Bija Braci w Kielcach a wy śpicie i przeciągacie

29.08.07, 18:54
W Kielcach jest powtórka z historii. Na robotników wezwano przemoc. Nic sie
nie zmienia. A w Płocku o zakrętach, szmatach na dachu. A Polska patrzy na
przemoc i udaje , ze twego nie widzi. A do ludzi już strzelano w nowych
czasach, jak za komuny. miłego samopoczucia.
    • Gość: pop Re: Bija Braci w Kielcach a wy śpicie i przeciąg IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.08.07, 19:35
      wszyscy znajomi radzą ci żebys sie leczył, ja tylko przekazuje i
      życze wszystkiego najlepszego
    • Gość: Andy Re: Bija Braci w Kielcach a wy śpicie i przeciąg IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.08.07, 19:36
      Ja nie mam braci jestem jedynakiem>
      • Gość: figa Re: Bija Braci w Kielcach a wy śpicie i przeciąg IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.08.07, 19:48
        Strajkujące bydło przejęło własność miasta i terroryzuje połowę
        mieszkańców - połowę bez samochodu. Ciemna załoga posłuchała dwóch
        podrzegaczy i ślepo wykonywała ich polecenia, nie zważając, na
        skutki. Jeśli chcecie zarabiać więcej, zwolnijcie się z pracy i
        poszukajcie czegoś innego - o tym dzisiaj decyduje rynek, a nie
        banda krzykaczy.
        • Gość: płocczanin Re: Bija Braci w Kielcach a wy śpicie i przeciąg IP: *.plock.mm.pl 29.08.07, 20:40
          Janusz Śniadek, przewodniczący Komisji Krajowej NSZZ "Solidarność", postanowił
          pomóc załodze w Kielcach.
          Dziwi postawa byłego działacza, który tak tu bluźni.
          Solidarność dobrze wie o co chodzi i pomoże. Natomiast wasze szyderstwa zostaną.
          • Gość: gh Re: Bija Braci w Kielcach a wy śpicie i przeciąg IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.08.07, 20:46
            tobie pomoze prokurator, martw sie o siebie obrzempańcu w portkach
    • Gość: płocczanin Re: Bija Braci w Kielcach a wy śpicie i przeciąg IP: *.plock.mm.pl 29.08.07, 21:01
      Otrzymałem od Internowanych z Poznania Link przypominający okrucieństwo
      rządzących wobec uwięzionych Internowanych.

      pl.youtube.com/watch?v=tFOr5X88z9c
      Solidarnośc ludzi, daje siłe a obelgi nie.

      Każdy Człowiek ma prawo do godnego zycia.
      • Gość: płocczanin Re: Bija Braci w Kielcach a wy śpicie i przeciąg IP: *.plock.mm.pl 29.08.07, 21:34


        Wróg robotników smiał sie w Płocku i szydził a co na to SOLIDARNOść? Patrz nizej.


        Delegaci na Krajowy Zjazd "S" potępili akcję w kieleckim MPK
        Uczestnicy XXI Krajowego Zjazdu Delegatów NSZZ "Solidarność", który rozpoczął
        się w Legnicy (Dolnośląskie), potępili w specjalnym stanowisku nocną próbę
        usunięcia strajkujących kierowców kieleckiego MPK z okupowanej przez nich zajezdni.
        - Potępiamy zleconą przez prezydenta miasta brutalną interwencję wynajętych
        ochroniarzy wobec strajkujących w obronie swoich praw pracowników kieleckiej
        MZK. Kategorycznie domagamy się od władz samorządowych Kielc zaniechania takich
        działań i podjęcia rozmów z protestującymi - wynika ze stanowiska przyjętego
        jednogłośnie przez delegatów.

        Jednocześnie zapowiedzieli oni przygotowanie ogólnopolskiej demonstracji
        "Solidarności" w Kielcach, która miałaby się odbyć 3 września.

        Wyprowadzeni w nocy z wtorku na środę przez pracowników firmy ochroniarskiej
        uczestnicy strajku w Kielcach, weszli rano ponownie na teren bazy. Budynek
        zajęty przez ochroniarzy oddziela od protestujących kordon policji.

        Strajkujący kierowcy miejskich autobusów, okupując ten teren, uniemożliwiali od
        10 dni korzystanie z niego przewoźnikowi, który zastępczo świadczy usługi w
        komunikacji zbiorowej w mieście.

