jarche
30.01.07, 18:26
Szanowny Panie Sebastianie!
Cieszę się, że podejmuje Pan na łamach GW tematy związane z drogownictwem.
Nie ukrywam, że te problemy są mi bliskie w sposób szczególny. Dlatego z dużą
uwagą śledzę każde doniesienie na ten temat.
Ze zdziwieniem przeczytałem jednak o rewelacjach zawartych w Pańskim
artykule.
Po pierwsze pisze Pan o wymianie nawierzchni "na całym dziesięciokilometrowym
odcinku między Bielskiem a Glinojeckiem". Pomyślałem z niepokojem, że coś się
stało - zerknąłem w najnowszy atlas samochodowy - ale nie! Z Bielska do
Glinojecka jest (przez Raciąż, Drobin) w dalszym ciągu 36 km. Słownie:
trzydzieści sześć.
Po drugie jeśli zajrzeć na strony mojeauto.pl to ukazują sie tam w miarę
aktualne informacje dotyczące min. szeroko pojętego drogownictwa. Fakt - oni
w swoich informacjach też czasami coś pomylą ale zwykle bardzo szybko
nastepuje korekta. Otóż w styczniu pojawił się artykuł pt. Plany Inwestycyjne
Mazowsza na 2007. www.motogazeta.mojeauto.pl/cms/?d=44125 I można tam min.
przeczytać o przebudowie ponad 10 km drogi krajowej nr 60 na odcinku Bielsk -
Goślice. Mam dziwne przeczucie, że Pan, pisząc powyższy artykuł zamiast
Goślic wpisał Glinojeck. Bo i kąt zakrętów mniej więcej się zgadza i
głebokość kolein też.
Czego zatem od Pana oczekuję? - zwykłego sprostowania. Nie ma co robić afery.
I tak nie poprawią więcej niż te marne 10 kilometrów. Ale po co dawać
nadzieję mieszkańcom np. Drobina na lepszą drogę już w tym roku?
Pozdrawiam - Jarek