Dodaj do ulubionych

Jeśli ostatni piątek, to... Masa Krytyczna

30.08.07, 22:00
Super! Zrobie wszystko żeby tam być.

Jestem kierowcą samochodu i uwielbiam też jeździć rowerem. Kiedy jadę
samochodem czasem widzę zdenerwowanie i panikę w sposobie kierowania pojazdem
przez innych kierowców gdy należy wyminąć rowerzystę. Ludzie spokojnie,
zdążycie... I nie przejeżdżajcie 5 cm od cyklisty, bo to naprawdę niemile
wrażenie. A jazda rowerem to cudowna rzecz. Pozdrowienia dla wszystkich.
Obserwuj wątek
    • Gość: opelek Re: Jeśli ostatni piątek, to... Masa Krytyczna IP: *.plock.msk.pl 31.08.07, 08:35
      Praktyka dowodzi, że wyprzedzanie (też wymijanie i omijanie) rowerzysty
      wykonywać tak jak byśmy zamiast niego mieli auto. Taką należy przyjąć odległość
      od niego.
      Należy także (!) przewidywać za każdym razem, że rowerzysta ten będzie sie
      oglądał za siebie i w tym czasie skręci do osi jezdni. Zachowanie takiej
      odległości lub nawet większej ma więc swoje uzasadnienie.
      Konieczna jest także obserwacja sposobu jazdy rowerzysty co pomoże wzbudzić
      podejrzenie, że jedzie przed nami nietrzeżwy!
      • Gość: pszczółka Maja Re: Jeśli ostatni piątek, to... Masa Krytyczna IP: 212.244.180.* 31.08.07, 08:56
        Gość portalu: opelek napisał(a):

        > Praktyka dowodzi, że wyprzedzanie (też wymijanie i omijanie)
        rowerzysty
        > wykonywać tak jak byśmy zamiast niego mieli auto. Taką należy
        przyjąć odległość
        > od niego.
        > Należy także (!) przewidywać za każdym razem, że rowerzysta ten
        będzie sie
        > oglądał za siebie i w tym czasie skręci do osi jezdni. Zachowanie
        takiej
        > odległości lub nawet większej ma więc swoje uzasadnienie.
        > Konieczna jest także obserwacja sposobu jazdy rowerzysty co pomoże
        wzbudzić
        > podejrzenie, że jedzie przed nami nietrzeżwy!

        Wystarczy jak sam będziesz trzeźwy, zdejmniejsz nogę z gazu i nie
        będziesz wyprzedzał na trzeciego albo jak większość kierowców
        zjeżdżał do prawej żeby jakiś inny, rozgarnięty leszcz
        rekompensujący sobie brak seksu, szybką jazdą zdezelowanym szrotem,
        mógł wyprzedzać na trzeciego. Wtedy napewno bez trudu wykonasz ten
        karkołomny dla większości polskich kierowców manewr wyprzedzenia
        rowerzysty.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka