Dziś rocznica Tragedii Polskiego Wołynia

11.07.08, 11:36
Byli też plocczanie

Raczyński Jan Franciszek – żołnierz II Korpusu Polskiego, walczył
pod Kaniowem, uczestnik wojny 1920r, oficer gospodarczy w Szpitalu
Polowym nr 12, oficer prowiantowy i płatnik w Dowództwie Okręgu
Etapowego Wołyń. Po przejściu na emeryturę w roku 1930 zamieszkał w
Płocku przy ulicy Miejskiej 16a. Pracował w Powiatowej Komendzie
Uzupełnień w Płocku. Kapitan piechoty w stanie spoczynku.
s. Ignacego i Anny z Czajkowskich, ur. 5 X 1884r w Staszowie,
zamordowany Katyniu wiosną 1940r

Zbarawski Józef – podporucznik 8 pułku artylerii lekkiej. Ostatni
znany adres Włodzimierz Wołyński.
s. Reinholda, ur. 17 IX 1900r, wywieziony w 1940r zaginął na Ukrainie


Tadeusz BEJT (1923-1949)
Ur. 20 V 1923 w Mąkolinie, pow. Płock, syn Czesława i Anny z
Homolków. Mieszkał w sąsiednim majątku Leksyn, do 12. roku życia
uczył się w domu. Miał wychowawcę Niemca, co istotnie wpłynęło na
jego losy. Od 1935 w Męskim Gimnazjum im. Tow. Jana Zamoyskiego w
Warszawie. W stolicy także w okresie okupacji niemieckiej. Należał
do AK, był kurierem KG, uczęszczał na tajne kursy rolnicze,
zarobkował, jeżdżąc rikszą. W styczniu 1944 przeszedł szkolenie
służb do zadań specjalnych i w kwietniu został wysłany jako kurier
na Wołyń. 30 kwietnia dotarł do dowódcy 27. Wołyńskiej DP AK mjr.
Tadeusza Sztumberk-Rychtera. W lipcu 1944 dywizja została zmuszona
przez Sowietów do złożenia broni w Lasach Parczewskich. Walczył
następnie w powstaniu warszawskim. W czerwcu 1945 aresztowany przez
UBP, ale wkrótce zwolniony. Niespełna dwa miesiące później
nielegalnie opuścił kraj, przez Kudowę-Pragę-Pilzno docierając do
Monachium i Murnau. Wkrótce osiadł w Ankonie (Włochy) i tam
zdecydował się pełnić rolę kuriera. Organizował drogi kurierskie i
punkty przerzutowe na granicy polsko-niemieckiej, a także przerzuty
z kraju na Zachód osób ściganych przez służby bezpieczeństwa i
rodzin pozostających za granicą oficerów 2. Korpusu gen. Władysława
Andersa. Był parokrotnie w Polsce. Zamieszkał w strefie angielskiej
Berlina. W 1948 porwany ze swego mieszkania w Berlinie, w piżamie
przewieziony do Warszawy i osadzony w więzieniu mokotowskim. WSR w
Warszawie 18 XI 1948 skazał go na karę śmierci. Bierut nie
skorzystał z prawa łaski. Stracony 11 II 1949. Odznaczony Krzyżem
Walecznych za działalność kurierską w latach okupacji niemieckiej.
22 I 1993 SWOW stwierdził nieważność wyroku b. WSR w Warszawie.
AIPN, Teczki więźniów 1948, Bejt Tadeusz; AWL, WSR w Warszawie,
118/91/
/3901; Informator o osobach skazanych..., wg indeksu.
    • Gość: Andrzej Re: Dziś rocAndrznica Tragedii Polskiego Wołynia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.07.08, 17:38
      w niedzejzielę 6 07 br o g.9,30 odbyła sie coniedzielna msza św. przed
      Cudownym Obrazem na Jasnej Górze transmitowana przez TV Trwam
      msza św. poświecona była ofiarom mordów na Kresach dokonanych na
      bezbronnych Polakach,homile wygłosił ksiądz Isakiewicz-Zalewski,[*]
      • Gość: ula do Andrzeja Re: Dziś rocAndrznica Tragedii Polskiego Wołynia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.07.08, 21:30
        Tyle błędów w jednym nazwisku. Ks.nazywa się Tadeusz Isakowicz-Zaleski.
        Więcej szacunku Panie Andrzeju.
    • Gość: Rafał Re: Dziś rocznica Tragedii Polskiego Wołynia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.07.08, 18:57
      troche histori
      www.polskieradio.pl/historia/miejsca/artykul58130.html
      • kwisniewski Re: Dziś rocznica Tragedii Polskiego Wołynia 11.07.08, 23:18
        Z netu:

        11 VII 1943 r. bandy UPA wspomagane przez ukraińskie chłopstwo
        przystąpiły do systematycznego mordowania ludności polskiej. Zginęło
        wg różnych
        szacunków od 60 do 100 tys. osób, zamordowanych w sposób wyjątkowo
        okrutny i bestialski. Było to zaplanowane ludobójstwo dokonane przez
        nacjonalistów UPA, z poparciem duchowieństwa prawosławnego i
        unickiego oraz szerokich rzesz ludności ukraińskiej. Do dnia
        dzisiejszego nasi zamordowani rodacy nie mają zapewnionego godnego
        pochówku, Ukraińcy nie pozwalają stawiać krzyży i zapalać zniczy.
        Niestety, w wolnej Polsce nikt nie chce o tym pamiętać, zwyciężyła
        polityczna poprawność.
        • Gość: słyszałem wiele Re: Dziś rocznica Tragedii Polskiego Wołynia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.07.08, 23:47
          To,co się tam wtedy działo nikt nie potrafi opisać.
          Trzeba dużo przeczytać i poanalizować zdjęcia by chociaż trochę to
          poczuć.Tylko czy można poczuć strach,ból,przerażenie,poczuć jak to
          jest gdy ci mordują rodzinę ,przyjaciół?Czytając wspomnienia
          świadków?Oglądając te stare zdjęcia?Z tych gwałtów?
          Nie mogę zrozumieć jak możemy podawać im rękę.Tak samo Niemcom.
          To nie była zwykła wojenna śmierć od kuli.To było bestialstwo!
          Bestialstwo,to jeden wyraz.Tylko jeden,i ma starczyć za te wszystkie
          opowieści,w których i tak nie ma wszystkiego.
          Bo jak to opowiedzieć?
Pełna wersja