Zbadają ruch w mieście, przepytają kierowców

05.05.08, 21:15
Ankieterzy ..., z kolei na wylotówkach przepytają kilka tysięcy
kierowców
Nie boją się, że ich ktoś rozjedzie?
    • Gość: dr Wiesław P. Zbadają ruch w mieście, przepytają kierowców IP: *.adsl.inetia.pl 05.05.08, 23:01
      I znowu pieniądze zostaną wydane na zapisywanie kartek papierów tak,
      jakby nie było wiadomo które trasy i ulice są najbardziej zatłoczone
      pojazdami. Od dawna już jest opracowane studium dotyczące budowy
      obwodnicy, aby przez miasto nie przebiegał ruch tranzytowy. Władze
      zamiast szastać pieniedzmi podatników powinny wziąć się do
      konkretenej roboty, a nie ciągle tylko udawać!
      • Gość: zadumany Re: Zbadają ruch w mieście, przepytają kierowców IP: 195.33.116.* 06.05.08, 07:40
        no tak, brak dróg wylotowych przystosowanych do ruchu tranzytowego.... to po
        pierwsze, po drugie beznadziejna komunikacja miejska i podmiejska - za droga i
        często nie trafiona.... to po drugie, a po trzecie obwodnica, bez niej się nie
        poprawi......
        pozdrawiam
        • Gość: kierowca Re: Zbadają ruch w mieście, przepytają kierowców IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.05.08, 19:05
          A ja dodam jeszcze, że przydało by się parę zakazów skrętów w lewo, kilka lewoskrętów oraz wydłużenie wszystkich cykli świateł x2 (przecież zanim towarzystwo po zapaleniu się zielonego światła wrzuci 1 bieg, potem zwolni hamulec ręczny i powoli ruszy na zielonym, to już jest czerwone)
      • Gość: płocczanin Re: Zbadają ruch w mieście, przepytają kierowców IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.05.08, 12:29
        przyłączam się do tej wypowiedzi
    • Gość: Prezes Ochódźki Zbadają ruch w mieście, przepytają kierowców IP: *.zep.com.pl 06.05.08, 08:05
      No i kolejna kasa na bezsensowne badania. Od lat piszę na tym forum
      aby zbudować minimum 2 wiadukty nad torami. Pierwszy na ulicy
      Bielskiej , drugi na Alejach Piłsudskiego. Każdego dnia o godzinie 9
      i tuż po 15 ruch hamowany jest na 20 minut. Rozładowanie trwa drugie
      20 minut. Czy władze miasta zwrócą koszty dodatkowo spalonej
      benzyny, strat biznesowych czy ewentualnie braku karetki na miejscu
      nagłego zdarzenia? Władze miasta liczą, że za x lat powstanie nowy
      most kolejowy i problem zniknie. Ale obawiam się, że tak szybko się
      to nie stanie. Od strony Radziwia w starorzeczu należąłoby również
      zrobić obwodnicę łączącą drogi dojazdowe do obu mostów i wylot na
      Włocławek. W tym przypadku przeszkodą może być problem przyrody
      zniszczonej w czasie takiej budowy ale takie studium można zrobić.
      Brak bezkolizyjnego, ślimakowego wjazdu na most też makabra.
      WIADUKTY TO PODSTAWOWY PROBLEM, obwodnice północne i południowe to
      drugi, ślimak na most to trzeci. Więcej nie trzeba robić aby
      jeździło się po ludzku.
    • Gość: grinszpan kuku IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.05.08, 12:21
      jak sie ma kuku ma muniu albo zero muniu to nie tylko jedno badanie
      nic nie pomoże, ale i tysiąc badań
      • Gość: more Re: kuku IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.05.08, 12:53
        a co te badania dadzą wszyscy wiedzą jaki jest ruch i trzeba szybko
        działac a nie opużniac jakimiś badaniami trele morele
    • Gość: menel Zbadają ruch w mieście, przepytają kierowców IP: *.adsl.inetia.pl 13.05.08, 17:29
      Wyjeżdżałem 07.05 o godz. 9.00 w kierunku Dobrzykowa. Policjant
      lizakiem wskazał mi ok 10-15 m odcinek miękkiego pobocza wzdłuż
      rowu, gdzie uwijał się tłum panienek w pomarańczowych
      kamizelkach.Zatrzymałem się posłusznie, policjant się nie
      pofatygował do mnie. Jedna z tych panienek, bez identyfikatora i nie
      przedstawiając się, zaczęła: "ankieta, pytanie..."
      Poprosiłem ją o przedstawienie i wylegitymowanie się, co ją bardzo
      zaskoczyło, wykrztusiła jedynie "Urząd Miasta" - o wylegitymowaniu
      się lub identyfikatorze mowy nie było.
      Zaoferowałem pomoc i zaprponowałem, proszę zacząć jeszcze raz, ale
      tym razem już poprawnie z przedstawieniem się i okazaniem
      legitymacji uprawniającej do odpytywania mnie - nie pomogło,
      niestety.
      Zaczęło pojawiać się zdenerwowanie, głos się podnisił, panienki się
      zbiegły, policjant się zainteresował i zapytał mnie jaki jest
      problem. Zapytałem go o powód zatrzymania mnie i dlaczego nie
      zajmuje się mną ani nie wyjaśnia, że obsługą mnie zajmnie się jedna
      z panienk.
      Dalej od panienki dowiedziałem się, że nie ma obowiązku udziału w
      ankiecie, chociaż wyraźnie powiedziałem że chętnie udzielę
      wyczerpujących odpowiedzi na pytania ankiety a nawet w zakresie
      znacznie ją przekraczjącym, wszakże pod warunkiem, że się
      przedstawi, wylegitymuje i zwięźle w dwócha zdaniach wprowadzi w
      przedmiot naszego spotkania.
      Okazało się, że jest to próg nie do przebrnięcia. Zakomunikowałem,
      że skoro udział w ankiecie nie jest obowiązkowy a rozmowa z
      przygłupami nie sprawia mi ani satysfakcji intelektualnej ani
      masochistycznej frajdy to rozmowa taka nie odbędzie się.
      Konkluzja: nie wiem jak odbywały się interwew innych kierowców, ale
      GW ujęła to dość eufemistycznie i skrótowo tak: im tańszy samochód
      tym milszy rozmówca. Podejrzewam , że mój samochód zaliczony został
      do tych droższych - dla mnie to jedyny pożytek z tej ankiety,
      chociaż chyba nie zasłużony.
      PS. trochę późno reaguję, ale dopiero co wróciłem i czytam
Inne wątki na temat:
Pełna wersja