kwisniewski 08.12.08, 21:08 Obniżcie cenę biletów - Ale najpier musi powstać Filharmonia z prawdziwego zdarzenia Wierzę że powstanie w ciągu 5 lat Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
Gość: ben10 Re: Płocczanie szaleją za orkiestrą IP: *.075.c85.petrotel.pl 08.12.08, 21:55 Filharmonia raczej ma małe szanse.Władza woli budować stadiony dla piłkarzy nożnych na których marne występy chodzi garstka tzw. ,,kibiców" niż sale koncertowe dla ludzi potrzebujących kultury na odpowiednim poziomie. Odpowiedz Link Zgłoś
roman_j Płocczanie szaleją za orkiestrą 08.12.08, 23:09 250 zamówionych karnetów oznacza, że płocczanie "szaleją" za orkiestrą??? W 128-tysięcznym mieście 250 sztuk to mizerny nakład. Na mecze Wisły przychodzi więcej osób, nawet kiedy kiepsko grają, a Gazeta jakoś nigdy nie napisała, że płocczanie "szaleją" za swoją drużyną piłkarską. Czy ten artykuł sponsoruje pan Mieczykowski? ;-)) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: plockie_inwestycje Re: Płocczanie szaleją za orkiestrą IP: *.077.c91.petrotel.pl 08.12.08, 23:45 Filharmonie, tramwaje, a gdzie obwodnice, gdzie wiadukty, gdzie inwestorzy w parku technologicznym. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ben10 Re: Płocczanie szaleją za orkiestrą IP: *.075.c85.petrotel.pl 09.12.08, 06:30 Płocczanie faktycznie szaleją za orkiestrą. Na koncerty przychodzi z dostawkami prawie 600 osób. Co tydzień. I to że ,,na pniu" na 3 miesiące z góry wyprzedaje ponad pół sali to jest znakomity wynik zważywszy że jest to rozrywka dla ludzi o bardziej wyszukanych potrzebach niż kiboli na stadionie. Orkiestra i p.Mieczykowski zbierają owoce swojej cięzkiej pracy i dobrze że Gazeta i inni to widzą:)) Brawo Orkiestra! Odpowiedz Link Zgłoś
ciffan Re: Płocczanie szaleją za orkiestrą 09.12.08, 07:55 Roman, byłeś kiedykolwiek na koncercie POS w auli szkoły muzycznej? Nie wydaje mi się. Gdybyś był, wiedziałbyś, ile wchodzi tam ludzi, jaki jest ścisk. Wobec tych danych można wysnuć jeden wniosek, skoro ludzie chcą słuchać muzyki w takich warunkach i wykupują połowę miejsc na 3 miesiące z góry. Nie będę go tu podawał, bo wierzę w twoją inteligencję. Odpowiedz Link Zgłoś
roman_j Re: Płocczanie szaleją za orkiestrą 09.12.08, 08:34 Byłem wielokrotnie na koncertach. I widziałem sporo pustych miejsc na sali. Z faktu, że chętnych jest więcej niż miejsc wynika jedynie, że sala jest za mała, a nie to, że płocczanie szaleją za orkiestrą. Taki wniosek podsuwa mi moja inteligencja. Natomiast z faktu, że przed rozpoczęciem sprzedaży zamówiono 250 karnetów wynika jedynie, że 250 osób chciało mieć pewność, że tych karnetów dla nich wystarczy. Jak widać, wszystkie nie zostały zarezerwowane, zostało jeszcze 20, czyli wszyscy, którzy koniecznie chcieli je mieć, zakupiliby je także bez wcześniejszej rezerwacji. :-)) Jeszcze raz zwrócę uwagę na proporcje: 250 karnetów na 128.000 mieszkańców. Płocczanie nie szaleją za orkiestrą. Bliższe prawdy byłoby stwierdzenie, że jest grupa płocczan, która chce mieć możliwość uczestnictwa w każdym koncercie, a wie, że liczba miejsc jest ograniczona. Dobra dostępne w niewielkiej liczbie zawsze są w cenie. Założę się, że gdyby powstała filharmonia z taką liczbą miejsc, że bez problemu pomieściła by wszystkich chętnych do słuchania koncertów, wtedy z czasem zapotrzebowanie na karnety wyraźnie by spadło. Ludzie mieliby świadomość, że bilet i tak kupią przed samym koncertem, i że wysłuchają go z przyzwoitego miejsca. Myślę, że źródłem popularności POS nie jest repertuar, który jest bardziej popularny niż klasyczny, ale właśnie fakt odbywania koncertów na sali, gdzie nie mogą zmieścić się wszyscy chętni (dodajmy, że nie tak znowu liczni). No i promocja, jaką robi POS Gazeta pisząc, jakie to tłumy walą na koncerty. To stworzyło pewien snobizm, poczucie, że tam trzeba bywać. Niezależnie od tego, co i jak grają i czy samemu ma się słuch, czy dębowe ucho. :-)) Jeszcze podkreślę, że ok. 128 tys. minus 250 (albo minus 500-600 osób) płocczan za orkiestrą nie szaleje. Jeśli cała populacja miasta to niewłaściwe tło do porównań, to napiszę, że według ostrożnych szacunków w Płocku jest ponad 10.000 ludzi z wyższym wykształceniem. I na takim tle liczba "fanów" POS nie rzuca na kolana. I nie można zakładać, że wszyscy pozostali z tych 10.000 są troglodytami z dyplomami wyższych uczelni. Dodam jeszcze, że nie wiadomo, jaki odsetek słuchaczy przyjeżdża spoza Płocka (choćby z okolicznych miejscowości typu Słupno), a w tych 500-600 słuchaczy może ich być licząca się reprezentacja. Czy więc można na podstawie tych liczb i faktów pisać, w stylu nomen omen "Faktu", że płocczanie szaleją za orkiestrą? Można, bo papier wszystko przyjmie. Tylko po co? Żeby dowartościować tych nielicznych melomanów i nieco większą garstkę snobów? :-)) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: antyPis 200 osob buahaha IP: *.157.c69.petrotel.pl 09.12.08, 09:10 Ale mi rezultat...Te 200 osob bedzie ciekawie wygladac w sali na np 1000 miejsc:D:D:D Czy wtedy napiszecie: ludzie nie trawia naszej orkiestry??Po co pisac o tych pseudo muzykach, bo nie rozumiem<lol> Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: stały bywalec Re: Płocczanie szaleją za orkiestrą IP: *.075.c84.petrotel.pl 09.12.08, 13:15 wolne miejsca w sali koncertowej? romus ty nie byłes na koncercie od wieków, no chyba zeby zaliczyc spiewanie w chorze koled, ale to bylo jakie 2 lata temu,nieprawdaż? wiec nie pier...cz tu farmazonów ze chodzisz na koncerty.. i czytaj ze zrozumieniem tekst, bo tam wyraźnie powiedziane, że gdyby sala była większa i miejsca atrakcyjniejsze to sprzedane byłoby i pół tysiąca, a te pozostałe bilety rozejdą się w mig i sale moment dopełniają z dostawka mi do 600 osób:) takie fakty romuś,a zeby to widzeć trzeba bywać romuś ,bywać.. twoje wywody psu na bude, kazdy to widzi hej! Odpowiedz Link Zgłoś
