sifenty
23.10.08, 10:37
wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80273,5839783,Siostra_zakatowanego_Bartka_tez_zostala_zabita.html
cytat:
"
Teraz prokuratorzy ustalili, że Karinkę udusił jej ojciec Krzysztof
C. Była wtedy tylko pod jego opieką, bo matka ją porzuciła. Jak
zeznawali sąsiedzi mężczyzny, dziewczynka często płakała, a
Krzysztof C. na nią krzyczał. W końcu dziecko zniknęło. Potem
Krzysztof C. po pijanemu wielokrotnie opowiadał, że udusił córkę, a
jej ciało zakopał w lesie. Jeden z kolegów nagrał wstrząsającą
opowieść na magnetofonie. Kaseta z nagraniem trafiła na policję, ale
sprawa nie została zbadana. Krzysztof C. zgłosił zaginięcie Karinki
i śledztwo zostało umorzone. Prokuratura w Jeleniej Górze po latach
odtworzyła nagranie, a świadkowie rozpoznali głos Krzysztofa C.
Kilka miesięcy po zniknięciu dziewczynki, mężczyzna popełnił
samobójstwo. Jej matka miała w sumie sześcioro dzieci - dwoje z nich
zostało zamordowanych.
"
no i ci polscy katolicy zza ściany... ...co to nic nie słyszeli jak
był czas, a dopiero po fakcie coś tam sobie zaczęli przypominać i
kojarzyć... ...że płakała, że on krzyczał... ehh....
no i policja jak wiele zrobiła - nie było podstaw do aresztowania,
dopiero jak jest dowód w postaci dziecka zakatowanego na śmierć, to
coś tam swoje śmierdzące dupy ruszą, a tak - w kazdej porządnej
katolickiej polskiej rodzinie zdarzają się przeciez awantury, co nie?