roman_j
25.09.08, 21:16
To dziwne, że w poprzednich wyborach do RO nie było problemów z naborem
kandydatów, a teraz są. Dziwne, biorąc pod uwagę obiektywne okoliczności, bo
przecież nic się przez minioną kadencję RO nie zmieniło. Pozornie. Wcześniej
władze dały do zrozumienia, że RO nie są w mieście mile widziane. Niektórzy
ich członkowie czuli chyba pismo nosem jeszcze zanim zaczęła się kampania
zwalczania RO, bo jeden z aktywnych (głównie na forum) działaczy jednej z rad
postarał się o kierowniczą posadę w Ratuszu. Nie dziwię się, że ludzie nie
pchają się do tego, żeby zostać pasażerami płockiego samorządowego Titanica.
Lodowa góra w postaci panów Milewskiego i Korgi wyraźnie rysuje się na
horyzoncie. Za trzy lata RO znikną, jak przepowiada Gazeta. Chyba, że
wcześniej panowie M i K znikną z płockiej polityki. Lub przestaną mieć na nią
decydujący wpływ. Czego sobie i wszystkim zwolennikom społeczeństwa
obywatelskiego życzę. :-))
BTW: Ciekawe, czy w wyborach nowych rad nowych (po)tworów pomocniczych gminy
też będzie obowiązywał próg wyborczy? Jestem za tym, żeby był i kształtował
się na poziomie proponowanym początkowo przez pana Korgę. Wtedy dzielnice też
będzie trzeba odesłać do lamusa, a całym Płockiem będzie mogła rządzić jedna
Rada Sołecka, nad którą kontrolę sprawował będzie pan Korga jako obersołtys. ;-))