roman_j Re: Płocczanie szaleją za orkiestrą 09.12.08, 13:50 Gość portalu: stały bywalec napisał(a): > wolne miejsca w sali koncertowej? romus ty nie byłes na koncercie > od wieków, no chyba zeby zaliczyc spiewanie w chorze koled, ale to > bylo jakie 2 lata temu,nieprawdaż? wiec nie pier...cz tu > farmazonów ze chodzisz na koncerty.. Gratuluję panu Mieczykowskiemu publiczności. Jeśli jesteś rzeczywiście stałym bywalcem, to stanowisz wyjątek od reguły mówiącej, że muzyka łagodzi obyczaje. :-)) Na koncertach nie bywam, od kiedy POS przestała grywać klasyczną muzykę poważną, a przerzuciła się na repertuar lekki, łatwy i przyjemny. Takie orkiestrowe "umpa-umpa", czyli schlebianie niezbyt wysokim gustom słuchaczy. Efekty tego posunięcia są widoczne: frekwencja wzrosła. Ale coś za coś. W rezultacie spadł poziom, bo nie można od tak licznej i niewyrobionej muzycznie publiczności wymagać zbyt wiele. :-)) Z chórem kolędy śpiewałem w zeszłym roku. Widać pamięć, podobnie jak kultura, nie jest Twoją mocną stroną. ;-)) > i czytaj ze zrozumieniem tekst, bo tam wyraźnie powiedziane, że > gdyby sala była większa i miejsca atrakcyjniejsze to sprzedane > byłoby i pół tysiąca, To, ile byłoby sprzedane, gdyby sala była większa, to dziennikarskie (lub dyrektorskie) spekulacje. Tyle samo warte, co moje, więc nie muszę ich czytać. Wolę sformułować własne. :-)) > a te pozostałe bilety rozejdą się w mig i sale moment dopełniają z > dostawka mi do 600 osób:) I niech im idzie na zdrowie. :-)) > takie fakty romuś,a zeby to widzeć trzeba bywać romuś ,bywać.. Trafiłeś w samo sedno. Trzeba bywać. Nie trzeba słuchać, nie trzeba się znać. Samo bywanie wystarcza... :-)))) > twoje wywody psu na bude, kazdy to widzi A jednak uznałeś, że są na tyle poważne, że warto je zdeprecjonować. Sam więc sobie przeczysz. :-)) Odpowiedz Link Zgłoś
ciffan Re: Płocczanie szaleją za orkiestrą 09.12.08, 14:06 roman_j napisał: > Na koncertach nie bywam, od kiedy POS przestała grywać klasyczną muzykę poważną, a przerzuciła się na repertuar lekki, łatwy i przyjemny. Takie orkiestrowe "umpa-umpa", czyli schlebianie niezbyt wysokim gustom słuchaczy. Czyli inaczej, twoja interpretacja brzmi: jak olewa orkiestrę, znaczy, że cham, bo go muzyka nie wzrusza; a jak ktoś jednak tam chadza, żeby posłuchać tego i owego, to również cham, bo się kompletnie na muzyce nie zna! Czyli co: do teatru dramatycznego nie chodzić, bo grywa jeno farsy. Do kina nie chodzić, bo leci Dżejms Bond, bajki i horrory. Na mecze nie chodzić, bo jest się kibolem. Cóż tu więc robić, typowego dla człowieka z wykształceniem wyższym w tym średniej wielkości mieście, aby nie być zaszufladkowanym przez bicz na forumową głupote? Może pisać na forum często i namiętnie? > Trafiłeś w samo sedno. Trzeba bywać. Nie trzeba słuchać, nie trzeba się znać. > Samo bywanie wystarcza... :-)))) Dobrze, że ty nigdzie nie bywasz, nikt cię nie zaszufladkuje i gombrowiczowskiej gemby nie przyprawi. Odpowiedz Link Zgłoś
roman_j Re: Płocczanie szaleją za orkiestrą 09.12.08, 21:39 ciffan napisał: > Czyli inaczej, twoja interpretacja brzmi: Przywróćmy właściwą terminologię i zaimki dzierżawcze. Interpretacja jest Twoja. Moja była opinia czy też wypowiedź. :-)) > jak olewa orkiestrę, znaczy, że cham, bo go muzyka nie wzrusza; a > jak ktoś jednak tam chadza, żeby posłuchać tego i owego, to > również cham, bo się kompletnie na muzyce nie zna! Bardzo ciekawa interpretacja. Ale nie mojej wypowiedzi. :-)) > Czyli co: do teatru dramatycznego nie chodzić, bo grywa jeno > farsy. Bardzo lubię chodzić na farsy, ale nie znam teatru, który grywałby tylko ten gatunek. Chyba, że nazywa się "Teatr farsy" i ma taką specjalizację. A jeśli piłeś do płockiego teatru, to fakt, że rzadko grają w nim coś ambitniejszego, dlatego też rzadko tam bywam, ale jednak. :-)) > Do kina nie chodzić, bo leci Dżejms Bond, bajki i horrory. Na wymienione przez Ciebie gatunki i serie filmowe nie chodzę. Ale nie musisz mnie naśladować. :-)) > Na mecze nie chodzić, bo jest się kibolem. Na mecze chodziłem 7 lat. Nie czułem, nie czuję się kibolem i chyba nikt, kto mnie na meczach widywał takim słowem by mnie nigdy nie określił. Ale z kibicowania po prostu wyrosłem. W pewnym momencie przestało mnie to już interesować. Podobno ludzie zmieniają się co 7 lat. :-)) > Cóż tu więc robić, typowego dla człowieka z wykształceniem wyższym > w tym średniej wielkości mieście, aby nie być