Dodaj do ulubionych

Zapomniana rocznica - Kwidzyn

28.08.07, 07:46
pl.youtube.com/watch?v=tFOr5X88z9c
www.plock24.pl/fusion/readarticle.php?article_id=223
W dn. 14.08.1982 r. na ogólną liczbę 148 internowanych pobitych
zostało 79 osób: Bl. I-28 Bl. II -31 Bl. III -20, z czego 40 osób
ciężko, a 13 bardzo ciężko. Bardzo ciężkie obrażenia odnieśli:

(...............)
Bl. III

Stachowiak Ryszard ( Konin- szpital),
Musiej Sławomir ( Siedlce),
Kutkowski Arkadiusz (Radom),
Łodyga Janusz (Puławy),
Zawadzki Włodzimierz (Bielany),
Chmielewski Jan ( Płock) (śp.),
Wiścicki Wojciech (Płock) (śp.),
Cieluch Adam (Konin),
Pacałowski Andrzej ( Płock).
Łykowski Konrad (Płock)

Podana ilość 40 osób pobitych ciężko jest wielkością przybliżoną i
prawdopodobnie nie ujmuje wszystkich gdy ze względu na obrażenia
głowy i nerek spodziewać się należy zaburzeń zdrowotnych u większej
ilości internowanych (spośród 79 pobitych). Niewątpliwie do ofiar
zaliczyć należy również te wszystkie przypadki rozstrojów nerwowych
i zaburzeń psychicznych, które ujawniły się i jeszcze się ujawnią

Oto nazwiska oprawców, które udało się ustalić:

Por. Edmund Młotkowski - ZK Kwidzyń
Kpt. Juliusz Pobłocki - komendant ZK Kwidzyń
Kpt. Świątkowski - szef ochrony ZK Kwidzyń
Kpt. Jaboński (zdjęcia) - ZK Kwidzyń
Plut. Kegel (najbardziej gorliwy) - ZK Kwidzyń
Sierż. Popławski (pseud Bardota) - ZK Kwidzyń
Sierż. Mozłowski - ZK Kwidzyń Sierż. Lipski - ZK Kwidzyń
Plut. Makowski - ZK Kwidzyń St. kap Karaś - ZK Kwidzyń
Sierż. Chinz - oddelegowany z Elbląga
Kpt. Roman Podolski - szef oddziału szturmowego ze Sztumu
Por. Maciej Podolak - ZK Sztum Por. Piotrowski - ZK Iława


uzupełnił: Krzysztof Stasiewski

Galeria zdjęć - internowani.xg.pl/kwidzyn/14sierpnia.html

Obserwuj wątek
    • kwisniewski Kwidzyn - Mielęcin 28.08.07, 08:35
      Tytuł wątku budzić może zdziwienie.

      Informację podała regionalna TVP3 Gdańsk, a przecież uczestnikami
      wydarzeń byli też mieszkańcy regionu płockiego. Oni pamiętali i
      pamiętać będą 14 VIII 1982 r.

      Mielęcin

      CHISZBERG Jan – Płock 9.05.82-23.07.82
      CHMIELEWSKI Ireneusz – Płock 13.12.81-5.08.82
      CHMIELEWSKI Jakub – Płock 13.12.81-26.11.82
      CHMIELEWSKI Jan – Płock 13.12.81-26.11.82
      FUKSIŃSKI Jan – Płock 18.02.82-23.08.82
      GRYNKIEWICZ Jerzy – Płock 18.12.81-23.07.82
      KĘPIŃSKI Grzegorz – Płock 13.12.81-12.08.82
      KRAWCZYŃSKI Wojciech – Płock 13.12.81-5.08.82
      KUCHARSKI Jerzy – Płock 16.12.81-12.08.82
      LUBIENIECKI Kazimierz – Płock 13.12.82-26.11.82
      ŁYKOWSKI Konrad – Płock 13.12.81-26.11.82
      PACAŁOWSKI Andrzej – Płock 13.12.81-21.10.82
      PĘSZYŃSKI Longin – Płock 13.12.81-24.12.81
      SOSNOWSKI Andrzej – Płock 18.12.81-29.04.82
      WIśNIECKI Wojciech – Płock 13.12.82-12.11.82
        • kwisniewski Re: Kwidzyn - Mielęcin 28.08.07, 16:31

          Nie wiem czemu ma służyć poprzedni wpis ale jest to zwykła
          manipulacja faktami, i można wysnuć z tego zdania / bełkotu jak kto
          woli/ taki wniosek:
          Część nie zyje - a zyją tylko ...
          ^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^
          Oddajmy głos świadkom wydarzeń

