inimeg
16.08.07, 09:31
Moja mam miała podobną sytuację, najpierw chodził po mieszkaniach w naszym
bloku mężczyzna i pytał, czy mieszkańcy wyrażają CHęć ZAMIESZCZENIA DANYCH
OSOBOWYCH w zbliżającym się wydaniu książki telefonicznej Płocka. Moja mama
wyraziła taką chęć.
W ostatnią niedzielę, powtarzam, NIEDZIELę, przyszła kobieta i powiedziała, że
moja mama zgodziła sie na zakup tej książki.
BZDURA! Miedzy zgodą na zamieszczenie danych, a zgodą na zakup jest róznica,
duża!! kobieta była zniesmaczona, ale to mnie najmniej obchodzi. Powinna być
wdzięczna, że w sumie w miły i kulturalny sposób podziekowaliśmy jej za
współpracę...