zaszufladkowanym > przez bicz na forumową głupote? Odpowiem na pierwszą część pytania, bo tego, co napisałeś po słowie "aby" nie rozumiem. Po pierwsze nie zachowywać się "typowo dla człowieka z wykształceniem wyższym", ale robić to, co sprawia przyjemność. Oprócz wymienionych przez Ciebie przybytków można w Płocku iść jeszcze do Płockiej Galerii Sztuki, można iść do kawiarni spotkać się z przyjaciółmi (lub do pubu; wedle gustu), można iść do Książnicy na spotkanie z kimś ciekawym, można iść do Muzeum Mazowieckiego obejrzeć jakąś wystawę czasową. Można iść do Katedry, bo jeśli tam odbywa się jakiś koncert, to zwykle na przyzwoitym poziomie. No a jeśli tego wszystkiego jest za mało, to zawsze można iść do biblioteki po książkę. Biblioteka to takie demokratyczne miejsce, gdzie w jednym pomieszczeniu można znaleźć i harlequina i Dostojewskiego. Każdy bierze to, co mu odpowiada i konsumuje w domowym zaciszu. :-)) > Może pisać na forum często i namiętnie? Można. Choć to czasami trudno nazwać rozrywką. > Dobrze, że ty nigdzie nie bywasz, nikt cię nie zaszufladkuje i > gombrowiczowskiej gemby nie przyprawi. Jestem szufladkowany wielokrotnie częściej i więcej niż Ty. A dorobionych mi gemb mam liczną kolekcję na podorędziu. Ty zaś właśnie dorabiasz mi kolejną. ;-)) Odpowiedz Link Zgłoś
ciffan Re: Płocczanie szaleją za orkiestrą 10.12.08, 08:15 roman_j napisał: > > jak ktoś jednak tam chadza, żeby posłuchać tego i owego, to > > również cham, bo się kompletnie na muzyce nie zna! > Bardzo ciekawa interpretacja. Ale nie mojej wypowiedzi. :-)) Pierwsze zdanie wyjąłem z palca. Drugie jednak, z wyłączeniem przyrównania kogoś do chama, jest wyjęte z twojej wypowiedzi. Napisałeś, że ludzie chodzący na koncerty nie znają się na muzyce: "Takie orkiestrowe "umpa-umpa", czyli schlebianie niezbyt wysokim gustom słuchaczy. Efekty tego posunięcia są widoczne: frekwencja wzrosła. Ale coś za coś. W rezultacie spadł poziom, bo nie można od tak licznej i niewyrobionej muzycznie publiczności wymagać zbyt wiele. :-))" Co do poniższych tekstów, to nie było moim zamiarem ustawiać ciebie jako potencjalnego odbiorcy kultury, nie oczekiwałem więc, że odniesiesz się w pierwszej osobie do każdego przypadku z osobna. Chodziło mi raczej o to, że, odnosząc się do gremialnego głosu ludu na tym forum (wiem, że nie jest reprezentatywne, jednak pisząc tutaj odnoszę się do głosów stąd). > > Czyli co: do teatru dramatycznego nie chodzić, bo grywa jeno > > farsy. > specjalizację. A jeśli > piłeś do płockiego teatru, to fakt, że rzadko grają w nim coś ambitniejszego, dlatego też rzadko tam bywam, ale jednak. :-)) Właśnie do płockiego teatru piłem. Repertuar jest, łagodnie mówiąc, cienki. Jednak _jeśli_ ktoś nie zna go na wylot, to _może_ iść na przedstawienie. Opinię wyrobi sobie po odbytym spotkaniu "z kulturą". Podejrzewam, że zmiana repertuaru i odpowiednie nagłośnie nowych pozycji skutkowałyby zwiększeniem obsady na widowni. Tu sytuacja ma się, według mnie, odwrotnie do POSu. Ludzie nie chodzą, choć jest gdzie, ale nie ma na co. > > Do kina nie chodzić, bo leci Dżejms Bond, bajki i horrory. > Na wymienione przez Ciebie gatunki i serie filmowe nie chodzę. Ale nie musisz mnie naśladować. :-)) Uważam, że mimo wszystko lepiej iść do kina na Bonda, niż obejrzeć ten film ściągnięty z internetu. A że nic innego nie ma, to już inny temat. > > Na mecze nie chodzić, bo jest się kibolem. > Na mecze chodziłem 7 lat. Nie czułem, nie czuję się kibolem i chyba nikt, kto mnie na meczach widywał takim słowem by mnie nigdy nie określił. Ale z kibicowania po prostu wyrosłem. W pewnym momencie przestało mnie to już interesować. Podobno ludzie zmieniają się co 7 lat. :-)) Sam również nie jestem kibicem, natomiast drażni mnie uporczywa propaganda mediów, która jednostronnie traktuje kibicowanie jako przestępstwo. Pokazuje najchętniej bójki, zadymy, ustawki, demolki. I sama się tą przemocą karmi, bo przecież czas antenowy to pieniążki. > > Cóż tu więc robić, typowego dla człowieka z wykształceniem wyższym w tym średniej wielkości mieście, aby nie być zaszufladkowanym przez bicz na forumową głupote? > Odpowiem na pierwszą część pytania, bo tego, co napisałeś po słowie "aby" nie rozumiem. "Przyrównałem cię" do sygnaturki pewnego osobnika, który nie wiedzieć czemu obrał sobie taki podpis, choć czyni wręcz przeciwnie. Bo uważam, że ty jesteś tutaj takim biczem. No - powiedzmy, pogromcą :] A w ogóle, to to było pytanie retoryczne i zgryźliwe. Jak i większość postu, którą z niewiadomych mi przyczyn odczytałeś dosłownie i bez dystansu :/ Nie odniosę się wobec tego do twoich propozycji, gdyż są mi znakomicie znane i nie uważam ich za przedmiot dysputy (dyskusja o aksjomatach jest narażeniem się na śmieszność). > > Może pisać na forum często i namiętnie? > Można. Choć to czasami trudno nazwać rozrywką. Czasem to ciężka, syzyfowa robota ;] > > Dobrze, że ty nigdzie nie bywasz, nikt cię nie zaszufladkuje i > > gombrowiczowskiej gemby nie przyprawi. > Jestem szufladkowany wielokrotnie częściej i więcej niż Ty. Czy częściej? Na pewno, gdyż piszesz więcej postów ode mnie. Ale czy więcej? Nie sądzę. > A dorobionych mi gemb mam liczną kolekcję na podorędziu. Ty zaś właśnie dorabiasz mi kolejną. ;-)) Nieumyślnie, kajam się :] Odpowiedz Link Zgłoś
