym nie ośmielił nazwać jej twórczości prymitywnej. Wydaje się, że jednak tak
            należało jej dzieła nazywać - prymitywnymi gdyż będąc jeszcze sprawna fizycznie
            nie prezentowała takiej twórczości. Potem zaczęła...
            A oto i jej strona internetowa www.szachewicz.orora.org/ gdzie można się
            zapoznać z nią bliżej. Jest ona członkiem ZASP i ZLP. Prace swoje prezentuje na
            wystawach, jest członkiem jurii festiwalu filmowego w Koszalinie. Jest pełną
            energii kobietą mimo ogromnych trudności i ciężkiej choroby. Ciagle pracuje,
            tworzy. Tu ta teza o "specyficznej" twórczości się nie potwierdza. Zresztą,
            inaczej się sztukę tworzy, a inaczej ...odbiera
            Moja przyjaciółka Dorota Szachewicz jest przykładem żródła wielkiej wrażliwości
            i ciężkiej pracy. Zapraszam na jej stronę. Być może znajdzie ona czas i siły by
            odwiedzić Płock i zaprezentować nam swoje malarstwo i poezję.
            • kawka Re: <a href="<a href="http://www.szachewicz.orora.org/" target 01.02.07, 15:21
              Hej, ufoludku (że niby zielony :-))), malarstwo Twojej znajomej artystki chyba
              nie jest sztuką naiwną, prymitywną. Fakt, że ta dziewczyna maluje ustami, nie
              stawia jej w gronie prymitywistów, ona po prostu używa ust zamiast rąk do
              trzymania pędzla i jej prace są nie naiwne, ale raczej amatorskie. Choć
              przyznaję, że spodobały mi się. :-))) Natomiast jej wiersze zdradzają bardzo
              wrażliwą osobę i są bardzo prawdziwe w sferze uczuć. Ta pani doskonale oddaje
              smutek, samotność, ale też szczęście, jakie znajduje w spełnionej miłości. Jak
              dobrzee by by było, gdyby medycyna znalazła lekarstwo na jej chorobę...
              Pozdrawiam.
              • Gość: zielonyjarek Re: <a href="<a href="<a href="http://www.szachewi" target IP: 80.48.4.* 01.02.07, 18:50
                Właśnie! Właśnie to chciałem usłyszeć. To, że kalectwo nie warunkuje sztuki
                naiwnej czy prymitywnej.
                Mile pozdrawiam!
        • Gość: fan Re: Sztuka naiwna i art brut IP: *.plock.cvx.ppp.tpnet.pl 30.01.07, 13:57
          Prawdopodobnie gdyby nie te warsztaty, plenery sympozja i doktoraty nie byłoby
          wystaw, bo nie powstałyby prace - genialne
          • Gość: Zenon Dylewski Re: naiwni ? nie - cwani !!!! IP: *.plock.mm.pl 31.01.07, 21:29
            Cos dziwnego działo sie z mykwa. Była dziura po mykwie jak Przedwiosnie. Zeby
            dziury nie było Miasto zaczęło dziurze płacic czynsz. Kiedy dziura zniknęła,
            zrobiono wystawę szagal a teraz zaczna puszczac zydowskie filmy. a tu na Forum
            ple, ple, kino w NAMIOCIE, fantazyje.
            A tu cichutko nie naiwnie i pac - kino w mykwie. Znowu nas ucza i kultury i sprytu.
            Nikt tu mniejszosci nie tepi ale jakas ta mniejszośc wycwaniona.
            Czy podobnie było z Boźnicą?
            A Polakom puscie tancbudę.
            • kawka To powód, by Bogu dziękować... 01.02.07, 16:36
              Nieraz miałam pretensję do Pana Boga, że czegoś mi nie dał, że coś lub kogoś
              odebrał, że w życiu bywało durnie i bzdurnie. Ale dzięki, Ci, Panie, za jedną
              wielką łaskę. Żeś mnie nie stworzył Zenonem Dylewskim!
Pełna wersja