          Przed 25 laty brutalnie spacyfikowano protest internowanych na
          terenie Zakładu Karnego w Kwidzynie. Odbyły się w tym mieście
          rocznicowe uroczystości.
          Na budynku Zakładu Karnego odsłonięto pamiątkową tablicę. W
          miejscowym kościele św. Jana odprawiono mszę św. W gmachu teatru
          otwarto wystawę pt. "Nowa rzeczywistość. Kwidzyn w dokumentach PRL".
          Wydarzeniom sprzed ćwierć wieku poświęcona była też zorganizowana
          przez gdański oddział IPN konferencja naukowa.

          Podczas konferencji m.in. dyskutowano o tym, czym było internowanie,
          jak funkcjonowały obozy internowania. Przedstawiono stan śledztwa w
          sprawie wydarzeń w Kwidzynie, wypowiadali się też świadkowie
          wydarzeń sprzed 25 lat. 14 sierpnia 1982 r. w Kwidzynie milicja i
          straż więzienna przeprowadziły brutalną pacyfikację obozu
          internowania dla działaczy "Solidarności". W jej wyniku pobito ponad
          80 internowanych, prawie połowa z nich doznała ciężkich obrażeń.
          Trwająca kilka godzin akcja była odpowiedzią na protest uwięzionych
          przeciwko ograniczeniom kontaktów z rodzinami.

          W obozie internowania znajdującym się na terenie Zakładu Karnego w
          Kwidzynie władze stanu wojennego przetrzymywały przede wszystkim
          solidarnościowych działaczy szczebla zakładowego i regionalnego,
          głównie z północnowschodniej Polski - ok. 150 osób. Bezpośrednim
          powodem protestu podjętego przez internowanych 14 sierpnia 1982 r.
          było niewpuszczenie do ośrodka ich rodzin w dniu odwiedzin. W
          reakcji na protest władze więzienne i milicja podjęły akcję
          pacyfikacyjną.

          Prof. Wojciech Polak z Uniwersytetu Mikołaja Kopernika w Toruniu,
          jeden z uczestników konferencji naukowej, nie wyklucza, że
          pacyfikacja obozu miała być akcją pokazową ówczesnych władz. Zwrócił
          też uwagę na prowokację, do jakiej uciekła się ówczesna
          władza. "Podpalenie dachu więzienia, sprowokowanie pożaru. Pożar
          pozwalał na użycie siły zgodnie z ówczesnymi przepisami, bez żadnych
          ograniczeń, i władze tej siły użyły" - powiedział naukowiec.

          Świadek tych wydarzeń, komendant Straży Pożarnej w Kwidzynie Roman
          Gałuch, wspominał: "Wjechałem na teren obozu. Miejscowa straż stała
          już z hydrantami na dziedzińcu. Strażnicy wpychali internowanych do
          pawilonów. Jakiś człowiek stał na dachu. Dwóch milicjantów ściągnęło
          go stamtąd i zaczęło bić. Pała, kop, pała, kop. Maltretowali
          strasznie. Moi chłopcy zaczęli płakać. Widok pokrwawionych ludzi i
          znęcających się nad nimi milicjantów przekraczał powoli granice
          mojej wytrzymałości. Widziałem w życiu wiele nieszczęść, ale
          wszystko to były wypadki losowe. Tym razem byłem świadkiem
          bestialstwa".

          Podczas pacyfikacji internowani byli polewani wodą, bici pałkami,
          kopani i szczuci psami. Po wyparciu protestujących z placu, zostali
          oni zapędzeni przez funkcjonariuszy do pawilonów, w których rozegrał
          się dalszy ciąg akcji. Według relacji świadków, kilkunastoosobowe
          grupy uzbrojonych funkcjonariuszy pod dowództwem oficera wchodziły
          do cel i ponownie biły internowanych ubliżając im, każąc niszczyć
          m.in. symbole religijne.

          Uczestnik protestu Władysław Kałudziński wspomina: "Byli uzbrojeni
          tak jak ZOMO, w tarcze i pałki. Zepchnęli nas do wszystkich do
          pawilonów. Wewnątrz robili nam +ścieżki zdrowia+, bili pałkami i
          kopali. Zostałem pobity do nieprzytomności. Wtedy jeszcze polewano
          mnie wodą i robiono zdjęcia. Potem zostałem przewieziony do
          szpitala. Dopiero tam się ocknąłem".