roman_j Re: Płocczanie szaleją za orkiestrą 10.12.08, 20:45 ciffan napisał: > Pierwsze zdanie wyjąłem z palca. Drugie jednak, z wyłączeniem > przyrównania kogoś do chama, jest wyjęte z twojej wypowiedzi. Nie jest. Jest Twoją interpretacją mojej wypowiedzi. > Napisałeś, że ludzie chodzący na koncerty nie znają się na muzyce: Nie wiem dlaczego utożsamiasz gust z wiedzą. Moim zdaniem można mieć wiedzę na temat muzyki, ale gustować w disco-polo. Wielu wykonawców tej muzyki pokończyło szkoły muzyczne. Można też mieć wyrafinowany gust, a nie mieć formalnego wykształcenia muzycznego. Jedno drugiego nie wyklucza, więc nie zgadzam się z Twoją opinią, że kiedy zarzucam POS schlebianie niskim gustom słuchaczy, to jednocześnie sugeruję, że nie znają się oni na muzyce. :-)) > Co do poniższych tekstów, to nie było moim zamiarem ustawiać > ciebie jako potencjalnego odbiorcy kultury, nie oczekiwałem więc, > że odniesiesz się w pierwszej osobie do każdego przypadku z osobna. Nie szkodzi. To moja licentia poetica. Uznałem, że odnosząc się do konkretnego przypadku, czyli siebie, lepiej przekażę to, co chcę przekazać. :-)) > Właśnie do płockiego teatru piłem. Czyli dobrze Ci odpowiedziałem. :-)) > Repertuar jest, łagodnie mówiąc, cienki. Częściowo się zgadzam. > Jednak _jeśli_ ktoś nie zna go na wylot, to _może_ iść na > przedstawienie. Opinię wyrobi sobie po odbytym spotkaniu "z > kulturą". Podejrzewam, że zmiana repertuaru i odpowiednie > nagłośnie nowych pozycji skutkowałyby zwiększeniem obsady na > widowni. Tu sytuacja ma się, według mnie, odwrotnie do POSu. > Ludzie nie chodzą, choć jest gdzie, ale nie ma na co. Zwróć więc też uwagę na jeszcze dwie rzeczy. Po pierwsze wokół POS zrobiono wiele dobrej atmosfery. Porównaj sobie, jak pisze się w Płocku o POS, a jak o teatrze. To też ma znaczenie. Na dodatek uważam, że w Płocku jest moda na orkiestrę. I choć przymiotnik "symfoniczna" jest dużo na wyrost, to jednak sprawia, że słuchacze czują się dowartościowani i są przekonani, że obcują z Prawdziwą Sztuką wysokich lotów. Nie bez znaczenia jest też deficyt miejsc na auli Szkoły Muzycznej szeroko podkreślany w kolejnych publikacjach. Dobra trudno dostępne są zawsze bardziej pożądane niż te, które można zdobyć bez problemu. :-)) > Uważam, że mimo wszystko lepiej iść do kina na Bonda, niż obejrzeć > ten film ściągnięty z internetu. A że nic innego nie ma, to już > inny temat. Nie miałem na myśli tego, że wolę obejrzeć te filmy ściągnięte z Internetu. Przedkładam zdecydowanie salę kinową nad ekran komputera. Po prostu w ogóle nie gustuję w takich produkcjach. > Sam również nie jestem kibicem, natomiast drażni mnie uporczywa > propaganda mediów, która jednostronnie traktuje kibicowanie jako > przestępstwo. Ja nie zauważyłem takiego traktowania. Ale nie odbieram innym prawa do takiej interpretacji przekazów medialnych. > Pokazuje najchętniej bójki, zadymy, ustawki, demolki. I sama się > tą przemocą karmi, bo przecież czas antenowy to pieniążki. Przemoc jest medialna i dotyczy to nie tylko przemocy, do której dochodzi na stadionach. > "Przyrównałem cię" do sygnaturki pewnego osobnika, który nie > wiedzieć czemu obrał sobie taki podpis, choć czyni wręcz > przeciwnie. Bo uważam, że ty jesteś tutaj takim biczem. No - > powiedzmy, pogromcą :] Może i tak. Ale ja sobie takiego celu na sztandar nie wypiszę. Nie walczę z głupotą, bo taka wojna jest z definicji z góry przegrana. Ja raczej prowadzę działania zaczepno-obronne. Czasami dla rozrywki, czasami z wewnętrznej potrzeby. > A w ogóle, to to było pytanie retoryczne i zgryźliwe. > Jak i większość postu, którą z niewiadomych mi przyczyn odczytałeś > dosłownie i bez dystansu :/ Mogłem odpowiedzieć zgryźliwością na zgryźliwość. Ale wolałem dać odpowiedź konstruktywną, choć pytanie było retoryczne. Pozostawienie tego pytania bez odpowiedzi, byłoby formą kapitulacji, a do tej nie czułem się jeszcze zmuszony. :-)) > Nieumyślnie, kajam się :] Nie ma za co. Wspomniałem o tym tylko po to, żeby odparować zarzut. Przyjmuję to szufladkowanie i dorabianie gemb jako nieuniknione koszta aktywnego udzielania się na forum. Ale rezerwuję sobie prawo do przypominania innym grzechów, które ci wyliczają mnie, jakby sami byli bez winy. ;-)) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: *** Re: Płocczanie szaleją za orkiestrą IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.12.08, 14:37 roman_j napisał: >> Z chórem kolędy śpiewałem w zeszłym roku. Widać pamięć, podobnie jak kultura, > nie jest Twoją mocną stroną. ;-)) > Hm... tak sobie podglądam, skoro śpiewasz kolędy , to również obchodzisz święta. To skąd w Tobie tyle niewiary? Odpowiedz Link Zgłoś
