szczurex1
14.06.03, 23:51
Witam!
Dzis sie wybralem ze znajomym rowerkami szlakiem zoltym wzdluz jeziora
Gorskiego, dojezdzamy do 'patelni' a tu tasma bialo-czerwona miedzy drzewami!
Troche ludzi na plazy, dalej gdzies muzyczka gra... i nagle pojawia sie pan
ochroniarz! My pytamy sie co sie dzieje, czemu szlak jest przegrodzony. Pan
ochronierz "kulturalnie" tlumaczy ze to jest impreza zamknieta (organizowana
przez ZEP) ze przejscia nie ma i tyle. Chyba cos tu nie tak...a czy nie
trzeba tu jakiegos zezwolenia PTTK? Watpie zeby oni wogule takie dawali.
Kiedys obilo mi sie o uszy o pewnym odstepie posesji od brzegu, ze musi byc
kawalek wolny, wiecie cos o tym?
W kazdym razie jestem zbulwersowany, jak mozna tak blokowac szlak!