        Usunięci przez ochroniarzy ze Śląska kierowcy zdecydowali się wejść ponownie na
        teren bazy MPK, gdy zauważyli, że część sił, które interweniowały w nocy
        opuściła rano teren zajezdni. W budynku zajezdni przebywa grupa ochroniarzy,
        zarząd MPK oraz szef wydziału bezpieczeństwa i zarządzania kryzysowego Urzędu
        Miasta.

        W zjeździe "S" w Legnicy bierze udział 348 delegatów z całego kraju. Swój udział
        zapowiedział premier Jarosław Kaczyński, który spotka się z delegatami w czwartek.

        Krajowy zjazd został zorganizowany w tym roku w Legnicy oddalonej o ok. 20 km od
        Lubina, gdzie 25 lat temu doszło do "zbrodni lubińskiej"; rocznica będzie
        uroczyście obchodzona 31 sierpnia z udziałem prezydenta Lecha Kaczyńskiego. 25
        lat temu, 31 sierpnia 1982 r. na ulicach Lubina w czasie demonstracji NSZZ
        "Solidarność" od kul milicyjnych zginęli: Mieczysław Poźniak, Andrzej Trajkowski
        i Michał Adamowicz. Kilkunastu rannych trafiło do szpitala.

        Przewodniczący zarządu regionu Zagłębia Miedziowego Bogdan Orłowski witając
        gości zamiast przemówienia przypomniał co "przeżyła ta ziemia 25 lat temu".

        Pikieta, która miała być jedynie uczczeniem "Porozumień Sierpniowych",
        podpisanych w Stoczni Gdańskiej w 1980 r. szybko przerodziła się w manifestację.
        "Początkowo jednak ok. 2 tys. manifestantów chciało jedynie na Rynku ułożyć
        kwiaty w kształcie krzyża, zaśpiewać hymn" - mówił Orłowski, powołując się na
        relację historyków Instytutu Pamięci Narodowej, którzy z okazji rocznicy
        przygotowali opracowanie historyczne na temat "zbrodni lubińskiej".

        - Początkowo te wydarzenia niczym nie różniły się od innych w kraju. Po 16.00
        przybył pluton ZOMO, który czekał na rogatkach miasta. Sformułowano tyralierę.
        Kilkunastu zomowców zaczęło strzelać z broni palnej do tłumu. Ogień wstrzymano
        po zastrzeleniu Mieczysława Poźniaka i Andrzeja Trajkowskiego. Kilka dni później
        w szpitalu z powodu rany postrzałowej zmarł Michał Adamowicz - przypomniał Orłowski.

        Dodał, że manifestacja i regularne walki z oddziałami MO trwały do 22.30. -
        Zomowcy byli w takim amoku, że nawet auto służbowe prokuratora z Wrocławia
        zostało ostrzelane środkami chemicznymi - mówił przewodniczący zarządu regionu.

        Orłowski wyliczał, że na 2 tys. nieuzbrojonych lubinian ruszyło początkowo 80
        funkcjonariuszy NOMO (nieetatowe oddziały milicji obywatelskiej), ZOMO
        (zmechanizowane oddziały MO) i ROMO (rezerwowe oddziały MO).

        Ostatecznie do rozpraszania manifestantów wezwano do Lubina 1223
        funkcjonariuszy, którzy byli wyposażeni w broń długą, ostrą amunicję i granaty
        łzawiące. Ostatecznie tego dnia na ulicach miasta wystrzelono 981 sztuk ostrej
        amunicji, użyto 10 tys. granatów łzawiących. Do szpitala z ranami trafiło
        kilkanaście osób, w tym dziewięć z ranami postrzałowymi.

        - Wzburzenie lubinian było wielkie. 1 września 10 tys. mieszkańców, czyli ok. 30
        proc. mieszkańców wyszło na ulicę. Na ulicach pojawiły się barykady. Znowu
        milicja użyła dużej ilości środków chemicznych. Wprowadzono godzinę milicyjną.
        Zablokowano wyjazd z miasta. Podczas trzech dni ulicznych walk lubinian z
        oddziałami milicji zatrzymano ok. 300 osób - opowiadał Orłowski. Dodał, że
        natychmiast przystąpiono do zacierania śladów popełnionej zbrodni.

        - Zbrodnia lubińska w 1982 r. była wydarzeniem bez precedensu. Jedyny raz po
        wojnie spacyfikowano niewielką miejscowość w wyjątkowo brutalny sposób. Chcemy
        przekazać pamięć o tych wydarzeniach, zwłaszcza młodym - mówił Orłowski.
Pełna wersja