roman_j Re: Płocczanie szaleją za orkiestrą 09.12.08, 21:19 Gość portalu: *** napisał(a): > Hm... tak sobie podglądam, skoro śpiewasz kolędy , to również > obchodzisz święta. Jedno z drugiego wcale nie wynika. Śpiewam to, co chór ma w repertuarze i sprawia mi to wiele frajdy. Co więcej, zdarza mi się także uświetniać z chórem msze. Święta jednak rzeczywiście obchodzę w tym sensie, że podobnie jak znakomita większość wierzących w tym czasie odpoczywam i za dużo jem. Natomiast nie mają one dla mnie żadnego wymiaru religijnego. > To skąd w Tobie tyle niewiary? Nigdy się nad tym nie zastanawiałem, więc nie odpowiem. A nie zastanawiałem się pewnie dlatego, że uważam ten stan za naturalny i uważam go za pewien etap w rozwoju następujący po etapie wiary. To trochę tak, jak z wiarą w świętego Mikołaja. Dzieci wierzą, że przynosi prezenty, a potem dowiadują się, że świętego Mikołaja nie ma. Ja poszedłem tylko krok dalej, bo nie wierzę ani w świętego Mikołaja, ani w jego mocodawcę. :-)) Zaprotestuję może tylko przed stwierdzeniem, że jest we mnie tyle niewiary. We mnie po prostu nie ma wiary, a to nie to samo. Odpowiedz Link Zgłoś
ciffan Re: Płocczanie szaleją za orkiestrą 09.12.08, 14:09 roman_j napisał: > Byłem wielokrotnie na koncertach. I widziałem sporo pustych miejsc na sali. Ja również _ostatnio_ często bywałem. I widziałem wiele dostawek na każdym koncercie. Wobec powyższego nie wypada mi polemizować z kimś, kto odnosi się do innych faktów. Zresztą co ja tam wiem, skoro się na muzyce nie znam... Odpowiedz Link Zgłoś
roman_j Re: Płocczanie szaleją za orkiestrą 09.12.08, 21:08 ciffan napisał: > Ja również _ostatnio_ często bywałem. I widziałem wiele dostawek > na każdym koncercie. Gdybyś uważniej przeczytał moją kolejną wypowiedź, to pewnie wiedziałbyś, dlaczego mamy różną wiedzę na ten temat. Zresztą dziś w rozmowie z kolegą, który na koncerty chodzi także _ostatnio_ dowiedziałem się, że kiedy POS zorganizowała jeden koncert z niego ambitniejszą muzyką, to miała problem ze sprzedaniem biletów na niego. :-)) > Wobec powyższego nie wypada mi polemizować z kimś, kto odnosi się > do innych faktów. Zresztą co ja tam wiem, skoro się na muzyce nie > znam... To nie jest dyskusja o muzyce, ale o orkiestrze. Ale skoro się nie znasz, to znamienne jest, że mimo to chodzisz na koncerty POS. To niestety potwierdza moją tezę, że sukces frekwencyjny został osiągnięty kosztem obniżenia lotów w zakresie repertuaru. I dobrze, jeśli taka jest linia programowa dyrektora Mieczykowskiego. Tylko może uczciwiej byłoby przemianować POS na POR, czyli Płocką Orkiestrę Rozrywkową. :-)) A tak na marginesie, to ciekawe, jak często Płocka Orkiestra nomen omen Symfoniczna grywa symfonie? :-)) Odpowiedz Link Zgłoś
maciek.zwany.jajem Re: Płocczanie szaleją za orkiestrą 09.12.08, 21:15 Trafiłeś ciffana, czy jak kto woli w_starym_kinie, aż słychać skowyt ;-) Co to za 'melomani' co chodzą na muzykę wpadającą w ucho? To nie melomani, a czasoumilaczosluchacze. Odpowiedz Link Zgłoś
ciffan Re: Płocczanie szaleją za orkiestrą 09.12.08, 22:04 maciek.zwany.jajem napisał: > Trafiłeś ciffana, czy jak kto woli w_starym_kinie, aż słychać skowyt ;-) Co to > za 'melomani' co chodzą na muzykę wpadającą w ucho? To nie melomani, a czasoumi > laczosluchacze. Maciulku, jedyne co słychać, to ogłuszającą ciszę, która jest twoją odpowiedzią na moje posty w innym wątku :] Odpowiedz Link Zgłoś
ciffan Re: Płocczanie szaleją za orkiestrą 09.12.08, 22:00 roman_j napisał: > Zresztą dziś w rozmowie z kolegą, który > na koncerty chodzi także _ostatnio_ dowiedziałem się, że kiedy POS zorganizowała > jeden koncert z niego ambitniejszą muzyką, to miała problem ze sprzedaniem > biletów na niego. :-)) A wiesz, co mi kolega dziś powiedział? Coś zupełnie przeciwnego. Odłóżmy temat kolegów na półkę... > > Wobec powyższego nie wypada mi polemizować z kimś, kto odnosi się do innych faktów. Zresztą co ja tam wiem, skoro się na muzyce nie znam... > To nie jest dyskusja o muzyce, ale o orkiestrze. Ale skoro się nie znasz, to znamienne jest, że mimo to chodzisz na koncerty POS. To niestety potwierdza moją > tezę, że sukces frekwencyjny został osiągnięty kosztem obniżenia lotów w zakresie repertuaru. I dobrze, jeśli taka jest linia programowa dyrektora > Mieczykowskiego. Tylko może uczciwiej byłoby przemianować POS na POR, czyli > Płocką Orkiestrę Rozrywkową. :-)) Oj, roman, roman... A już myślałem, że stosując sarkazm i ironię w stosunku do innych, jesteś w stanie sam się na niej poznać... Specjalnie dla ciebie wyjaśnię łopatologicznie. To, że osobiście słucham od black sabbath, led zeppelin, opeth przez cocteau twins i dead can dance do chicka corea, jazzanovy, squarepushera i aphex twina nie znaczy, że nie lubię posłuchać na żywo grania muzyki poważnej również w jej rozrywkowej wersji. Bo lubię. Nie chodzę tam dla "pokazania się", jak przypisujesz to tamtejszym bywalcom. Być może część takich jest? Nie wiem. Nie zauważyłem. Ja i większość moich znajomych i rodziny chadzamy tam dla odczuć estetycznych, nie towarzyskich. Jeżeli uważasz, że chodzenie na koncerty do POSu jest snobizmem (tu twój cytat: "Myślę, że źródłem popularności POS nie jest repertuar, który jest bardziej popularny niż klasyczny, ale właśnie fakt odbywania koncertów na sali, gdzie nie mogą zmieścić się wszyscy chętni (dodajmy, że nie tak znowu liczni). No i promocja, jaką robi POS Gazeta pisząc, jakie to tłumy walą na koncerty. To stworzyło pewien snobizm, poczucie, że tam trzeba