          Oddziały szturmowe znęcały się nad protestującymi aż do północy.
          Tłumienie buntu rozpoczęło się ok. godz. 13. Do akcji wezwano też
          straż pożarną. Jak wspomina Kałudziński, ówczesny komendant straży
          odmówił jednak wzięcia udziału w pacyfikacji. "Powiedział, że straż
          jest od gaszenia pożarów, a nie od znęcania się nad ludźmi" -
          opowiadał były internowany.

          Wstrząsające informacje o pacyfikacji w Kwidzynie szybko stały się
          znane w kraju, a dzięki Radiu Wolna Europa wiedziano o niej także za
          granicą. Do Kwidzyna przybyli przedstawiciele Międzynarodowego
          Komitetu Czerwonego Krzyża i prymasa Polski.

          Kilku internowanych, dotkliwie pobitych 14 sierpnia, oskarżonych
          zostało przez Prokuraturę Wojewódzką w Elblągu o czynną napaść na
          funkcjonariuszy służby więziennej. W maju 1983 r. Sąd Wojewódzki w
          Elblągu skazał ich na kary od 1,5 do 2 lat więzienia. Sąd Wojewódzki
          w Elblągu w sierpniu 1983 r. na podstawie ustawy o amnestii umorzył
          postępowanie. Na mocy tej samej ustawy umorzono również postępowanie
          wobec funkcjonariuszy służby więziennej uczestniczących w
          pacyfikacji w Kwidzynie.

          Obecnie gdański oddział IPN prowadzi postępowanie dotyczące pobicia
          jednego z działaczy "Solidarności" w ośrodku internowania w
          Kwidzynie. Naczelnik Oddziałowej Komisji Ścigania Zbrodni przeciwko
          Narodowi Polskiemu w Gdańsku prokurator Maciej Schulz powiedział
          PAP, że na razie nie wiadomo, kiedy i ilu osobom zostaną postawione
          zarzuty.

          Organizatorzy obchodów 25-lecia wydarzeń w obozie dla internowanych
          w Kwidzynie to: MKK NSZZ "Solidarność" w Kwidzynie, Oddział IPN w
          Gdańsku, Delegatura IPN w Olsztynie, Stowarzyszenie
          • roman_j Re: Kwidzyn - Mielęcin 30.08.07, 06:15
            kwisniewski napisał:

            > Nie wiem czemu ma służyć poprzedni wpis ale jest to zwykła
            > manipulacja faktami, i można wysnuć z tego zdania / bełkotu jak kto
            > woli/ taki wniosek:
            > Część nie zyje - a zyją tylko ...

            Trzeba mieć ogromnie dużo złej woli, żeby poprzedni wpis zinterpretować w taki
            akurat sposób...
      • Gość: płocczanin Re: Zapomniana rocznica - Kwidzyn IP: *.plock.mm.pl 30.08.07, 07:17
        Kiedy ja za zgoda Poznania zmontowałem film o Internowanych, zostałem za niego
        sponiewierany i nazwany przez płockiego osadzonego Szczurem Prlu i innymi
        inwektywami... W ten sposób filmik pozostał w domu a ci którzy go oglądają
        płaczą ze wzruszenia, żałując naszych Braci , Internowanych, bitych i
        poniewieranych. Część naszych Bohaterów już odeszła i zostaną w naszej pamięci
        tylko wtedy, kiedy będziemy mówić o Nich, pisać, wspominać, drukować fakty w
        książkach. Są jednorodna tradycja polska, naszą historia działań
        narodowowyzwoleńczych i wpisują sie w losy Polski i narodu.A żądanie posiadania
        glejtu na podstawie zeznań oficerów SB, jest nadużyciem wszystkiego. PAn Jezus
        Chrystus umarł na Krzyżu za nas wszystkich. Internowanych i nie nie i jedynym
        glejtem jakiego Jezus żąda od nas jest Wiara i Miłość do Boga i drugiego człowieka.

        Film złożony ze zdjęć, muzyki i pieśni , został przesłany do organizacji
        Internowanych w Poznaniu ale nie jest rozpowszechniany, nie zostały dokończone
        prawa autorskie do muzyki i pieśni., pozostanie jako Znak NAszych Czasów, jak
        dawni Bohaterowie odnaleźli sie lub nie w czasach pokoju i lansowanej przez
        rządzących twierdzeń o wolnej Polsce w której jak za dawnych lat bija robotników
        i wyrzucają z miejsc ich pracy. Czy Nowe to Stare?

        Obiecana pomoc NSZZ Solidarność, może naprawić zło uczynione robotnikom w Kielcach.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka