Gość: karol
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
06.10.07, 12:29
"Jeśli chodzi o dyrektora, to każdy wie, że jest zgłoszony do
rozgrywek. Ale ja nie przewiduję takiej sytuacji, żeby mógł pojawić
się na parkiecie. My jesteśmy już gdzie indziej niż on i u mnie nie
zagra - mówił z niechęcią trener Wisły Bogdan Zajączkowski na
konferencji prasowej tuż przed rozpoczęciem sezonu, bo sam wcześniej
miał chrapkę na to stanowisko. Gdy jednak chodzi o dobro drużyny,
osobiste animozje powinny zejść na plan dalszy."
ZAJEBISCIE ! PO PROSTU ZAJEBISCIE ! FUCK !!! JAKOS NIE WIERZE W
SUKCES JESLI DRUZYNA NIE JEST DRUZYNA...trener wielki sie znalazl...