bywać. Niezależnie od tego, co i jak grają i czy samemu ma się słuch, czy dębowe ucho. :-)) "), to powiem tak: od kiedy to trzeba mieć ćwiczone w konserwatorium muzycznym ucho, aby chadzać na koncerty muzyczne - obojętne jakiego gatunku? Czy fakt, że nosi się buty lacoste znaczy, że do trampków adidas nie powinno się nawet przymierzać nogi??? To ty stosujesz jakieś dziwne, snobistyczne ograniczenia, wedle których muzyki poważnej powinni słuchać tylko wybrani... A cóż to za dziwne ograniczenie!? Mnie nie przeszkodziłoby, gdyby obok mnie na krześle siedział wielbiciel disco polo. A wiesz dlaczego? Bo obaj dzielimy tą samą pasję: miłość do Muzyki. I jeszcze jedna sprawa, do której się odniosę. Piszesz "Jeszcze raz zwrócę uwagę na proporcje: 250 karnetów na 128.000 mieszkańców. Płocczanie nie szaleją za orkiestrą. Bliższe prawdy byłoby stwierdzenie, że jest grupa płocczan, która chce mieć możliwość uczestnictwa w każdym koncercie, a wie, że liczba miejsc jest ograniczona." Jest w Warszawie przybytek, który nazywa się Teatr Muzyczny Roma. Grają tam różne przedstawienia, tzw. musicale ;]]], np. taki tiny.pl/6drj Podejrzewam również, że można tam kupić karnety, niestety nie dotarłem do danych, które mówią o ich liczbie. W teatrze jest ok. 900 miejsc siedzących. Warszawa ma ok. 1 700 000 mieszkańców. Porównując stosunek ilości miejsc w Szkole Muzycznej do ilości mieszkańców Płocka oraz ilość miejsc w Romie do zameldowanych mieszkańców Warszawy oraz porównując oba ilorazy do siebie wyjdzie nam, że iloraz warszawski jest o rząd wielkości mniejszy od płockiego. Czyżby to znaczyło, że Warszawiacy nie szaleją za Romą? Albo że szaleją dziesięć razy mniej od Płocczan? Pozostawię te pytania bez odpowiedzi, gdyż wierzę, że takowej nie potrzebują... Nie będę pisał, że przedstawienia Romy są hitem każdego sezonu. Że walą na nie tłumy. Że media rozpisują się o nich w superlatywach, że zbierają pochlebne recenzje nie tylko publiczności ale także krytyków. To wszystko jest truizmem i każdy, kto choć trochę interesuje się kulturą wie to doskonale. Napiszę za to, że przykład Romy jest analogiczny w odpowiedniej skali do POSu. Ponieważ musicale to rozrywka w najczystszej postaci. :] Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: WojtekK Re: Płocczanie szaleją za orkiestrą IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.12.08, 22:04 > > Byłem wielokrotnie na koncertach. I widziałem sporo pustych miejsc > na sali. > > Ja również _ostatnio_ często bywałem. I widziałem wiele dostawek na > każdym koncercie. Jedno nie wyklucza przeciez drugiego. Na koncercie zostaje kilkanascie - kilkadziesiat wolnych miejsc numerowanych i przed rozpoczeciem przesiadaja sie na nie ludzie z dostawek. Bilety sa sprzedane / rozdane ale czesc ludzi nie przychodzi. WojtekK Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: WojtekK Re: Płocczanie szaleją za orkiestrą IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.12.08, 21:52 Kupujac karnet jeden koncert kosztuje 17 zlotych - pewnie taniej niz bilet do kina. Bilet kosztuje czesto 20 zlotych albo mniej. Moim zdaniem karnety i bliety tez sa za tanie a ilosc miejsc bardzo ograniczona. Dlatego czesc ludzi kupuje je a potem nie przychodzi na koncert. Czesto nie ma innej mozliwosci - bilet trzeba rezerwowac miesiac przed koncertem a nie wiadomo wtedy czy akurat to konkretne popoludnie bedzie nie bedzie zajete czyms innym. WojtekK Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ~j czyje pory? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.12.08, 00:38 "Cztery Pory Roku" Rossiniego? 'Koszerna' trzyma poziom. Oby tak dalej... Odpowiedz Link Zgłoś
mordasa Re: Potrzebna sala! 09.12.08, 07:26 Budowa obiektu dla instytucji kultury to konieczność! Pan prezydent powinien się dobrze zastanowić bo temat nie dotyczy tylko Orkiestry , ale innych instytucji kultury (Płocki ośrodek kultury i sztuki i Młodziezowy Dom Kultury),które pracują w fatalnych warunkach lokalowych. Prezydent sprawuje swój urząd już 6 lat i w tym temacie nie zrobił kompletnie nic. To wstyd, żeby kultura była w taki sposób traktowana. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: z boku Płocczanie szaleją za orkiestrą IP: *.gprs.plus.pl 09.12.08, 14:28 Nie wiem jak Państwo piszący tutaj, ale ja osobiście mam okazję uczestniczyć w koncertach w innych miastach, które sa duzo większe od Płocka i daj Boże każdemu z nich, żeby tam też tak chętnie ludzie chodzili na koncerty. Orkiestra jest dla ludzi, więc czynienie jej zarzutów że gra taki czy inny repertuar mija się z celem. Do chadzania na koncerty nikt nikogo nie zmusza, tym bardziej jeszcze że robi się to za własne pieniądze kupując bilety. Cieszyć się należy że ludzie wolą iść na koncert niż np: spędzać czas w kolejnej galerii czy siedzieć w domu przed telewizorem. Poziom też jest odpowiedni, gdyż każdą rzecz trzeba grać na poziomie i tę lekką i te trudniejszą w odbiorze. Obserwuję orkiestrę od dłuższego czasu i przyznam że w tych nienajlepszych przecież dla kultury czasach radzi sobie coraz lepiej. Tym bardziej dlatego powinno sie o nią dbać, żeby mogła się dalej rozwijać. Odpowiedz Link Zgłoś
