syndrom alkoholowy

02.07.07, 09:24
Jeżeli ktoś z członków rodziny pije w sposób chorobliwy, to cała rodzina
doznaje szkody. Często można spotkać opinię, że alkoholizm jest chorobą całej
rodziny i wszyscy zostają wciągnięci w bolesny, uszkadzający wir powstający
wokół tego, który pije. Życie rodzinne może być poważnie zaburzone przez
alkohol także wtedy, gdy ktoś z członków rodziny jest dopiero na drodze do
uzależnienia się-upija się okresowo, ale nie występują u niego jeszcze w
pełni objawy choroby. Szacuje się, że w Polsce około 4 do 5 milionów ludzi
żyje w rodzinach alkoholowych.

Zamiast poczucia bezpieczeństwa, zaufania i miłości, rodzina przeżywa lęk i
zagrożenie, gniew i wstyd, poczucie krzywdy i poczucie winy.

Zamiast otwartości i prawdy, pojawia się coraz więcej kłamstw, manipulacji i
udawania
------------------------
To tyle nielubionyh przez niektórych forumowiczów tekstu które umiesciłem z
innej strony internetowej a który to tekst potrzebny jest by udowodnić że w
Polska ma tzw. syndrom alkoholowy.

Co robi uzależniony jeali nie moze spełnić swoich pragnień bo nie ma
pieniędzy?
Taki człowik sprzedaje to co zostało w domu, często bez wiedzy rodziny i za
otrzymane pieniadze kupuje swoje marzenia czyli alkohol.

Kraj jest w podobnym stanie - By przezyć sprtzedajemy to co jeszcze zostało w
domu - Bez prądu, radia, telewizji, gazet, kultury mozna żyć , bez środków
które nas uzależniają trudniej.

Są osoby które uzależniły się od komputerów, samochodów, wycieczek
zagranicznych, zabawek technicznych . Wszystko zrobią by to zdobyć, i nie
interesują ich inni którzy takim postepowaniem zostają bez środków do życia.
Najbardziej przez tę chorobę cierpi rodzina. Rodzina która nazywa się POLSKA.

Uzaleznionych jest mniej a ile zrobić mogą krzywdy?
    • Gość: józio Re: syndrom alkoholowy IP: *.c247.petrotel.pl 02.07.07, 09:45
      kwisniewski napisał:
      > Są osoby które uzależniły się od komputerów,
      > Najbardziej przez tę chorobę cierpi rodzina. Rodzina która nazywa się POLSKA.
      >
      > Uzaleznionych jest mniej a ile zrobić mogą krzywdy?

      Brawo kwisniewski! Autorefleksja jest pierwszym krokiem do podjecia leczenia,
      więc szybciutko odejdź od komutera i przestań wyrządzac krzywdy swoimi
      maniackami wpisami!
    • Gość: jełop Re: syndrom alkoholowy IP: 212.244.180.* 02.07.07, 15:55
      zapomiałeś chyba że rodzina która nazywa się Polska ciągnie nie małą kasę z
      akcyzy za sprzedaż alkoholu i innych trucizn jak papierosy.
      Pokaż mi w kraju takiego polityka który postawi temu tamę ...w kraju gdzie
      nawet na mszy kapłan pije alkohol.
    • Gość: były alkholik Re: syndrom alkoholowy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.07.07, 16:00
      po wyleczeniu, jak bedziesz zdrowy sam zromumiesz
    • Gość: oraz Re: syndrom alkoholowy i znika watek TV Trwam IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.07.07, 21:23
      a dziś 2 lipiec , g. 21.37
      to wolna Polska ? KPP działa
    • Gość: m. [...] IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.07.07, 21:24
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • Gość: asd [...] IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.07.07, 12:07
        Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • Gość: ola Nasz cudowny Kwisniewski IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.07.07, 10:42
      Wstał rano, odprawił nabożeństwo i przy lekkim śniadanku usiadł za klawiaturą
      komputera. Zamyślił się. Próbując przypomnieć sobie szczegóły wczorajszego
      wieczora powoli pociągną niewielki łyk kawy z filiżanki ozdobionej gustownymi,
      złotymi krzyżykami. Ku... m..., zaklął szpetnie, gdy do rozpalonej do
      czerwoności ale pustej puszki z pamięcią nie dało się zwabić żadnego
      wspomnienia. A jednak muszę coś z tym zrobić - mruknął pod nosem, tak dalej nie
      można - dodał już głośniej, i wstawszy udał się do wikarego.
      - Olek, twój stary nieźle gazował za życia, opowiedz mi parę szczegółów.
      - No cóż ..., - i tu wikary Olek zaczął snuć opowieść o grzechach swego
      przodka, ze szczegółami opisując nocne najazdy na zeszyty z zadaniem domowym,
      wspólne z mamą wycieczki po knajpach w poszukiwaniu tatusia, poranne ewakuacje
      do babci po powrocie taty z imprezy i wiele innych ciekawych zdarzeń.
      Najbardziej jednak poruszyła Kwisniewskiego wiadomość o tym, że tata był jednak
      super, bo jak mówił, nic nie pamiętał z poprzedniego dnia. Poza tym był bardzo
      ceniony, wręcz niezastąpiony w pracy, a gdy wytrzeźwiał brał Olka czasami na
      spacer i gdy tak idąc zauważał kłaniających się, uśmiechniętych sąsiadów, był
      szczęśliwy i na prawdę bardzo dumny z ojca.
      Cóż, ojcem już nie będę - mruknął do siebie po wyjściu od wikarego, i na jego
      twarzy pojawił się grymas podobny do uśmiechu, tak jakby był on odpowiedzią na
      jakieś dawne zdarzenia.Nie mogę krzywdzić Olka. Za dużo tych luk w pamięci,
      zaczynam kręcić jak Fotyga - dokończył całkiem już rozchmurzony, jak zwykle,
      gdy podejmował jakąś ważną decyzję. Przecież nie będzie za mnie więcej świecił
      oczami.
      - Zofio! - zawołał na służącą - Zofio, niech jutro przyjdzie Pan Zenon i
      odłączy mi komputer. Dziś ostatni raz zabawię się w moralizatora na forum.
      - Cudowna wiadomość, niech będzie przeklęty dzień, w którym dostał ksiądz tą
      szatańską maszynę. Wreszcie odprawi ksiądz kolędę, bo ludziska coraz częściej
      pytają dlaczego chodzi tylko ksiądz Olek, a on choćby się urobił do końca lipca
      nie zdąży wszystkich obejść.
      Sarkazm Zofii jest porażający, cholerna stara wiedźma, pomyślał Kwisniewski,
      głośno jednak zawołał:
      - Od jutra odmieniam swoje chorobliwe życie, idź precz szatanie, członku
      układu, który chce mnie zniszczyć. Przepadnij komputerze, złodzeju czasu, który
      omotałeś mój umysł. Niech będzie błogosławiony Pan, Alleluja.
      - Amen - dodała Zofia, ale w jej duszy ciągle tkwił niepokój, czy aby dotrzyma
      słowa i zerwie z nałogiem. Znała bowiem historię opowiedzianą przez księdza
      Olka, ponieważ jak zwykle podsłuchiwała pod drzwiami i wiedziała, że pił do
      śmierci. A przecież nałó to nałóg.
      • mariuszg2 Re: Nasz cudowny Kwisniewski 04.07.07, 13:08
        Ola, no ty to masz talent epicki.... łał łoł!

        Kwiśniewski chciał powiedzieć, że picie to ludzka rzecz. Ja też lubię wypić...i
        zabawić sięlubię... mam jakiś emil? popiszemy sobie abstrakcyjnie zabawowo tak
        dla relaksu... wirtualnie ma się rozumiec jedynie...pa
    • Gość: bill [...] IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.07.07, 13:04
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • ainipoajom Re: syndrom alkoholowy 05.07.07, 07:42
        powinienes napisac
        nie potrafie myslec samodzielnie wiec czytam nazi dziennik
    • Gość: kryza Re: syndrom alkoholowy: mam problem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.07.07, 18:07
      napił bym sie czegoś dobrego ale nic mi nie przychodzi na myśl
    • Gość: izaak [...] IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.07.07, 11:07
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • Gość: Marcin Ola, to co napisałaś jest odjazdowe IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.07.07, 09:36
      Dziękiiiiiii.
Pełna wersja