fifrak85 Re: Płocczanie szaleją za orkiestrą 09.12.08, 15:05 widzę że roman_j po prostu nie uważa że w Płocku mogą być ludzie kulturalni lub kultury wyższej spragnieni. W związku z czym inwestowanie w szeroko pojętą kulturę jest bezsensowne bo po co ? Czy wybudowanie kościoła spowoduję zwiększenie liczby świętych, czy filharmonia zwiększy liczbę melomanów ? Sprawdźmy. Jak nie będzie widać efektów otworzymy w filharmoni galerie handlową Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: meloman Płocczanie szaleją za orkiestrą IP: *.075.c85.petrotel.pl 09.12.08, 22:42 Jest program, jest oferta dla ludzi to chodzą. jakby byl poziom niski to by nie chodzili. Do tetru nie chcą chodzic bo tam nic ciekawego sie niedzieje. Za to ostatnio byłem w listopadzie na symfonii włoskiej Mendelshoona i koncercie fortepianowym Beethovena grala pianistka z Japonii i podobało mi się bardzo chociaż za znawce się nie uważam, wszystkie miejsca byly zajęte i jeszczze sporo osób siedziało na krzesełkach po bokach. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: MJUZYSZYN Płocczanie szaleją za orkiestrą IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.12.08, 08:15 Z wielką chęcią posłucham "CZTERECH PÓR ROKU" - Rossiniego?!?!?! Czy w tej gazecie wiedzą kto to napisał?????? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: NATYCHACZ Płocczanie szaleją za orkiestrą IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.12.08, 08:21 A ja chciałem tylko przypomnieć, że Płocka Orkiestra Symfoniczna to Instytucja Kultury Finansowana ze środków Urzędu Miasta Płocka. Dziękuję za uwagę :-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: płocczanin Re: Płocczanie za orkiestrą IP: *.plock.mm.pl 10.12.08, 09:04 Pisałem juz kilkakrotnie. Filharmonia to budynek przeznaczony do słuchania muzyki wykonywanej na żywo przez orkiestrę i chóry. Sala powinna mieć dobre warunki akustyczne i techniczne. Takiego stanu nie zapewni najlepszy zestaw audio jaki możemy posiadać w domu. Wybóru rodzaju muzyki i tak dokona słuchacz kupujący lub nie bilet za wejście. Tęskonota za istnieniem filharmonii bierze sie również z próby ucieczki od rzeczywistości pełnej swarów. Czas spędzony podczas koncertu pozwala Umysłowi oczyścić się i dać ukojenie. Czujemy przecież, że uczestnictwo w celebrze Mszy Świętych , gdzie muzyka na organach i chór, tworzą poczucie Jedności w Bogu. Istnieje w kościołach i przestrzeń sceny dźwiękowej dookólnej. I tak jest niezależnie od wyznawanej religii. To siła Sacrum. Dar Boga dla ludzi. Kompozytor tworząc muzykę był w natchnieniu obdarzony darem Ducha Świętego. Zawsze były spory w doborze rodzajów muzyki. Do filharmonii chodzi Człowiek. Nie musi być znawcą kwinty górnej czy dolnej. Ale może kochać muzykę i jej pragnąć. Pozwólmy dokonywać wyboru wg stanu ducha potrzebującego. Natomias mozna zaobserwowac coś złego.... muzycy często wypełniaja role trefnisiów, w rodzaju sitcomów... Ale i tu słuchacz dokona wyboru poprzez bilety... Jeżeli będzie koncert w stylu jakieś gwiazdy jak w tv lub Rynkowski... po prostu nie przyjdę. To nie Ten system.... Nie należy kolejny raz wynajdować Odkrytego. muzyka klasyczna przetrwa. Filharmonia w Płocku jest potrzebna od zawsze... Odpowiedz Link Zgłoś
ciffan Re: Płocczanie za orkiestrą 10.12.08, 11:25 Gość portalu: płocczanin napisał(a): > Sala powinna mieć dobre warunki akustyczne i techniczne. > Takiego stanu nie zapewni najlepszy zestaw audio jaki możemy posiadać w domu. > Wybóru rodzaju muzyki i tak dokona słuchacz kupujący lub nie bilet za > wejście. > Czas spędzony podczas koncertu pozwala Umysłowi oczyścić się i dać ukojenie. > Zawsze były spory w doborze rodzajów muzyki. Do filharmonii chodzi Człowiek. Nie musi być znawcą kwinty górnej czy dolnej. Ale może kochać muzykę i jej pragnąć. > Pozwólmy dokonywać wyboru wg stanu ducha potrzebującego. Zgadzam się z tym wszystkim. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: płocczanin Re: Płocczanie za orkiestrą IP: *.plock.mm.pl 10.12.08, 20:04 ciffanie dziękuję. Muzyki słucham od 14 roku życia i przeszedłem całą technikę w miarę postępu technologii. Sam robiłem również i wzmacniacze lampowe, kolumny. Mam na czym słuchać Vangelisa i wszystkie moje wiersze powstały podczas takiego przeżycia słuchania... ale pamiętam muzykę z filharmonii w Bydgoszczy. Tego zapomnieć się da. Ani powtórzyć w domu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: czarny kot Płocczanie szaleją za orkiestrą IP: *.122.c94.petrotel.pl 10.12.08, 09:19 Za dwa lata będzie nowa hala widowiskowo-sportowa /nie będzie już Wisły Płock/ - będzie ją można adaptować na Filharmonię i ośrodek sztuki :)) To as w rękawie Milewskiego!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: płocczanin Re: Płocczanie za orkiestrą IP: *.plock.mm.pl 10.12.08, 10:40 O czym piszesz!!! Filharmonia sala widowiskowa? Litości. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: juppi Płocczanie szaleją za orkiestrą IP: *.057.c80.petrotel.pl 10.12.08, 17:01 Byłem dziś zam/owić bilet na 9 stycznia, zostały dostawki. Karnety już się skończyły, ale sympatyczna pani w kasie poinformowała że ilość będzie zwiąkszona do ponad 300 -tu bo na tyle ma na razie rezerwacji. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: hanka Re: Płocczanie szaleją za orkiestrą IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.12.08, 19:26 o co chodzi z tą orkiestrą Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: popieram POS Re: Płocczanie szaleją za orkiestrą! IP: *.055.c82.petrotel.pl 14.12.08, 20:06 A o to chodzi, że Płocka Orkiestra Symfoniczna(kiedyś Kameralna) jest najlepszą instytucją kulturalną w Płocku, biletów na jej koncerty nie można dostać, większość miejsc zajmują stali bywalcy z karnetami, ale nadal nie ma stałej siedziby, była już w TEATRZE DRAMATYCZNYM, teraz jest tymczasowo w Szkole Muzycznej, a co dalej będzie nie wiadomo, ponieważ włodarze miasta wydali 22 mln. zł na amfiteatr zamiast zapewnić grunt i rozpocząć budowę płockiej filharmonii w centrum miasta na terenie b.manhatanu pomiędzy Kobylińskiego a Ostatnią. I tylko orkiestry żal. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mikolaj Płocczanie szaleją za orkiestrą IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.12.08, 21:17 moze niech ta orkiestra sie najpierw nauczy grac bo jak ma takie g...o grac jak profanowanie IX symfonii w katedrze to lepiej niech gra w szachy , IX symfonia z jedna proba? plocczanie obudzcie sie !! w Warszawie by ich jajami obrzucili , znajomy zasluzony muzykolog , facet po 70 , dzentelmen , strasznie klął.. zaprosta se dode i wyda gdzie do filharmonii? glucha maso u nich czajkowski jest nieodroznialny od mahlera , a bach od stawinskiego .to sa żępoły kiepskie i leniwe, kierownictwo bez pomyslu , chcecie orkiestry ? to sobie posluchajcie AUKSO . to jest klasa , w Bielsku Bialej !!! Nie dajcie z siebie robic chamów Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tfu Re: Płocczanie szaleją za orkiestrą IP: *.111.c87.petrotel.pl 16.12.08, 23:30 ty mikołał ciemna maso, bez pojecia o kulturze ,muzykow wyzywasz, porostaku jeden, sam nie odrózniasz dody od bacha, dla ciebie to jedno tepaku jeden, IX symfonia po jakiej probie? ty nie wiesz co to próba matole Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mikolaj Re: Płocczanie szaleją za orkiestrą IP: *.042.c92.petrotel.pl 17.12.08, 08:50 zasluzony muzykolog nie poznal utworu znawco ! tak to bylo zagrane, ty sobie kup pare plyt i poslucha jak to gral onegdaj lipski gewandhaus , jak sie chce wydarzenie zrobic z wykonania takiego czołgu wsrod symfonii jak IX beethovena to trzeba k...a miec czas i koncepcje a nie chor wysiada z autobusu , didu , didu i jazda , jak sie gra kurza wasza beetovena jak haydna to kto tu jest wiekszy "porostak", jak ta orkiestra zagra wszystko to niech lepiej gra w karty, grajcie ludziom lehara to wam dobrze wychodzi , filharmonia ! zeby trafic do filharmonii trzeba cwiczyc, duzo cwiczyc!!! Odpowiedz Link Zgłoś
aundo Re: Płocczanie szaleją za orkiestrą 17.12.08, 18:42 Hm, nie wiem czy byłeś na koncercie w katedrze, ale ja odniosłem lepsze wrażenie i doprawdy nie wiem czy zagrali jedną próbę czy dziesięć i szczerze mówiąc jako słuchacza mało mnie to interesuje, ale liczy się efekt, który w ocenie / też pozwolę sie powołąć naa tzw. autorytet/ innego muzykologa - trochę młodszego:), który orkiestry z racji zagranicznego pobytu nie słyszał dawno i był zaskoczoniem zarówno solidną interpretacją , jak i wykonaniem. Myslę też, że skoro nie tak dawno orkiestra koncertowała w nowej sali koncertowej Filharmonii Łódzkiej to i w W-wie by sobie dała radę:)) Obrzucasz wyzwiskami muzyków i powołujesz się na orkiestre AUKSO. Szkoda tylko że zapomniałeś dodać - skoro jesteś tak dobrze zorientowany, że twórca tej orkiestry i jej dyrygent p.Marek Moś prowadził płockich symfoników kilka miesięcy temu podczas koncertu z Leszkiem Możdżerem i wypowiadał się na jej temat publicznie bardzo pozytywnie, a ten koncert był jednym z ciekawszych zagranych w ostatnim czasie. ps. A tak po prawdzie: orkiestra Aukso jest z miasta Tychy, nie Bielska Białej. Coś tam dzwoni - tylko w którym kościele...a wszystko żeby obrzucić wyzwiskami muzyków i ludzi którzy chodzą na koncerty - moim zdaniem patrząc na poziom tej wypowiedzi - bez powodzenia. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mikolaj Re: Płocczanie szaleją za orkiestrą IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.12.08, 19:53 to mi sie podoba , na temat , kolego zanko wykonanie IX w katedrze bylo amatorskie , haniebne i chyba trzeba byc gluchym zeby twierdzic inaczej , efekt byl ok wedle mniemania orkeistry , szefostwa i muzykow nt sluchu plocczan , grajcie koledzy operetki , wiekszosc od opery i tak nie odroznia , wazne zeby sie nadziac w garniak i odsluchac , to was nie zwalnia od nie robienia kichy , wyobrazasz ze mos mial pluc publicznie na te orkiestre ? "ploccy symfonicy " tyo brzmi dumnie ale na to trzeba zparacowac Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tfu Re: Płocczanie szaleją za orkiestrą IP: *.123.c94.petrotel.pl 18.12.08, 06:23 co ci sie podoba prostaku za ktoś prawde napisal? ja nie podoba sie to se plyty wlacz glucha maso, moś facet wie co mówi, ty bełkoczesz Odpowiedz Link Zgłoś